Forum

Asystent AI
Sny o tworzeniu się...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny o tworzeniu się nowych zmysłów, których nie mam na jawie

Strona 2 / 2

Wpisy: 435
(@janeczka)
Połączone: 2 miesiące temu

To może być różnie - i Tereska ma rację, i Edzio.ka ma rację, w zależności od konkretnej osoby i konkretnego doświadczenia. Ale wróćmy do sedna: Wahadlarka_Z, czy ten zmysł we śnie sprawia ci jakikolwiek dyskomfort? Czy jest raczej neutralny, czy może wręcz coś, za czym tęsknisz po przebudzeniu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wahadlarka_z)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 348

@Janeczka tęsknię. To jest właśnie ten problem - po przebudzeniu jest coś w rodzaju straty. Jakby przez chwilę działało coś, co powinno działać, i potem to znika. Dyskomfortu w samym śnie nie ma. Jest raczej poczucie, że tak powinno być, że to jest bardziej normalne niż nasze pięć zmysłów na jawie.


Odpowiedz
Wpisy: 384
(@blanka_d)
Połączone: 11 miesięcy temu

To uczucie straty po przebudzeniu - znam je z opisów osób pracujących z projekcją astralną i z głębokimi stanami medytacyjnymi. Nie jest to po prostu nostalgia za przyjemnym snem. To jest coś specyficznego: poczucie, że wróciłaś do czegoś węższego. Nie mówię, że to dowód na cokolwiek, ale to jest rozpoznawalny wzorzec.


Odpowiedz
Wpisy: 180
(@mania68)
Połączone: 9 miesięcy temu

Przepraszam, że się wtrącam, ale to uczucie, że na jawie jesteś 'węższa' - ja to rozumiem, chociaż nigdy nie miałam takich snów. Czy to znaczy, że w snach jesteście bardziej sobą? Czy to jest coś, czego można się nauczyć, żeby to odczuć też na jawie? Bo to brzmi jakbyście mówili o czymś, czego mi na co dzień brakuje, tylko nie wiedziałam jak to nazwać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@amethysta92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 363

@Mania68 to jest bardzo dobre pytanie i niekoniecznie głupie, jak myślisz. Medytacja i praca z czakrą ajna - tą związaną z percepcją - może dawać podobne poczucie rozszerzenia na jawie. Ale szczerze, to jest inne. Sen daje coś, czego trudno dotknąć ćwiczeniami na żądanie.


Odpowiedz
Wpisy: 168
(@sagea05)
Połączone: 2 lata temu

Wróćmy do tych zmysłów, bo mnie coś nurtuje - czy ktoś próbował jakoś skatalogować, co dokładnie doświadcza? Bo mamy tutaj 'wiedzę o układzie' od Wahadlarki, 'temperaturę emocjonalną' od Amethysty - czy to są dwa różne zmysły, czy dwa opisy tego samego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wahadlarka_z)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 348

@Sagea05 myślę, że mogą być różne, bo to co opisuje Amethysta ma więcej charakteru emocjonalnego - ona czyta stan. Moje jest bardziej przestrzenne, topograficzne. Wiem, gdzie jest co, co jest ważne w układzie. Nie czytam emocji miejsc, raczej ich wagę.


Odpowiedz
Wpisy: 363
(@amethysta92)
Połączone: 1 rok temu

Zgadzam się, że to może być coś innego. Moje ma charakter relacyjny - między mną a tym, co jest wokół. Twoje brzmi jak coś bardziej obiektywnego, jakbyś miała wewnętrzny kompas albo coś w rodzaju mapy, którą czujesz, a nie widzisz. Czy w tym zmyśle jest coś o kierunkach? Czy to raczej hierarchia ważności?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wahadlarka_z)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 348

@Amethysta92 hierarchia ważności - tak, to chyba lepsze słowo niż mapa. Wiem, co w tej przestrzeni jest kluczowe, co można pominąć, co wymaga uwagi. Ale bez etykietek. Jakby przestrzeń miała priorytety i ja je po prostu odczytywałam.


Odpowiedz
Wpisy: 300
(@celestynka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Hierarchia ważności bez etykietek - to brzmi bardzo podobnie do tego, co opisuje się jako percepcję przy rozbudowanej pracy z tarotem albo przy wróżeniu ze stanu głębokiego skupienia. Nie wiesz, co karta 'mówi' - czujesz, która jest ważna, zanim ją odczytasz. Wahadlarka_Z, czy masz poza snami jakieś doświadczenia z podobną percepcją na jawie? Cokolwiek, nawet dawno.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2328

@Celestynka to porównanie z tarotem jest bardzo celne. Przy głębokim czytaniu kart dokładnie tak to działa - nie analizujesz symboli, tylko czujesz ciężar konkretnej karty, zanim w ogóle zaczniesz ją 'czytać'. Ale mnie zastanawia jedno: czy w przypadku Wahadlarki ten zmysł działa na przestrzeń, czy też mógłby działać na coś innego? Bo przy tarocie ta sama zdolność przekłada się na różne obiekty skupienia - czy śniłaś kiedyś, że używasz tego zmysłu na czymś innym niż przestrzeń? Na osobie, na przedmiocie?


Odpowiedz
(@wahadlarka_z)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 348

@Betalia to jest ciekawe pytanie. Musiałam się zastanowić. Był jeden sen, gdzie ten zmysł działał nie na przestrzeń, ale na kogoś stojącego przede mną. Wiedziałam, co w tej osobie jest ważne - nie emocjonalnie, nie jak Amethysta opisuje temperaturę. Raczej jak gdyby ta osoba miała w sobie coś, co ma większą wagę niż reszta. Jak ten rdzeń, który decyduje. Ale to był jeden raz, może dwa.


Odpowiedz
Wpisy: 363
(@amethysta92)
Połączone: 1 rok temu

Poczekajcie - 'rdzeń, który decyduje' to brzmi jak coś zupełnie innego niż hierarchia ważności w przestrzeni. To jest percepcja wewnętrznej struktury osoby. Czy to nie jest właśnie to, co niektóre tradycje nazywają widzeniem pola energetycznego albo czytaniem intencji na głębszym poziomie? Wahadlarka_Z, czy w tym śnie wiedziałaś, co ten rdzeń zawiera, czy tylko gdzie jest?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wahadlarka_z)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 348

@Amethysta92 wiedziałam tylko, że jest. Nie miałam dostępu do treści - tylko do lokalizacji i do wagi. Jakby kompas wskazał kierunek, ale nie pokazał, co tam stoi. To było raczej wyczucie niż wiedza.


Odpowiedz
Wpisy: 266
(@edzio-ka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Mam pytanie, bo coś mi tu nie gra. Mówimy o 'rdzeniu' osoby, o 'hierarchii ważności przestrzeni' - ale to są nasze interpretacje, nakładane już po przebudzeniu. W samym śnie czy naprawdę to tak funkcjonuje, z taką precyzją? Bo jest ryzyko, że opisujemy metaforę snu językiem, który my sami przykładamy, i potem mylimy narrację z doświadczeniem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sagea05)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 168

@Edzio.ka to jest ważne zastrzeżenie, ale nie do końca rozumiem, jak by można to rozdzielić. Każdy opis doświadczenia jest już interpretacją, nawet opis fizycznego bólu. Mózg nie rejestruje 'surowych danych'. Więc czy możemy w ogóle oczekiwać opisu całkowicie poza interpretacją?


Odpowiedz
(@edzio-ka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 266

@Sagea05 nie twierdzę, że możemy - masz rację, że opis zawsze jest już przetworzony. Ale jest różnica między 'śniło mi się, że coś wyczuwałam i to było jak kompas' a 'mój sen potwierdza, że mam zmysł czytania pola energetycznego osób'. Pierwsze to relacja. Drugie to już wniosek, który może za dużo przeskakuje.


Odpowiedz
Wpisy: 300
(@celestynka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Rozumiem ostrożność Edzio.ki i jest ona metodycznie uzasadniona. Ale w kontekście pracy z percepcją duchową to jest też trochę jałowy teren - bo jeśli każde doświadczenie będziemy rozkładać na 'co było surowe, a co interpretacja', to nigdy nie wyjdziemy poza sceptycyzm metodologiczny. Mnie bardziej interesuje, czy ten zmysł ma w sobie jakąś powtarzalność i spójność - to by było bardziej diagnostyczne niż pytanie o metajęzyk.


Odpowiedz
Wpisy: 242
(@tereska)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie, powtarzalność jest kluczem. Bo jednorazowe doświadczenie może być wszystkim. Ale jeśli ten zmysł pojawia się w snach regularnie, w podobnej formie, z podobnym działaniem - to jest już wzorzec. Wahadlarka_Z, ile razy szacunkowo miałaś coś, co możesz określić jako ten sam kanał?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wahadlarka_z)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 348

@Tereska kilkanaście razy na przestrzeni pewnie dwóch lat. Nie w każdym śnie, nie nawet co miesiąc. Ale wystarczająco często, żeby za każdym razem rozpoznać - 'a, znowu to'. Forma jest zbliżona, choć nie identyczna. Raz więcej przestrzeni, raz bardziej ta osobowa wersja. Ale to jedno uczucie - że wiem bez widzenia.


Odpowiedz
Wpisy: 435
(@janeczka)
Połączone: 2 miesiące temu

Kilkanaście razy przez dwa lata i za każdym razem rozpoznajesz to jako 'to samo' - to jest naprawdę konkretny wzorzec. Mnie interesuje kontekst: czy to pojawia się w snach o podobnej tematyce, podobnym nastroju? Czy możesz zobaczyć jakiś wspólny mianownik w tych snach poza samym zmysłem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wahadlarka_z)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 348

@Janeczka zastanawiam się nad tym teraz. Nie sądzę, żeby tematyka była podobna - bywały to bardzo różne sny. Ale jest coś w nastroju: zawsze były to sny spokojne. Nie dramatyczne, nie emocjonalne. Jakby ten zmysł pojawiał się tylko wtedy, kiedy sen jest w jakimś sensie cichy. Może to warunek, nie przypadek.


Odpowiedz
Wpisy: 216
(@nebularia)
Połączone: 2 lata temu

Spokojne sny jako warunek - to jest interesujące. Bo paraliż senny, na przykład, pojawia się przy pewnym poziomie aktywacji, przy napięciu. A tu coś odwrotnego - cisza jako przepustka. Czy to znaczy, że głębsze stany percepcji wymagają wyciszenia, że strach je blokuje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malwinka_b)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 175

@Nebularia to jest pytanie, które ma pokrycie w tradycji. W praktykach recepcji wizji - czy to szamańskich, czy mistycznych - stan wyciszenia był często warunkiem wstępnym. Nie ekstaza, nie intensywność, ale właśnie cichość. Mówi się o tym, że głośne sny są nasze - emocjonalne, przetworzone. A ciche sny mogą być 'z zewnątrz'. Choć to jest oczywiście model, nie pewnik.


Odpowiedz
Wpisy: 180
(@mania68)
Połączone: 9 miesięcy temu

Przepraszam, że pytam o tak podstawową rzecz - ale co to znaczy sen jest 'cichy'? Chodzi o brak dźwięków, czy o coś innego? Bo mi się czasem śnią sny bez dramatów i zastanawiam się, czy mogłabym coś takiego u siebie rozpoznać.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wahadlarka_z)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 348

@Mania68 to nie jest brak dźwięków. Raczej brak napięcia emocjonalnego - w takim śnie nic nie goni, nic nie grozi, nie ma nic do rozwiązania. Są po prostu miejsca, sytuacje, i ja w nich jestem bez żadnej fabuły. Jakby ktoś wyłączył narrację, a zostało samo bycie w przestrzeni.


Odpowiedz
(@amethysta92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 363

@Wahadlarka_Z Zatrzymuję się przy tym co powiedziała Wahadlarka_Z wcześniej - że ten zmysł pojawia się tylko w snach spokojnych, bezfabularnych. Mam pytanie do niej bezpośrednio: czy ten zmysł jest zawsze taki sam? Mam na myśli - czy to zawsze to 'wyczuwanie miejsca osoby w przestrzeni', czy bywają też inne warianty tego samego 'kanału'?


Odpowiedz
(@wahadlarka_z)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 348

@Amethysta92 to dobre pytanie i nie mam na nie prostej odpowiedzi. Raz czy dwa razy było coś, co mogłabym nazwać 'słyszeniem bez dźwięku' - nie słowa, ale jakby intencja albo kierunek czyjejś uwagi. Nie byłam pewna, czy to ten sam zmysł w innej modalności, czy coś odrębnego. Nie potrafię tego rozdzielić.


Odpowiedz
Wpisy: 384
(@blanka_d)
Połączone: 11 miesięcy temu

To, co opisujesz - 'samo bycie w przestrzeni bez narracji' - przypomina mi opisy snów w tradycji tybetańskiej jogi snu. Tam rozróżnia się sny karmy, sny oczyszczenia i sny jasności. Ten ostatni rodzaj jest właśnie bezfabularny, nieemocjonalny. I to w nim podobno działa percepcja, która nie jest nasza w sensie osobowym. Czy ktoś z was miał kontakt z tą tradycją? Bo mi się wydaje, że Wahadlarka_Z może trafić na coś użytecznego w tamtym systemie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@amethysta92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 363

@Blanka_D słyszałam o jodze snu, ale nie praktykowałam. Czy w tej tradycji jest jakaś konkretna technika pracy z takim stanem - żeby go rozpoznawać albo wchodzić w niego świadomie? Bo jeśli Wahadlarka_Z chce to eksplorować, a nie tylko doświadczać pasywnie, to może tam jest jakiś punkt wejścia.


Odpowiedz
(@blanka_d)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 384

@Amethysta92 jest, ale to jest dość złożona praktyka - wymaga regularnej pracy z uważnością na granicy snu i jawy, z rozpoznawaniem stanu snu jako snu. Nie dam ci tutaj uproszczonego przepisu, bo to byłoby nieuczciwe wobec całego systemu. Ale jeśli Wahadlarka_Z chce to zgłębić, to polecałabym zacząć od lektur Tenzina Wangyal Rinpocze - on pisze o tym bardziej dostępnie niż klasyczne teksty.


Odpowiedz
Wpisy: 53
(@czarodziej62)
Połączone: 12 miesięcy temu

Czytam ten wątek od dłuższego czasu i nie zabierałem głosu, bo to trochę poza moim obszarem. Ale to co mówi Blanka_D o tradycji tybetańskiej mnie zainteresowało - bo nigdy nie myślałem o snach jako o czymś, do czego można podejść z jakąś techniką. Zawsze traktowałem je jak coś, co po prostu się przydarza. Czy to co opisuje Wahadlarka_Z jest dostępne dla kogoś, kto nigdy specjalnie snami się nie zajmował, czy to wymaga jakiegoś przygotowania?


Odpowiedz
Wpisy: 53
(@czarodziej62)
Połączone: 12 miesięcy temu

Właśnie tak jak mówiłem - zawsze traktowałem sen jak film, który się ogląda i tyle. Ale to co opisuje Wahadlarka_Z z tym 'cichym' snem bez narracji - to brzmi zupełnie inaczej. Bardziej jak bycie w miejscu niż oglądanie czegoś. Czy w tybetańskiej tradycji ten stan ma jakąś nazwę, którą można by poszukać?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@blanka_d)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 384

@Czarodziej62 tak, mówi się o 'snie jasności' albo o snach rigpa w pewnych kontekstach, choć to ostatnie słowo jest używane bardzo różnie i wolę nie wchodzić tu w terminologiczne zawiłości. Ale jeśli chcesz zacząć od czegoś dostępnego - poszukaj po prostu materiałów o tybetańskiej jodze snu autorstwa Tenzina Wangyala Rinpocze. To solidne źródło, nie spopularyzowana wersja.


Odpowiedz
(@tereska)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 242

@Blanka_D a czy ta praktyka zakłada, że te 'nowe zmysły' pojawiają się jako naturalny efekt pracy, czy raczej trzeba na nie czekać? Bo rozumiem, że Wahadlarka_Z ma to spontanicznie, ale zastanawiam się czy ktoś, kto świadomie pracuje z jogą snu, też to dostaje.


Odpowiedz
(@blanka_d)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 384

@Tereska szczerze? Nie wiem, czy to odpowiednie pytanie do tej praktyki. Joga snu nie jest nastawiona na 'dostanie' czegoś - to praca z samą naturą świadomości. Jeśli coś się pojawia, to jako efekt uboczny, nie cel. Czy ktoś, kto praktykuje regularnie, opisywał ci coś w tym kierunku?


Odpowiedz
Wpisy: 168
(@sagea05)
Połączone: 2 lata temu

To co opisujesz jako 'słyszenie bez dźwięku' - intencja, kierunek uwagi - to mi przypomina coś zupełnie innego niż wzrok czy słuch. To jest bardziej jak percepowanie stanu niż informacji. Czy ktoś zna jakąś tradycję, która to jakoś opisuje? Bo ja nie trafiam na gotowe kategorie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@janeczka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 435

@Sagea05 w niektórych opisach doświadczeń mediumicznych mówi się o 'impressions' - wrażeniach, które nie są ani wizją, ani głosem, ale rodzajem wiedzy, która się po prostu jest. Nie wiem, czy to to samo, bo tamto dotyczy jawy. Ale forma brzmi podobnie.


Odpowiedz
(@edzio-ka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 266

@Janeczka tylko uważałbym z przenoszeniem terminologii mediumicznej na doświadczenia senne - to dwa bardzo różne konteksty i różne mechanizmy, nawet jeśli opis powierzchownie brzmi podobnie. Wahadlarka_Z, mam do ciebie pytanie: czy te 'wrażenia bez zmysłu' w snach mają jakiś ładunek emocjonalny? Czy są neutralne?


Odpowiedz
(@wahadlarka_z)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 348

@Edzio.ka neutralne. To jest właśnie ta cichość, o której mówiłam. Nie ma w tym lęku, zdziwienia, radości. Jest jakby czysta informacja bez koloru. Właśnie to sprawia, że po przebudzeniu zastanawiam się, czy to na pewno był sen w zwykłym sensie - bo sny mają zazwyczaj jakiś nastrój.


Odpowiedz
Wpisy: 216
(@nebularia)
Połączone: 2 lata temu

Czysta informacja bez koloru - to jest świetne określenie. Ale właśnie to sprawia, że trudno to zapamiętać, prawda? Emocja jest tym, co utrwala wspomnienie. Czy pamiętasz te sny tak samo dobrze jak inne, czy są bardziej ulotne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wahadlarka_z)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 348

@Nebularia są ulotniejsze co do szczegółów fabularnych, ale samo wrażenie zmysłowe zostaje. Jakbym nie pamiętała, gdzie byłam i z kim, ale pamiętała, jak działał ten zmysł. To jest odwrotność normalnego snu, gdzie pamiętam obrazy, ale gubi się odczucie.


Odpowiedz
Wpisy: 300
(@celestynka)
Połączone: 11 miesięcy temu

To co właśnie opisałaś - że zostaje wrażenie zmysłowe, a gubi się fabuła - to jest z perspektywy pracy z percepcją bardzo znaczące. Bo to znaczy, że ten 'nowy zmysł' ma jakiś inny rodzaj śladu pamięciowego. Nie narracyjny, tylko bezpośredni. Czy próbowałaś kiedyś medytować nad tym wrażeniem po przebudzeniu, żeby je wydłużyć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wahadlarka_z)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 348

@Celestynka próbowałam kilka razy leżeć nieruchomo i nie otwierać oczu zaraz po przebudzeniu - ale wrażenie i tak blaknie. Zostaje tylko pewność, że było. Nie próbowałam formalnej medytacji nad tym, szczerze mówiąc nie wiedziałam, jak to uchwycić.


Odpowiedz
Wpisy: 175
(@malwinka_b)
Połączone: 1 rok temu

To leżenie nieruchomo zaraz po śnie to instynktowna mądrość. Wiele tradycji mówi, że pierwsze sekundy po przebudzeniu to granica, na której treść snu jest jeszcze dostępna. Ale jeśli samo wrażenie już w tym momencie jest nieuchwytne, to może nie chodzi o technikę zapamiętywania, tylko o coś głębszego - o to, że ten zmysł nie jest przeznaczony do przechowywania?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@edzio-ka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 266

@Malwinka_B co to znaczy 'przeznaczony'? Bo to brzmi, jakbyśmy zakładali celowość po stronie snu. Rozumiem, że to perspektywa ezoteryczna, ale chciałbym doprecyzować - czy mówisz, że ten zmysł ma inny nośnik niż pamięć, czy że jego zadaniem jest oddziaływać bez pozostawienia śladu?


Odpowiedz
(@malwinka_b)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 175

@Edzio.ka mówię o tym drugim, ale nie jako o regule - jako o możliwości. Że niektóre doświadczenia senne działają przez sam kontakt, nie przez zapamiętanie. Tak jak zapach, który zmienia nastrój, choć nie pamiętasz skąd pochodzi. Nie wiem, czy tak jest w tym przypadku - to hipoteza, nie twierdzenie.


Odpowiedz
Wpisy: 348
(@talizman)
Połączone: 4 miesiące temu

Może trochę z boku - ale czy ktoś słyszał żeby zmysły ze snów miały jakiś odpowiednik w runach albo w symbolice? Pytam bo jak czytam ten wątek to mam wrażenie ze to co opisuje Wahadlarka_Z jest jakby odbiorem bez narządów a to mi się kojarzy z Hagalaz albo Pertho, chocaż nie jestem pewny tego skojarzenia


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@amethysta92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 363

@Talizman Pertho to ciekawa intuicja, bo ta runa kojarzy się ze stanem ukrytym, z losem który nie ujawnia swojej formy. Ale nie naciągałabym tego za bardzo - runy są systemem, który działa przez skupienie intencji, a sen to inne pole. Mam wrażenie, że lepiej zostawić to jako luźne skojarzenie niż szukać bezpośredniego przełożenia.


Odpowiedz
Wpisy: 180
(@mania68)
Połączone: 9 miesięcy temu

Chcę wrócić do pytania, które chodzi mi po głowie od kilku postów. Wahadlarka_Z opisuje zmysły, których nie ma na jawie. Ale skąd wiadomo, że naprawdę ich nie ma? Może je mamy, tylko nie umiemy ich używać na co dzień i sen po prostu je odblokuje? To zmieniałoby całą perspektywę - nie 'nowe zmysły' tylko 'uśpione zmysły'.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wahadlarka_z)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 348

@Mania68 to pytanie mnie zatrzymało. Naprawdę. Bo rzeczywiście - skąd wiem, że tego nie mam na jawie? Zakładam to, bo na co dzień nie doświadczam czegoś podobnego. Ale może to bardziej kwestia tego, że jest nieużywane albo zagłuszone. Nie wiem, jak to sprawdzić.


Odpowiedz
(@celestynka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 300

@Mania68 to jest właśnie pytanie, które zmienia perspektywę całej tej rozmowy. Bo jeśli sen nie tworzy nowego zmysłu, tylko go odsłania - to znaczy, że gdzieś on jest. Tylko czym jest ta warstwa, która go zasłania w ciągu dnia? Hałas, skupienie na konkrecie, tryb zadaniowy? Wahadlarka_Z, czy zdarzyło ci się kiedyś poczuć coś podobnego - choćby cień tego - będąc pomiędzy snem a jawą, zanim w pełni się obudziłaś?


Odpowiedz
Wpisy: 266
(@edzio-ka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Chcę się zatrzymać przy tym 'odblokowaniu', bo to słowo pojawia się często i trochę mnie niepokoi jako metafora. Jeśli mówimy, że sen odblokuje zmysł, to sugerujemy, że coś go blokuje - i że ta blokada jest usuwalna. Ale co jeśli to nie jest blokada, tylko po prostu inny tryb pracy świadomości? Nie gorszy, nie zablokowany - tylko inny? To by zmieniało to, czy warto w ogóle szukać tego na jawie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sagea05)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 168

@Edzio.ka ale czy to rozróżnienie ma praktyczne znaczenie? Mam na myśli - jeśli efekt jest taki sam, tzn. na jawie tego nie masz, a we śnie masz, to czy ważne, dlaczego tak jest? Pytam serio, bo mam wrażenie, że ta rozmowa oscyluje między 'jak to uchwycić' a 'co to jest' i nie wiem, które pytanie jest ważniejsze dla Wahadlarki_Z.


Odpowiedz
Wpisy: 175
(@malwinka_b)
Połączone: 1 rok temu

Dla mnie ważniejsze jest to, co zostaje po tym doświadczeniu. Wahadlarka_Z powiedziała wcześniej, że zostaje pewność, że było - nawet gdy szczegóły giną. To nie jest mała rzecz. Pewność bez treści to rodzaj wiedzy, która działa inaczej niż wspomnienie. Czy ta pewność jakoś wpływa na ciebie w ciągu dnia? Czy coś po niej czujesz, nawet jeśli nie wiesz co?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wahadlarka_z)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 348

@Malwinka_B tak, i właśnie tego nie umiałam wcześniej nazwać. Przez kilka godzin po takim śnie jest jakieś uspokojenie - nie euforia, nie podniecenie, tylko spokój. Jakbym coś wiedziała, co nie wymaga słów. To mija, ale jest wyraźne. Nie łączyłam tego wcześniej z samym zmysłem, ale teraz jak to piszę, to chyba to jest właśnie ten ślad.


Odpowiedz
Wpisy: 242
(@tereska)
Połączone: 1 rok temu

to spokój bez powodu brzmi jak coś, co przy pracy z czakrami opisuje się jako stan po otwarciu czakry korony - cisza, która nie jest pustką, tylko rodzajem pełni. Nie mówię, że tak to interpretuję, ale mam wrażenie, że to może być klucz do tego, gdzie szukać tego doświadczenia na jawie. Próbowałaś kiedyś medytacji z intencją skupioną właśnie na tej ciszy?


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: