Witam wszystkich zebranych w tym wątku.
Magia świec to temat który leży mi blisko serca, więc pozwolę sobie napisać kilka słów. Działa... ale pod warunkiem że podchodzi się do niej z należytą uwagą i skupieniem. Samo zapalenie świeczki to zdecydowanie za mało, choć jest to punkt wyjścia. Kolor ma znaczenie, bo każdy barwa niesie inną wibrację i odpowiada innym intencjom. Nie chodzi jednak o przypadkowe zestawienie kilku świec różnych kolorów, lecz o świadomy wybór zgodny z celem rytuału.
Co do twojego pytania czy można stosować magię świec jednoczesnie z zamawionym u kogoś urokiem... hmm, to kwestia wymagająca namysłu. Jeśli ow urok jest w toku a efektów jeszcze nie widać, mieszanie różnych oddziaływań moze zaburzyć to co już zostało uruchomione. Energie mogą się nawzajem osłabiać albo wręcz wchodzić w konflikt. Ja osobiście zalecałbym poczekać na wyraźny sygnał że tamto działanie dobiegło końca lub nie przynosi rezultatów, i dopiero wtedy sięgać po własną pracę ze swieca.
Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej, opisz tutaj konkretnie w jakiej sprawie to wszystko, bo magia świec jest bardzo rozległa i naprawde trudno cokolwiek doradzić bez znajomości kontekstu.
Sporo w zasadzie można by o tym powiedzieć 🙂
Może zacznę od tego, że bardzo lubię pracę ze świecami i uważam ją za jedną z piękniejszych form magii 🙂
Zadziwiające.
