Moja babcia odeszła pod koniec maja zeszłego roku, w szpitalu, prawdopodobnie przez sen i raczej nie do końca świadomie. Ostatnie miesiące jej życia były ciężkie, miała postępującą demencję, myliła czasy, wracała myślami do wojny, miała stany lękowe i różne przywidzenia.
Od tamtej pory śni mi się bardzo często i mogłabym to tłumaczyć tym, że za nią po prostu tęsknię, że to była moja ostatnia babcia... ale w tych snach ciągle pojawia się ten sam motyw i trochę mnie to niepokoi. Babcia wygląda jak żywa, jest w swoim mieszkaniu, normalnie funkcjonuje, ale nie wie że nie żyje. My wszyscy staramy się jej to wytłumaczyć, przekonujemy ją żeby odeszła, a ona się upiera że jest żywa i nic jej nie jest.
Wczoraj miałam sen, w którym przyłapałam ją jak ukrywała jedzenie, chyba po to żeby udowodnić że normalnie je i żyje jak my wszyscy.
Co mogłabym zrobić w takiej sytuacji? Myślałam o zamówieniu mszy za jej duszę, może to by pomogło. Dodam że przywiązuję dużą wagę do snów, niektóre mi się sprawdzają w życiu, np. śniły mi się oceny, spotkanie z przyszłym mężem 🙂 więc nie traktuję tego jako zwykłe sny.
Babcia cię woła, to jasne! Idź jak najszybciej na jej grób i tam porozmawiaj z nią, wytłumacz jej wszystko jak jest... powiedz jej wprost, że już odeszła i niech spokojnie odejdzie dalej. Takie sprawy trzeba załatwiać na miejscu, przy grobie, bo to jest jej punkt zaczepienia z tym światem, rozumiesz
Hmm, bo ona tak naprawdę żyje, tylko w innym miejscu. Miałam kiedyś podobnie z kimś bliskim, we snach ciągle byłam przekonana że ta osoba nie żyje, a ona twierdziła że żyje... i teraz już wiem że tak właśnie jest. Żyją, tylko w innym świecie, który dla nas jest na razie zupełnie niepojęty
Mogę polecić panią Emilię Angel, współpracuję z nią od jakiegoś czasu i jestem bardzo zadowolona. Na pewno udzieli ci odpowiedzi których szukasz!
Bardzo to dziwne zjawisko, muszę przyznać.
