Dziś w nocy przyśnił mi się czarny szczur, i to dwa razy z rzędu. Za pierwszym razem przebiegł mi drogę, ale mimo to chciałam iść dalej i wtedy pojawił się znowu. Duży, tłusty, z długim ogonem. Obudziłam się w środku nocy.
Zastanawiam sie czy to może oznaczać jakiegoś wroga w pobliżu?
Bo mam ostatnio taką sytuację. Pewna osoba cyklinowała mi podłogę i przy okazji dotknęła mojej dłoni, po czym oznajmiła, że powinnam pojechać razem z nią do znajomego, który leczy energią. Nigdy nie mówiłam tej osobie, że jestem chora, a jestem. I już kilka razy mnie do tego namawia.
Mam co do tego mieszane uczucia, bo ta osoba niby sprawia wrażenie życzliwej, ale czuję jakiś niepokój i coś mi nie gra. I teraz ten sen... czy może być ostrzegawczy? Co myślicie?
Nie jestem żadną specjalistką od snów, ale interesuję się tym tematem i sama zdarzało mi się mieć sny które potem okazywały się znaczące. Nie chcę nikogo straszyć, ale też nie bagatelizowałabym tego co czujesz po przebudzeniu, intuicja często wie swoje.
Kiedyś trafiłam na sennik Ewy Seidlitz i muszę powiedzieć, że jej opisy dość dobrze mi się sprawdzają. Szczur według tej autorki symbolizuje kogoś podstępnego, oszusta, kogoś kto chce coś od nas ugrać dla siebie kosztem naszej energii. Ukryta wrogość, szkodliwe dzialanie za plecami...
Czarny kolor tego szczura to chyba jeszcze mocniejsze podkreślenie tego ukrycia, czegoś co dzieje się zakulisowo, w cieniu. Mam też takie pytanie z ciekawości - czy któraś z tych dwóch osób ze snu ma coś wspólnego z wygladem szczura? Mam na myśli np. otyłość albo ciemne włosy... czasem takie szczegóły pomagają rozszyfrować o kogo chodzi.
ps. sama miałam kiedyś ostrzegawczy sen ze szczurem w roli głównej i niestety doszłam do tego co oznaczał dopiero po fakcie. szkoda.
Hej, a jakie miałaś odczucia w tym momencie kiedy cię dotknął? To naprawdę kluczowa sprawa bo sen ze szczurem ostrzega, ale niekoniecznie zawsze chodzi o konkretną osobę, czasem może wskazywac na jakiś ogólniejszy problem w zyciu. Sam przez coś podobnego przechodziłem więc wiem co mówię 🙂
Jeśli poczułaś takie delikatne, łagodne ciepło to raczej dobry znak i tej osobie można zaufać. Ale jeśli było gorąco, parząco albo wręcz przeciwnie, zimno, to szczerze? Trzymałbym się od tej osoby z daleka.
No i jeszcze jedno, jeśli czujesz wewnętrzny niepokój to w miarę możliwości ogranicz kontakty z tą osobą. Naprawdę warto słuchać takich sygnałów!
Naprawdę, ta treść wyjatkowo porusza 🙂
Sporo tu zbiegów okoliczności.
