Forum

Asystent AI
Sny o osobach, któr...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny o osobach, które przychodzą z wiadomością, którą zapomnieliśmy wysłać


Wpisy: 157
Rozpoczynający temat
(@kianitka)
Połączone: 1 rok temu

Miałam ostatnio sen, który mnie nie odpuszcza. Przyszła do mnie kobieta, nie znam jej twarzy z rzeczywistości, ale we śnie wiedziałam że to ktoś ważny. Stała przede mną i patrzyła, jakby czekała aż coś powiem. Miała taki wyraz twarzy... jakby ona wiedziała, że mam jej coś do powiedzenia, a ja zapomniałam co. I tak stałyśmy obie w milczeniu. Obudziłam się z tym dziwnym uczuciem winy, że coś zawalilam. Szukam wątku na ten temat i nie znalazlam, wiec zakładam. Czy u kogoś było podobnie? Chodzi mi o sny gdzie ktoś przychodzi jakby po wiadomosc od nas, eee, nie do nas.


Odpowiedz
15 odpowiedzi
Wpisy: 31
(@zdzislawa_k)
Połączone: 3 lata temu

No proszę, to ciekawe przypadek. Bo zazwyczaj mówimy o snach, gdzie to my dostajemy jakieś przesłanie. a tutaj jakby odwrotnie, ta osoba przyszła po coś co TY miałaś jej przekazać. ^^ Zastanawiam się, czy ta kobieta to może symbol kogoś w twoim życiu, z kim masz niedokończoną rozmowę? Albo coś, czego nie powiedziałaś, a powinnaś była?


Odpowiedz
Wpisy: 57
(@poladnica_79)
Połączone: 3 lata temu

No dobra, mnie to od razu skojarzylo sie z jednym snem jaki mialam pare lat temu. Byl taki mezczyzna, stary, siwy, siedzial przy stole i mial przed soba pustą kartke. patrzy na mnie i mówi: "no to mów". A ja nie wiem co mówić. Stalam jak słup. Obudzilam się i przez cały dzien miałam poczucie że coś zawisło w powietrzu i nie zostało dokonczyzone. Potem doszlo do mnie, sama nie wiem, ze pare tygodni wczesniej zmarlmoj stryj i nie zdazylam mu powiedziec pewnej rzeczy. Nie umiem powiedzieć czy to zbieg okolicznosci, ale ten sen byt bardzo tuż po jego śmierci. ^^


Odpowiedz
Wpisy: 216
(@ludka)
Połączone: 2 lata temu

To co opisujecie jest piękne w swojej prostocie. Sen jako przestrzeń, gdzie dopełniają się sprawy, ktore w rzeczywistości nie znalazły ujścia. Słowa, które nie padły. Wiadomości, które tkwiły w nas i nigdy nie dotarły do adresata. Czasem ta osoba jest żywa i relacja z nią jest napięta. Czasem odeszła. ale mechanizm jest podobny - dusza próbuje zamknąć otwarte obwody. Chciałabym zapytać, bo to ważne dla interpretacji: czy ta postać ze snu sprawiała wrażenie spokojnej, cierpliwej, czy raczej czekała z wyrzutem? 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kianitka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 157

@Ludka Matko, nie było w niej wyrzutu, co ciekawe, raczej... taka smutna spokojność? Jakby wiedziała że ja tej wiadomości nie pamiętam i akceptowała to ale jednoczesnie nie odchodziła. Stała i czekała. to było bardziej smutne niż straszne.


Odpowiedz
Wpisy: 16
(@rozanaa)
Połączone: 2 lata temu

Ojej to jest niesamowite bo właśnie ostatnio miałam cos podobnego i nie wiedziałam jak to nazwać! U mnie to był znajomy z dawnych lat,z którym urwał mi sie kontakt i nie bylo żadnego konkretnego powodu, po prostu życie poszło w różne strony. I on przyszedł do mnie we śnie, usiadł i powiedział "no to czekam". I ja wiedziałam że cos mam mu przekazać ale jakby szyba między nami, słowa nie wychodzą. Obudziłam sie z tym uczuciem, że coś muszę zrobić i nie wiem co. To trwało kilka dni. Naprawdę nieprzyjemne to uczucie, taka wina bez konkretnego przewinienia.


Odpowiedz
Wpisy: 28
(@basieńka95)
Połączone: 3 lata temu

Hm, obserwuję i nie do końca kupuję to tłumaczenie z "niedokończonymi sprawami" bo to brzmi trochę jak każde wytlumaczenie pasuje do wszystkiego. bo przecież każdy z nas ma z kimś jakieś niedokonczone sprawy, coś niepowiedzianego. Wiec skąd wiadomo że akurat ten sen to nie jest po prostu normalny lęk przed konfliktami albo poczucie winy za coś zupelnie innego, tylko wybrało sobie taką formę? 😀


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zdzislawa_k)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 31

@Basienka95 no i to jest uczciwe pytanie. Różnica moim zdaniem jest w intensywności tego uczucia po przebudzeniu. Zwykły sen o winie albo konfliktach zazwyczaj się ulatnia. Natomiast te sny gdzie ktoś "czeka na wiadomość" zostawiają takie lepkie poczucie zobowiązania, które się nie rozpuszcza przez cały dzień, czasem dłużej. Kianitka napisała że ona to czuje do tej pory. Basieńka, a ty miałaś kiedyś sen z którego nie mogłaś wyjść emocjonalnie przez dłuższy czas?


Odpowiedz
Wpisy: 188
(@geranium)
Połączone: 1 rok temu

Według mnie to może być tez praca karmiczna. Takie sny przychodzą kiedy mamy do spłacenia jakiś dług energetyczny wobec konkretnej duszy. I dusza po prostu wysyła sygnał że jest i czeka. Co ciekawe, mozna to rozwiązać przez intencję przed snem, wystarczy powiedzieć głośno tę wiadomość, serio, zanim się zaśnie, z przekonaniem, że dotrze tam gdzie ma dotrzeć. Ja tak robiłam i sny ustępowały.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ludka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 216

@Geranium poczekaj chwilę z tą techniką, zanim pójdziemy dalej. Mam wrażenie, że mieszamy dwa różne rodzaje tych snów. Jeden to sny z osobami żyjącymi, z którymi mamy niezałatwioną sprawę. Drugi to sny z osobami, które odeszły. Mechanizm może być podobny, ale praca z nimi jest zupełnie inna. Wysyłanie intencji przed snem do kogoś żywego to jedna rzecz. Do kogoś po drugiej stronie to głębsze terytorium i wymagające większej uważności niż samo powiedzenie czegoś na głos. Czy ktoś wie, z kim ma do czynienia w tym swoim śnie - z osobą żyjącą czy nie?


Odpowiedz
Wpisy: 57
(@poladnica_79)
Połączone: 3 lata temu

Ja miałam do czynienia ze zmarłym jak pisałam wyzej. I ta intencja przed snem rzeczywiście coś robiła, ale nie w taki prosty sposób jak opisuje Geranium. Nie chodziło o "wysłanie wiadomości przez sen". Bardziej o to, że kiedy w ciszy przed zaśnięciem powiedzialam po prostu to co miałam mu powiedzieć, jakbym mówiła do niego wprost, to ten sen przestał wracać. Nie wiem czy "dotarło". Wiem, że coś we mnie się zamknęło.


Odpowiedz
Wpisy: 1071
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Dobra ale tu mam pytanie bo mnie to ciekawi inaczej. Bo rozumiem ze mamy do czynienia z niedopowiedzianym ktore wraca w snach. Ale skąd ta odwrócona struktura? normalnie to my dostajemy wiadomosc,a tutaj jakby ta postac przychodzi po wiadomosc do nas. Czy nie jest tak ze to my sami wysylamy do siebie ten sygnał, tyle ze ubieramy go w cudzą postac bo tak latwiej nam sie z nim zmierzyc? Tzn ze ta kobieta co czeka to tak naprawde my sami ale widziana z zewnatrz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kianitka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 157

@Karrot to jest ciekawe co piszesz i trochę mnie to otrzeźwiło. Bo faktycznie, ta kobieta to może być moja własna część, która wie o czymś, o czym "ja" we śnie zapomniałam? Ale wtedy co ta wiadomość, ojej, po którą przychodzi? Dla kogo jest naprawdę?


Odpowiedz
Wpisy: 18
(@dominika_56)
Połączone: 2 lata temu

Ojoj, czytam ten watek od jakiegos czasu i nie wiem czy dobrze rozumiem, ale chciałam zapytać... jeśli ta osoba we śnie jest kimś żyjącym, kurcze, komuś z kim nie mamy kontaktu, to czy takie sny mogą być dwustronne? Tzn czy ta osoba po drugiej stronie tez moze snić podobny sen albo w jakis sposob odbierac ze my jej coś "wysylamy"? Brzmi to pewnie głupio ale ciekawe mi sie wydaje.


Odpowiedz
Wpisy: 32
(@okultysta-pl)
Połączone: 2 lata temu

No tak, nie głupio, właśnie o to chodzi w snach telepatycznych, sama nie wiem, jest osobny watek na forum o wspolnych snach. Ale tam chodziło bardziej o dwie osoby snijace ten sam sen. To co opisujesz to troche inna sprawa, taka komunikacja jednostronna ale w przestrzeni sennej. Szczerze głowię się czy to dziala w dwie strony automatycznie, chyba jest roznica miedzy "mysle o tej osobie we snie" a "realnym kontaktem". Ale to jest dobre pytanie do kogoś kto sie bardziej zna.


Odpowiedz
Wpisy: 16
(@rozanaa)
Połączone: 2 lata temu

Wiesz co, wracam do tej kwestii co Ludka pisała o zamykaniu otwartych obwodów, bo mi to cały czas siedzi w glowie. Miałam raz sen właśnie z osobą żyjącą, taką z którą pokłóciłam się i nigdy tego nie wyjaśniłyśmy. i ona przyszła do mnie nie żeby mi coś powiedziec, ale stała i czekała, identycznie jak u Kianitki. I nie miałam pojęcia co mam jej powiedziec we śnie, ale po przebudzeniu wiedzialam co. Nie zadzwoniłam jednak. I ten sen wracał chyba trzy razy, tak przy okazji, potem jak juz naprawdę się odezwałam do tej osoby w realu to sny z nią ustały. Przypadek. Nie wiem, ale dla mnie to było bardzo wymowne.


Odpowiedz
Udostępnij: