Kto wie czy to odpowiedni wątek ale muszę to gdzieś napisać bo mnie to już trochę męczy. Od jakichś trzech tygodni w snach pojawiają mi się ciągi liczb. Nie raz, nie dwa - co noc. Różne sekwencje, ale kilka z nich wraca regularnie. Najczęściej 144, 369 i 1111. Piszę je rano w notatniku bo zanim zjem śniadanie to połowę zapominam. Czasem widzę je na tablicach, czasem ktoś mi je mówi w śnie, raz całe niebo było nimi zapisane dosłownie. Może ktos to zna? Zastanawiam się czy to w ogóle ma jakieś znaczenie czy po prostu mój mózg robi sobie ze mnie żarty.
144, 369 i 1111 to nie jest przypadkowy zestaw, serio. 1111 to jeden z najbardziej znanych "kodów przebudzenia" - pojawia się kiedy coś w twoim życiu zaczyna się zmieniać albo kiedy jesteś blisko jakiegoś przełomu. A 369 to liczby Tesli, które podobno opisują strukturę wszechświata. Że wszystkie trzy razem - to mnie trochę ciarki biorą. Co się działo w twoim życiu mniej więcej trzy tygodnie temu kiedy to zaczęło?
Szczerze? Trochę sceptycznie podchodzę do tych "kodów przebudzenia". Ale to co opisujesz z tym niebem zapisanym liczbami to już brzmi intensywnie jako sen sam w sobie bez względu na znaczenie liczb. Mnie bardziej ciekawi dlaczego akurat liczby a nie słowa albo obrazy. Czy masz jakiś związek z liczbami na co dzień, pracujesz gdzies z cyframi albo masz taką głowę matematyczną?
No to mamy dwie możliwości i żadna nie jest głupia. Albo twój mózg przetwarza zawodowe bodźce i po prostu liczby weszły do snów jako znany symbol, albo faktycznie coś się komunikuje i używa języka który rozumiesz najlepiej. Ale jak odróżnić jedno od drugiego? To chyba clue tego tematu.
Numerologia oniryczna to temat który mnie osobiście bardzo interesuje. Zanim zaczniesz interpretować konkretne liczby - powiedz mi jedno: czy we śnie te liczby pojawiają się statyczne (widzisz je zapisane, nieruchome) czy są w ruchu, zmieniają się, jedna przechodzi w drugą? To robi duże roznicę interpretacyjną. Statyczna liczba to zazwyczaj komunikat, liczba w ruchu albo transformacji to proces.
spirala to bardzo wymowny obraz przy 369. Tesla mówił o tym układzie jako o czymś cyklicznym, bez końca i początku. Jeśli widziałeś to właśnie tak - jako zamkniętą pętlę - pytanie brzmi: co w twoim życiu chodzi w kółko? Co się powtarza?
Śledze ten watek i mam wrazenie ze tu można podejsc do tego w roznych warstwy. Bo z jednej strony numerologia i znaczenie liczb z drugiej strony sam fakt powtarzania. Czyli nie tylko CO sie śni ale ŻE sie sni regularnie. Czy powtarzający się element w śnie (niewazne czy liczba czy postac czy miejsce) sam w sobie nie jest sygnalem ze coś czeka na uwage? Jak taki czerwony lampka.
1111 to anielska liczba, to jest bardzo dobrze opisane. Przewodnicy i aniołowie używają takich sekwencji żeby powiedzieć że jesteś na właściwej ścieżce. 144 to z kolei liczba związana z wybrańcami w księdze objawienia i z wibracją duchowych wojowników. Mając te dwie razem we śnie to jakbyś dostawał potwierdzenie.
Przepraszam, że się wtrącam ale chciałam zapytać - czy te liczby mogą coś znaczyć dosłownie? Znaczy jak data albo godzina? Pytam bo koleżanka mi kiedyś mówiła że śniła jej się liczba i po jakimś czasie to był właśnie rok w którym coś się wydarzyło. Nie wiem czy to ma sens ale pomyślałam że warto zapytać.
ojej, ciekawy watek, śledzę od początku. Mnie zastanawia to co Donat napisal o spirali przy 369 - ze co chodzi w kolko. Bo ja bym to pytanie potraktował bardzo powaznie zanim zacznę szukać kosmicznych interpretacji. Czasem sen mówi o czyms calkowicie przyziemnym ale uzywa dramatycznych obrazow.
Wracając do pytania Ziny o kontekst - to jest bardzo dobra metoda pracy z takimi snami. Sama kiedy mam powracający symbol to próbuję go narysować albo zapisać całą scenę a nie tylko element centralny. Liczba to jakby nagłówek, ale treść jest w otoczeniu. Kajus.1, mogłbyś spróbować przez kilka nocy zapisywać więcej szczegółów nawet jeśli wydają się nieważne?
Mimoza63 a wiesz, to jest dobry pomysł z rysowaniem. Nigdy mi to do głowy nie przyszło, bo liczby wydają się takie... proste? Ale jak piszesz że liczba to nagłówek a treść jest dookoła, to zaczynam myśleć że może właśnie dlatego tak mało pamiętam, bo skupiam się na tym co chcę zapamiętać i resztę odfiltrowuję. Jutro spróbuję z kartką przy łóżku i narysować nie tylko liczbę ale całą scenę jak ją widzę.
No i właśnie o to chodzi. Liczba wyizolowana to jak słowo wyrwane ze zdania, można zgadywać znaczenie ale nigdy nie będziesz pewien. Swoją drogą Kajus.1 - powiedz, czy te trzy liczby 1111, 369 i 144 pojawiają się w jedną noc czy to są osobne sny w osobne noce?
To istotna informacja. Gdyby pojawiały się razem w jednym śnie, można by mowic o jakimś systemie albo przekazie wielowarstwowym. Ale skoro przychodzą osobno i w różnym rytmie, to każda z nich może byc oddzielną sprawą, nie jednym komunikatem. Kajus.1 - czy potrafisz powiązać daty tych snów z czymś konkretnym co się wtedy działo? Stres w pracy, ważna decyzja, coś zmieniło się w życiu?
Ale tu nie chodzi o to kiedy tylko o to że aniołowie komunikują się kiedy chcą, nie kiedy ty masz chwilę kryzysu. 1111 to bramka, ona się otwiera niezależnie od twojego nastroju. Nie wszystko musi być psychologią.
dobra ale to mnie zastanawia w ogole - czy te systemy interpretacji musza ze soba konkurowac? Chodzi mi o to że moze kazdy z nich łapie inny aspekt tego samego zjawiska. Jak niewidomi badajacy slonia każdy dotyka innej czesci i ma racje co do swojego kawałka. Zobaczymy co przyniosa kolejne noce.
