no dobra, trochę się nad tym zastanowiłam...
2 buław, Gwiazda, 5 monet, czytam w tym jakiś ogień tlący się pod spodem, ale przy tym zupełna bierność. jakby obie strony coś chcą, ale żadna nie ruszy palcem. i ta 5 monet na końcu chyba potwierdza, że ani on, ani ja nie zrobimy pierwszego kroku do listopada.
mnie trochę te karty nie dziwią, bo ja już dwa razy wychodziłam z inicjatywą i za trzecim razem jakoś... nie mam ochoty. jestem z natury dość ostrożna w takich kwestiach i nie czuję żeby to było moje zadanie.
więc wychodzi na to że raczej kontaktu nie będzie, chyba że coś się samo z siebie ruszy
Tak zapytałaś karty, czy to literówka we wpisie?
5 monet to zawsze jakiś brak, strata... nie widze tu żadnego kontaktu. Każde z nich może by chciało coś nawiązac, ale żadne nie wyjdzie z inicjatywą, bo każde ma swoje powody żeby stać z boku. No i nie ma tu też jakiejś wielkiej namiętności czy szczerych chęci, raczej takie podejście w stylu „jeśli się odezwie to dobrze, jak nie to trudno”.
XII Wisielec wychodzi ci jeszcze z sumowania.
