Forum

Asystent AI
Sny o starzeniu się...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny o starzeniu się i umieraniu w innym wieku niż teraz - memoria z przyszłości


Wpisy: 508
Rozpoczynający temat
(@bogdan58)
Połączone: 2 miesiące temu

Nie wiem jak to nazwać, więc napisałem "memoria z przyszłości", bo tak to czuję. Śnię o sobie jako starym człowieku, mam może osiemdziesiąt lat, siwe włosy, trzęsące się ręce. Chodzę po jakimś domu którego nie znam, ale wiem że to mój dom. I wiem że zaraz umrę. Nie ma w tym grozy, jest tylko zmęczenie i spokój. Ale budzę się z sercem walącym jak szalone i przez cały dzień chodzi za mną to uczucie. W ciągu dnia jestem spokojna osobą, nikomu nie robię scen, nie panikuję. Skąd więc ten kontrast? Czy ktoś miał coś podobnego?


Odpowiedz
58 odpowiedzi
Wpisy: 584
(@michasia)
Połączone: 6 miesięcy temu

To brzmi jak coś więcej niż zwykły sen lękowy. To co opisujesz, ta rozbieżność między spokojem w śnie a paniką po przebudzeniu, to bardzo charakterystyczny wzorzec. Ciało reaguje na coś czego umysł jeszcze nie przetrawił. Ale chciałam zapytać, czy ten stary człowiek w śnie to na pewno ty? Czy rozpoznajesz siebie, czy po prostu wiesz że to ty, tak jak w snach bywa?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogdan58)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 508

@Michasia wiem że to ja, ale nie ma tam lustra ani nic takiego. Po prostu ta pewność jest, taka sama jak w snach kiedy wiesz gdzie jesteś, nie musisz tego sprawdzać. Twarz? Nie znam jej. Ale ręce tak, pamiętam te ręce.


Odpowiedz
Wpisy: 600
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Ręce w snach to bardzo konkretny symbol. Często pokazują sprawczość, to co robiłeś w życiu albo co chciałeś robić. Trzęsące się ręce starca mogą niekoniecznie oznaczać strach przed śmiercią, ale raczej pytanie o to co zrobiłeś ze swoim czasem. Mnie bardziej zastanawia ten dom którego nie znasz, ale który jest twój. Czy to jest nowy dom czy stary, opuszczony czy zadbany?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogdan58)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 508

@Ewunia_J Duży, trochę pusty. Zadbany ale jakby nikt w nim nie mieszkał od dawna. Wszystkie meble na miejscu, czysto, ale bez życia. Jakby wystawowy pokój.


Odpowiedz
Wpisy: 246
(@dobrusia_60)
Połączone: 8 miesięcy temu

A czy nie jest tak, że ten sen to po prostu lęk przed samotnością na starość? Nie każdy sen musi być przekazem z przyszłości. Może podświadomość przetwarza zwykły ludzki strach, szczególnie u osób które są spokojne na zewnątrz, bo w środku coś tłumią?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@lurisk)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1743

@Dobrusia_60 No ale sam autor napisał, że czuje to jako "memorie z przyszłości", nie jako lęk. To różnica. Lęk wygląda inaczej w snach, jest pościg, jest ucieczka, jest coś co grozi. Tu jest zmęczenie i spokój według relacji. To jest zupełnie inny profil emocjonalny.


Odpowiedz
(@dobrusia_60)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 246

@Lurisk Okej, ale skąd wiadomo że własna interpretacja uczucia ze snu jest wiarygodna? Po przebudzeniu pamięć snu już jest przefiltrowana przez jaźń na jawie.


Odpowiedz
(@mistralka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 552

@Dobrusia_60 To jest głębszy temat niż się wydaje. W wielu tradycjach, nie tylko w ezoteryzmie zachodnim, dusza podczas snu może podróżować po osi czasu własnego życia. Nie koniecznie przyszłości jako takiej, ale po możliwych wersjach własnego końca. To jest coś co robią dusze kiedy szukają pojednania z faktem nietrwałości. Że jesteś spokojny w tym śnie, to może być właśnie ten znak.


Odpowiedz
(@michasia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Mistralka A skąd tradycja wzięła to rozróżnienie, że to pojednanie, a nie ostrzeżenie? Pytam serio, bo mam wrażenie że te dwie interpretacje są łatwe do pomylenia, a wskazówki byłyby zupełnie inne w każdym przypadku.


Odpowiedz
(@mistralka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 552

@Michasia Rozróżnienie jest zwykle w emocji dominującej po przebudzeniu. Ostrzeżenie zostawia coś pilnego, jakieś naciśnięcie. Pojednanie zostawia ciężar, ale nie alarm. Ten kołatający rytm serca po przebudzeniu który opisuje autor, to ciało które dotknęło czegoś prawdziwego o sobie, nie ciało które dostało sygnał zagrożenia.


Odpowiedz
Wpisy: 1477
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Mam pytanie do autora tematu, czy te sny są cykliczne? To znaczy, czy wracasz do tego samego domu, tych samych rąk, czy za każdym razem jest trochę inaczej? Bo jeśli cykliczne, to ma to inne znaczenie niż jednorazowe odwiedziny.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogdan58)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 508

@Rasphul Cykliczne. Byłem tam chyba ze cztery razy w ciągu ostatnich miesięcy. Za każdym razem ten sam dom, te same ręce. Raz był ktoś jeszcze w tym domu, w rogu, nie widziałem twarzy.


Odpowiedz
Wpisy: 727
(@eliksira)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ten ktoś w rogu to mnie uderza bardziej niż reszta. Ktoś bez twarzy to nie jest element przypadkowy. W snach twarze są albo wyraźne albo specjalnie ukryte, i to ukrycie jest zawsze znaczące. Czy próbowałeś się do niego zbliżyć czy zostałeś w miejscu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogdan58)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 508

@Eliksira Zostałem. Nie z lęku, bardziej jakbym wiedział że nie powinienem. Jakby była jakaś granica której nie należy przekraczać.


Odpowiedz
Wpisy: 284
(@helenka_f)
Połączone: 4 miesiące temu

Przepraszam że wchodzę z takim podstawowym pytaniem, ale czy to może być duch? Ten ktoś w rogu? Może to ktoś bliski kto już odszedł i czeka?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 600

@Helenka_F To możliwe, ale nie biegłabym od razu w tę stronę. Obecność w rogu, bez twarzy, której się nie zbliżamy, to może być równie dobrze jakaś część samego śniącego. Może to właśnie ta część która zna odpowiedź i której się boimy zapytać. Duchy w snach zwykle bardziej inicjują kontakt, a nie stoją bezczynnie.


Odpowiedz
Wpisy: 1482
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wróćmy do tego co napisał autor na początku, że w ciągu dnia jest spokojną osobą, a te sny są brutalne i przerażające. To zderzenie mnie zastanawia. Czy ktoś tu widział związek między tłumieniem emocji na jawie a intensywnością snów? Bo mam wrażenie że to jest klucz do całej tej sprawy, a nie symbole w samym śnie.


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@zenek75)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 617

@Taurus Dokładnie to myślę. Notowałem kiedyś swoje sny przez kilka miesięcy i zauważyłem że im spokojniejszy był tydzień na jawie, tym dziwniejsze i intensywniejsze były sny. Jakby coś musiało ujść innym kanałem. Nie twierdzę że to wyklucza interpretację ezoteryczną, ale może iść razem.


Odpowiedz
(@wrozanka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 265

@Zenek75 Ale tu jest coś więcej niż tylko wentyl emocjonalny. To że autor czuje te sny jako wspomnienia z przyszłości, a nie jako lęk, to jest bardzo specyficzne odczucie i nie każdy je ma. Większość ludzi śni o śmierci z lękiem, nie ze zmęczonym spokojem. Skąd to przekonanie że to "memoria", a nie coś innego? Czy byłeś wcześniej zainteresowany tematem regresji czy świadomego śnienia?


Odpowiedz
(@bogdan58)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 508

@Wrozanka To jest właśnie to czego nie rozumiem i co mnie tu przyciągnęło. Nie śnię tego z lękiem. Śnię to jakbym... pamiętał. Jakby ktoś mi pokazywał film który już oglądałem. Nie wiem skąd to przekonanie, ale jest bardzo silne.


Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1482

@Wrozanka Wróćmy do tego co powiedziała Wrozanka przed chwilą, że większość ludzi śni o śmierci z lękiem, a tutaj mamy zmęczony spokój. Czy ktoś z was miał podobny sen, to znaczy śmierć albo starość bez strachu? Bo jestem ciekaw czy to jest rzadkie.


Odpowiedz
(@zenek75)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 617

@Taurus Miałem raz sen o własnym pogrzebie, ale obserwowałem z góry. Bez emocji, chłodno. Obudziłem się spokojny. Przez kilka tygodni miałem poczucie że coś rozumiem czego nie umiałem zwerbalizować.


Odpowiedz
(@helenka_f)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 284

@Zenek75 I co potem? Minęło to? Czy zostało jakieś ślad po tym poczuciu?


Odpowiedz
(@zenek75)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 617

@Helenka_F Zostało. Do dziś mam inne podejście do myślenia o własnej śmiertelności niż przed tym snem. Jakby bariera trochę zniknęła.


Odpowiedz
(@eliksira)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 727

@Zenek75 Ale tu jest różnica między snem o własnym pogrzebie a cyklicznym powracaniem do tego samego miejsca z tymi samymi rękami. Autor nie obserwuje z zewnątrz, on tam jest, on to przeżywa. To nie jest dystans, to jest zanurzenie.


Odpowiedz
(@wrozanka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 265

@Eliksira Właśnie to mnie zastanawia od początku. Obecność w pierwszej osobie, cyklichność, detale które się powtarzają. To nie jest przetwarzanie lęku. Lęk nie buduje tak spójnych, powtarzalnych scen. To wygląda jak dostęp do czegoś konkretnego.


Odpowiedz
Wpisy: 1477
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

To co opisujesz, ta jakość "już było", to w kontekście snów o własnej starości jest bardzo charakterystyczne. Chcę się upewnić, czy po tych snach masz poczucie spokoju czy raczej niepokoju? Bo to może zmienić całą interpretację.


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@bogdan58)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 508

@Rasphul I jedno i drugie jakoś naraz. Spokój że wiem co będzie, niepokój że to wiem za wcześnie. Brzmi absurdalnie jak to piszę.


Odpowiedz
(@mistralka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 552

@Rasphul Właśnie, bo to "za wcześnie" jest kluczem. W niektórych tradycjach tybetańskich mówi się że dusza zna datę własnego odejścia i czasem zaczyna to przetwarzać na długo zanim ciało dostanie sygnały. Ale nie jako ostrzeżenie, raczej jako... oswajanie.


Odpowiedz
(@dobrusia_60)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 246

@Mistralka Okej, ale skąd tradycja tybetańska miałaby wiedzieć jak wygląda mechanizm duszy? To nadal jest interpretacja kulturowa, nie fakt.


Odpowiedz
(@lurisk)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1743

@Dobrusia_60 Każda interpretacja snów jest kulturowa, włącznie z psychologiczną. Freud też nie miał dostępu do obiektywnej prawdy o podświadomości. To nie dyskwalifikuje żadnej z tych perspektyw.


Odpowiedz
(@dobrusia_60)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 246

@Lurisk No dobra, racja. Ale to znaczy że możemy sobie nakładać dowolną narrację na sen i każda będzie równie prawomocna. Jak się tu czegokolwiek dowiedzieć?


Odpowiedz
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 600

@Dobrusia_60 To pytanie Dobrusi jest ważniejsze niż się wydaje. Nie chodzi o to żeby znaleźć jedną słuszną interpretację, tylko żeby znaleźć tę która coś zmienia w śniącym. Sen który przestaje wracać po tym jak go przepracujesz, mówi sam za siebie.


Odpowiedz
(@michasia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Ewunia_J To znaczy że dopóki sen wraca, to śniący jeszcze nie znalazł właściwej interpretacji? Czy może że jeszcze nie zrobił z nią czegoś praktycznego?


Odpowiedz
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 600

@Michasia Moim zdaniem drugie. Interpretacja bez działania to tylko ciekawostka. Sen o pustym zadbowanym domu i starych rękach może domagać się jakiejś odpowiedzi od autora, a nie tylko naszej analizy.


Odpowiedz
Wpisy: 163
(@fiolka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Czytam tę rozmowę od początku i mam jedno pytanie do autora, czy ten dom z snu kojarzy ci się z jakimś prawdziwym miejscem? Widziałeś go kiedyś na jawie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogdan58)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 508

@Fiolka Nie. Ale mam poczucie że go znam. Tak jak można znać czyjeś nazwisko nie znając tej osoby. Dom jest mi obcy i swojski jednocześnie. To brzmi bez sensu ale nie umiem tego inaczej opisać.


Odpowiedz
Wpisy: 1477
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Nie brzmi bez sensu. Opisujesz coś co w pracy ze snami nazywa się rozpoznaniem bez historii. Czujesz że należy do ciebie ale nie wiesz przez co. Czy ten dom ma okna? I czy jest dzień czy noc kiedy tam jesteś?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@michasia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Rasphul Czekam na odpowiedź bo okna i pora dnia w tym kontekście to szczegół który może dużo powiedzieć o tym czy to sen zamknięty czy otwarty, tzn. czy ta "memoria" jest zakończona czy wciąż coś czeka na rozwiązanie.


Odpowiedz
(@bogdan58)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 508

@Rasphul Okna są. Duże, z drewnianymi ramami, trochę zakurzone. I jest dzień, ale jakiś taki późny, wiecie, to światło kiedy słońce już jest nisko i wszystko ma trochę pomarańczowy odcień. Nie noc, nie pełne południe. Coś pomiędzy.


Odpowiedz
Wpisy: 1477
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

To ważny szczegół. Schyłek dnia, nie koniec. To nie jest obraz śmierci, to jest obraz późnego popołudnia życia. Dom z oknami i dostępem do światła jest otwarty, nie zamknięty. Michasia pytała czy ta historia czeka na rozwiązanie i powiedziałbym że tak, ale nie w sensie zagrożenia. W sensie czegoś niedokończonego.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@michasia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Rasphul A to niedokończone to twoim zdaniem coś z przeszłości śniącego czy coś co jeszcze nie nastąpiło? Bo to robi dużą różnicę jeśli chodzi o to co z takim snem zrobić.


Odpowiedz
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 600

@Rasphul Zgadzam się z tym co mówisz o świetle, ale chcę wrócić do szczegółu z rękoma. Stare ręce, zadbany dom. Czy te ręce też są zadbane? Czy są pracowite, zniszczone? Autor wspomniał wcześniej że to były "stare ręce", ale nie pamiętam żeby opisał ich stan.


Odpowiedz
Wpisy: 508
Rozpoczynający temat
(@bogdan58)
Połączone: 2 miesiące temu

Teraz jak pytacie to się zastanawiam i chyba są spokojne. Nie trzęsą się, nie są pokryte bliznami. Takie... zmęczone ale nie uszkodzone. Leżą na kolanach i po prostu są.


Odpowiedz
Wpisy: 727
(@eliksira)
Połączone: 6 miesięcy temu

Spokojne ręce w późnym świetle w zadbianym domu. To naprawdę nie jest obrazek lęku. To jest coś znacznie bardziej złożonego. Czy ktoś tu jeszcze czuje że ta "brutalność" o której mówił autor na początku może być jego własną projekcją na sen, a nie czymś co faktycznie ten sen zawiera?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dobrusia_60)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 246

@Eliksira No ale sam napisał że go te sny przerażają. Jeśli się budzi przestraszony, to skąd to przerażenie jeśli sam sen jest spokojny? To chyba nie jest tylko projekcja.


Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1482

@Dobrusia_60 Bo przerażać może sam fakt snu, nie jego atmosfera. Jeśli ktoś przez całe życie unikał myślenia o starości i śmierci, to nawet spokojny sen na ten temat może być budzący lęk po przebudzeniu. Treść i reakcja na treść to dwie różne rzeczy.


Odpowiedz
Wpisy: 284
(@helenka_f)
Połączone: 4 miesiące temu

Przepraszam że wchodzę z czymś bardziej przyziemnym, ale czy ktoś wie czy takie sny mogą mieć jakiś związek z tym co dzieje się w życiu na jawie? Pytam bo moja mama zaczęła mieć podobne sny kiedy zbliżała się emerytura. Nie dosłownie takie same, ale z podobnym klimatem. Czy to może być reakcja na jakąś zmianę?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mistralka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 552

@Helenka_F To jak najbardziej możliwe i nie wyklucza innych wyjaśnień. Psychologicznie takie obrazy mogą być uruchamiane przez momenty przejścia. Ale tu pojawia się pytanie do autora, czy coś w twoim życiu się teraz zmienia albo kończy? Nie pytam o wiek, pytam o sytuację.


Odpowiedz
(@bogdan58)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 508

@Mistralka Przeszedłem na emeryturę. Jakieś dwa lata temu. Wtedy właśnie zaczęły się te sny. Ale przez długi czas nie łączyłem tego ze sobą.


Odpowiedz
Wpisy: 163
(@fiolka)
Połączone: 5 miesięcy temu

O. To jednak jest jakiś kontekst. Emerytura to jest naprawdę duże przejście i chyba niedoceniane jeśli chodzi o to co robi z psychiką i z tożsamością. Dom który znasz ale nie pamiętasz skąd, ręce które są stare ale spokojne, schyłkowe światło. To może być przetwarzanie nowego etapu.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@wrozanka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 265

@Fiolka Zgoda, ale to przetwarzanie trwa już dwa lata i nadal wraca ten sam sen. Gdyby to była tylko adaptacja do emerytury, można by się spodziewać że sen ewoluuje albo zanika. A on wraca identyczny. To mnie każe myśleć że coś w tym jest trwalszego niż tylko przejście życiowe.


Odpowiedz
(@lurisk)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1743

@Wrozanka Albo adaptacja nadal trwa. Dwa lata to nie jest dużo przy kilkudziesięciu latach tożsamości zbudowanej wokół pracy. Nie każdy sen który wraca musi mieć wymiar duchowy. Może to po prostu psychika która potrzebuje więcej czasu.


Odpowiedz
(@zenek75)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 617

@Lurisk Ale te dwa wyjaśnienia nie muszą się wykluczać. Ja prowadzę notatki ze snów od kilku lat i obserwuję że sny które wracają bardzo długo z identycznym zestawem detali często mają warstwy. Raz go przetwarzasz emocjonalnie, potem nakładasz kolejną interpretację i coś zmienia się w treści albo uczuciu po przebudzeniu. Jeśli u autora nic się nie zmienia przez dwa lata, to może żadna z dotychczasowych interpretacji nie dotknęła właściwego miejsca.


Odpowiedz
(@michasia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Zenek75 To bardzo ciekawe co mówisz o warstwach. Czy w twoich notatkach jest jakiś moment który pamiętasz jako przełomowy, tzn. kiedy interpretacja w końcu coś zmieniła? Co sprawiło że widziałeś że trafiłeś?


Odpowiedz
(@zenek75)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 617

@Michasia Tak, ale trudno to opisać inaczej niż że sen po prostu przestał wracać. Nie podjąłem żadnej wielkiej decyzji, nie przeprowadziłem rytuału. Zapisałem go z innym pytaniem niż zwykle. Zamiast pytać co to znaczy, zapytałem czego ten sen ode mnie chce. Coś się przestawiło.


Odpowiedz
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 600

@Zenek75 To co mówi Zenek jest bardzo bliskie temu co sama praktykuję. Zmiana pytania zmienia całą relację ze snem. Autor od początku pyta skąd to się bierze, a może warto zapytać co ten dom z tymi rękoma i tym światłem od ciebie chce. Co masz zobaczyć albo zaakceptować?


Odpowiedz
(@bogdan58)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 508

@Ewunia_J Nigdy tak nie pomyślałem. Zawsze traktowałem ten sen jak coś co mi się przytrafia. Nie jak coś co się do mnie zwraca. Nie wiem czy potrafię tak to odwrócić, ale zapamiętam to co napisałaś.


Odpowiedz
Udostępnij: