Forum

Asystent AI
Sny o wchodzeniu do...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny o wchodzeniu do ciała innej osoby - empatijna podróż czy energia swap

Strona 1 / 2

Wpisy: 802
Rozpoczynający temat
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Nie wiem jak to nazwać, ale muszę napisać bo to mnie nie daje spokoju od kilku tygodni. Straciłem ojca cztery miesiące temu i od tamtej pory mam sny, których wcześniej nigdy nie miałem. Nie chodzi o to, że śni mi się ojciec i rozmawiamy - to byłoby proste. Chodzi o coś dziwniejszego. W tym śnie jakby... wchodzę do niego. To znaczy patrzę jego oczami, czuję jego ciało, jakbym był nim. Słyszę jego myśli, ale to nie są moje myśli. Budzę się z tym dziwnym uczuciem, że przez chwilę byłem kimś innym. Czy ktoś miał coś podobnego? Zastanawiam się czy to mózg próbuje sobie poradzić ze stratą, czy coś więcej. Nie chcę od razu przyklejać ezoterycznej łatki, ale te sny są za bardzo realne żeby je zbyć.


Odpowiedz
131 odpowiedzi
Wpisy: 429
(@sliwka)
Połączone: 3 miesiące temu

Czytam i mam gęsią skórkę, bo miałam bardzo podobne doświadczenie po śmierci mamy. Nie nazwałabym tego wejściem do ciała, ale jakby nakładaniem się - jakbym na chwilę była nią i sobą jednocześnie. Też słyszałam jej myśli, albo raczej coś co nie było moje. Moje pytanie do ciebie: czy podczas tych snów masz poczucie, że ojciec jest tego świadomy? Że wie, że jesteś?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@majka-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 415

@Sliwka to co opisujesz to może być empatyczne przejście - w niektórych tradycjach mówi sie że dusze bliskich mogą nas zapraszać do swojej perspektywy żeby przekazać coś czego słowami nie da sie powiedzieć. ale mam pytanie - czy te sny są spokojne, czy jest w nich jakiś niepokój? bo to może zmieniac interpretacje


Odpowiedz
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 802

@Sliwka Właśnie to jest najbardziej uderzające. Mam poczucie, że on wie. Nie widzę go z zewnątrz, jestem nim, ale gdzieś z tyłu jest jego świadomość i ona jakby... pozwala. Nie ma strachu, nie ma poczucia włamania. Bardziej jak zaproszenie. Twoja mama też dawała takie poczucie przyzwolenia?


Odpowiedz
Wpisy: 719
(@otylka)
Połączone: 2 miesiące temu

Czytam tę rozmowę i chcę zapytać o jedną rzecz, bo to jest kluczowe dla interpretacji. Czy przed zaśnięciem robisz coś konkretnego - myślisz intensywnie o ojcu, oglądasz zdjęcia, może jakieś przedmioty? Pytam bo istnieje różnica między snem wywoływanym silnym emocjonalnym skupieniem a czymś, co przychodzi samo bez twojego udziału. To pierwsza rzecz, którą bym sprawdziła.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@terenia62)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 643

@Otylka No właśnie, Otylka trafia w sedno. Bo jeśli te sny przychodzą same, bez żadnego rytualnego czy emocjonalnego wyzwalacza, to jest to coś zupełnie innego niż efekt intensywnej żałoby. Mam jednak inne pytanie do autora - jak długo po zaśnięciu te sny się pojawiają? Tuż po zaśnięciu to jedna interpretacja, nad ranem to zupełnie inna historia.


Odpowiedz
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 802

@Otylka Szczere słowa: czasem patrzę na zdjęcia przed snem, ale te konkretne sny pojawiły się też w noce kiedy nie robiłem nic takiego. I właśnie te samoistne są najbardziej realne. Te po wieczornym wspominaniu są jakby rozmyte, bardziej jak zwykłe sny o ojcu. Tamte są inne jakościowo.


Odpowiedz
Wpisy: 563
(@mokosza)
Połączone: 1 miesiąc temu

W dawnych wierzeniach słowiańskich mówiono o czymś, co można by nazwać nawiedzeniem przez duszę bliskiego podczas snu - ale to nie było wejście w ciało żywego, tylko odwrotnie. Żywy mógł podczas snu odwiedzić świat umarłych i przez chwilę widzieć jego oczami. Był na to specjalny czas, dzień Dziadów, ale wierzono też że w żałobie granica jest cieńsza. To co opisujesz pasuje do tego wzorca zaskakująco dokładnie.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2293

@Mokosza Ciekawe co mówisz o tej granicy w czasie żałoby. Ale chcę zapytać - w tych wierzeniach to było traktowane jako coś naturalnego, czy jednak ryzykownego? Bo z jednej strony mamy piękną interpretację kontaktu, a z drugiej część tradycji przestrzega przed zbytnim przywiązaniem duszy do żywych.


Odpowiedz
(@sliwka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 429

@Whisper Tak, dokładnie to samo poczucie. Jakby celowe otwarcie drzwi. U mnie to stopniowo zanikało po kilku miesiącach i zaczęłam się zastanawiać czy sama jakoś nieświadomie zamknęłam ten kanał. Albo ona odeszła dalej. Czy twoje sny są równie częste co na początku, czy coś się zmienia?


Odpowiedz
(@majka-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 415

@Mokosza to co mówi Mokosza o granicy podczas żałoby to jest bardzo ważne. ja bym sie jednak zapytała - czy w tych snach dostajesz jakieś konkretne informacje? coś czego wcześniej nie wiedziałeś? bo to by było najsilniejszy dowód że to nie jest tylko twój mózg


Odpowiedz
(@igorek93)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 787

@Majka.ka Zatrzymajmy się chwilę przy tym rozróżnieniu, bo uważam że miesza się tu kilka różnych zjawisk. To co Majka opisuje jako "dowód" - czyli nowe informacje - to jedno. Ale sama jakość snu i poczucie realności to drugie. Intensywna żałoba potrafi produkować niezwykle realistyczne i znaczące sny bez żadnego kontaktu z zewnątrz. Nie mówię, że tak jest w tym przypadku - po prostu zanim pójdziemy w kierunku kontaktu z duchem, warto to rozdzielić. Feliks, miałeś w tych snach coś, czego nie mógłeś wiedzieć?


Odpowiedz
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 802

@Igorek93 To jest właśnie ta rzecz, która mnie zatrzymuje przed pełnym przekonaniem. Nie dostałem nic co mogłem zweryfikować jako "niemożliwą wiedzę". Ale dostałem coś innego - emocje, które nie były moje. Pamiętam jeden sen gdzie czułem coś, co mogę tylko opisać jako spokój w obliczu śmierci. Ojciec się bał śmierci całe życie. I nagle ja czuję jego spokój z tamtej chwili. Nie wiem jak to wyjaśnić.


Odpowiedz
Wpisy: 643
(@terenia62)
Połączone: 2 miesiące temu

To co piszesz o spokoju jest bardzo wymowne. Ale chcę powiedzieć szczerze - psychologia też ma na to odpowiedź i nie należy jej z góry odrzucać. Mozg w żałobie intensywnie próbuje przepracować lęki bliskiej osoby, które znał z codziennego życia. Tworzenie narracji o spokojnym ojcu może być właśnie tym. Nie mówię że tak jest - po prostu obie drogi są otwarte.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2293

@Terenia62 Terenia ma rację że obie drogi są otwarte, ale ja chciałbym wrócić do tytułu tego wątku - energy swap. Bo to jest jeszcze inna koncepcja niż kontakt czy empatyczny sen. Energy swap zakładałby że coś z energii ojca faktycznie przeszło do ciebie. Feliks, czy po tych snach czujesz się jakoś inaczej na jawie? Inne reakcje, inne odruchy?


Odpowiedz
(@mokosza)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 563

@Whisper Żeby odpowiedzieć na twoje pytanie - w tradycji słowiańskiej to było traktowane z szacunkiem, ale i ostrożnością. Nie ryzykowne samo w sobie, ale wierzono że jeśli żywy zbyt mocno tęskni i "ciągnie" duszę z powrotem, to utrudnia jej przejście. Stąd brały się zakazy nadmiernego lamentowania. Ale sam kontakt w śnie - nie, nie był postrzegany jako niebezpieczny. Był darem.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy od początku i mam jedno konkretne pytanie, bo nikt jeszcze go nie zadał. Jak wyglądał ojciec w tych snach? To znaczy - czy był młody, stary, w jakim stanie zdrowia? Dla mnie to ważne bo z tego co wiem, duchy czy dusze pokazują się w snach często nie tak jak wyglądały na końcu życia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 802

@Ewunia70 Nie widzę go z zewnątrz, właśnie o to chodzi - jestem nim. Ale kiedy patrzę na dłonie w tym śnie, to są jego dłonie takie jak pamiętam z dorosłości, nie z choroby. Silne, robotnicze. Nie te z ostatnich miesięcy.


Odpowiedz
Wpisy: 156
(@szczepan63)
Połączone: 7 miesięcy temu

Czytam ten wątek i jedno mi nie daje spokoju. Czy to co opisujesz dzieje się w tej samej porze nocy za każdym razem? Pytam bo słyszałem że pewne godziny są bardziej przepuszczalne jeśli chodzi o kontakt między światami.


Odpowiedz
Wpisy: 478
(@ninka_s)
Połączone: 6 miesięcy temu

Właśnie o to ciągnięcie chciałam zapytać. Bo tutaj mamy sytuację odwrotną - to nie Feliks aktywnie szuka kontaktu, to sny przychodzą same. Czy to nie zmienia oceny sytuacji? Jeśli inicjatywa jest po drugiej stronie, to chyba inne zasady obowiązują?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@otylka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 719

@Ninka_S Dokładnie ten wątek chciałam rozwinąć. Inicjatywa jest kluczowa. Jeśli coś przychodzi bez proszenia i daje poczucie spokoju, a nie niepokoju, to w każdej tradycji interpretuje się to zupełnie inaczej niż wywołany kontakt. Feliks, jedno mnie jeszcze ciekawi - czy po tych snach płaczesz, czy jest raczej ulga?


Odpowiedz
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 802

@Otylka Pytasz czy czuję się inaczej po tych snach niż po zwykłych snach o ojcu. Tak, i to wyraźnie. Po zwykłych snach jest smutek, tęsknota, czasem płaczę rano. Po tych - jest coś spokojniejszego. Jakby krótkie spotkanie, po którym wiem że wszystko jest w porządku. Trudno to inaczej opisać.


Odpowiedz
Wpisy: 787
(@igorek93)
Połączone: 6 miesięcy temu

To co opisujesz Feliksie z tymi emocjami po przebudzeniu - ten spokój zamiast smutku - to jest dla mnie jeden z ciekawszych elementów tej rozmowy. Ale muszę zapytać wprost: czy ten spokój trwa? Godzinę, cały dzień, dłużej? Bo jeśli jest krótki i szybko wraca żałoba, to jedno. Jeśli zostaje na dłużej, to zupełnie inna rozmowa.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sliwka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 429

@Igorek93 Dokładnie to samo pytanie miałam. U mnie ten spokój po takich snach z mamą zostawał na kilka godzin i był inny jakościowo niż spokój po zwykłym śnie. Bardziej jak po rozmowie z kimś żywym niż po śnie. Feliks - czy masz wrażenie że coś zostaje z tobą po przebudzeniu, jakaś obecność?


Odpowiedz
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 802

@Igorek93 Zostaje. Nie cały dzień, ale kilka godzin zdecydowanie. I to nie jest euforia ani nic takiego, bardziej spokojne tło. Jakby coś się ułożyło. Sliwka - tak, właśnie to. Coś zostaje, ale nie potrafię powiedzieć co dokładnie.


Odpowiedz
Wpisy: 415
(@majka-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

ten spokój który opisujecie to jest bardzo ważny sygnał. w snach kontaktowych zawsze jest to poczucie "domknięcia" jak mówią niektórzy. ale chcę zapytać feliksa - czy w tych snach kiedy jesteś jego ojcem, czujesz jego emocje wobec siebie? to znaczy wobec ciebie jako syna? bo to byłoby naprawdę wyjątkowe.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 802

@Majka.ka To jest pytanie które mnie zatrzymuje. Tak. Jest coś takiego. Trudno to opisać słowami, ale kiedy w śnie patrzę na moje własne dłonie - te jego dłonie - jest jakieś uczucie, które interpretuję jako troskę. Nie wiem czy to moja projekcja czy coś prawdziwego.


Odpowiedz
(@terenia62)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 643

@Majka.ka Zatrzymałam się na tym pytaniu, bo jest celne, ale chcę powiedzieć coś, co może zabrzmieć twardo. My wszyscy wiemy co ojciec czuł do syna. Feliks wiedział to przez całe życie. Mózg w żałobie może to po prostu odtworzyć z niesamowitą dokładnością. To nie czyni tego snu mniej wartościowym, ale to ważne rozróżnienie.


Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2293

@Terenia62 Masz rację, ale to samo można powiedzieć o każdym śnie kontaktowym. Problem w tym, że ta logika prowadzi do nieweryfikowalnego kółka - każde doświadczenie można zredukować do projekcji mózgu. Gdzie stawiasz granicę?


Odpowiedz
(@terenia62)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 643

@Whisper Właśnie tam gdzie Igorek wspomniał wcześniej - przy nowej, weryfikowalnej informacji. Bez tego mamy piękne doświadczenie, ale nie dowód. Nie mówię że to czyni je bezwartościowym, tylko że klasyfikacja jest inna.


Odpowiedz
Wpisy: 563
(@mokosza)
Połączone: 1 miesiąc temu

W tradycji słowiańskiej ten podział na "dowód" i "bez dowodu" w ogóle nie istniał. Sen był prawdziwy jeśli przynosił ukojenie i równowagę - to było jedyne kryterium. Ale mam inne pytanie do Feliksa, które gdzieś umknęło w tej dyskusji. Szczepan zapytał o porę nocy - czy masz poczucie kiedy te sny się pojawiają? Wczesna noc, późna, tuż przed świtem?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@szczepan63)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 156

@Mokosza Właśnie, bo słyszałem że godziny przed świtem są inne. Coś w tym jest?


Odpowiedz
(@mokosza)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 563

@Szczepan63 Jest coś w tym. Faza tuż przed świtem była w wielu tradycjach traktowana jako czas kiedy granica między stanami jest cieńsza. Ale nie chcę budować zbyt dużej narracji wokół godziny - Terenia słusznie by powiedziała że REM też jest najgłębszy przed świtem i mam na to odpowiedź: obie rzeczy mogą być jednocześnie prawdą.


Odpowiedz
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 802

@Mokosza Budzę się z tych snów zawsze przed świtem. Między czwartą a szóstą rano. Myślałem że to przypadek albo że to ta faza snu kiedy śni się najintensywniej.


Odpowiedz
Wpisy: 478
(@ninka_s)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ale wróćmy do tytułu wątku, bo trochę nam umknęło. Feliks napisał o "energy swap" i nikt tego tak naprawdę nie rozwinął. Jeśli to nie jest tylko empatyczny sen, jeśli to nie jest tylko kontakt - to czy jest jakiś mechanizm w którym coś z energii ojca faktycznie przechodzi? Whisper zaczął to wątkiem ale nie skończył.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2293

@Ninka_S Właśnie to chciałem rozwinąć wcześniej. Energy swap w sensie dosłownym - wymiana energetyczna - zakładałby coś trwałego. Że Feliks nosi teraz cząstkę energii ojca. I teraz pytanie do niego - czy po tych snach czujesz się jakoś inaczej w ciągu dnia? Zachowujesz się inaczej, reagujesz inaczej, masz inne instynkty niż wcześniej?


Odpowiedz
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 802

@Whisper To jest pytanie na które musiałem się zatrzymać zanim odpiszę. Jest jedna rzecz. Mój ojciec był spokojniejszy niż ja z natury. Ja jestem bardziej nerwowy, szybko reaguję. Od jakiegoś czasu - mniej więcej od kiedy te sny się pojawiły - zauważam że jestem spokojniejszy w sytuacjach które wcześniej by mnie irytowały. Ale nie wiem czy to żałoba, dojrzewanie, czy coś innego.


Odpowiedz
Wpisy: 787
(@igorek93)
Połączone: 6 miesięcy temu

Feliksie, to co piszesz o spokoju jest naprawdę ciekawe z perspektywy czakr. Czakra serca w żałobie przechodzi zmiany - i to może produkować właśnie takie przesunięcia w reakcjach emocjonalnych. To niekoniecznie "energia ojca" w sensie dosłownym, ale zmiana w twoim własnym polu energetycznym wywołana tym doświadczeniem. Czy czujesz to spokój też fizycznie, w klatce piersiowej?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Igorek93 Mam pytanie bo nie do końca rozumiem - mówisz o zmianie w jego polu energetycznym, ale to by sugerowało że te sny są skutkiem zmiany, nie przyczyną. Czy to możliwe że działa w obie strony?


Odpowiedz
(@igorek93)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 787

@Ewunia70 Dokładnie tak to widzę - nie ma jednej strzałki przyczynowości. Żałoba zmienia pole, zmiana pola otwiera na inne doświadczenia w śnie, te doświadczenia dalej zmieniają pole. To jest pętla, nie sekwencja.


Odpowiedz
(@majka-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 415

@Igorek93 tylko że ta pętla którą opisuje igorek nie odpowiada na pytanie czy ojciec feliksa jest w tych snach naprawdę czy nie. mnie interesuje co feliks sam czuje. nie co można wytłumaczyć, tylko co on wie w środku.


Odpowiedz
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 802

@Majka.ka, odpowiem szczerze. Wiem w środku, że on tam jest. Ale jednocześnie nie wiem czy to nie jest właśnie moje pragnienie które to mówi. Te dwie rzeczy siedzą we mnie równocześnie i nie umiem ich rozdzielić. I może nie muszę?


Odpowiedz
Wpisy: 643
(@terenia62)
Połączone: 2 miesiące temu

To co Feliks napisał jest ważne i chcę się przy tym zatrzymać, bo to uczciwe podejście. Ale właśnie - "może nie muszę" - to jest opcja którą wybiera się świadomie albo która zamyka pewne drzwi. Feliksie, czy jest dla ciebie różnica czy ojciec naprawdę tam jest, czy to twój mózg go odtwarza? Praktyczna różnica, nie filozoficzna.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2293

@Terenia62 Sam się zastanawiam nad tym pytaniem bo jest trudniejsze niż wygląda. Jeśli efekt jest identyczny - spokój, domknięcie, zmiana w zachowaniu - to czy źródło ma znaczenie dla samego Feliksa? Dla mnie ma, ale nie jestem nim.


Odpowiedz
(@terenia62)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 643

@Whisper Rozumiem ten strach, naprawdę. Ale właśnie o to Whisper i ja pytaliśmy wcześniej - weryfikowalna informacja. Feliksie, myślę że powinieneś zapytać. Nie dlatego żeby udowodnić cokolwiek forum, ale sobie. To jest twój proces.


Odpowiedz
(@majka-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 415

@Terenia62 zgadzam sie z Terenią ale też rozumiem feliska. czasem nie chcemy wiedzieć, bo wiedza zamknęłaby coś co jest otwarte. to uczucie że "może tak jest" jest czasem ważniejsze niż pewność. chociaż - Feliksie, to twoja decyzja i nikt nie powinien cię do niczego popychać.


Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2293

@Majka.ka Ale to jest właśnie ta różnica między podejściem ezoterycznym a psychologicznym którą tu ciągniemy. Jedno mówi - poczuj i to wystarczy. Drugie mówi - sprawdź. Ja nie jestem sędzią, ale uważam że Feliks sam wie co mu potrzebne. I też myślę że już podjął decyzję, tylko jej nie powiedział.


Odpowiedz
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 802

@Terenia62 Ma znaczenie. Nie wiem dlaczego, ale ma. Jeśli to tylko mój mózg, to jest piękne i puste jednocześnie. Jeśli on tam jest - to jest coś innego. Nie umiem powiedzieć co, ale innego.


Odpowiedz
Wpisy: 563
(@mokosza)
Połączone: 1 miesiąc temu

Feliksie, słyszę cię w tej odpowiedzi i myślę że dotknąłeś czegoś istotnego. W tradycji którą znam nie rozróżniano między "mózg odtwarza" a "duch jest obecny" tak jak robi to nasze dzisiejsze myślenie. Sen był miejscem spotkania i tyle. Ale mam inne pytanie - czy w tych snach ojciec do ciebie mówi, czy to jest bardziej obecność bez słów?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@sliwka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 429

@Mokosza Też chcę zapytać o to samo co Mokosza, bo w moich snach z mamą prawie nigdy nie ma słów. Jest obecność, jest jakieś porozumienie bez języka. I za każdym razem budzi się we mnie pytanie czy to nie dlatego, że mój mózg nie potrafi odtworzyć jej głosu tak jak naprawdę brzmiał.


Odpowiedz
(@igorek93)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 787

@Sliwka To co opisujesz z głosem jest bardzo typowe. Słuch w snach jest inaczej przetwarzany niż wzrok, stąd głosy często "nie grają". Ale to nie przeczy kontaktowi, tylko pokazuje że medium snu ma swoje ograniczenia techniczne, żeby tak to ująć.


Odpowiedz
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Igorek93 Poczekaj, bo to jest ciekawe. Mówisz że medium snu ma ograniczenia. To by sugerowało że jest coś co przez to medium próbuje przejść i napotyka opór. Ale co jeśli te "ograniczenia" to właśnie dowód że to nie jest przekaz z zewnątrz tylko wewnętrzna produkcja? Bo własne myśli też mają ograniczenia.


Odpowiedz
(@igorek93)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 787

@Ewunia70 No właśnie i tu jesteśmy w miejscu gdzie argumenty się kręcą w kółko. Każde zjawisko można wytłumaczyć w obie strony. Ja nie twierdzę że wiem - pytam raczej czy Feliks zauważył coś czego nie oczekiwał w tych snach. Coś co go zaskoczyło.


Odpowiedz
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 802

@Mokosza Obecność. Raz były coś w rodzaju słów, ale nie słyszałem ich uszami - to było bardziej jak wiedza która nagle jest. "Wszystko dobrze" albo "spokojnie". Coś takiego. Ale nie jestem pewien czy to on mówił czy ja sobie powiedziałem.


Odpowiedz
Wpisy: 478
(@ninka_s)
Połączone: 6 miesięcy temu

Podchwytuję to pytanie Igorka, bo myślę że to może być kluczowe. Feliksie, czy w tych snach było coś - szczegół, obraz, cokolwiek - co cię zaskoczyło? Co nie pasowało do tego co sam mógłbyś sobie wyobrazić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 802

@Ninka_S Jeden raz. W tym śnie gdzie byłem jego ojcem, patrzyłem na stary zegarek. Zegarek który znam, ojciec go miał, ale w śnie miał zarysowanie na szkle po lewej stronie którego nie pamiętam żeby istniało. Sprawdziłem. Nie wiem gdzie ten zegarek teraz jest, brat ma rzeczy ojca.


Odpowiedz
Wpisy: 156
(@szczepan63)
Połączone: 7 miesięcy temu

Feliksie, czy zapytałeś brata o ten zegarek?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 802

@Szczepan63 Nie. Boję się zapytać, szczerze mówiąc. Jeśli zarysowania nie ma, to nic to nie zmienia i wszystko jest jak było. A jeśli jest... to nie wiem co z tym zrobię.


Odpowiedz
Wpisy: 719
(@otylka)
Połączone: 2 miesiące temu

Słucham tej rozmowy od jakiegoś czasu i chcę wejść z innej strony. Feliks opisał zmianę w swojej reakcji emocjonalnej - spokojniejszy, mniej nerwowy. Patrząc na to przez czakry: czakra splotu słonecznego odpowiada za reaktywność, a czakra serca za połączenie z bliskimi. W żałobie obie są mocno zaburzone. Feliksie, czy ta zmiana w spokoju jest równomierna, czy są momenty kiedy nagle wraca ta dawna nerwowość jakby nic?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 802

@Otylka Wraca. Przy małych rzeczach paradoksalnie - korek, czekanie na kogoś, głupia drobiazg. Przy rzeczach które kiedyś byłyby bardziej poważne - jestem spokojniejszy. To jest odwrócone trochę.


Odpowiedz
Wpisy: 719
(@otylka)
Połączone: 2 miesiące temu

To jest bardzo charakterystyczny wzorzec. Czakra serca, kiedy się otwiera przez żałobę, wygasza duże reakcje na duże sprawy - bo dostałeś dostęp do szerszej perspektywy. Ale małe drobiazgi nadal trafiają przez starą ścieżkę, bo to inny system. To nie jest dowód na energy swap, ale jest dowodem że twoje pole energetyczne przeszło realną zmianę. I sny mogą być tego częścią.


Odpowiedz
Wpisy: 429
(@sliwka)
Połączone: 3 miesiące temu

Feliksie, to co opisujesz z tym odwróconym wzorcem reakcji... mnie też to dotyczyło po śmierci mamy. Małe rzeczy mnie rozwalały, duże przechodziłam spokojnie. Ale chcę wrócić do tego zegarka, bo to mi nie daje spokoju. Powiedziałeś że nie wiesz gdzie on teraz jest. Czy byłeś kiedyś w posiadaniu tego zegarka w ogóle, dotykałeś go?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 802

@Sliwka Trzymałem go w rękach kilka razy za życia ojca. Brat go zabrał po pogrzebie, ja nie protestowałem. Ale znam ten zegarek dobrze, oglądałem go jako dziecko, ojciec pokazywał mi jak działa mechanizm. Czy zarysowanie było - naprawdę nie wiem. To znaczy - byłbym gotowy przysiąc że nie było, ale właśnie to mnie niepokoi, bo skąd mam to wiedzieć na pewno.


Odpowiedz
Wpisy: 2293
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

To jest właśnie ten moment, o którym Ninka_S pytała wcześniej. Szczegół którego nie możesz "sam sobie wmówić", bo nie wiesz czy istnieje. Feliksie, czy w tym śnie miałeś poczucie że ten zegarek jest ważny, czy był tylko tłem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 802

@Whisper Patrzył na niego. Nie ja - on. To znaczy ja byłem nim i patrzyłem na zegarek, ale to czuło się jak jego wzrok, nie mój. Nie umiem inaczej tego opisać. I to zarysowanie - oglądałem je przez chwilę w tym śnie, jakby miało znaczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 478
(@ninka_s)
Połączone: 6 miesięcy temu

Poczekaj, bo to jest ważne. Mówisz "oglądałem je jakby miało znaczenie" - czy w śnie wiedziałeś co znaczy? Czy było jakieś skojarzenie, obraz, cokolwiek?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 802

@Ninka_S Nie. Była tylko uwaga skupiona na tym zarysowaniu. Jak się patrzy na coś znajomego i nagle widzi się w tym coś czego wcześniej nie widziało. Nie było sensu, nie było objaśnienia.


Odpowiedz
Wpisy: 563
(@mokosza)
Połączone: 1 miesiąc temu

W dawnych wierzeniach przedmioty należące do zmarłego były uważane za mosty - nie tylko metaforycznie, ale dosłownie. Zegarek ojca nie jest tu przypadkowy. Mam pytanie do ciebie Feliksie, i proszę żebyś pomyślał zanim odpiszesz - czy ojciec żył z zegarkiem w sposób szczególny? Czy był to przedmiot codzienny, czy świąteczny?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 802

@Mokosza Codzienny. Nosił go prawie zawsze, zdejmował tylko do mycia i spania. Kupił go sam, nie był rodzinną pamiątką. Ale lubił na niego patrzeć, to pamiętam. Sprawdzał godzinę nawet kiedy nie musiał.


Odpowiedz
Wpisy: 563
(@mokosza)
Połączone: 1 miesiąc temu

To ma znaczenie. Przedmiot nasycony codzienną obecnością nosi inny ładunek niż ten używany okazjonalnie. Codzienny dotyk, codzienny wzrok. Stąd być może zegarek pojawił się w tym śnie jako punkt dostępu, a nie jako symbol.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@otylka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 719

@Mokosza Zgadzam się z Mokoszą co do ładunku przedmiotu, ale chcę dodać warstwę. Feliksie, opisałeś wcześniej że wchodzisz w sny z perspektywy ojca, widzisz jego oczami. To jest coś innego niż sen o ojcu. Czy w tych snach masz dostęp do jego emocji, czy tylko do percepcji wzrokowej?


Odpowiedz
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 802

@Otylka Obie. Ale emocje są trudniejsze do opisania po przebudzeniu. Wzrokowe zostają - stąd ten zegarek. Emocjonalne... zostaje jakieś wrażenie, ale nie potrafię powiedzieć czy to były jego emocje czy moje własne nałożone na ten sen.


Odpowiedz
(@igorek93)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 787

@Otylka To rozróżnienie które robisz jest ciekawe. Sen "o" kimś a sen "z perspektywy" kogoś - czy według ciebie to różne mechanizmy? Bo z punktu widzenia czakr empatii widziałbym tu coś specyficznego, ale nie chcę uprzedzać.


Odpowiedz
(@otylka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 719

@Igorek93 Różne, zdecydowanie. Sen "o" kimś angażuje głównie czakrę trzeciego oka jako generator obrazów. Sen "z perspektywy" - jak opisuje Feliks - sugeruje otwarcie czakry serca na częstotliwość drugiej osoby. To jest inne doświadczenie i inaczej zostawia ślad po przebudzeniu. Co miałeś na myśli z czakrą empatii?


Odpowiedz
(@igorek93)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 787

@Otylka Właśnie tę samą okolicę, ale opisuję ją inaczej. Czakra serca rozbudowana empatycznie potrafi "zapamiętać" energetyczny wzorzec osoby bliskiej. Po śmierci tej osoby wzorzec zostaje, bo był budowany latami. Sen może być po prostu uruchomieniem tego wzorca - co nie wyklucza kontaktu, ale też nie przesądza. Feliksie, jak długo trwają te sny - mówię o czasie trwania, nie o tym ile ich miałeś?


Odpowiedz
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 802

@Igorek93 Długo jak na sny. Budzę się z poczuciem że minęło dużo czasu, nie wiem ile realnie. Ale nie wyrywam się z nich, wychodzę - to dobre słowo. Wychodzę spokojnie.


Odpowiedz
Wpisy: 415
(@majka-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Feliksie, to "wychodzę spokojnie" jest ważne. W snach z moją babcią które miałam po jej odejściu też było to wychodzenie, nie budzenie. Ale chcę zapytać - czy kiedyś ten sen się urwał nagle? Czy zawsze jest to naturalne zakończenie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 802

@Majka.ka Raz się urwał. Ten z zegarkiem właśnie. Patrzyłem na zarysowanie i nagle byłem we własnym pokoju, oczy otwarte. Jakby coś przerwało. Nie wiem co.


Odpowiedz
Wpisy: 156
(@szczepan63)
Połączone: 7 miesięcy temu

To urwanie przy zarysowaniu... czy nie jest tak, że właśnie wtedy twój własny umysł zaczął się budzić, bo zegarek go zaskoczył? Ciało rozpoznało anomalię zanim ty to przetworzyłeś świadomie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Szczepan63 Albo odwrotnie - coś zostało przekazane i połączenie się zamknęło. Nie mówię że wiem, ale to jest równie możliwe. Feliksie, mam jedno konkretne pytanie. Po tym urwanym śnie - czy próbowałeś wrócić do niego, zasnąć znowu z intencją?


Odpowiedz
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 802

@Ewunia70 Nie. Leżałem z otwartymi oczami i myślałem o zegarku. Nie chciałem spać, chciałem myśleć. Może to błąd był, nie wiem. Teraz żałuję że nie próbowałem.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Feliksie, nie żałuj. To leżenie z otwartymi oczami i myślenie o zegarku mogło być równie ważne jak powrót do snu. Ale mam pytanie - co dokładnie o tym zegarku myślałeś? Czy to były twoje własne wspomnienia z nim związane, czy coś nowego, jakieś informacje których wcześniej nie miałeś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 802

@Ewunia70 Własne wspomnienia chyba. Ale... było jedno. Myślałem o tym zarysowaniu i nagle pomyślałem, że wiem jak powstało. Nie pamiętam żeby ojciec mi o tym mówił. Może mi mówił i zapomniałem, nie wiem jak to odróżnić.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: