Dobra, może ktoś mi to wyjaśni, bo sama nie bardzo wiem co o tym myśleć...
Śniłam dziś w nocy o zębach i jakoś ten sen nie daje mi spokoju. Szłam gdzieś (dokładnie nie wiem gdzie) i w pewnym momencie zauważyłam, że moje zęby są pokryte jakąś białą substancją, jakby ktoś posmarował je grubą warstwą czegoś. Zaczełam to zdrapywać paznokciem i razem z tą warstwą wyleciał mi jeden ząb, chyba jedynka albo dwójka z góry, nie pamiętam dokładnie. Chwilę potem to samo stało się z kolejnym. Przestraszyłam się i przestałam ruszać resztę, żeby nie stracić więcej, a potem zaczęłam szukać dentysty.
Normalnie nie przywiązuję do snów większej wagi, ale ten jakoś utkwił mi w pamięci. Jak ktoś potrafi interpretować takie rzeczy, to chętnie posłucham co to może oznaczać 🙂
Nie wiem czemu ale ostatnio wracam myślami do tego tematu coraz częściej... właściwie nie daje mi to spokoju.
Sprawdź, czy za ścianą nie ma twojego sobowtóra. Serio, to czasem bywa ważna wskazówka.
