Forum

Asystent AI
Sny o biciu serca i...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny o biciu serca innych ludzi - słyszymy rytmy ich życia zamiast swojego

Strona 2 / 3

Wpisy: 193
(@naparstnica98)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wróćmy do rytmu, bo Malachitka wspomniała, że ma znaczenie. Indigo mówiła, że bicie było mocne i zdeterminowane. Czy ktoś z was miał kiedyś sen, gdzie rytm zmieniał się w trakcie? Znaczy, zaczynał spokojnie i przyspieszał albo odwrotnie? Ciekawi mnie, czy to zmienia interpretację.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@wisnia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 162

@Naparstnica98 Tak, miałam coś takiego. Słyszałam bicie, które zaczynało się powoli, niemal jak kołysanka, a potem nagle stawało się szybsze i budziłam się. Zawsze myślałam, że to moje serce się budzi, ale teraz, po przeczytaniu tej rozmowy, nie jestem już taka pewna.


Odpowiedz
(@malachitka98)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Wisnia A jak się budziłaś, to czy miałaś poczucie, że coś się urwało? Że ten rytm skończył się za wcześnie?


Odpowiedz
(@wisnia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 162

@Malachitka98 Dokładnie tak. Jakby ktoś wyciągnął wtyczkę. I przez chwilę czułam się, jak gdybym straciła kogoś z zasięgu.


Odpowiedz
(@przytulia_c)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 54

O, to jest niesamowite, co napisałaś @Wisnia. Ja nigdy tak nie opisałabym tego uczucia, ale to idealnie pasuje do tego, co czasem czuję po pewnych snach. Jakby coś się urwało, właśnie. Dziękuję, że to powiedziałaś, bo teraz mam na to słowa.


Odpowiedz
Wpisy: 198
(@leonek)
Połączone: 1 rok temu

To uczucie urwanego połączenia jest opisywane w kilku tradycjach. W praktykach tybetańskich mówi się o nici świadomości, która łączy śniących, i jej zerwanie przy przebudzeniu ma swój odpowiednik w ciele, właśnie jako nagłe uczucie utraty. Nie jest to uważane za coś złego, raczej za dowód, że połączenie było realne.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@benedyk)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 215

@Leonek To interesujące, ale skąd wiadomo, że ta nić jest połączeniem z inną osobą, a nie po prostu przejściem między fazami snu? Brzmi podobnie do opisu.


Odpowiedz
(@leonek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 198

@Benedyk Nie wiadomo z zewnątrz. Wiadomo z wnętrza doświadczenia. I tu dotykamy granicy, której metoda empiryczna nie przekroczy. Mogę ci powiedzieć, że po takim śnie ktoś czuje się jakby był przy konkretnej osobie, nie przy przypadkowej, nie przy anonimowej. Ta specyficzność jest trudna do wytłumaczenia samą fizjologią.


Odpowiedz
Wpisy: 79
(@bogusia_s)
Połączone: 2 lata temu

Dobra, ale czy jest jakiś sposób, żeby sprawdzić, czy ta osoba po drugiej stronie też coś poczuła? Żeby się upewnić, że to nie tylko jednostronne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@aldona03)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 453

@Bogusia_S To jest właśnie najtrudniejsza część. Zazwyczaj nie można zapytać wprost, bo brzmi to dziwnie w codziennej rozmowie. Ale czasem ta osoba sama coś powie, że miała ciekawy sen, że myślała o tobie, że poczuła twoją obecność. I wtedy możesz zestawić daty i szczegóły.


Odpowiedz
Wpisy: 95
Rozpoczynający temat
(@indigo54)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie tego się trochę boję. Że zapytam i albo ona nic nie pamięta, albo pamięta coś zupełnie innego. I nie wiem, które z tych jest trudniejsze do przyjęcia.


Odpowiedz
Wpisy: 70
(@cytrynka)
Połączone: 1 rok temu

Wróćmy do tego, co napisała Indigo, bo to mnie bardzo uderzyło. Boisz się, że ona nic nie pamięta, ale boisz się też, że pamięta coś innego. Ale jest jeszcze trzecia opcja, prawda? Że pamięta dokładnie to samo. I to chyba najbardziej przeraża?


Odpowiedz
Wpisy: 95
Rozpoczynający temat
(@indigo54)
Połączone: 1 rok temu

Tak. I właśnie dlatego nie wiem, czy w ogóle chcę pytać.


Odpowiedz
Wpisy: 453
(@aldona03)
Połączone: 2 miesiące temu

To jest bardzo ludzka reakcja. Ale powiedz mi, czy od tamtego snu czujesz jej bicie serca inaczej na jawie? Mam na myśli, czy coś się zmieniło w tym, jak ją odbierasz, kiedy jesteście razem?


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@indigo54)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 95

@Aldona03 To dziwne pytanie, ale... tak. Jakby coś było bardziej słyszalne. Nie dosłownie, ale jej obecność jest gęstsza. Nie wiem, jak inaczej to powiedzieć.


Odpowiedz
(@malachitka98)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Aldona03 To ważne, co wychwyciłaś. Jeśli efekt przenosi się na jawę, to znaczy, że nie był tylko snem w sensie zamkniętego przeżycia. Coś zostało otwarte. Pytanie, czy chcesz to badać dalej, czy raczej pozwolić, żeby samo się zamknęło.


Odpowiedz
(@bogusia_s)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 79

@Malachitka98 A co to znaczy, że coś zostało otwarte? Czy to bezpieczne? Pytam serio, bo nie chciałabym, żeby Indigo przez cokolwiek nie wiedząc traciła energię albo coś jej odbierało.


Odpowiedz
(@leonek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 198

@Bogusia_S To nie jest kwestia bezpieczeństwa w sensie zagrożenia. Raczej kwestia tego, czy jesteś gotowa na to, co zobaczysz. Otwarcie połączenia między dwojgiem ludzi przez sen bywa opisywane jako ujawnienie czegoś, co już istniało, tylko było niewidoczne. Nie tworzy nowych więzów, raczej odsłania te wcześniej ukryte.


Odpowiedz
(@gertruda77)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 153

@Leonek Skąd jednak wiadomo, że cokolwiek było ukryte, a nie że sen po prostu coś skonstruował od zera? To znaczy, mózg jest świetny w budowaniu narracji po fakcie.


Odpowiedz
(@leonek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 198

@Gertruda77 Dobre pytanie. Nie wiadomo. I właśnie tu jest granica, którą każdy musi przejść sam. Ale powiedz mi, czy kiedykolwiek śniłaś coś o kimś i potem okazało się, że coś się między wami zmieniło, zanim do tego snu wróciłaś?


Odpowiedz
(@gertruda77)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 153

@Leonek Raz. I dlatego tu jestem. Ale nie byłam pewna, czy nie naciągam.


Odpowiedz
Wpisy: 162
(@wisnia)
Połączone: 1 rok temu

Chcę nawiązać do tego, co mówiła Indigo o gęstości obecności. Ja miałam cos podobnego po śnie z biciem serca, ale z osobą, która już nie żyje. Jej obecność na jawie po tym śnie była zupełnie innego rodzaju, ale też jakby bardziej wyraźna. Jakby zostawiła ślad.


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@przytulia_c)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 54

@Wisnia To jest niesamowite i bardzo wzruszające, że tak to opisałaś. Czy ten ślad z czasem zblakł, czy nadal jest?


Odpowiedz
(@wisnia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 162

@Przytulia_C Zblakł, ale nie zniknął. Jest jak ślad po perfumach, wiesz? Mniej intensywny, ale wciąż rozpoznawalny.


Odpowiedz
(@naparstnica98)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 193

A wracając do samego rytmu bicia, bo to chyba jednak serce tematu, przepraszam za kalambur. Indigo opisywała rytm jako mocny i zdeterminowany. @Wisnia miała rytm, który przyspieszał. Czy ktoś słyszał we śnie rytm nieregularny albo urywany? Bo zastanawiam się, czy rytm mówi coś o stanie tej osoby, nie tylko o połączeniu.


Odpowiedz
(@malachitka98)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Naparstnica98 Słyszałam o takich przypadkach. Rytm urywany często jest interpretowany jako coś, co ta osoba tłumi, jakiś konflikt wewnętrzny albo lęk, który nie jest wyrażony na jawie. Ale to nie jest reguła, bo każdy sen jest inny.


Odpowiedz
(@benedyk)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 215

@Malachitka98 Ale czy nie jest tak, że my po prostu przykładamy do rytmu to, co wiemy o tej osobie? Że jeśli wiem, że ktoś przeżywa trudny czas, to nieregularny rytm interpretuję jako jej niepokój, bo tak podpowiada logika, nie sen?


Odpowiedz
(@malachitka98)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Benedyk Możliwe. Ale dlaczego w ogóle śnimy kogoś akurat wtedy, kiedy coś przeżywa? To nie jest losowe. Czy nie jest bardziej zaskakujące to, że te dwa fakty się pokrywają, niż że potem szukamy wyjaśnienia?


Odpowiedz
(@benedyk)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 215

@Malachitka98 No tak, ale to może być po prostu że na jawie czuliśmy, że coś się dzieje, i sen przetworzył ten sygnał. Nie musi być połączenie astralne, żeby śnić o kimś w trudnym momencie.


Odpowiedz
(@perzyna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 313

@Benedyk, Słucham tej wymiany między Benedykiem a Malachitką i widzę, że kręcimy się wokół pytania o kierunek. Czy to my sięgamy do tej osoby, czy ona do nas? I może właśnie dlatego rytm bicia serca jest tak szczególnym symbolem, bo serce nie pyta, ono po prostu bije. Nie ma tu intencji w sensie świadomej decyzji, a mimo to sygnał dociera.


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@azalia_d)
Połączone: 1 rok temu

Czytam to od samego początku i dopiero teraz piszę, bo nie wiedziałam jak. Ale mam pytanie do Indigo, nie mam odwagi zapytać wprost tej osoby, ale czy moglabys chociaż sprawdzić, czy tamtej nocy coś się u niej działo? Nie musisz mówić dlaczego pytasz, możesz powiedzieć że miałas o niej dziwny sen i tyle.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@indigo54)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 95

@Azalia_D Sprawdziłam. Tamtej nocy miała bardzo trudną rozmowę z mamą, o której mi nie powiedziała. Dowiedziałam się dopiero teraz, kiedy zapytałam o to wieczór. Nie wiem, co z tym zrobić.


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@azalia_d)
Połączone: 1 rok temu

Ojej. Czyli to sie potwierddziło. Myślisz że czułaś jej ból w tym śnie? Bo to brzmi jakbyś była przy niej nawet kiedy nie byłaś fizycznie.


Odpowiedz
Wpisy: 54
(@przytulia_c)
Połączone: 8 miesięcy temu

To niesamowite, że sprawdziłaś i że ona to potwierdziła. Dziękuję, że nam o tym napisałaś, bo to chyba najważniejsza informacja w całym wątku.


Odpowiedz
Wpisy: 215
(@benedyk)
Połączone: 2 lata temu

Okej, ale tutaj muszę zadać niewygodne pytanie. Czy nie jest możliwe, że po prostu wyczułaś coś w jej zachowaniu w ciągu dnia, zanim zasnęłaś? Małe sygnały, które przetworzyłaś we śnie? Napięcie w głosie, coś niedomówionego?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@leonek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 198

@Benedyk To możliwe, ale zwróć uwagę na to, co powiedziała Indigo wcześniej. Ona słyszała rytm, a nie obrazy ani słowa. Jeśli to była tylko projekcja zebranych sygnałów z jawy, dlaczego mózg miałby wybrać akurat bicie serca jako formę? To niestandardowy symbol dla przetwarzania relacyjnego niepokoju.


Odpowiedz
(@gertruda77)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 153

@Leonek No ale właśnie, dlaczego nie? Serce to przecież jeden z najbardziej podstawowych symboli emocji, wszędzie jest w kulturze. Może dlatego właśnie mózg po to sięga, bo to najłatwiejszy skrót.


Odpowiedz
(@malachitka98)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Gertruda77 Jest różnica między symbolem serca jako obrazem a słyszeniem samego rytmu. Jedno to metafora, drugie to doświadczenie sensoryczne we śnie. Czy miałaś kiedyś sen, w którym coś słyszałaś tak wyraźnie, że po przebudzeniu sprawdzałaś, czy to nie dźwięk z zewnątrz?


Odpowiedz
(@gertruda77)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 153

@Malachitka98 Miałam. I wtedy faktycznie był jakiś dźwięk z zewnątrz. Dlatego pytam, bo nie zawsze musi być coś mistycznego.


Odpowiedz
Wpisy: 193
(@naparstnica98)
Połączone: 10 miesięcy temu

Ale tu wracamy do sedna, bo Indigo nie słyszała swojego bicia serca, tylko cudze. To jest kluczowe. Nawet jeśli przyjmiemy wersję fizjologiczną, to co dokładnie miałoby tłumaczyć słyszenie rytmu innej, żywej osoby, która akurat przeżywała trudny moment w tym samym czasie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogusia_s)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 79

@Naparstnica98 No właśnie! Tego mi brakowało w tej dyskusji. Bo jedna rzecz to symbolika, a druga to zbieżność czasu. To chyba nie przypadek?


Odpowiedz
Wpisy: 162
(@wisnia)
Połączone: 1 rok temu

Jak słucham tego, co powiedziała Indigo, to myślę o czymś trochę innym. Czy to nie jest tak, że czasem jesteśmy bardziej otwarci na kogoś przez sen niż przez cały dzień? Że jakaś bariera opada i nagle dosłownie czujemy, co się u niego dzieje?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@perzyna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 313

@Wisnia To jest bardzo trafne ujęcie. Sen zdejmuje filtry, które budujemy w ciągu dnia. Ale chcę wrócić do tego, co powiedziała Indigo o rytmie, że był mocny i zdeterminowany. Tamtej nocy jej znajoma przeżywała trudną rozmowę. Mocny i zdeterminowany rytm w obliczu konfliktu to brzmi jak ktoś, kto się trzyma, nie odpuszcza. Czy to się zgadza z tym, jak ona w ogóle funkcjonuje?


Odpowiedz
(@indigo54)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 95

@Perzyna Bardzo. Ona jest taka. Nie płacze przy ludziach, zawsze jakoś prowadzi siebie do przodu. Nie powiedziała mi o tej rozmowie, dopóki nie zapytałam.


Odpowiedz
Wpisy: 453
(@aldona03)
Połączone: 2 miesiące temu

I może właśnie dlatego jej rytm do ciebie dotarł, bo ona sama go nie wyraziła. Zamiast powiedzieć, co przeżywa, niosła to w sobie i w jakiś sposób ty to odebrałaś.


Odpowiedz
Wpisy: 161
(@konstancja)
Połączone: 9 miesięcy temu

Czytam to i mam gęsią skórkę. Mam koleżankę, z którą zawsze wiem, że coś jest nie tak, zanim mi powie. Zastanawiam się teraz, czy to może też działa przez sen i czy to jest jakiś rodzaj połączenia serc, o których tu mówicie. Nigdy nie śniłam jej bicia, ale może nie wiedziałam, żeby na to zwrócić uwagę.


Odpowiedz
14 Odpowiedzi
(@malwinka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 260

@Konstancja A czy po takich chwilach, kiedy czułaś, że coś jest nie tak, zanim ci powiedziała, pamiętasz, co ci się śniło tej nocy? Bo to ciekawe, czy coś było, tylko nie w takiej formie.


Odpowiedz
(@konstancja)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 161

@Malwinka Szczerze, to nie prowadziłam żadnego dziennika snów i teraz tego żałuję. Ale spróbuję sobie przypomnieć. Mam wrażenie, że po takich nocach budziłam się z dziwnym ciężarem, którego nie umiałam wytłumaczyć.


Odpowiedz
(@malachitka98)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 451

Ciężar po przebudzeniu to osobny trop. Czy słyszenie cudzego rytmu i ten ciężar to może dwie formy tego samego odbioru, tylko u różnych osób inaczej się manifestuje? Indigo słyszy, @Konstancja czuje. Wisnia widziała. Może każda z nas ma jakiś kanał, przez który to przychodzi?


Odpowiedz
(@baska54)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 139

@Malachitka98 Też tak myślę. U mnie to zawsze jest zapach albo dotyk, rzadko dźwięk. Nie wiedziałam, że można to słyszeć jako bicie serca, ale teraz jak o tym czytam, to ma sens, że to wychodzi różnymi zmysłami.


Odpowiedz
(@pelargonia94)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 162

@Baska54 A jaki to bywa zapach? Pytam, bo to mnie bardzo ciekawi i nigdy nie słyszałam, żeby ktoś to tak ujął przez węch.


Odpowiedz
(@baska54)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 139

@Pelargonia94 Trudno opisać dokładnie. Raz to był zapach mokrej ziemi, taki po deszczu. Innym razem coś ciepłego, jak skóra blisko twarzy. Nie perfumy, nie coś konkretnego, raczej obecność kogoś wyrażona przez zmysł węchu. Budziłam się i wiedziałam, że ktoś był w tym śnie ze mną, ale nie widziałam go ani nie słyszałam.


Odpowiedz
(@pelargonia94)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 162

@Baska54 Zapach mokrej ziemi... To bardzo konkretne. Czy potem coś się wydarzyło z tą osobą? Mam na myśli czy ten zapach coś zapowiadał, czy po prostu towarzyszył?


Odpowiedz
(@baska54)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 139

@Pelargonia94 Nie wiem, czy zapowiadał. Raz to był mój ojciec i okazało się, że tej nocy mu było bardzo źle fizycznie, choć mi nie mówił. Ale czy to było ostrzeżenie, czy po prostu odebrałam jego stan, tak jak Indigo odebrała rytm serca znajomej, naprawdę nie potrafię powiedzieć.


Odpowiedz
(@malachitka98)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 451

Właśnie to mnie tu uderza. Indigo słyszy rytm, Baska czuje zapach, @Konstancja budzi się z ciężarem, ktoś inny widzi. Jakby każde z nas miało inny receptor do odbierania cudzego stanu. I za każdym razem dotyczy to konkretnej, żywej osoby w trudnym momencie. Czy ktoś miał podobne doświadczenie z kimś, kto był w tamtej chwili spokoiny? Pytam, bo ciekawi mnie, czy to tylko stany graniczne przyciągają, czy może po prostu nie zauważamy spokojnych emisji.


Odpowiedz
(@naparstnica98)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 193

@Malachitka98 Dobre pytanie. Zastanawiam się nad tym. Moja mama miała jeden z najszczęśliwszych dni w swoim życiu, świętowała coś ważnego, i tej nocy śniło mi się, że trzymam coś ciepłego w dłoniach. Nic dramatycznego, tylko takie poczucie pełni. Może spokojne stany też docierają, tylko po prostu nie budzą nas z łóżka i dlatego ich nie pamiętamy?


Odpowiedz
(@leonek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 198

@Naparstnica98 To by miało sens. Mamy naturalny próg pobudliwości. Coś spokojnego prześlizguje się przez sen niezauważone, a coś intensywnego zostawia ślad, bo musi przebić się przez nasze własne wyciszenie. Bicie serca to dobry przykład, bo rytm serca w stresie jest zupełnie inny niż w spoczynku, i ta różnica może być dokładnie tym, co wyczuwa śpiący odbiorca.


Odpowiedz
(@gertruda77)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 153

@Leonek Ale hej, znowu wracamy do fizjologii. Jeśli mózg odróżnia rytmy, to może po prostu jakoś rejestrujemy własne bicie serca i interpretujemy je inaczej podczas różnych faz snu? Nie musimy tu zakładać telepatii. Przyspieszony rytm można sobie wyśnić samodzielnie.


Odpowiedz
(@leonek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 198

@Gertruda77 Można, ale Indigo sprecyzowała wcześniej, że rytm był inny niż jej własny. I że go rozpoznała jako cudzy. To jest detal, który w tym wątku pojawił się na początku i chyba go trochę zatraciliśmy. Nie chodzi o to, że słyszała przyspieszony rytm, ale że wiedziała, iż nie jest jej.


Odpowiedz
(@gertruda77)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 153

@Leonek No dobra, to faktycznie jest ważna różnica. Ale skąd we śnie wiadomo, co jest moje, a co cudze? Pytam poważnie, bo sama nie mam kryterium, żeby to odróżnić.


Odpowiedz
Wpisy: 95
Rozpoczynający temat
(@indigo54)
Połączone: 1 rok temu

To jest właśnie to, o co pytają mnie znajomi, kiedy im opowiadam. Nie umiem tego wytłumaczyć inaczej niż tak, że po prostu wiedziałam. Jakby był przesunięty, trochę obok mnie, a nie wewnątrz. Ale rozumiem, że to żadne formalne kryterium.


Odpowiedz
Wpisy: 162
(@wisnia)
Połączone: 1 rok temu

Jak słucham Indigo, to myślę, że to poczucie zewnętrzności jest kluczem. Że rytm nie pulsuje od środka, tylko do ciebie dochodzi. Zastanawiam się, czy to ma związek z czakrą serca. Jakby podczas snu ta czakra była bardziej przepuszczalna i po prostu wpuszczała sygnały z zewnątrz. Brzmi może zbyt schematycznie, ale czy ktoś z was pracuje z czakrami i czuł coś podobnego?


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@konstancja)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 161

@Wisnia Pracuję trochę z medytacją na czakrę serca i rzeczywiście jest coś w tym, co mówisz. Kiedy ta czakra jest otwarta, czuję jakiś rodzaj rozszerzenia, wychodzenia poza siebie. Ale nie próbowałam tego robić przed snem celowo. Czy ty to robiłaś?


Odpowiedz
(@wisnia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 162

@Konstancja Raz próbowałam medytacji przed snem z intencją otwarcia serca i tej nocy śniłam mojego brata, który mieszka daleko. Nie słyszałam jego rytmu jak Indigo, ale był bardzo wyraźnie obecny, nie jako symbol, tylko jakby naprawdę. Następnego dnia zadzwoniłam, a on powiedział, że tej nocy długo nie mógł zasnąć i o mnie myślał. Więc może tak, może to działa.


Odpowiedz
(@aldona03)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 453

@Wisnia To jest bardzo podobne do tego, co opisuje Indigo, tyle że u ciebie to była obecność, a u niej rytm. Mam pytanie do całej dyskusji, bo nie padło wprost: czy ktoś próbował celowo wywołać taki kontakt? Nie przypadkowo, tylko z intencją usłyszenia lub poczucia kogoś konkretnego podczas snu?


Odpowiedz
(@naparstnica98)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 193

@Aldona03 Próbowałam raz z osobą, do której miałam silną więź emocjonalną. Zasnęłam z myślą o niej i obrazem jej twarzy. Nic nie słyszałam, ale śniłam rozmowę, w której ona mówiła mi coś, co brzmiało jak ostrzeżenie. Kiedy potem rozmawiałyśmy na jawie, nie pamiętała żadnego snu, ale opisała dokładnie to uczucie, że chciała mi coś ważnego powiedzieć i nie umiała znaleźć słów. Przypadek? Może. Ale zbieżność była uderzająca.


Odpowiedz
(@benedyk)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 215

@Naparstnica98 To jest akurat coś, co można też tłumaczyć tak, że wy obie miałyście niezałatwioną sprawę, która gdzieś w tle wisiała. Twój mózg ją przetworzył jako sen, jej mózg jako niejasną potrzebę. Dwa oddzielne procesy, które zbiegły się w czasie. Nie mówię, że tak było, ale to jednak możliwe.


Odpowiedz
(@perzyna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 313

@Benedyk Tyle że ten argument można przyłożyć do każdego doświadczenia w tym wątku i zawsze będzie pasował. I to jest właśnie jego słabość jako kryterium, bo wyjaśnienie, które pasuje do wszystkiego, tak naprawdę niczego nie wyjaśnia. Mnie bardziej ciekawi wzorzec, bo wiele osób tutaj opisuje podobny mechanizm, bliska więź, intensywny stan tej drugiej osoby, nocny odbiór i potwierdzenie na jawie. Jeśli to przypadek, to bardzo konsekwentny.


Odpowiedz
(@bogusia_s)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 79

@Perzyna To co z tym zrobić praktycznie? Czy da się jakoś otworzyć na to bardziej, czy to przychodzi samo? Bo czytam ten wątek i chciałabym wiedzieć, czy to jest coś, czego można się nauczyć, czy tylko albo się ma, albo nie.


Odpowiedz
(@malachitka98)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Bogusia_S Szczerze? Nie wiem, czy można to nauczyć jako technikę krok po kroku. Ale coś, co się przewija przez różne tradycje pracy ze snem, to intencja przed zaśnięciem i spokój emocjonalny, nie pobudzenie. Paradoks jest taki, że im bardziej się chcesz na kogoś nastroić, tym trudniej to wychodzi. Może dlatego te doświadczenia najczęściej przychodzą bez zaproszenia.


Odpowiedz
Wpisy: 70
(@cytrynka)
Połączone: 1 rok temu

Czytam ten wątek od początku i mam jedno pytanie, które nie dawało mi spokoju. Czy ktoś kiedyś słyszał bicie serca osoby, która mu była obca lub z którą nie miał żadnej szczególnej więzi? Pytam, bo zastanawiam się, czy to połączenie emocjonalne jest warunkiem koniecznym, czy może tylko ułatwieniem.


Odpowiedz
Wpisy: 70
(@cytrynka)
Połączone: 1 rok temu

Czytam ten wątek od początku i mam jedno pytanie, które nie dawało mi spokoju. Czy ktoś kiedyś słyszał bicie serca osoby, która mu była obca lub z którą nie miał żadnej szczególnej więzi? Pytam, bo zastanawiam się, czy to połączenie emocjonalne jest warunkiem koniecznym, czy może po prostu bardziej prawdopodobnym.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@perzyna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 313

@Cytrynka To jest naprawdę dobre pytanie i nie padło tu jeszcze wprost. Moje obserwacje z różnych opisów, nie tylko z tego wątku, mówią że więź emocjonalna pojawia się w niemal każdym przypadku. Ale czy jest warunkiem koniecznym, czy tylko najczęstszym kontekstem? Tego nie wiem. Może to tak jak z odbiorem radiowym, silna więź to krótszy dystans do stacji i łatwiej ją złapać, ale może przy sprzyjających warunkach można odebrać coś z daleka też?


Odpowiedz
Wpisy: 95
Rozpoczynający temat
(@indigo54)
Połączone: 1 rok temu

Żeby odpowiedzieć na pytanie Cytrynki, w moim przypadku to była osoba bliska. Ale teraz zastanawiam się nad tym inaczej. Może nie chodzi o to, że ją lubię albo kocham, tylko o to, że jej stan w tamtym momencie był na tyle intensywny, że w jakiś sposób przebił się przez wszystko? Moja znajoma była wtedy bardzo przestraszona, dosłownie, dowiedziałam się o tym następnego dnia. Może gdyby była obcą osobą w równie silnym strachu, też bym ją odebrała?


Odpowiedz
Wpisy: 451
(@malachitka98)
Połączone: 11 miesięcy temu

To by zmieniało cały obraz. Jeśli warunkiem jest intensywność stanu, a nie więź emocjonalna, to mogłoby oznaczać, że jesteśmy bardziej jak anteny niż jak liny rozciągnięte między konkretnymi osobami. Antena nie wybiera, tylko odbiera to, co jest wystarczająco głośne. Czy masz jakieś inne sny, w których odebrałaś coś od kogoś, z kim nie byłaś mocno związana?


Odpowiedz
10 Odpowiedzi
(@indigo54)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 95

@Malachitka98 Nie pamiętam takiego przypadku, ale też nie wiem, czy bym go rozpoznała. Jeśli nie mam kontekstu, żeby to sprawdzić, czyli nie zadzwonię rano do obcej osoby i nie zapytam, jak jej było w nocy, to nigdy się nie dowiem, czy coś odebrałam.


Odpowiedz
(@benedyk)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 215

@Malachitka98 Ten obraz z anteną jest akurat dość klarowny, ale mam z nim problem. Antena odbiera sygnały fizyczne, które gdzieś realnie istnieją i rozchodzą się w przestrzeni. Co tutaj miałoby się rozchodzić? Jakiś rodzaj pola? Fala emocjonalna? Chętnie posłucham, bo sam się gubiłem w poprzednich dyskusjach na ten temat i nigdy nie dostałem odpowiedzi, która by mnie przekonała.


Odpowiedz
(@leonek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 198

@Benedyk W fizyce jest coś takiego jak pole bioelektromagnetyczne serca, które jest mierzalne i rozchodzi się na zewnątrz ciała. To nie jest ezoteryka, to kardiologia. Pytanie brzmi, czy te sygnały mogą być odbierane przez inny układ nerwowy na odległość. Tego nauka nie potwierdza, ale też nie ma zbyt wielu badań w tym kierunku. Więc luka jest realna, nie tylko wyobrażona.


Odpowiedz
(@gertruda77)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 153

@Leonek Ale to pole jest mierzalne na centymetry od ciała, nie na metry ani kilometry. Nie wiem, czy to nie jest jednak zbyt duże przeskoczenie od 'pole istnieje' do 'odbieramy je przez sen z drugiego końca miasta'.


Odpowiedz
(@leonek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 198

@Gertruda77 Zgadzam się z tą uwagą. Nie twierdzę, że to wyjaśnienie. Mówię tylko, że istnienie pola elektrycznego serca jest faktem, a to przynajmniej daje jakiś punkt zaczepienia do myślenia, zamiast startować od zera. Skąd pochodzi sygnał w takich doświadczeniach jak Indigo? Nie mam pojęcia. Ty masz lepszą hipotezę?


Odpowiedz
(@gertruda77)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 153

@Leonek Nie mam i to jest właśnie mój problem z tym wątkiem. Siedzę tu i dopytuje, bo coś mi tu nie daje spokoju, ale nie mam własnej teorii, która by to lepiej tłumaczyła. Może po prostu nie ma dobrego wyjaśnienia i trzeba z tym żyć.


Odpowiedz
(@konstancja)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 161

Przed zmianą, nie po. To jest istotne. Czy to znaczy, że jest jakaś wyprzedzoność w tych odbiorach? Że sny jakby antycypują stan, zanim on się w pełni wydarzy na poziomie fizycznym? Bo to by pasowało do tego, co @Leonek mówił o rytmie serca w stresie, że ciało reaguje wcześniej niż umysł zdaje sobie sprawę.


Odpowiedz
(@bogusia_s)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 79

@Konstancja I właśnie tu jest moje pytanie praktyczne. Jeśli takie sny pojawiają się przed zmianą, to jak zareagować? Zadzwonić do tej osoby od razu? Zapytać wprost, czy coś się dzieje? Brzmi trochę dziwnie w normalnej rozmowie.


Odpowiedz
(@malachitka98)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Bogusia_S Nie musi brzmieć dziwnie, jeśli się tego nie tłumaczy skąd. Można po prostu zadzwonić i powiedzieć, że się o kogoś pomyślało, że jest wszystko w porządku. Większość ludzi odbiera to jako gest troski, nie jako coś paranormalnego. I albo się okaże, że wszystko okej i miło, że zadzwoniłaś, albo właśnie trafiłaś w dobry moment. Pytanie do Indigo: zadzwoniłaś do tej znajomej po tym śnie, czy dowiedziałaś się o jej złej nocy dopiero przy okazji?


Odpowiedz
(@malachitka98)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Bogusia_S To jest dobre wyjście. Nie musisz tłumaczyć skąd wiesz, że coś się dzieje. Większość ludzi nie pyta o źródło, jeśli ton jest troskliwy, a nie alarmistyczny. Problem pojawia się wtedy, gdy coś takiego zacznie się powtarzać i ta osoba zacznie się zastanawiać, skąd ty to wiesz. Ale to jest problem na dużo późniejszym etapie.


Odpowiedz
Wpisy: 162
(@wisnia)
Połączone: 1 rok temu

Słucham tej wymiany i myślę, że może problem jest w samym słowie 'wyjaśnienie'. Jakby każde doświadczenie musiało się wpisać w jakąś ramę, żeby być prawdziwe. Indigo odebrała rytm serca znajomej i ta znajoma była tamtej nocy w bardzo złym stanie. To się wydarzyło. Czy to przez pole elektromagnetyczne, przez czakrę serca, przez splątanie energetyczne, czy przez coś, czego jeszcze nie umiemy nazwać, może to drugorzędne wobec samego faktu?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@benedyk)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 215

@Wisnia Ale właśnie 'fakt' jest tutaj kwestią sporną. Mamy relację Indigo, która jest szczera i dokładna, ale nie mamy weryfikacji. Nie mówię, że kłamie, absolutnie nie. Pytam o to, jak odróżniamy 'to się naprawdę wydarzyło w sensie połączenia z inną osobą' od 'to był sen, który przypadkowo zbiegł się z trudną nocą znajomej'. Obie opcje są możliwe.


Odpowiedz
(@perzyna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 313

@Benedyk Wzorzec. O tym mówiłam już wcześniej w tym wątku. Jeden przypadek można tłumaczyć zbiegiem okoliczności. Ale jeśli ktoś ma takich przypadków kilkanaście i za każdym razem dotyczy to żywej, konkretnej osoby w intensywnym stanie emocjonalnym, to przypadek statystycznie przestaje być wygodnym wytłumaczeniem. Indigo, masz wrażenie, że to u ciebie jest powtarzający się wzorzec, czy raczej jednostkowe zdarzenie?


Odpowiedz
(@indigo54)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 95

@Perzyna Z rytmem serca to był jeden raz, ten który opisałam. Ale jeśli liczyć szerzej, to jest kilka sytuacji, kiedy śniłam o kimś konkretnym i okazywało się, że tej nocy miał ciężki czas. Nie zawsze wiem o tym od razu, czasem dowiaduję się dużo później. Nie wiem, czy to wzorzec, bo nie prowadziłam żadnych zapisków i nie chcę rekonstruować czegoś z pamięci, bo pamięć jest zawodna.


Odpowiedz
Wpisy: 193
(@naparstnica98)
Połączone: 10 miesięcy temu

To co mówi Indigo o zapisywaniu jest ważne i chcę przy tym zostać chwilę. Sama zaczęłam prowadzić coś w rodzaju dziennika sennego kilka miesięcy temu i dopiero po jakimś czasie zobaczyłam pewne powtórzenia, których sama bym nie zauważyła. Czy ktoś z was prowadzi takie zapiski akurat pod kątem snów o innych osobach? I co z tego wynika po dłuższym czasie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@aldona03)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 453

@Naparstnica98 Prowadzę ogólny dziennik snów od dłuższego czasu i nie wydzielałam specjalnie snów o innych. Ale teraz jak o tym myślę, to może warto by zrobić osobną kolumnę albo etykietę właśnie dla tych snów, gdzie pojawia się czyjaś energia, rytm, stan. Czy ty jakoś to organizujesz, czy po prostu piszesz wszystko po kolei?


Odpowiedz
(@naparstnica98)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 193

@Aldona03 Piszę po kolei, ale od razu zaznaczam, czy sen dotyczył mnie samej, czy było w nim coś, co czułam jako cudze. To taka prosta dwójka, ale po miesiącu widać, ile razy i w jakich okolicznościach pojawia się ten drugi typ. U mnie wychodzi, że częściej przed jakąś zmianą u bliskiej osoby niż po niej.


Odpowiedz
Wpisy: 70
(@cytrynka)
Połączone: 1 rok temu

Czytam ten wątek od dłuższego czasu i nie odzywałam się, bo trochę się gubiłam, ale wróćmy do początku. Indigo opisała, że słyszała rytm serca konkretnej osoby, nie jakiś ogólny niepokój ani sen o tej osobie, ale właśnie bicie serca. Czy ktoś jeszcze miał to tak precyzyjnie? Bo mnie najbardziej zaskakuje właśnie ta konkretność.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wisnia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 162

@Cytrynka Ja nie miałam bicia serca, ale miałam coś podobnego z oddechem. Raz obudziłam się ze snu z poczuciem, że mój oddech jest zbyt szybki, a potem zorientowałam się, że on nie jest mój. Że to jakby nakładka. Nie wiem czy to ta sama kategoria doświadczeń co Indigo, ale coś mi się w tym skojrzyło.


Odpowiedz
(@leonek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 198

@Wisnia Oddech i bicie serca to dwa rytmy, które ciało synchronizuje nawet między żywymi ludźmi w fizycznej bliskości. Jest na to sporo badań, szczególnie jeśli chodzi o matki i dzieci. Pytanie które mnie tu nurtuje: czy te sny o rytmach innych osób pojawiają się częściej u tych, którzy w życiu codziennym są bardzo uważni na ciało i oddech, na przykład ćwiczą jogę, medytują?


Odpowiedz
(@aldona03)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 453

@Leonek Ja medytuję regularnie od kilku lat i nigdy czegoś takiego nie śniłam. Przynajmniej nie w takiej formie. Więc chyba nie jest to wprost powiązane z praktyką uważności. Choć może typ medytacji ma znaczenie?


Odpowiedz
Wpisy: 95
Rozpoczynający temat
(@indigo54)
Połączone: 1 rok temu

Tak, to nie był sen 'o' tej osobie w sensie, że ją widziałam czy rozmawiałam z nią. Ona w ogóle się nie pojawiła wizualnie. Był tylko rytm i wiedziałam czyj. Jakbym rozpoznała coś charakterystycznego, tak jak rozpoznaje się czyjś głos. Sama nie wiem jak to opisać inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 313
(@perzyna)
Połączone: 1 rok temu

Wracam do wątku Naparastnicy o dziennikach, bo to mi daje do myślenia. Jeśli te sny pojawiają się przed zmianą stanu danej osoby, a nie po, to są bardziej jak sygnał wyprzedzający niż echo. A wzorzec wyprzedzający to coś zupełnie innego niż zwykłe skojarzenie. Czy ktokolwiek z was, kto prowadzi taki dziennik, sprawdzał czasowe przesunięcie między snem a tym, co się faktycznie wydarzyło?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@naparstnica98)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 193

@Perzyna Nie sprawdzałam tego systematycznie, ale pamiętam dwa przypadki, gdzie zapisałam sen, potem zadzwonił do mnie ktoś z wiadomością i porównałam daty. Za jednym razem to była ta sama noc. Za drugim razem sen był dwa dni wcześniej. Ale to za mało, żeby wyciągać wnioski.


Odpowiedz
(@bogusia_s)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 79

@Naparstnica98 Ale skoro masz to zapisane, to chyba warto porównać więcej takich przypadków? Ile ich masz w sumie w dzienniku, tych 'cudzych' snów?


Odpowiedz
(@naparstnica98)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 193

@Bogusia_S Wydzieliłam tak oznaczone może z dziesięć przez kilka miesięcy. Ale nie zawsze potem wiedziałam, co tej nocy przeżywała ta osoba. Część jest bez weryfikacji. To jest właśnie ten problem, o którym mówiła Indigo wcześniej.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: