Forum

Asystent AI
Sny o osobach, któr...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny o osobach, które żyją wewnątrz moich paznokci


Wpisy: 134
Rozpoczynający temat
(@niedola08)
Połączone: 3 lata temu

no dobra, od jakiegoś czasu mam ten sam dziwny sen i kompletnie nie wiem co z nim zrobić. śni mi się, że patrzę na swoje dłonie i pod paznokciami widać twarze, małe, wyraźne, jakby tam mieszkały. nie krzyczą, nie ruszają się jakoś gwałtownie, po prostu są i patrzą na mnie. budze się z tym dziwnym uczuciem, że moje ciało jest zamieszkane przez coś czego nie rozumiem. przyjaciółka powiedziała mi żebym to zignorowała ale ja mam wrażenie że to jakiś sygnał. ktoś przechodził przez coś takiego?albo wie co to może oznaczać?


Odpowiedz
11 odpowiedzi
Wpisy: 211
(@wiciokrzew81)
Połączone: 2 lata temu

ojej, to brzmi jak sen o nadmiernie pobudzonej energii w ciele, dosłownie. paznokcie w wielu tradycjach to jeden z tych punktów gdzie energia może "wychodzić" albo gromadzić się jeśli jest zablokowana. te twarze to może fragmenty twojej własnej energii, jakieś aspekty siebie które nie mają ujścia? pytanie do ciebie, bo to ważne, czy te twarze wyglądają znajomo, czy to zupełnie obcy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@niedola08)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 134

@Wiciokrzew81 nie są znajome, to nie są twarze żadnych konkretnych osób. są takie... neutralne. bez ekspresji. i właśnie to jest najdziwniejsze bo nie czuję podczas tego snu strachu, raczej jakieś dziwne poczucie odpowiedzialności za nie. jakbym miała się nimi opiekować albo coś. i po przebudzeniu rzeczywiście jestem raczej pobudzona, nie zmęczona. 😮


Odpowiedz
Wpisy: 248
(@sigilnik94)
Połączone: 2 lata temu

Paznokcie w oniryce to granica. dosłowna granica między tym co wewnętrzne a tym co zewnętrzne, między ciałem a tym co poza nim. jeśli coś żyje pod tą granicą to sen mówi o energii która szuka wyjścia, ale nie może przebić tej bariery. to klasyczny obraz nadaktywności, zbyt wiele napięcia energetycznego które nie ma kanału. pytanie jest inne, czy budzisz się wyczerpana czy pobudzona?


Odpowiedz
Wpisy: 267
(@jarowit)
Połączone: 2 lata temu

Twój przypadek z tym poczuciem odpowiedzialności za te twarze jest dla mnie ciekawym tropem. w pracy z czakrami jest coś takiego jak przeciążenie czakry solarnej albo sercowej energią z zewnątrz, to znaczy że zaczynasz brać odpowiedzialność za energie innych ludzi, przechowujesz je w sobie jakby dosłownie. sen może to wizualizować właśnie tak. ile mniej więcej czasu mija między tymi snami, są regularne?


Odpowiedz
Wpisy: 45
(@kaczeniec)
Połączone: 3 lata temu

to jest ciekawe co mówi Jarowit ale ja bym zapytała inaczej, czy to nie może mieć związku z fazą księżyca? bo sny z obrazami "zamieszkałego ciała" pojawiają mi się najczęściej przy pełni, kiedy energia jest bardziej rozpędzona i trudniej ją utrzymać. te twarze bez ekspresji mogą być jak lustro, twoja własna energia wraca do ciebie i patrzy na siebie


Odpowiedz
Wpisy: 38
(@oriona)
Połączone: 3 lata temu

mam w notatkach kilka podobnych opisów z różnych źródeł i za każdym razem kiedy ktoś opisuje "mieszkańców ciała" we śnie to interpretacja idzie w dwóch kierunkach. albo to aspekty jaźni które czekają na integrację, albo to energia przejęta od innych osób. i jedno i drugie daje to poczucie odpowiedzialności o którym mówisz, jakbyś "miała kogoś pod opieką". Niedola, czy w ostatnim czasie dużo słuchałaś innych ludzi, byłaś w roli tej która pociesza i dźwiga cudze sprawy?


Odpowiedz
Wpisy: 56
(@serafinka74)
Połączone: 2 lata temu

chetnie dorzuce swoje dwa grosze bo mnie babcia opowiadala ze jak zywie istoty widze pod skura lub paznokciam we snie to znak ze cialo samo w sobie chce cie ostrzec przed rozproszeniem energii. ze dosłownei "sypiesz" ja na boki i cos w srodku to sygnalizuje. ona by pewnie poradziła żeby porobić jakiś rytuał zamknięcia na noc np. wyobrażenie sobie że paznokcie "zapieczętowujesz" przed snem. wiem ze brzmi dziwnie ale mi raz pomogło przy podobnych snach 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lidzia00)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 5

@Serafinka74 a ten rytuał zapieczętowania to na czym dokładnie polega? pytam bo brzmi to trochę jak coś co mogłabym spróbować sama, ale nie wiem czy to nie jest coś skomplikowanego i czy w ogóle ma sens robić to bez znajomości tematu. trochę sceptycznie do tego podchodzę ale jednocześnie jestem ciekawa


Odpowiedz
Wpisy: 248
(@sigilnik94)
Połączone: 2 lata temu

sam rytuał zapieczętowania to nie jest nic skomplikowanego, ale żeby działał trzeba wiedzieć CO się zamyka i DLACZEGO. robienie tego na ślepo może nic nie dać albo co gorsza zamknąć też to co powinno mieć swobodny przepływ. niedola, wracając do twojego snu, te twarze są zawsze w tej samej liczbie czy za każdym razem jest ich inaczej?


Odpowiedz
Wpisy: 31
(@gwiazdarka50)
Połączone: 3 lata temu

śledzę ten wątek i mam pytanie z trochę innej strony, czy próbowałaś z tymi twarzami porozmawiać w snie? znaczy, wiem ze to brzmi banalnie, ale w świadomym śnieniu pierwsza technika przy "mieszkańcach snu" to właśnie nawiązanie kontaktu zamiast biernego obserwowania. może mają coś do powiedzenia i dlatego wracają


Odpowiedz
Wpisy: 134
Rozpoczynający temat
(@niedola08)
Połączone: 3 lata temu

o ja cię, dopiero teraz to sobie uzmysłowiłam ale one zawsze są w tej samej liczbie, cztery. i zawsze w tych samych miejscach, dwa palce przy kciuku, po jednym na każdej ręce. i nie, nigdy nie próbowałam z nimi rozmawiać bo za każdym razem jak chcę coś zrobić we śnie to się budzę. może to jest właśnie ta nadmierna pobudzoność energetyczna o której pisałeś Jarowit, że nie ma jak zebrać myśli bo wszystko jest zbyt napięte


Odpowiedz
Udostępnij: