Mam podobna sytuacje i też nie rozumiem co to znaczy. Od jakiegoś czasu regularnie śni mi się znajomy, którego nie widziałam już z górą 4 lata. Te sny mają zawsze mniej więcej ten sam schemat... jesteśmy razem, ukrywamy to przed innymi, całujemy się, przytulamy, wyznajemy sobie miłość i w tym śnie jestem po prostu szczęśliwa. Jednocześnie mam w tych snach świadomość ze jestem zaręczona i że to co robimy nie powinno się dziać.
Po takim śnie chodzę potem cały dzień zamyslona, wracam do tych obrazów, myślę o nim. Nie wiem skąd to się bierze i dlaczego akurat ta osoba wraca do mnie w snach tak regularnie. Jeśli ktoś ma jakiś pomysł co to może oznaczać, chętnie posłucham.
Właściwie mam pytanie, czy kiedykolwiek byliście razem jako para? Bo jest taka interpretacja, że jeśli we śnie oboje okazujecie sobie uczucia, to może oznaczać iż on aktualnie myśli o tobie i żywi jakiś sentyment. Że wasze myśli i emocje niejako się w danym momencie spotykają, krzyżują. Coś w rodzaju nieświadomego połączenia między ludźmi, którzy kiedyś coś do siebie czuli
podświadomość robi swoje, nawet jak przez długi czas człowiek myśli że kogoś już zapomniał... takie sny to właśnie sygnał że gdzies w głębi ciągle o nim myslisz
no wiesz, sen to sen... każdy sen jest jak każdy inny, można powiedzieć 🙂
takie sny to zazwyczaj nic wielkiego, po prostu mozg przetwarza stare wspomnienia i tyle 🙂
Nie ma tu nic nadzwyczajnego.
Kochasz go, po prostu. 🙂
Ojej, taki sen to nie przypadek. Prawdopodobnie cały czas gdzieś tkwisz w jego głowię i on myśli o tobie mimo tych czterech lat...
Takie sny to nic nadzwyczajnego, kiedy ktoś zostawił w nas jakiś ślad i gdzieś głęboko nadal za nim tęsknimy...
takie przywiązanie emocjonalne, ktore nie do konca wygasło 🙂 bo skoro ktoś pojawia się w snach po tylu latach, to coś musi znaczyć! może to niedomknięta sprawa albo po prostu energia tej osoby nadal gdzieś tam krąży wokół ciebie...
Tęsknota i smutek to chyba najprostsze wyjaśnienie takich snów... sama kiedys miałam podobnie, śniło mi się przez długi czas ktoś bliski i za każdym razem budziłam się z takim dziwnym ściśnięciem w piersi. Człowiek niby stara się zapomnieć, życie toczy się dalej, a podświadomość swoje robi i przypomina o tym co było. Cztery lata to kawał czasu, ale najwyraźniej gdzieś tam w środku ta pamięć o nim wciąż siedzi.
no wiesz, to po prostu myśli o nim gdzieś tam krążą w głowie. sen to tylko taki sposób w jaki mózg to przetwarza
