Sen odbywał się w kuchni i widziałam w zasadzie tylko piekarnik.
Śniło mi się, że gotowałam, a w zasadzie piekłam w piekarniku, grochówkę do nakarmienia dwóch kotków, które wyglądały jak kotki mojej młodszej siostry. Zajmowałam się nimi w wakacje.
Na co zwróciłam uwagę, to to, że ta grochówka była bez grama mięsa, po prostu gotowany, gesty groch.
A potem w miejscu, w którym był piekarnik, i dookoła, nagle były jakby klatki że zwierzątkami, jak w sklepie zoologicznym.
Pamiętam, że bawiłam się biała myszka, trzymałam ja w rękach.
Później odłożyłam ja do klatki i ktoś na mnie nakrzyczał, że nie powinnam jej odkładać do klatki z królikami, tylko do takiej przeznaczonej dla myszek.
A później ktoś mi tłumaczył, że jak będę dla ludzi za dobra, to oni to wykorzystają.
