Czytam to forum od jakiegoś czasu i właściwie ciągle zastanawiam się nad tym, czy sny mają jakieś znaczenie... czy warto je w ogóle brać poważnie i nad nimi się zastanawiać.
Pytam, bo sama miewam czasem bardzo realistyczne sny dotyczące moich własnych spraw. Wiem, że nie powinnam ich rozumieć dosłownie, ale nie potrafię pojąć dlaczego właściwie coś mi się śni. czy to efekt tego, że zbyt dużo myślę o czymś lub o kimś? A może jakaś duchowa łączność z drugą osobą, kiedy ktoś myśli o mnie a ja myślę o nim?
Zdarza mi się czasem, że we snie dostaję odpowiedź na pytanie które nie daje mi spokoju za dnia. i to mnie trochę niepokoi, bo nie wiem co z tym zrobic.
Oczywiście chodzi mi o miłość 🙂 wiem, że pewnie takich wątków bylo już mnóstwo, ale co tam, i tak zapytam;)
no właśnie, ja tam uważam że sny to po prostu odbicie tego co mamy w głowie na co dzień... nasze marzenia, myśli, różne wyobraźnie, fantazje ale też obawy i lęki. to trochę taki miks wszystkiego co siedzi głęboko w środku 🙂 a czy mają coś wspólnego z rzeczywistością? hmm... moim zdaniem to czysta loteria - czasem sie trafi i sen się sprawdzi, ale to chyba bardziej zbieg okoliczności niż jakaś wyższa siła;)
Wierzę w sny prorocze, bo sporo z nich faktycznie sie potwierdziło w moim życiu, niektóre nawet dopiero po dłuższym czasie. Lubię analizować swoje sny i wiem już mniej więcej co u mnie oznaczają poszczególne symbole, to się sprawdza, ale trzeba czasu żeby zrozumiec co dany sen tak naprawdę chce nam powiedzieć.
Wierzę w sny, ale to trochę jak z religią, albo się wierzy albo nie.
Korzystam z sennika ktory moim zdaniem jest najlepszy z tych internetowych, tutaj na forum pewnie też ktos poleci jakiś dobry.
Bardzo trudny temat, to trzeba przyznać...
Hmm
Rzeczywiście jest to temat, który nie daje spokoju...
