Byłam wczoraj z dzieckiem na spacerze w lesie i natknęłam się na coś dziwnego... w spróchniałym drzewie, zakopane pod korą, znalazłam różaniec, czerwoną wstążeczkę, małe zabaweczki, w tym dwa samochodziki i jakąś książeczkę. Zabrałam to ze sobą do domu, ale teraz mam wątpliwości czy dobrze zrobiłam. Po prostu nie miałam serca zostawić różańca.
Wszystko było zagrzebane w miękkiej ziemi. W pobliżu leżało też jajeczko, takie błękitno-zielonkawe, może znalazło się tam przypadkowo, nie wiem. Atmosfera w tym miejscu była jednak bardzo dziwna i czułam wyraźny niepokój.
Przyznam, ze zabrałam różaniec, a moje dziecko wzięło te zabaweczki... i teraz zastanawiam się czy powinnam to wszystko z powrotem zanieść na to miejsce. Co o tym myślicie?
szczerze to bym najpierw wrzucił zdjęcie tego czegoś tutaj zanim zaczniemy wymyślać teorie, bo tak to każdy bedzie mówił co innego i nic z tego nie wyniknie
do wróżki idź
może warto poszukać w jakichś ksiązkach na ten temat? nie wiem, czy to dużo pomoże ale czasem można trafić na coś ciekawego...
ojej, to brzmi tajemniczo! nie za bardzo wiem co o tym myśleć szczerze mówiąc... takie rzeczy znalezione w lesie mogą mieć bardzo różne znaczenie albo wręcz przeciwnie, żadnego 🙂 nie przejmujesz się za mocno?
