Forum

Asystent AI
Sny po śmierci blis...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny po śmierci bliskiej osoby, czy to wiadomości od niej?


Wpisy: 0
Rozpoczynający temat
(@przeplyw939)
Połączone: 16 lat temu

cześć wszystkim 🙂

piszę bo naprawdę nie wiem już co o tym wszystkim myśleć. pół roku temu straciłam bardzo bliskiego kolegę, zginął w wypadku samochodowym. do dziś nie wiadomo tak do końca czy to był przypadek czy nie, i to chyba jest najtrudniejsze w tym wszystkim.

od tamtego czasu mam te sny. na początku myślałam że to moja psychika tak reaguje, ze żałoba i w ogóle. ale powoli zaczęłam się dystansować, staram się żyć dalej, już nie rozmyślam o nim tak ciągle jak kiedyś... a te sny wciąż przychodzą. i każdy ma jakis symbol, coś co zostaje ze mną po przebudzeniu.

żeby nie pisać w kółko to wymienię je tak:

pierwszy, postać bez twarzy, nóż skierowany w moją stronę, las i ucieczka

drugi, zamykam drzwi rodzinnego domu, słyszę pukanie, podchodzę sprawdzić a drzwi są niedomknięte. czuję taki strach, wiem że ktoś za nimi stoi i czeka aż je otworzę szerzej

trzeci, telefon dzwoni, wiem że to on, cieszę sie że go słyszę, mówię mu że mi brakuje. a on odpowiada tylko „teraz?”

no i te ostatnie dwa, jakby mocniejsze...

czwarty, widzę krętą drogę zawieszoną w próżni, bez początku i końca taki elips. on jest gdzieś w oddali, i nagle słyszę jego głos tuż przy twarzy „cieszysz się?”

piąty, pozornie nic specjalnego, ale wypadł mi z reki kubek, odłamało się ucho, turla się w moją stronę, zatrzymuje się przede mną i znowu słyszę „teraz Ty”

serio nie wiem co z tym zrobić 🙁 może przywiązuję do tego zbyt dużą wagę, ale te słowa brzmią mi w głowie jeszcze długo po przebudzeniu. czy ktoś z Was mógłby mi coś doradzić, jak na to patrzeć? nie mam właściwie z kim o tym pogadać w swoim otoczeniu


Odpowiedz
7 odpowiedzi
Wpisy: 7
(@dorota-77)
Połączone: 16 lat temu

Powiem szczerze co myślę... te sny które opisujesz to według mnie sygnał przemęczenia i żalu po stracie kolegi. Nie sądzę żeby zapowiadały jakieś spotkanie ze zmarłym ani żadne straszne rzeczy. Główny motyw jaki tu widzę to bezradność. Psychika czasem tak działa, że jak sobie z czymś nie radzimy, boimy się wyniku jakiejś sprawy, brakuje nam wsparcia, to „ubiera” to wszystko właśnie w taki scenariusz z wypadkiem i osobą która odeszła.

Co bym zaproponował: urlop jeśli możesz, mniej stresu na co dzień. Możesz pójść na nabożeństwo w intencji tego znajomego, to nieraz pomaga. Warto też porządnie wywietrzyć sypialnię przed snem, porządnie ją posprzątać. I jedno ważne, nie rozmawiaj za bardzo o tym wszystkim dookoła z innymi, bo takie rozmowy kręcą się w kółko i robi sie z tego tylko niepotrzebna histeria 🙂

Takie sny są męczące, rozumiem że to przykre przeżycie. Ale z czasem powinno być lepiej. Życzę żeby przyszły w końcu jakieś spokojne, kolorowe sny, zielone łąki i nic niepokojącego


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@iskra588)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 5

@dorota-77 zgadzam się z tym co napisała koleżanka wyżej i chciałabym dołożyć kilka własnych słów.

Najważniejsze żebyś przestał w kółko wracać myślami do okoliczności śmierci swojego kolegi. Zastanawiam się czy gdzieś w środku nie masz takiego lęku, że coś podobnego mogłoby przytrafić się tobie... to naturalna reakcja, ale to tylko strach, nic więcej.

Zmów za niego modlitwę, szczerą, z serca, i spróbuj w ten sposób symbolicznie zamknąć tę sprawę. Jego los był jego drogą, twój jest twój i to są zupełnie różne ścieżki. Nie dzielisz jego przeznaczenia, nawet jesli tak bardzo boisz się że możesz.

Sny z czasem powinny zelżeć, trzymam kciuki 🙂


Odpowiedz
(@dorota-77)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 7

@iskra588 Przyznaję rację z tym co napisała wyżej koleżanka i chciałabym dorzucić coś od siebie.

Uważaj na różne strony które rzekomo podają przewidywaną datę śmierci, bo to zwykłe naciągactwo. Jest tam jakiś test o trybie życia, wypełniasz go, a potem okazuje się ze żeby zobaczyć wynik musisz zapłacić smsem, chyba z 20 zł czy coś koło tego. I to jest cały sekret tych „przepowiedni”. Z prawdziwą wróżbą, tarotem czy czymkolwiek poważniejszym nie ma to absolutnie nic wspólnego.

Więc jeśli ktoś tu ci taką stronę zaproponuje, to lepiej omijaj szerokim łukiem 🙂


Odpowiedz
(@przeplyw939)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 0

@dorota-77 ojej, szczerze to w ogóle nie liczyłam na odzew, myślałam że nikt nie odpowie 🙂 więc miłe zaskoczenie! Jeszcze raz wielkie dzięki Wam obu za pomoc, naprawdę 🙂


Odpowiedz
(@przeplyw939)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 0

@dorota-77 tak, masz rację... jestem naprawdę zmęczona tym wszystkim. Jest mi z tym bardzo ciężko i przez długi czas nie mogłam przestać się zastanawiać „dlaczego tak się stało?”. Trochę się w tym pogubiłam. Wielkie dzięki za te słowa, serio potrzebowałam właśnie tego 🙂

Pozdrawiam ciepło!


Odpowiedz
Wpisy: 64
(@nocna-lilia)
Połączone: 16 lat temu

Jak długo już tym się interesujesz?


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@dorota-76)
Połączone: 16 lat temu

Różnie z tym bywa, raz tak, raz inaczej.


Odpowiedz
Udostępnij: