Sen pełen wątków i co prawda nie dziwię się, że prosi o pomoc bo naprawdę dużo się tu dzieje naraz 🙂
Pierwszy fragment, z przyjacielem i historią dziadków podczas wojny, może być symbolem przekazywania pamięci, korzeni, tego co przyszło do nas z przeszłości. Scena zwizualizowana jak film sugeruje że to coś odległego od ciebie osobiście, jakbyś była obserwatorem cudzej opowieści. To może mieć związek z poszukiwaniem własnej historii albo z więzią z bliskimi.
Kolacja z mamą i ten przepis na hiszpańskie danie to według mnie wątek o karmieniu sie relacjami, ciepłem, codziennością. Posiłek w snach bardzo często nawiązuje do potrzeby bliskości albo wspólnoty.
Ten pocałunek i przytulenie z kolegą, mimo że nie żywisz do niego żadnych uczuć, to moim zdaniem nie jest o nim dosłownie. Sen może używać jego postaci jako symbolu czegoś innego, może jakiejś części ciebie albo cech które w nim kiedyś widziałaś. To że narzeczona obserwowała scenę może oznaczać lęk przed ocenianiem, bycia „przyłapaną” na czymś. Fakt że zastanawiałaś sie jak wygladacie razem tańcząc sugeruje pytanie o dopasowanie... do kogoś lub czegoś w życiu.
I ten ostatni wątek z owcą i zębami... to mnie najbardziej zastanawia. Zęby w snach to klasyczny symbol mocy, pewności siebie, albo lęku o coś co może wypaść z równowagi. Ty próbowałaś je naprostowac, co wskazuje na potrzebę kontrolowania, „poprawiania” czegoś co wygląda nie tak, jak powinno. A ten jeden ząb który wypadł może być sygnałem że jakaś sprawa wymknęła sie spod kontroli mimo starań.
To moja intuicyjna interpretacja, nie żadna wyrocznia. Chętnie omówię coś bardziej jeśli któryś wątek rezonuje mocniej...
Hmm, no dziwne to trochę jest i jednocześnie intrygujące jak dla mnie...
Miałem ostatnio sen i już od rana siedzi mi on w głowie, bo wydaje mi się, że mógłby coś znaczyć, albo w ogóle nie musi nic znaczyć, ale jakoś tak dziwnie to czuję... Może ktoś z was miałby ochotę rzucić okiem i powiedzieć co o tym myśli? Będę wdzięczny za każdą odpowiedź 🙂
