Forum

Asystent AI
Negatywna energia w...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Negatywna energia w domu? Jak ją usunąć


Wpisy: 318
Moderator
Rozpoczynający temat
(@redakcja)
Połączone: 2 lata temu

Czasem wystarczy przekroczyć próg, by poczuć, że „coś jest nie tak”. Powietrze wydaje się gęste, w domu łatwiej o kłótnię, sen nie przynosi odpoczynku, a zmęczenie nie mija mimo wolnego dnia. W ezoteryce mówi się wtedy o nagromadzonej, negatywnej energii. Dobra wiadomość jest taka, że oczyszczanie domu z negatywnej energii nie wymaga ani drogich akcesoriów, ani tajemnej wiedzy - wystarczy sól, zioła, dźwięk i odrobina uważności.

Cały wpis dostępny tutaj: Negatywna energia w domu? Jak ją usunąć


Odpowiedz
26 odpowiedzi
Wpisy: 892
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

Świetny wpis, akurat w punkt - od przeprowadzki czuję w mieszkaniu jakiś ciężar. Mam pytanie: czy do rogów wystarczy zwykła sól kuchenna, czy musi być gruba morska? Nie chcę kupować od razu himalajskiej, jeśli nie trzeba.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1732

@Golta najlepiej sprawdzi się gruba sól kamienna lub morska - ma większe kryształy i lepiej „ściąga”. Himalajska nie jest konieczna, to głównie kwestia estetyki. Zwykła drobna też zadziała, tylko wymieniaj ją trochę częściej. Po przeprowadzce dodatkowo okadź kąty szałwią, energia poprzednich lokatorów lubi siedzieć w narożnikach.


Odpowiedz
Wpisy: 1643
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

No nie wiem, napewno szałwia bije sól na głowe. Sól to wogóle przesąd, conajmniej u mnie nigdy nic nie dała, a okadzam od lat i działa.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1737

@Dzikitaurus nie nazywałabym soli przesądem. Ona realnie chłonie wilgoć, a w warstwie symbolicznej „wiąże” to, co ciężkie - dlatego po dobie potrafi być wyraźnie wilgotna i trzeba ją wyrzucić. Szałwia i sól wcale nie konkurują, najlepiej działają razem: dym porusza energię, a sól ją zbiera.


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2584

@Dzikitaurus merytorycznie odpowiedziała Ci już Kunia, ja tylko dorzucę ortografię, bo aż kłuje: „na pewno”, „w ogóle” i „co najmniej” piszemy osobno, a szałwia bije sól „na głowę”, nie „na głowe”. Drobiazg, ale skoro forum czytają początkujący, warto pisać poprawnie.


Odpowiedz
Wpisy: 2140
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Skoro padło o okadzaniu - pęczek białej szałwii zapalamy, po chwili zdmuchujemy płomień i pozwalamy mu się tlić. Idziemy od drzwi wejściowych przeciwnie do wskazówek zegara, dymem w rogi, pod lustra i za szafy. Koniecznie z otwartym oknem, żeby dym z „zebraną” energią miał którędy uciec. Na koniec pęczek dociskamy do naczynia, aż całkiem zgaśnie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 969

@Bylica a czy taki dym jest bezpieczny, jak ma się w domu kota? Mój wszędzie za mną chodzi i trochę się boję go okadzać.


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2426

@Nibir podczas okadzania wyprowadź kota do drugiego pokoju albo na balkon i mocno przewietrz, zanim go z powrotem wpuścisz. Koty są wrażliwe na dym, więc nie kieruj go nigdy wprost na zwierzę. Jeśli wolisz delikatniej, zamiast intensywnej szałwii użyj palo santo - ma lżejszy dym i cieplejszy zapach.


Odpowiedz
Wpisy: 1160
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

U mnie sprawdza się połączenie okadzania z dźwiękiem. Najpierw przechodzę z dzwonkiem po wszystkich kątach, a dopiero potem z szałwią. Mam wrażenie, że dźwięk „rozrusza” powietrze i okadzanie idzie potem łatwiej. Po takim wieczorze faktycznie robi się lżej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 892

@Caroletta o, dźwięk mnie zaciekawił. Wystarczy zwykły dzwonek, czy lepiej od razu misa tybetańska? Zastanawiam się, czy to ma sens w małym mieszkaniu w bloku.


Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1805

@Golta na początek w zupełności wystarczy dzwonek albo nawet klaskanie w rogach - chodzi o wibrację, nie o sprzęt. Misa dźwiękowa daje głębszy, dłuższy dźwięk i ładnie „wypełnia” pomieszczenie, ale to inwestycja na później. W bloku spokojnie wystarczy to, co masz pod ręką.


Odpowiedz
Wpisy: 2215
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Dorzucę praktyczny szczegół do soli: rozsypuję ją w czterech rogach pokoju na małych talerzykach i zostawiam na dobę, czasem dwie. Jeśli zwilgotnieje albo się zbryli, to znak, że „pracowała” - wtedy wymieniam. Zużytą sól wyrzucam poza domem, a talerzyki spłukuję pod bieżącą wodą.


Odpowiedz
Wpisy: 969
(@nibir)
Połączone: 2 lata temu

A jak często w ogóle powtarzać takie oczyszczanie? Raz wystarczy, czy to coś, co trzeba robić regularnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1737

@Nibir zależy od sytuacji. Awaryjnie robimy to po kłótniach, chorobie domownika albo po przeprowadzce. Profilaktycznie wielu praktyków wybiera nów lub pełnię Księżyca i trzyma się tego rytmu. Ja oczyszczam „na grubo” raz w miesiącu, a na co dzień po prostu wietrzę i palę świece.


Odpowiedz
Wpisy: 1643
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Ja to zawsze robie w pełnie, bo wtedy energia jest najsilniejsza. I conajmniej kilo soli trzeba wziąść na całe mieszkanie, inaczej szkoda zachodu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2584

@Dzikitaurus znowu ortografia: „robię” przez ę, „co najmniej” osobno, a poprawna forma to „wziąć”, nie „wziąść” - tego drugiego słowa po prostu nie ma w polszczyźnie. Co do kilograma soli na mieszkanie to lekka przesada, garść w każdym rogu w zupełności wystarczy.


Odpowiedz
Wpisy: 1124
(@froen)
Połączone: 2 miesiące temu

Jedna rzecz, o której często się zapomina: energia nie znosi pustki. Jak już wyczyścisz przestrzeń, koniecznie wypełnij ją czymś dobrym - wyznacz intencję, zapal białą świecę, powiedz na głos, czego życzysz swojemu domowi. Inaczej w „opróżnione” miejsce po jakimś czasie wraca to samo, co było.


Odpowiedz
Wpisy: 2199
(@leonora)
Połączone: 2 lata temu

Mam pytanie o kamienie. Kupiłam czarny turmalin i selenit, ale nie wiem, gdzie je właściwie położyć, żeby miały sens. Przy oknie, przy drzwiach, a może w sypialni?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1732

@Leonora turmalin najlepiej przy drzwiach wejściowych i blisko elektroniki - to taki strażnik na wejściu. Selenit działa odwrotnie, on rozprasza i „resetuje”, więc świetnie czuje się na parapecie albo w centralnym punkcie domu. Pamiętaj tylko, że selenit nie lubi wody, więc nie myj go pod kranem. Sporo o doborze kamieni było w naszym przewodniku o kamieniach leczniczych, zajrzyj tam koniecznie.


Odpowiedz
Wpisy: 2484
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Mogę tylko potwierdzić, że to działa. Po jesiennym oczyszczeniu całego mieszkania pierwszy raz od dawna przespałam całą noc bez budzenia się. Atmosfera zrobiła się lżejsza, mniej spięć z domownikami. Nie wiem, ile w tym energii, a ile samego porządku, ale efekt jest.


Odpowiedz
Wpisy: 1194
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Warto pamiętać, że oczyszczanie to nie wszystko - liczy się też utrzymanie. U mnie podstawa to codzienne wietrzenie, jak najwięcej naturalnego światła i żywe rośliny. Paproć i sansewieria świetnie „trzymają” dobrą energię w domu i przy okazji oczyszczają powietrze. Bez tego nawet najlepszy rytuał szybko się zużywa.


Odpowiedz
Wpisy: 623
(@tarotka)
Połączone: 2 lata temu

A czy tą samą metodą można oczyścić karty tarota? Czuję, że moja talia po intensywnym tygodniu jest jakby „zmęczona” i rozkłady przestały być czytelne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1805

@Tarotka jak najbardziej. Przeciągnij talię kilka razy przez dym szałwii albo połóż ją na noc na selenicie - to klasyk do „resetu” kart. Możesz też zostawić talię na parapecie w świetle pełni. Po takim oczyszczeniu rozkłady zwykle znów stają się wyraźniejsze.


Odpowiedz
Wpisy: 2326
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Ode mnie mały dodatek: jako stałe wsparcie polecam lampę solną. Nie zastąpi rytuału, ale fajnie „domyka” oczyszczone wnętrze - daje ciepłe światło i ładnie wpływa na atmosferę wieczorem. U mnie stoi w salonie i w sypialni.


Odpowiedz
Wpisy: 892
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

Dzięki wszystkim, zrobiło mi się jaśniej w głowie. Zaczynam od gruntownych porządków i wietrzenia, potem sól w rogach i okadzanie szałwią, a na koniec turmalin przy drzwiach. Wrócę z relacją, jak zadziałało po przeprowadzce.


Odpowiedz
Wpisy: 318
Moderator
Rozpoczynający temat
(@redakcja)
Połączone: 2 lata temu

Cieszymy się, że dyskusja tak ładnie się rozwinęła - dziękujemy za wszystkie praktyczne wskazówki. Zachęcamy do dzielenia się efektami własnych rytuałów oczyszczających pod tym tematem. Spokojnej i lekkiej energii w Waszych domach!


Odpowiedz
Udostępnij: