W zeszłym tygodniu śnił mi się coś dziwnego i od tamtego czasu nie mogę przestać o tym myśleć. Siedziałam przy stole z kobietą, której nie znam z życia, ale we śnie byłam przekonana, że to ktoś bardzo bliski. I ta kobieta miała coś na języku, dosłownie - wyglądało jakby miała wytatuowane słowo albo wypisane czymś ciemnym. Chciałam zapytać co tam stoi, ale ona nie mogła mówić. albo nie chciała. i to napięcie, że ONS coś wie, ma to przy sobie, ale nie powie mi tego - obudziłam się z tym uczuciem i siedziało we mnie chyba przez cały ranek. Kojarzy to ktoś? Ten motyw kogoś kto NOSI sekret na ciele, i akurat na języku?
O, ten motyw języka to jest niesamowity! Język we śnie to jedno z tych symboli, o których rzadko się mówi, a tymczasem bardzo dużo znaczy. Mnie śniło się kiedyś, że mój własny język był jakby zaplombowany, nie mogłam go ruszyć. Poczucie było takie jakby ktoś zamknął mi coś w środku. Senniki mówią różnie - jedne że to strach przed wypowiedzeniem prawdy, inne że to ktoś ma nad tobą jakąś wiedzę. Ale to co ty opisujesz, ta nieznajoma kobieta z napisem na języku - to brzmi bardziej jak posłaniec. Jakby przyszła żeby DAĆ ci coś, ale coś jej przeszkadzało. Zastanawiam się, czy ta kobieta miała jakiś konkretny wyraz twarzy - spokojna, przestraszona?
Mam pytanie do tej pierwszej relacji - czy ta kobieta w ogóle próbowała pokazać ci ten język, czy raczej go ukrywała? Bo to mi się wydaje kluczowe. Jak ktoś pokazuje - to chce żebyś zobaczyła. Jak chowa - to może to nie dla ciebie.
Język jako nośnik informacji to motyw stary jak świat. W różnych tradycjach magicznych język był dosłownie miejscem gdzie mieszka moc słowa - stąd tatuowanie zaklęć na języku w niektórych rytuałach afrykańskich i azjatyckich, stąd motyw pieczętowania ust. Jak ta kobieta chciała mówić ale nie mogła, to z symbolicznego punktu widzenia masz do czynienia z przekazem, który nie może przejść przez materię. Czyli to co niesie jest z innego poziomu niż mowa. Może warto zapytać nie "co chciała powiedzieć" ale "jak inaczej przekazuje". Sen może wrócić. Albo informacja przyjdzie innym kanałem. Czy coś szczególnego wydarzyło się od tego snu?
A ja miałam cos podobnego!! No nie jezyk dokladnie, ale mężczyzna z takim jakby znakiem na szyi, wyglądał jak runa albo stempel. I on też nie mowil. Patrzyłam na ten znak i wiedziałam ze MUSZĘ go zapamietac a potem jak sie obudziłam to wszystko uciekło. Może to jest jakis rodzaj przekazu, ktory mózg po prostu nie jest w stanie przetrzymać po przebudzeniu?
Ojej, czytam i mam gęsią skórkę! Bo mi też śniła się osoba z czymś na języku, tylko że to był mój znajomy z pracy i on mi go po prostu pokazał, tak normalnie, jakby chciał powiedzieć "patrz". A na języku miał jedno słowo, po polsku, ale kiedy próbowałam odczytać to litery się ruszały i zmieniały. Byłam absolutnie pewna że za chwilę zdążę odczytać i za każdym razem nie zdążyłam. To było strasznie irytujące 😀 Do tej pory jak go widzę w pracy mam gdzieś z tyłu głowy ten sen i zastanawiam się co chciał mi powiedzieć, choć oczywiście on o niczym nie wie.
No dobra, sceptycznie się pytam bo mnie to zawsze ciekawi - czy wy naprawdę myślicie, że ten konkretny człowiek z pracy cokolwiek wam "przekazuje" przez sen? Czy to może po prostu wasz własny mózg przetwarza relację z nim, jakieś napięcie albo niespełnione oczekiwanie? Nie mówię że to niemożliwe, po prostu zastanawiam się gdzie jest granica między projekcją a prawdziwym kontaktem.
Interesuję się tym tematem od jakiegoś czasu i zapisuję sny od lat. Mam w notatniku kilka snów z motywem "coś napisanego na ciele innej osoby". Zawsze jest ten sam schemat - widzę, czuję że ważne, nie mogę zabrać albo odczytać. I prawie zawsze po takim śnie coś się zmienia w relacji z tą osobą. Nie spektakularnie, ale jednak. Raz po takim śnie znajomy nagle mi powiedział coś, o czym od dawna milczał. Nie twierdzę że sen to spowodował, ale koincydencja była wyraźna. Numer daty tego snu to był dosyć specyficzny układ, co mnie też zastanawia.
a co jesli ta osoba ktra sie sni nosi sekret nie swoj tylko twoj? jakby ci go oddawala?
Wracam do tego wątku i mam jedno pytanie do tych co mieli takie sny - czy ta osoba z napisem na języku patrzyła wam w oczy? Bo wydaje mi się że to zmienia znaczenie. jak patrzy, to jest jakiś rodzaj świadomego kontaktu. jak nie patrzy, jakby nie wiedziała że jesteś, to może rzeczywiście tylko niesie coś, nie dla ciebie specjalnie.
hmm przyznam ze nie mialem nigdy takiego snu z jezykiem ale to co pisza tutaj o niemoznosci odczytania to mi sie zdarza z innymi rzeczami. snie ze czytam list albo tablice i litery sa ale nie skladaja sie w nic. podobne uczucie? czy to inny rodzaj blokady?
a czy ktos probowal potem przez dzien medytowac nad tym snem zeby go jakos dokonczyc albo wrocic do niego? mnie uczyli ze mozna dialog ze snem prowadzic juz na jawie i czasem wtedy dostaje sie odpowiedz ktorej sen nie dawal
a jak sie to robi praktycznie? siadasz i po prostu wyobrazasz sobie ten sen od nowa? czy jest jakas technika zeby to nie bylo tylko zwykla fantazja tylko cos prawdziwego
Wracając do głównego tematu - mnie ciekawi ta kwestia intymności, bo wątek ją porusza. Sekret na języku to chyba jeden z bardziej intymnych obrazów jaki można mieć. Język to granica ciała i mowy jednocześnie. Coś co jest na języku jest na granicy tego co wewnętrzne i co można wypowiedzieć. Myślę że sny z tym motywem mogą dotyczyć relacji gdzie jest jakaś niedomówiona bliskość albo coś ważnego co wisi między dwojgiem ludzi i nie zostało powiedziane.
no właśnie i chyba dlatego to tak siedziało we mnie po tym śnie. bo ona nie była obca, znałam ją ze snu jakby od lat choc nie wiem kto to był, i to pokazanie języka nie było dziwaczne ani brzydkie, było takie... ufne? jakby mi mówiła: ty możesz zobaczyć. i ta niemożność odczytania bolała właśnie dlatego że byłam tak blisko. kurcze, nawet teraz jak to piszę to wracają te emocje
ojej Oksanka to niesamowite ze emocje wracają jak opisujesz! mi sie to zdarza z jednym powtarzającym sie snem, jakby ciało pamiętało nawet jak głowa juz nie. a ta osoba którą znałaś "jakby od lat" - czy to może być przewodnik? bo czytałam ze przewodnicy czasem przyjmują twarze których nie znamy ale czujemy ze są swoje
