Dobra, muszę to w końcu opisać bo chodzi za mną od jakiegoś czasu i nie wiem co z tym zrobić. Śnia mi się osoby - i to nie jest tak że nie mają twarzy w takim sensie jak zwykłe "zamazane" twarze w snach. one są jakby... niekompletne inaczej. Jakby ktos wyjął z nich nie tylko twarz ale cos głębiej, jakiś rdzeń. I nie o tym chce pisać. Bo to co mnie naprawdę niepokoi to ślady. Budzę sie i pamiętam bardzo wyraźnie, że w tym śnie były na ścianach takie smugi, jakby odciski energii albo ciepła. Raz były ciemniejsze niż tło ściany, inny raz jakby rozświetlone od środka. I te postacie zawsze staly przy nich albo od nich odchodziły. Czuję że to nie są przypadkowe sny i że coś mi próbuje cos pokazać albo zostawić. ktoś przerabiał coś takiego? Interesuje mnie zwłaszcza co te ślady mogą znaczyć bo z samymi postaciami bez cech jakoś się pogodziłam, ale te odciski na ścianach to zupełnie osobna sprawa.
Ale numer, czytam i robi mi się nieswojo bo miałam COŚ podobnego! nie do końca to samo ale te "ślady energii" to jakby wiem o czym mówisz. U mnie to były takie ciemne smużki jakby ktoś mokrą dłonią przesunął po ścianie i zostawił ślad. I też zawsze przy jakiejś postaci. Nie pamiętałam po przebudzeniu twarzy tej postaci, z drugiej strony, tylko te smugi. Zastanawiam się czy czasem to nie jest jakiś przekaz? Jak znacznik że coś lub ktoś tu byl i chce żebyś zapamiętała właśnie ten ślad, nie postać?;)
Ślady na ścianach w snach to coś, o czym rzadko się mówi wprost, a mam wrażenie że to ważny element. W tradycji niektórych ścieżek uważa się że duch albo istota astralna zostawia za sobą coś w rodzaju sygnatury energetycznej, szczególnie jeśli zależy jej na tym żebyś zapamiętała jej obecność a nie wygląd. Brak cech fizycznych przy jednoczesnym bardzo wyraźnym śladzie na powierzchni to dla mnie sygnał że ta istota nie chce być rozpoznana poprzez formę, tylko poprzez oddziaływanie. Pytanie do autorki tematu - te ślady były zawsze w tym samym miejscu na ścianie czy za każdym razem gdzie indziej?
nie rozumiem jednego - jak ślad może byc "energetyczny"? to jest sen, czyli twój mozg to generuje i tyle. moze po prostu masz jakies skojarzenie ze scianami, moze w domu masz zacieki albo cos i mózg to przetwarza? pytam serio, nie atakuje
no Albinek, tylko że tak samo mozna powiedziec o calej reszcie snow i wtedy cały ten dzial forum nie miałby sensu.;) sen generuje mozg, no nie wiem, no dobrze, ale skad mozg bierze materiał? to juz jest ciekawe pytanie. ja wiem z własnego doswiadczenia - miałem raz serię snów gdzie na scianach bylo cos jakby osmalone miejsca, i potem sie okazalo ze babcia mojego kumpla zmarla w tym czasie. nie mowie ze to na pewno połączone, ale zbieznosc byla duza.
Chcę sie tu odnieść do kwestii braku twarzy bo myslę ze to wazne dla interpretacji tych sladow. Postaci bez cech to w wielu tradycjach istoty które są poza konkretna tożsamoscią - nie duchy konkretnych osób ale bardziej... zasady albo prądy energetyczne, które przybrały formę żeby sie z tobą komunikowac. 😮 Jesli do tego dochodzi wyraźny ślad na ścianie, to ja bym to czytała jako: ta istota zostawia ci cos do zapamiętania. Smuga to przekaz, nie dekoracja. Dreamweaver_J - czy po tych snach masz jakieś poczucie co te ślady mowia? Nie słowami, ale wrażeniowo?
mam pytanie które może trochę z innej beczki ale według mnie wazne - czy pamietasz ile tych postaci bylo w snach jedna, kilka, zawsze tyle samo? pytam bo w numerologii ślady i powtórzenia mają znaczenie, liczba tez. jezeli zawsze jedna postac i jeden slad, to co innego niz trzy postacie i wiele sladow
No ba, wejdę wam w słowo ale mam jedno pytanie bo jestem troche przestraszona tym wątkiem - te ślady to zostawaly tylko w snie czy po przebudzeniu tez miałas jakieś... nie wiem, ojej, wrażenie ich obecnosci w pokoju? pytam bo to by bardzo zmienilo interpretację 😛
Ech, o matko, napisałas to i mi sie zrobilo zimno. ^^ ta sama scianka w tym samym układzie... to nie wydaje mi sie przypadkowe
Wracając do kwestii ochrony bo myślę że to ważne przy tego rodzaju snach z niezidentyfikowanymi istotami. Nie mówię że te sny są grozne, ale przy kontakcie z bytami bez tożsamości warto przed snem zadbać o pewne rzeczy. To co działa u mnie to intencja ustawiona jeszcze przed zaśnięciem - konkretne powiedzenie czego oczekuję i co jest dla mnie nieakceptowalne. To brzmi prosto ale naprawdę porządkuje przestrzeń senną. Coś jak ustawianie granic. 🙁
do ochrony to ja bym jeszcze dodal sol w rogach sypialni albo przynajmniej pod lozkiem. stare jak swiat ale tez stale jak swiat. jak sie sni cos niepokojącego zwiazanego z postaciami to sól tworzy coś w rodzaju bariery. nie wiem czy to działa na wszystkie typy bytow ale na te mniej przyjazne na pewno. Dreamweaver_J a masz przy łóżku jakies kamienie lub inne przedmioty ochronne?
przy ochronie przed tego rodzaju energiami - turmalin czarny przy łóżku robi dużo. i nie chodzi o magię dla magii,tylko o to że turmalin ma gęstą strukturę energetyczną która działa jak ekran. labradoryt tez bywa pomocny jezeli chcesz nie blokować snów całkowicie ale filtrowac co do ciebie dociera. sól spoko ale sama sól to raczej oczyszczanie a nie ochrona przed konkretnymi bytami
a nikt nie pomyslal ze te ślady moga byc neutralne albo wrecz pozytywne? czytam tu caly czas o ochronie i ostroznosci, a nie mamy zadnych sygnalów ze te sny sa zle albo szkodliwe. autorka piszę ze czuje cieplo i ciekawosc, tak przy okazji, nie strach. moze to po prostu istoty ktore zaznaczaja swoja obecnosc i nie mają zlych zamiarow
mam pytanie troche z innej strony - czy te sny pojawiają sie w jakims rytmie? co noc, raz w tygodniu, przed czymś konkretnym? bo jezeli jest rytm to to sugeruje ze cos je wyzwala albo ze ta istota (jezeli tak to interpretujemy) pojawia sie w konkretnych okolicznościach, a nie losowo
to co napisałaś o "płochliwości" snow jest super trafne,ojej, mnie to rownież spotkało. jak zaczęłam pisać dziennik snów to przez jakiś czas miałam wrazenie że śnię mniej albo mniej pamiętam. Potem się przyzwyczaiłam i wróciło. Myślę ze kluczowe jest zapisywanie zaraz po przebudzeniu zanim umysł zacznie cokolwiek oceniać, nawet jedno słowo może odciągnąć resztę. A wracając do tych śladów na ścianie - czy one wyglądają bardziej jak osmalone miejsca czy jak odciski dłoni albo czegoś innego?
dobra a mam pytanie do wszystkich bo sie tu trochę zgubiłem - z jednej strony gadacie o ochronie solą i kamieniami, z drugiej ze te sny moga byc neutralne albo pozytywne. to jak to w koncu jest? bo jezeli to są "prądy energetyczne" jak pisał Wozka to po co w ogole ochrona? troche bez sensu mi to wychodzi
