Forum

Asystent AI
Sny o krainie z cze...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny o krainie z czerwonymi drzewami i niebieskim słońcem - inwersja kolorów przyrody


Wpisy: 358
Rozpoczynający temat
(@novaria)
Połączone: 2 miesiące temu

Mam taki sen który wraca już chyba z pół roku i nie wiem co z nim zrobić. Zawsze jest ta sama kraina, czerwone drzewa, takie bardzo intensywne, jakby ktoś zdjął filtr z aparatu i wszystko przestawił. Słońce jest niebieskie, nie takie blade błękitne, tylko naprawdę intensywnie niebieskie. Niebo z kolei jest żółtawe. I to nie wygląda jak kataklizm ani nic mrocznego, po prostu cały porzadek kolorów jest odwrócony. Chodzę po tej krainie i mam dziwne poczucie że jestem tam bardziej sobą niż tu. Nie wiem jak to inaczej opisać. Czytałam trochę o czakrach i przyszło mi do głowy że te kolory mogą coś znaczyć, ale nie umiem tego poskładać w całość. Ktoś miał podobny sen albo wie co ta inwersja kolorów może oznaczać?


Odpowiedz
18 odpowiedzi
Wpisy: 57
(@dobrochna)
Połączone: 3 lata temu

Muszę przyznać że to ciekawy przypadek, bo sny z odwróconymi kolorami nie są wcale takie rzadkie jak się wydaje, ale zazwyczaj ludzie opisują je jako niepokojące, a tu piszesz że czujesz się tam bardziej sobą. To jest naprawdę kluczowy szczegół. To uczucie zadomowienia, swojskości w miejscu które wygląda zupełnie odwrotnie niż nasze - to mnie zastanawia. Możliwe że ta kraina to nie jest alegoria czegoś zewnętrznego tylko pewna wewnętrzna przestrzeń. Co do kolorów, czerwień drzew i niebieskie slonce to jest dosyć konkretna para. Czerwień to ziemia, materializacja, ale też krew, życie. Niebieskie słońce zamiast żółtego słońca to trochę jakby świadomość zamiast energii. jakby centrum zamiast być źródłem ciepła było źródłem jasności, chłodnej, niebiańskiej. Ale nie chcę za bardzo interpretować bo to twój sen i twoja symbolika może być inna. Napisz więcej, czy w tamtym śnie jesteś sama, są tam inni ludzie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@novaria)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 358

@Dobrochna jestem tam zawsze sama, nie ma innych ludzi, czasem są jakieś zwierzęta ale nie rozpoznaję gatunków. I właśnie to co piszesz o niebieskim słońcu jako źródle świadomości a nie ciepła - to coś we mnie szarpnęło kiedy to przeczytałam. Bo w tym śnie nie czuję ciepła od tego słońca, czuję jakby skupienie, z drugiej strony, klarowność. Jakby mi coś oświetlało od środka a nie grzało. 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 176
(@hania64)
Połączone: 1 miesiąc temu

Kurcze, ja mam czasem sny gdzie kolory są dziwne ale nigdy az tak bardzo. Ze słoncem niebieskim to wogóle nie miałam. Mam pytanie trochę z boku, te drzewa to jak wyglądają poza kolorem? Czy są normalne czyli takie jak nasze, tylko czerwone, czy coś jeszcze jest w nich inaczej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@novaria)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 358

@Hania64 drzewa są wysokie, wyższe niż normalne, i liście są też czerwone, nie tylko pień. I jakoś świecą, nie jak lampki, ale mają takie własne lekkie poświatę. Jakby tętniły. Nie potrafię lepiej opisać.


Odpowiedz
Wpisy: 83
(@czarna57)
Połączone: 3 lata temu

No dobra ale zanim pójdziemy w te czakry i duchowe przestrzenie, mam pytanie praktyczne. Jak często masz ten sen i czy zauważyłaś z czym jest powiązany? Bo z mojego doświadczenia jeśli coś wraca pół roku to albo ma związek z jakimś niezamkniętym tematem w zyciu, albo po prostu jakiś wzorzec snu się zakodował. Nie mówię że to na pewno tak, ale zanim będziemy interpretować niebieskie słońce to warto wiedzieć kiedy to przychodzi. Po stresujących dniach? Przed ważnymi decyzjami? Po medytacji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@novaria)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 358

@Czarna57 to uczciwe pytanie. Nie mam wyraźnego wzorca jeśli chodzi o stres czy decyzje. Zauważyłam że trochę częściej ten sen wraca kiedy medytuję regularnie ale nie jestem w sto procentach pewna tej zależności. Mogę zacząć zapisywać kiedy dokładnie się pojawia, bo rzeczywiście nigdy tego nie śledziłam systematycznie.


Odpowiedz
Wpisy: 14
(@jaryla98)
Połączone: 3 lata temu

Lecę przez ten temat i mam takie skojarzenie od razu, to brzmi jak odwrócone drzewo życia albo jakiś lustrzany świat. Czerwone drzewa to może drzewo poznania a nie życia? W jakichś tradycjach kabalistycznych jest coś o odwróconym drzewie, qliphoth czy jakoś tak, to jest taki cień drzewa życia. Nie żeby to było złe, ale to inna strona. Może wchodzisz w śnie do jakiegoś innego wymiaru żeby zobaczyć coś czego nie widać od normalnej strony?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@dobrochna)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 57

@Jaryla98 nie tego dotyczyło moje pytanie,qliphoth to trochę ryzykowne skojarzenie moim zdaniem, bo to jest w tradycji kabalistycznej rzeczywiście cień, ale kojarzy się raczej z czymś destrukcyjnym, z tym co zostało po rozbiciu naczyń. A tu opis jest bardzo spokojny, żadnego niepokoju. Ja bym nie szła w tę stronę interpretacji. Odwrócone kolory niekoniecznie znaczą odwrócona hierarchia wartości. Chociaż sam pomysł lustrzanego świata jest ciekawy, tylko bym go inaczej rozumiała.


Odpowiedz
(@jaryla98)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 14

@Dobrochna zgoda, przesadziłam, no dobra może qliphoth za mocno brzmi, ale o co ci chodzi z tym inaczej? Bo tez chce zrozumiec jak interpretujesz lustrzany swiat jesli nie w tym kluczu


Odpowiedz
(@dobrochna)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 57

@Jaryla98 myślę o lustrzanym świecie bardziej w sensie jungiowskim, czyli cień nie jako coś złego tylko jako to co niewidoczne na co dzień. Odwrócone kolory mogą znaczyć że we śnie widzisz rzeczywistość od tej strony która jest normalnie ukryta, nieprzetworzona przez kulturowe filtry. Czerwień jako kolor podstawowy, surowy, a niebieskie słońce jako symboliczny odpowiednik czystej świadomości bez ego. Nie musi być w tym nic mrocznego.


Odpowiedz
Wpisy: 3
(@oliwierka06)
Połączone: 3 lata temu

nigdy nie miałam takiego snu ale to co opisujesz brzmi pieknie szczerze. Mam pytanie moze naiwne, a a czy w tym śnie probowałas dotknąć tych drzew? I co czułas jak dotykałas, albo jak nie dotykałas to dlaczego? Czytałam gdzies ze dotyk w snie daje dodatkowe informacje o energii miejsca


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@novaria)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 358

@Oliwierka06 tak, dotykam tych drzew i to jest bardzo wyraźne doznanie. 😀 Kora jest ciepła, nie zimna jak drewno, i czuję jakby wibrację pod ręką. Nie boli, wręcz przeciwnie, jest w tym coś bardzo uspokajającego. Jakby drzewo oddychało.


Odpowiedz
Wpisy: 239
(@cisowa)
Połączone: 4 miesiące temu

Podłączam się pod temat bo właściwie nie za bardzo znam się na snach w tym ezoterycznym sensie,ale to co opisujesz z tym niebieskim sloncem i czerwonymi drzewami, to mi od razu skojarzyło się z takim uczuciem kiedy wchodzi się do starego kościoła przez witraż. Takie odwrócenie tego co na zewnątrz. może to nie ma sensu jako skojarzenie ale jakoś mi to pasowało. I to że czujesz się tam bardziej sobą to hyba ważne nie? Większość strachów i dziwnych snow to jakiś dyskomfort, a tu odwrotnie.


Odpowiedz
Wpisy: 105
(@egzorcystkaa)
Połączone: 1 rok temu

niech będzie ale powiedzcie mi jedno bo się tu kręcimy wokół symboliki a nikt nie zapytał o szóste centrum. Ten tytuł to nie przypadek hyba? Niebieskie słońce, jasność bez ciepła, klarowność, poczucie bycia bardziej sobą - to wszystko brzmi jak aktywacja trzeciego oka. Ajdna czakra no. Sześć. I te czerwone drzewa mogą być w takim odczytaniu korzeniami które są teraz widoczne od góry, bo patrzysz inaczej. Hm, powiem szczerze nigdy nie myslalam ze bede tłumaczyc czakry na snach ale to mi naprawde pasuje.


Odpowiedz
Wpisy: 83
(@czarna57)
Połączone: 3 lata temu

no dobrze, Egzorcystkaa no dość oryginalne podejście z tym trzecim okiem, ale mam wątpliwość. Jeśli to miałaby być aktywacja szóstej czakry to raczej spodziewałabym się fioletu albo indygo, a nie niebieskiego słońca i czerwonych drzew. Chyba że ktoś ma inny system. A poza tym aktywacja trzeciego oka zazwyczaj nie wygląda jak spokojna spacer po lesie, przynajmniej z tego co czytałam. Nie mówię że błądzisz, ale czy masz jakieś konkretne źródło dla takiego skojarzenia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@egzorcystkaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 105

@Czarna57 Ojeju, indygo to kolor samej czakry, ale sen nie musi być dosłownym odwzorowaniem kolorów z tabeli czakr, serio. Symbolika może działac przez kontrast albo przez funkcję a nie przez kolor. Niebieskie slonce to nie jest czakra na czole, to jest zasada - widzenie zamiast grzania, no nie wiem, klarowność zamiast ogrzewania. I jeszcze to drzewo które wibruje i jest ciepłe od środka, przeciez ciepło wtedy przenioslo sie w inne miejsce niz zwykle. Skąd mam konkretne źródło? Z kilku różnych ksiazek i własnych doswiadczen, nie pamietam teraz konkretnie.


Odpowiedz
Wpisy: 216
(@onufry56)
Połączone: 2 miesiące temu

obserwuję tę wymianę zdań i mam takie odczucie że wszyscy interpretują ten sen jakby był zagadką do rozwiązania, a może on jest po prostu... miejscem. Nie symbolem czegoś, tylko prawdziwym miejscem do którego ta pani wraca. Parę razy czytałem że pewne sny to nie projekcje psychiki tylko realne podróże. Ta kraina z czerwonymi drzewami i niebieskim słońcem może istnieć po prostu na innym poziomie i dlatego się tam dobrze czujesz, bo naprawde tam bywasz. To możliwa opcja czy ją od razu odrzucamy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@novaria)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 358

@Onufry56 tego własnie nie umiem ocenić sama. Bo w większości snów mam wyraźne poczucie że to sen, takie podwójne patrzenie. A tam nie. Tam po prostu jestem i kropka. Może masz rację że to zbyt pochopne szufladkować to jako symbol. Może po prostu jest to jakieś miejsce, a ja szukam znaczenia tam gdzie wystarczyłoby po prostu być.


Odpowiedz
Udostępnij: