mialam ostatnio sen ktory mnie troche wymieszal i nie umiem go do konca rozgryźc. śnila mi sie osoba - taka zupełnie znajoma ale z jakis powodow byłam w stanie czytac ja jak otwarta ksiazke. nie mowie o tym ze "wiedziałam" co mysli w sensie telepatycznym,tylko jakby... ona byla dla mnie przezroczysta. dosłownie widziałam co czuje, co ukrywa, co ją boli, co chce powiedziec a nie mowi. zadnego oporu. to bylo dziwne uczucie bo ta osoba w zyciu jest dosc zamknieta i nigdy tyle nie pokazuje. nurtuje mnie czy to jest kwestia czegos na poziomie energetycznym - ze we snie mamy dostep do czyjejs energii bez tych wszystkich filtrów ktore ludzie na co dzień na siebie nakladaja
Ojej, ja miałam cos podobnego! ta osoba we snie jakby nie miala tarczy energetycznej - tak to sobie tłumaczyłam. i tez to bylo dziwne uczucie, nie wiem, troche niekomfortowe wlasciwie, bo czułam ze patrze na kogos bez jego zgody. czy ty tez miałas takie poczucie?
Eh, ciekawe doświadczenie, ale zanim pójdziemy w stronę energetyki to warto sie zastanowic - ta "przezroczystość" tej osoby we śnie to twój sen, prawda, twoja psychika. skad wiesz ze to co widzialas to rzeczywista energia tej osoby, a nie twoja własna intuicja złożona z tego co o niej wiesz na jawie? pytam serio, bo to istotna różnica przy interpretacji
To co relacjonujesz to w niektorych tradycjach nazywa sie smysleniem energetycznym albo po prostu odczytywaniem pola. we śnie nasze własne filtry sa slabsze, to fakt - ale tez filtry drugiej osoby w teorii energetycznej sa "widoczne" inaczej kiedy śnimy o kimś, bo nie laczysz sie z jej fizycznym cialem tylko z jej wzorcem energetycznym. nie każdy sen o osobie bez oporu to automatycznie "wlamanie" do czyjejś prywatnosci, szczerze, czesto to po prostu glebsze odczytanie czegos co i tak jest dostepne na poziomie subtelnym
hm no ale skad wiadomo ze ten "wzorzec energetyczny" to nie jest poprostu wyobraznia? bo mnie troche irytuje jak sie mowi o energii jako o czyms namacalnym co mozna opisac mechanicznie. ta osoba ze snu jest przezroczysta - dobra, ale to może byc tez to ze podswiadomosc zdejmuje z niej maskę ktora my sami jej nalozyliśmy na jawie bo tego chcielismy
a ja mam pytanie moze podstawowe ale - czy to ze ktos jest dla nas "przezroczysty" we snie moze zalezec od tego jaka relacje mamy z ta osoba? bo śniłam o kimś bliskim i bylo troche tak jak piszecie ale o osobach ktorych prawie nie znam sny sa bardziej plytkie. jakby głębokość obrazu zalezała od relacji
a moze to po prostu było cos empatycznego? bo czytałam ze empatia działa bardziej podczas snu bo nie ma blokad logicznych i moze wtedy naprawde "łapiac" cos od drugiej osoby. pytam bo sama nie wiem za duzo o tym, ale mnie to ciągnie
mysle ze duzo zalezy od tego kiedy miales ten sen w cyklu ksiezycowym! przy pełni albo tuż przed nią wrazliwosc na energie innych jest największa i wtedy sny energetyczne sa intensywniejsze i bardziej przejrzyste. to nie przypadek ze takie sny czesto pojawiaja sie własnie w okolicach pełni
wracajac do sedna - ta przezroczystosc o ktorej piszesz to dla mnie bardzo ciekawy marker. bo w snach gdzie mamy dostep do energii drugiej osoby bez jej oporu zwykle dzieje sie jedna z dwoch rzeczy: albo ta osoba nam ufa na poziomie energetycznym i ta ufnosc przenosi sie w sen, albo ona sama jest w jakims stanie otwartosci, kruchosci i ta kruchosc jest odbierana przez nas jako brak oporu. nie zawsze to znaczy ze cos "otwarlismy" sami. jak sie czułas wobec tej osoby po przebudzeniu?
o rany to jest takie ciekawe, nigdy bym nie pomyslala ze sen moze byc o energii a nie tylko o symbolach. zawsze myslałam ze sny to sa takie obrazki ktore trzeba tłumaczyc z sennika i juz. a tu sie okazuje ze to jest cały system. jak sie w ogóle zaczyna uczyc takich rzeczy bo chciałabym wiedziec wiecej
