Powiadomienia
Wyczyść wszystko
6 sierpnia, 2014 9:06 am
Śnił mi się ktoś, kto chciał mnie skrzywdzić. Siedział na drzewie tuz obok mojego rodzinnego domu i czekał.
Zauważyłam go, on mnie również. Schowałam się pod oknem, ale on czekał, aż wyjdę na otwarta przestrzeń.
Nie potrafiłam zrozumieć, dlaczego, czego chce ode mnie, dlatego wyszłam, a on bez zbędnych slow zrobił to, po co przyszedł.
Wtedy pojawili się bliscy. Dla mnie było za późno.
Pamiętam, że był straszny i bezwzględny.
Chyba sama sobie mogę zinterpretować ten sen... zostałam potraktowana przez dżentelmena wątpliwej jakości... w samo serduszko...
5 odpowiedzi
