Napisałem wyraźnie że to była pomyłka, miałem na myśli 2,5 roku a nie 3,5. Chyba wszyscy tutaj wiedzą doskonale że to on w 2013 sam szukał pomocy, nie ma się co dalej kłócić o daty.
Co do rytuałów... no cóż, moje zdanie jest takie że w Polsce nie ma osoby która byłaby w stanie przeprowadzić naprawdę skuteczny ryt. Po takich polskich robotach włącza się co najwyzej tęsknota i na tym się kończy, nic poza tym.
ej no moja znajoma sie na to skusiła i wyrzuciła kasę w błoto... dała sie nabrac na te historyjki artusa, serio szkoda gadac. i ja tez miałam ochotę sprobować takiego uroku ale jak zobaczyłam co jej to dało to sobie odpusciłam z tą magią 🙂
Tak, magią można kogoś przywiązać do siebie, to prawda. ale chcę zadać wszystkim, którzy się na to decydują, jedno pytanie, po co właściwie?
prawdziwe szczęście to widzieć, że ktoś kogo kochamy jest szczęśliwy. naprawdę. jeśli ten ktoś jest szczęśliwy z inną kobietą, ma dzieci i dobrze mu z nimi, ja nigdy nie zdecydowałabym się na żaden urok. nigdy w życiu.
czasem wystarczy po prostu wiedzieć, ze on gdzieś tam jest i że mu dobrze. że żyje i jest szczęśliwy 🙂
to jest właśnie miłość. prawdziwa. a nie jakiś urok...
i teraz pomyślcie tylko przez chwilę, TY sama, gdybyś naprawde kochała kogoś, to chciałabyś być z nim dlatego że cię naprawdę kocha, czy dlatego ze ktoś rzucił na ciebie urok? no właśnie. trochę wyobrazni i odpowiedź sama się nasuwa
Wiem z pierwszej ręki, że Artur i Barbara Gruszczyńska to jeden i ten sam człowiek. Ten Artur pozakładał sobie kilkadziesiat kont na gazecie i z każdego z nich wychwalał swoje własne usługi... wszystkie te wpisy pochodziły z tego samego adresu IP, więc łatwo było to zdemaskować. Sama byłam kiedyś jedną z tych naiwnych osób które straciły u niego niemałe pieniądze, więc czuję sie w obowiązku ostrzec innych zanim będzie za późno.
witaj, chciałem zapytac czy mozna sie tu dowiedziec czegoś więcej o rytuale bo probowalem sie z kims skontaktowac i cisza... czy ktoś może mi tutaj odpowiedzieć na pytania dotyczące tego tematu?
ojj, no właśnie ktoś mi ostatnio polecał tego pana Artura ale nie wiem czy warto, bo słyszałam różne rzeczy na jego temat :/ a z drugiej strony gdzies słyszałam że naprawde dobre są jakaś Pani Irena Leszczyńska i Pani Natalia Prudło, tylko ze choćbym szukała na tym forum to nic nie mogę znaleźć... może ktoś coś wie o którejś z nich? bo już mnie to szukanie dosłownie doprowadza do szału xD
Krew to chyba jedna z najmocniejszych substancji, jakie w ogóle istnieją w magii... i mówię to po latach własnych doświadczeń, nie z książek. Jest w niej coś czego żaden inny nośnik intencji nie zastąpi, bo krew to dosłownie ty, twoja esencja, twój kod życia. Kiedy pracujesz z krwią, nie ma miejsca na półmroki i udawanie, intencja musi być czysta i świadoma bo to pole bardzo mocno reaguje nawet na najdrobniejszy fałsz w sobie.
Spotkałam się z wieloma podejściami do tego tematu i większość ludzi albo kompletnie się tego boi, albo wchodzi w to pochopnie nie rozumiejąc z czym naprawdę ma do czynienia. Tymczasem praca z krwią wymaga przede wszystkim dojrzałości i głębokiego uszanowania tego co robimy. To nie jest zabawa w mroczne rytuały, to jest nawiązanie kontaktu z czymś bardzo pierwotnym i bardzo prawdziwym.
Sama stosuję krew tylko w wyjątkowych sytuacjach, kiedy pieczętuję coś co ma być trwałe i niepodważalne... no i zawsze własną, to jest dla mnie warunek absolutny. Nigdy cudzej bez pełnej świadomej zgody tej osoby, bo to już jest wchodzenie na bardzo niepokojarny grunt.
Ciekawe czy ktoś tu pracował też z krwią menstruacyjną bo to osobny, głęboki temat sam w sobie.
dokładnie tak, magia krwi to jeden z tych tematów, o których mało kto mówi wprost, a jak już ktoś zaczyna, to rozmowa robi się naprawdę ciekawa 🙂 sama długo omijałam ten temat z daleka, bo kojarzyło mi się to z jakimiś mroczymi rytuałami i w ogóle nie po mojej stronie. ale im więcej czytałam i rozmawiałam z różnymi osobami, tym bardziej rozumiałam że krew to coś znacznie głębszego niż tylko biologiczny płyn.
jest w tym pewna logika, bo krew niesie ze sobą esencję życia, naszą energię, DNA, coś niepowtarzalnego. dlatego w wielu tradycjach była traktowana jako najsilniejszy nośnik intencji, silniejszy niż jakiekolwiek zioło czy kamień. nie bez powodu kiedyś używano jej w przysięgach, paktach, rytuałach ochronnych.
ja tam oczywiście nie namawiam do niczego konkretnego, bo to jest naprawdę materia wymagajaca dużego szacunku i wiedzy. ale samo zrozumienie skąd to się wzięło i dlaczego tak wiele kultur niezależnie od siebie do tego dochodziło... to już jest fascynujące samo w sobie. mnie najbardziej intereuje właśnie ten aspekt historyczny i symboliczny, takie porównywanie podejść różnych tradycji do krwi jako nośnika mocy.
macie jakieś swoje przemyslenia na ten temat?
Rozmawiałem nawet z kilkoma osobami z tej listy i każda z nich potwierdziła że nic z tego nie wyszło. Kontaktowałem sie też z ludźmi spoza niej, którzy również korzystali z jego usług i wszyscy mają o nim jak najgorsze zdanie.
No i wiem doskonale że sam żadnego rytuału u niego nie zamawiałeś... tylko zastanawiam się po co w takim razie się tu udzielasz i bronisz czegoś o czym nie masz bladego pojęcia z własnego doświadczenia. Co ci z tego przychodzi?
Przeglądałem kiedyś jeden z tamtych wątków i sam przyznał, że nie uratował związku. Chyba się nawet rozczulił nad sobą albo coś w tym guście, nie pamiętam dokładnie. Przepraszał też wszystkich których wcześniej okłamał.
No ale w sumie to już bez znaczenia, bo raczej nikt więcej nie da się nabrać na takie rzeczy.
Sprytna historia może zrobić wrażenie raz, ale drugi raz już nie zadziała na tych samych ludzi.
Nie jestem lilith - szkoda niestety.
Sytuacja tej osoby o której tu piszą jest dość wymowna. Wpłaciła pieniądze, nic nie zadziałało, a teraz nie może sie doprosić żadnej odpowiedzi. Wlasnie tak to zwykle wygląda gdy ktoś nie ma odpowiednich koneksji ani szczególnego statusu w tym środowisku... zwykły człowiek, zwykłe traktowanie. No cóż, pech chciał że jest właśnie taką „zwykłą„ osobą.
Nikogo tu nie obrażam, tymczasem mam wrażenie że moje słowa są traktowane zupełnie odwrotnie niz na to zasługują.
Po sposobie pisania domyślam się kto kryje się po drugiej stronie. Ta maniera, ten ton... Znam to. Troisz się i tak jak zwykle obrzucasz wszystkich wyzwiskami.
No i kto wie, może jeszcze się spotkamy. Jak będę kiedyś przejeżdżał przez tamte okolice, przez Żary czy Żagań, czemu nie
Warto dodać że ta lista którą tu przytoczyłeś jest po prostu nieaktualna. Nieaktualna, żeby nie było wątpliwości co do tego słowa.
Co do numeru telefonu i ewentualnego spotkania... nie przesadzajmy. Zapewniam, że to Ty nie miałbyś ochoty na takie spotkanie, gdyby do niego kiedykolwiek doszło. Amen.
Zanim zaczniesz cytować jakieś źródła, najpierw sprawdź kto je pisał. Ta Okulta to osoba, która ma na koncie kilka spraw sądowych i komorników za oszustwa, nawet Super Express o tym pisał. Naciągnęła sporo ludzi, więc powoływanie się na jej wywody to nie najlepszy pomysł.
No i jeszcze jedno, jakbys przeczytała wątek od początku to byś wiedziała ze tutaj w ogóle nie jest mowa o krwi menstruacyjnej. Chodzi o zwykle krople krwi z palca, nic więcej.
dzień dobry, zerknęłam na ten wątek i coś mi tu nie gra... bo mamy może kilka postów łącznie, a już trzy konta kompletnie przypadkiem polecają tego samego gościa 😀 fioteka, ksiezyc83, darek_99 - serio? to az tak oczywiste ze az smiesznie 🙂
serio to mnie rozśmieszyło xD ty najpierw miej odwagę podpisac sie swoim nazwiskiem pod tymi żenującymi wypocinami, zanim zaczniesz cokolwiek pisać 🙂
witam, no wiecie co, jedna osoba tu wyżej już to pisała i mam wrażenie że to prawda - można być inteligentnym i wykształconym, ale to jeszcze nie daje prawa żeby sobie kpić z innych ludzi... to po prostu nie w porządku imo :/ socjotechnika socjotechniką, ale trochę szacunku chyba nie zaszkodzi
cześć, mam do kogoś tu na forum małą wiadomość 🙂 zakładasz kolejne konta żeby się promować, to chyba każdy widzi, ale profilu już nie aktywujesz bo pewnie wtedy łatwiej cię namierzyć co nie? na ukrywaniu ip to się musisz znać skoro masz tyle nicków haha... no ale dobra, nie mam zamiaru uświadamiać wszystkich bez przerwy, więc odpuść sobie te groźby bo mnie to zupełnie nie rusza. swoje i tak jeszcze odbijesz, nie martw sie 🙂
tak jest... to chyba nie przypadek że najpierw ktoś tu wali w tych co mają dobre opinie, a potem nagle wychwalanie kogoś kogo sama już sprawdzałam i nie ma o nim nic dobrego. zawsze to samo na takich forach :/
Ciekawe, że moje posty znikają, ale nie ma co się tym przejmować... Ważne, że coraz więcej ludzi zaczyna przezierać przez te sztuczki i przestaje dawać się nabierać. Ktoś, komu własna praktyka nie przyniosła żadnych efektów, raczej nie będzie w stanie pomóc innym. Warto się nad tym chwilę zastanowic, bo ta lista o której tu mowa jest już po prostu nieaktualna.
I żeby była jasność: nikt dotąd nie wrócił z tym czymś naprawdę w ręku. I nie wróci. Amen.
słuchajcie, mam do powiedzenia coś ważnego w temacie tego Artura... to zwykły naciągacz, serio. Znam kogoś kto mu zapłaciła za rytuał krwi i czeka już trzy miesiące - zero efektów, a na domiar złego jej mąż złożył w tym czasie papiery rozwodowe. I jakby tego było mało, po miesiącu ten Artur po prostu przestał odpisywać na wiadomości. Przepadł.
Mało tego, ta osoba sprawdzila i on nawet nie mieszka pod adresem który podaje. A konto bankowe jest założone na jakiegoś gościa z Częstochowy, nie na niego. Ciekawe co? A te wszystkie pozytywne opinie i polecajki które można znaleźć na różnych forach - jestem przekonany że sam je pisze. Klasyczny marketing pod publiczkę, żeby łapać ludzi którzy są zdesperowani i szukają pomocy na siłę.
Nie polecam, naprawdę. Trzymajcie sie od tego daleko.
Prawdę mówiąc mówiąc mam spory problem z tym tematem, bo ile razy słyszę „magia krwi”, to od razu zapala mi się lampka ostrzegawcza. krew to nie jest zabawka i wszelkie rytuały z jej użyciem to prosta droga do problemów, nie tylko zdrowotnych. Rozumiem, że ludziom podoba się ta tajemniczość, cały ten mistycyzm... ale z mojego doświadczenia wynika, że osoby, które naprawdę cokolwiek wiedzą o energetyce, w ogóle nie sięgają po takie metody. To bardziej domena filmów i powieści niż czegoś, co faktycznie działa.
Dokładnie tak, po co się rozdrabniać na kilkadziesiąt różnych rytuałów, skoro za te 15 tysięcy można przeprowadzić jeden konkretny i skuteczny.
rozmawiałam z trzema osobami z tej listy i każda mi odpisała to samo - że ten rytuał to zwykła lipa, nic więcej.
Tu na forum też pojawiają się wpisy od ludzi którzy przez niego przeszli i wyszli z tym samym - strata pieniędzy, zero efektów.
Czytam to forum od dłuższego czasu i wiem dobrze jak tu jest i o co w tym wszystkim chodzi.
Myślę też ze już nikt więcej się na te rytuały nie nabierze.
Jeśli chodzi o magię krwi i rytuały miłosne, to polecam poszukać informacji samodzielnie w sieci, bo materiałów na ten temat jest całkiem sporo. Wystarczy trochę checi i można trafić na wartościowe rzeczy.
blog . pl
Bo nikt go tu nie chwali, wręcz jest odwrotnie.
A tak serio, to mnie ciekawi dlaczego nie chce wykonać rytuału za 15 000 zł? Skoro taki z niego najlepszy, to co, nie potrafi czy jak to rozumieć...
