Forum

Asystent AI
Czy miłość do bratn...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czy miłość do bratniej duszy jest skazana na niespełnienie?


Wpisy: 6
Rozpoczynający temat
(@renata-88)
Połączone: 16 lat temu

hej, mam wrażenie ze wiele osób tutaj zna coś podobnego, ale rzadko kto o tym mowi tak otwarcie.

ja sama coś takiego przeżywam i rozumiem ten ból kiedy wiesz ze ktoś jest ci wyjatkowo bliski a mimo to życie postawiło was po dwóch stronach i nie ma jak tego zmienić. to porozumienie bez słów, myślenie o sobie w tym samym momencie, te wszystkie zbieżności które opisujesz... no to nie jest przypadek, serio. założyć rodziny w tym samym roku, rozstać sie z partnerami rowniez w tym samym roku, dzieci w tym samym wieku? to są rzeczy których nie da się wytłumaczyć czystym zbiegiem okoliczności.

co do tych snów, to ja tez tak mam. jak za długo tłumię jakiś temat w sobie, to on i tak wraca nocą. nie wiem czy to sa dosłownie jego myśli które do ciebie docierają, może tak jest, może to twoja podświadomość która po prostu jeszcze nie odpuściła. ale jedno i drugie wydaje mi sie wazne i warte przemyślenia, a nie zagłuszania na siłę.

to ze jesteś realistką i nie budujesz zamkow na lodzie to bardzo dojrzałe podejście. ale chyba ta więź istnieje niezalezne od tego czy jest możliwa do zrealizowania w zwykłym, codziennym życiu. może nie chodzi o bycie razem tylko o... no nie wiem jak to ująć, o jakieś głębsze połączenie które po prostu jest i już, bez wzgledu na okoliczności.

nie wiem czy to przyniesie ci odpowiedź, ale na pewno nie jesteś w tym sama 🙂


Odpowiedz
2 odpowiedzi
Wpisy: 192
(@cieplyenergia)
Połączone: 16 lat temu

Hmm no rzeczywiście, jest to temat do przemyślenia... ciekawy bardzo 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 8
(@runa953)
Połączone: 16 lat temu

Myślałam że sama tak mam, a tu się okazuje że nie jestem odosobniona...

Moja historia zaczęła się w gimnazjum. Przyszedł jako nowy uczeń i coś dziwnego się stało w momencie gdy go zobaczyłam, nawet nie wiedziałam że stoi za mną, ale jakiś impuls kazał mi się odwrócić i spojrzeć akurat na niego. Natychmiast poczułam że go skądś znam, a do tego zalały mnie jakieś intensywne emocje i uczucia których istnienia u siebie się nie spodziewałam. Myślałam że chyba tracę rozum, bo jak można coś tak silnego poczuć po jednym zwykłym spojrzeniu. Przez całe trzy lata ani ja ani on nie odezwaliśmy się do siebie słowem, byłam zbyt nieśmiała. Były tylko spojrzenia, ale odnosiłam wrażenie że on też coś czuje. Raz nawet pociągnął mnie w tył gdy ktoś prawie na mnie wlazł na korytarzu.

Pod koniec szkoły zdobyłam jego numer i napisałam. Odpisał żebym więcej nie pisała i żebym nie pytała dlaczego. Stwierdziłam wiec że wszystko sobie wymyśliłam przez zakochanie i naprawdę o nim zapomniałam na dobre kilka lat. Poznałam kogoś, zamieszkaliśmy razem, chociaż uczciwie mówiąc nikt inny nigdy nie wzbudził u mnie podobnych uczuć, choćbym tego chciała. Zaręczyłam się, urodził mi się synek i właśnie wtedy, chyba po jakichś sześciu latach, przyśnił mi się po raz pierwszy. Śniłam o stosie kartek, wzięłam jedną, a tam było jego imię i nazwisko. Obudziłam się natychmiast, bardzo zdziwiona, bo naprawdę już o nim nie myślałam.

Postanowiłam zaprosić go na facebooka. Przyjął zaproszenie i od tamtej pory te sny wracają właśnie wtedy gdy o nim zapomnę, gdy przestaję myśleć, i on znowu się pojawia jak bumerang. Z początku śnił się tak zwyczajnie, nawet na mnie nie patrzył. Ale z czasem sny zaczęły być inne. Raz był bardzo smutny, a jego dziewczyna była szczęśliwa i przymierzała suknię ślubną, i po tym śnie rzeczywiście się zaręczyli. Innym razem dotknął mojego ramienia i poczułam coś jak przepływ prądu albo energii, tak silny że się natychmiast obudziłam i czułam to w tym samym miejscu jeszcze przez chwilę. Przestraszyłam się i poszłam do sąsiadki która stawia tarot znajomym, bo lekarz by mnie nie wysłuchał 🙂 Okazało się że to osoba z poprzedniego wcielenia, że byłam z nim w związku i że jesteśmy bratnimi duszami połączonymi tak że nie da się tego rozerwać. Wyszło też że ja jemu też się śnię, a ja przecież zapytałam tylko dlaczego mi sie śni.

Niedawno przyśnił mi się dzień przed jego ślubem, a nie miałam pojęcia że w ogóle biorą ślub, bo nie jest typem który się chwali życiem prywatnym w sieci, nie ma nawet informacji o związku. Następnego dnia odkryłam że właśnie wtedy wzięli ślub. Potem znowu mi sie przyśnił, tym razem smutny, i powiedział że nasza sytuacja jest beznadziejna. Po jego ślubie miałam jakieś dwa miesiące przerwy, ale wczoraj znowu się pojawił. Te sny są zawsze takie żywe, jakby naprawdę tam był.

Nie wiem czy to kiedykolwiek się skończy. Nawet z nim nie rozmawiam, w życiu realnym praktycznie nie istnieje, a i tak wraca i budzi we mnie uczucia nad którymi nie mam żadnej kontroli. Mam już swoją rodzinę i po prostu mam tego dosyć 🙁


Odpowiedz
Udostępnij: