Nadmierne pokładanie nadziei w rytuały
Tak czytając sąsiedni temat, naszła mnie pewna refleksja. Dlaczego aż tak bardzo pokładacie (przynajmniej spora część z Was, coby nie uogólniać za bardzo) wagę do rytuałów wykonanych przez kogoś? Takie jęczenie na forum, że ktoś nie odpowiada na maile, że rytuały nie działają, blablabla, to, moim zdaniem, syndrom uzależnienia. Pokładacie nadmierną wiarę w cudzą interwencje we własne życie, jednocześnie samemu nie próbując niczego zmienić... Suae quisque fortunae faber est. Nie zapominajcie o tym. To od Was, a nie od kogoś, zależy to, jak potoczy się wasze życie. Wiem, że łatwiej w ogóle nie próbować niczego zmienić. Przynajmniej unikniemy jednego, porażki, dzięki czemu nie ucierpi aż tak nasze wątłe ego... No bo w końcu, jeśli rytuał nie wyjdzie, to nie nasza wina, tylko naszego rytualisty. Bardzo wygodne. (nie chce wprowadać dygresji na temat skuteczności płatnych rytuałów, od tego macie sąsiedni topic, won tam z tym tematem) Może zamiast biadolić na forum, że rytuały nie działają, że coś tam, blablabla, wzięlibyście się wreszcie do kupy i postarali coś zrobić samemu?
Drugi wątek, który chciałbym poruszyć, to kwestia najpopularniejszych z tego co zauważyłem rytuałów, miłosnych. Rozumiem, ze niektórym trudno jest żyć bez osoby, której mogą truć dupę o swoich problemach. Ale czy „uczucie” wywołane w sztuczny, w końcu magijny sposób, można wciąż nazwać uczuciem? Taki cudowny eliksir miłości... Dodać 3 krople komuś co wina a zakocha się w nas... Tylko czy naprawdę o to chodzi? O zniewolenie cudzej Woli? Tego pragniecie? By ktoś był z Wami nie dla tego, że Was kocha, ale dla tego, że tak działa magia? Emm... weźcie se dziwke z burdelu, za odpowiednią kasę też będzie udawała, że was kocha...
Z pozdrowieniami i życzeniami mokrych jajek
ksiezyc48, główny troll forum.
Tak czytam sobie to forum i powiem szczerze,ze robienie rytualow i czekanie na kogos,kto generalnie ma nas w d.. przeraza mnie.Uwazam,ze kazdy postepuje tak jak chce,ale.. No wlasnie,jest jedno ale.Ostatnio narzucal mi sie mezczyzna,ktorego za nic bym nie chciala.Jak pomysle,ze mogl by zamowic rytual i zmusic mnie,zebym z nim byla..brr.Bo ja wierze,ze te rytualy,jesli je robi ktos,kto ma o tym pojecie,dzialaja.Wiec osoby,ktore je zamowily u Lili maja bardzo duze szanse,ze zejda sie ze swoimi „ofiarami”.Pozdrawiam wszystkich,wiecej tu sie wypowiadac nie bede.
@anna-78 jeszcze bardziej od przymuszenia do „milosci” przeraza mnie chyba pokladanie calej nadziei w cudzy rytual. Z wielu postow da sie wywnioskowac cos w stylu: „jesli nie wyjdzie, nie mam po co zyc”. Coz... z takim podejsciem pozostaje jedynie zyczyc nie za dlugiego zycia, by sie nie meczyly te ofiary...losu.
@ksiezyc48 Dlugo zastanawialam sie nad rytualem u Lilki, czytalam z wypiekami pewne posty i doslam do pewnych przemyslen! Wsiadlam do autka, wybralam sie w podroz prawie pod granice Polski, porozmawialam z pewna szeptunka i wiecie co, za symboliczna ofiare babka, juz wiekowa pomodlila sie jak dodala w intencji czystego uczucia i tylko czystego, w to wierze, nie jest to spetanie, walka z kims drugim, a jedynie prosba o pomoc, szeptucha wrecz blyskawicznie odpowiedziala, ze moze tu dzialac, bo ja wiem czego chce, a i facet jest wolny i nadal o mnie mysli. Tego typu rozwiazanie polecam, jako ciekawostke dodam, ze byl wczesniej jakis gosc, ktoremu szeptunka poradzila wyzbycie sie mysli o kims, bo ona ma juz kogos.. A zaplata, to symboliczna ofiara i bez podtekstow, gdy zapytalam sie o skutecznosc, padla odpowiedz Twoja wiara i tylko czyste intencje. Dodam 0 przymusu na partnera, bo ponoc cos ma byc na cale zycie. Podpowiem Podlasie! Agnieszka
@przeplyw505 Mnie mocno zadziwia, że naprawdę ludzie się na takie rzeczy nabierają. Ale chyba faktycznie to jest tak, jak z małymi dziećmi, niektóre muszą wsadzić palce w ogień, by uwierzyć, że parzy.
@marta-25 Taka prośba. I tak będę wzięty za trolla, w końcu co złego to ja, ale o lolith znalazłby się z jeszcze conajmniej jeden topic, kontynuujcię tą rozmowę tam.
@marta-25 Głownie o to, że żadne „ryty” na konkretną osobę nie zadziałają. Nie da się złamać wolnej woli człowieka bez zrobienia mu krzywdy. Człowiek nie jest własnością drugiego człowieka, żeby można było go „spętać”, wyjątkowo obrzydliwe sformułowanie. Niesie w sobie energię przemocy i poniżenia. Dlatego właśnie to co z nim związane NIE DZIAŁA. Bo miłość wyklucza przemoc i poniżenie. A tam gdzie pojawia się żądza przemocy i poniżania, tam miłość umiera. Co do „Lil”. Tą postacią powinna zająć się administracja forum, nie chce mi się w tym babrać, gdyby to dotyczyło ludzi chorych, niepełnosprawnych, dzieci lub zwierząt, pewnie bym zareagowała. Ale tu dają się robić w bambuko zdrowi i dorośli. Niech to będzie bolesna lekcja życia. I praw Wszechświata. Widać niektórzy lubią wyrzucać pieniądze w błoto, zamiast wykorzystać je do zaistnienia Dobra. Poza tym szczerze rozbawiły mnie te gierki w odwoływanie rytów, to już są jaja rzewne. Podobnie jak wypowiedzi ochoczych naganiaczy. Nieistotne. Każdy odpowiada za siebie. Cieszę się, jednak że ksiezyc48 poruszył ten temat, to jak otworzenie okna w dusznym i ciemnym pokoju.
Szeptunki z dawien dawna były uzdrowicielkami, leczyły ciało i duszę. Znały też sposoby na magię miłosną, jednak z tego co wiem, to bardziej chodziło o uchronienie przed zdradą małżeńską, poprzez, że tak powiem „ożywienie pożycia”. Pomagały też pannom na wydaniu znaleźć kawalera, ale nie chodziło tu o rzucenie uroku na konkretnego chłopaka. Przynajmniej te najbardziej „etyczne” tego odmawiały. Co najwyżej popowiadały, jak zwrócić jego uwagę.
@przeplyw505 Mniejsza skąd jest szpetunka... eee... szeptunka.
Bardziej spytam, skąd pewność, iż „nie jest to spetanie, walka z kims drugim, a jedynie prosba o pomoc”. Skoro nie jesteście razem w „naturalny” sposób (bez magii), ingerencja w sposób magijny jest ingerencja z zewnatrz, nie ważne czy użyjecie w ten sposób inwokacji do Afrodyty, rytuału miłosnego z Księgi Cieni czy też modlitwy do IHVH/Aumakua'y/Allah'a/Innego Kołopalizmu. Skoro uczucie nie powstało samo, naturalnie z powodu tego, co zwiemy miłością, lecz zostało wywołane w jakikolwiek sposób, czy możemy mówić o tym, iż jest to naturalne? Niezależnie od tego, co mówi osoba wykonująca rytuał, zwłaszcza komercyjny (w końcu kto by sobie klientów odstraszał?). Z drugiej stronym, opowiem Wam bajkę: Dawno, dawno temu, był sobie pewien adept Pewnej Ścieżki Magijnej. Postanowił on może nie tyle co wywołać, lecz przedłużyć swój związek przy pomocy Magii. Mniejsza z techniką, którą użył w tym celu, nie jest to wiadome autorowi tego postu. Grunt, iż to zrobił. Żeczywiście, przez jakiś czas było lepiej. Ale później coś się spsuło. Niby związek istniał, ale nasz Bohater nie czuł już tej miłości. Nie potrafił jednak zakończyć związku, ponieważ był zbyt przywiązany do danej osoby i nie chciał jej zranić. Druga bajeczka. Inny bohater, postanowił przy użyciu odmiennej techniki magijnej naprawić swój upadający związek. Niestety, nie zadziałało to tak, jak powinno. Nasz bohater zaznał obsesji. Na punkcie osoby, z którą chciał się wiązać, lecz ta go odrzuciła. Cierpiał parę lat, dopuki nie dorósł do tego, by zacząć żyć własnym życiem i przestać wciąż żyć przeszłością. Podpowiem: to są autentyczne historie, z życia wzięte. ksiezyc48
@ksiezyc48 Odpowiem i to bardzo chetnie!
jak wspomnialam pewien pan chcial koniecznie do czegos wrocic i dostal odpowiedz odmowna, bo i ponoc nie mial do czego, byly to jego i tylko jego checi ponoc bez pokrycia z drugiej strony. Nie zaplacil, a babka tylko zaproponowala mu prace nad nim i jego skolatanymi myslami, przymusu nie mial. Wlasnie tylko chec spetania kogos bez jego aprobaty jest zla, to wiemy i tego sie trzymajmy. A ryty, Boze bron, jak ich czas przeminie, to co po nich zostanie, nastepny rytual, a moze tylko placz osob skrzywdzonych i na dodatek samej siebie. Nie reklamuje konkretnej osoby, szeptunki, telefonu, adresu, tylko sugeruje, czyste serce i kogos kto jest dla ciebie otwarty bez checi zysku. Koszt, paliwo, symboliczna zaplata, kawa na trasie, piekne widoki i uczciwe podejcie szeptuchy za grosze! Jesli nie masz szansy, to odmowi i tu masz wyznacznik tego co we wlasnej sprawie osiagniesz. Naprawde warto, zreszta zobaczymy i nikt ci nie powie 100% skutecznosci, polecam! W sumie pomaga, bo jest uczciwe. Agniecha
Ok. sztuczne sztucznym ale co np. z związkami gdzie się dwoje kochają/li a ktoś inny- np. rodzina popsuła im go albo jakaś inna rzecz powiedzmy przyziemna? Ja np. zastanawiałem się do chyba godziny-dwie temu by skorzystać z tych rytów miłosnych ale kiedy przeczytałem, że to kosztuje 5-9 tyś zł a jest na razie mało tych zadowolonych to zwiątpiałem. Przecież tym co się udało może i tak było sądzono bez rytów, że się ponownie zejdą. Wracając do mnie- nie jesteśmy razem z partnerką od niedawna a oboje się kochamy. Problem był że mało zarabiałem obiecywałem długo czasu zmianę ale nie doprowadziłem słów do realii. Teraz zaczęło mi się wszystko zapowiadać różowo co do finansów ale ona mi już nic nie wierzy a tak mocno mnie kocha, że próbuje na siłe znależć jakiegoś innego i co teraz? Kochamy się, jest możliwość z mojej strony, że mogę poprawić jedyny czarni punkt naszego związku ale mi już nie ufa i mam nie próbować załatwić sprawę za czyjąś pomocą? Wiadomo że kiedy zacznę dostawać forsę za kilka miesięcy ona by może uwierzyła ali do tego czasu może być tak że ją zafascynuje ktoś inny i...?
Mam stać z boku bezradnie się przyglądając czy coś robić? Słowa do niej już nie docierają więc jaki sposób mi pozostał?
Jeżeli spróbuję za pomocą jakiś czarów to będę przestępcą uczuciowym, czy?
Powiedzcie też z punktu człowieka w jakiej ja jestem sytuacji więc co mam nie decydować o swoim losie i próbować go zmienić niż biernie patrzeć jak tracę istotę którą kocham ponad życie?...
@marta-25 Moim zdaniem powinieneś się skontaktować z kimś kompetentnym i zapytać czy w ogóle musisz coś robić, czy i tak się zejdziecie, bo się kochacie:)Polecam ci devilangel, ona ci powie co powinieneś zrobić
@wewnetrzny-wir98 Znam ją i nic nie robiąc utracę ją bo ona się efektywnie rzuciła na poszukiwania by „klin klinem” by nie rozpaczać zbyt wiele przeze mnie bo przede mną miała partnerów przez których sporo ucierpiała bo ją wykorzystali i nie kochali.
To by było i sprawiedliwe ale wolałbym dla mnie tak niesamowicie istotną rzecz nie pozostawić tylko i wyłącznie losowy szczególnie że cześć jej rodziny jest b. przeciwko mnie i kilka lat robili cuda by nas rozdzielić więc też się obawiam że moja ukochana już dla świętego spokoju by się ponownie nie narażać rodzince...
A gdzie ona przyjmuje? Osobiście czy poprzez net/telefon? I ile u niej kosztuje taka usługa bo na razie z kasą stoję cieniutko. Ty korzystałeś/aś z jej usług, że ją polecasz? Jeżeli yak to w czym Ci pomogła i w jaki sposób? -jeżeli zbyt wiele nie pytam.
@marta-25 www . wrozka-alis . pl wejdz sobie i poczytaj masz tam kontakt i wszystkie informacje.To bardzo dokładna i rzetelna osoba, nie oszuka cię, a poza tym ma w sobie wiele mądrości i empatii.Rozmowy z nią to sama przyjemność:)Powiedz jej jaki masz problem ona wybierze odpowiednią metodę do sprawdzenia, co powinieneś zrobić jeśli coś powinieneś faktycznie.Twoja kobieta cię kocha, więc myślę, że nie będzie nic potrzebne prócz czasu:)Tak pomogła mi w odpowiedzi na pytania co zrobić.
@wewnetrzny-wir98 Dzięki sprawdzę:)
A Ty dawno byłeś/aś u niej czy tylko zdwoniłeś/aś?
Ile tego się sprawdziło co Ci powiedziała?
@marta-25 Korespondowałam.Wszystko mi się sprawdziło.To naprawdę rzetelna osoba, nie oszuka cię, wesprze i doradzi jeśli będzie taka potrzeba, ale myślę, że u ciebie wszystko samo się ułoży:)
@wewnetrzny-wir98 A jak z kosztami u niej? I czasowo?
Daj Boże ale wiem że muszę walczyć. Ona biedna walczyła o mnie przez długi czas póki nie zrezygnowała... Więc wiem że jest po co i Kogoś walczyć.
@marta-25 Kolezanka Eurydyka ma racje i taniej i jakos zdrowiej.
Nie wrozki, a zwykle tanie i uczciwe szeptunki i to nie takie co znikaja, nie te z netu, a te co sa dostepne na Podlasiu. Czytasz i pomysl, jesli nie myslisz, to zaplac za czyjs pomysl zarabiania na samym sobie i na wlasnym nieszczesciu. Jeszcze jedna wrozba, kolejny wydatek, nadzieja i co z tego wynika, czekanie na ryt, niepewnosc, jestes ostatnia, tak naprawde jest wiosna, radosc, ktos jesli chce znajdzie ciebie. R
@marta-5 O szeptunkach też bywają różne opinii więc komu już wierzyć?
Aczkolwiek zgadzam się że lepiej kiedy się ma styczność z żywą istotą a nie „rzeczą”.
@marta-5 Podziwiam wiare,ze kocha i chce z toba byc,skoro rozpadlo sie przez pieniadze i rodzine. To musi byc bardzo glebokie uczucie,serio.Rob ryt,albo szukaj szeptunki,mysle,ze naprawde warto walczyc o TAKA milosc!
@nocny-swiatlo Że kocha tego jestem pewien w 101% ale czy chce teraz być ze mną nie wiem w ogóle a raczej wątpię.
Zgadza się. Dopiero od kilku dni uświadomiłem sobie, że jesto Ona największą miłością mego życia i była ze mną w moich najtrudniejszym okresie życiowym.
Ryt to Ci chodzi o tą co na sąsiednim wątku ludzie czekają w nadziei po ileś tam miesięcy, że się spęłni? A szeptunki tylko powiadają przyszłość czy też mają jakąś moc i pomagają?
Jeszcze jak. Jestem przygotowany zrobić prawie wszystko by uratować nasz związek. Nie tylko, że się kochamy to i idealnie pasujemy razem pod wieloma względami -a piszę to jako doświadczony lis jeżeli chodzi o partnerstwa.
@kamien956 najbardziej śmieszne ksiezyc48 jest to że negujesz coś co robisz lub próbujesz robić i to z dobrym skutkiem, podważasz wiare tych ludzi w coś czym manipulujesz w razie potrzeby, czy to jest ok?
@marta-25 kiedy przeczytałem, że to kosztuje 5-9 tyś zł a jest na razie mał
Serio tyle ludzie płacą tej pani? Zaiste, „kogo Pan Bóg chce pokarać, temu wprzódy rozum odbiera”...
A do Ciebie słów kilka, jeśli jest między Wami prawdziwe uczucie, to żadne wpływy zewnętrzne tego nie zniszczą, jeśli nie ma, nie naprawią. W każdym związku są kryzysy, mniej lub bardziej burzliwe, to zależy od partnerów, ale co nie zabije to wzmocni. Jest cała masa „czystych” sposbów, jeśli dobrze znasz swą partnerkę, to intuicja podpowie Ci jak postępować. Możesz co najwyżej poszukać środków na ograniczenie wpływów „złych języków” i osób Wam nieżyczliwych. Znajdziesz na ten temat sporo darmowych lecz wartościowych informacji jest ich mnóstwo w Sieci (nie każdy usiłuje robić biznes na ezoteryce), trzeba tylko zadać sobie trochę trudu i poszukać.
@blekitnywir49 Jest prawdziwe uczucie ale ona kilka lat cierpliwe czekała bym ja coś zrobił z swoją złą sytuacją materialną, którą mogłem polepszyć ale zostało tylko na moich obiecaniach.
Teraz ona zdecydowała poszukać kogoś kto jej zapewni stabilizacje a przede wszystkim poczucie bezpieczeństwa (jest pracowita i nie czeka na sponsorów). W tym samym czasie kiedy się rozchodziliśmy ja dostałem propozycje dobrze płatnej pracy ale jest taki problem, że kiedy ona coś zdecyduje to idzie na zapartego niezależnie od skutków więc jak ją mam teraz powstrzymać szczególnie kiedy się zaczęła z kimś spotykać?
Przychodzę teraz do niej raz w tygodniu by skorzystać z pralki (zostawiłem jej swoją) a ona jest raz taka normalna a od kiedy poznała tego kogoś stała się więcej służbowa. Na moje rzadkie tel. czy smsy też odpowiada „służbowo”.
Więc tutaj nie chodzi tylko o złe języki lecz i o inne rzeczy tak że same działanie na złe języki nie pomoże do końca aczkolwiek przemyślę nad tym by się zabezpieczyć też od tej strony- dzięki za podpowiedź:)
@marta-25 Może chce Ci dać nauczkę, zachwiać Twoim poczuciem bezpieczeństwa, ale tak naprawdę nie chce Cię stracić? Dobrze, że podjąłeś działania, by udowodnić, że nie jesteś gołosłowny i umiesz dotrzymywać słowa. To ważne, bo w związku, oprócz miłości ważnym filarem jest też odpowiedzialność. Życzę Wam powodzenia i pogodzenia:-)
@blekitnywir49 Daj Boże by to było tylko to...
A to, że mnie omija i jest taka dyplomatyczna? Gatunek gry, czy?
Powiedziałem jej w naszej ostatniej poważniejszej rozmowie o nas (z miesiąc temu) że każdy z nas ma teraz do załatwienia ważne sprawy i że moje słowa raczej niczego nie zmienią więc chcę zacząć udowadniać czynami.
Zgadza się i jestem tego b. świadom ale jeżeli chodzi o moje problemy z pracą miałem wielką kłodę pod nogami- nie z mojej winny.
Wielkie dzięki i z wzajemnością:-)
@marta-25 Wiec dales dupy. Znalazla se innego, lepszego. Teraz bedziesz marudzil na forum, plakal, i szukal sposobu, by zmienic jej wole i podporzadkowac swojej. Slodkie i mile, naprawde ja kochasz:)
@ksiezyc48 Hej, Errare humanum est, in errore perservare stultum. Nasz rozmówca dostrzegł swój błąd i nie zamierza w nim trwać. Nie bądź złośliwy! No i mam nadzieję, że nie wpakuje się w żadne „ryty”, czyli z deszczu pod ry(t)nnę:-)))
@blekitnywir49 Złosliwy jestem z natury, przykro mi... A może i nie.
Nasz rozmówca dostrzegł (MOŻE) błąd i być może go naprawi. Spoko, good luck. Ale jego luba dostrzegła błąd w wiązaniu się nim i też go naprawiła. To już się nie liczy? Skoro ją kochasz nie potrafisz zaakceptować jej wyboru? To nie miłość, to egoizm.
Troll naczelny,
ksiezyc48
@ksiezyc48 Jak taką masz naturę, to co Ci ma być przykro:-)
No dobra, ale skąd wiesz, czego ona chce? Znasz ją lepiej niż jej facet? Nigdy się nie wkurzałeś na swoją partnerkę, nie chciałeś się odegrać? To może być właśnie taki przypadek. Dziewczyna chce mu dać nauczkę, żeby na przyszłość wywiązywał się z danego słowa. Gdyby chciała zerwać raz na zawsze, to oddałaby mu pralkę (albo powiedziała, żeby sobie prał gdzie indziej) i pa! A co do egoizmu... No cóż, jest on tak samo ludzki jak złośliwość. Generalnie nasz rozmówca wydaje się być rozsądnym człowiekiem i życzę mu jak najlepszego obrotu spraw:-) Tak, żeby nikomu nie stała się krzywda. Tobie zresztą też życzę Happy Easter, rzutem na taśmę i dajmy już chłopu spokój!
@blekitnywir49 W psychoanalize cudzego zwiazku nie chce sie bawic, zwlaszcza na podstawie skromnych, jednostronnych relacji. Ona chce sie odegrac? Dalej go kocha tylko chce mu zagrac na nosie? To po co szukac pomocy u szeptunek, magow i innych paranienormalnych ludzi? Nie lepiej pogadac?
Pozdrawiam
ksiezyc48
@ksiezyc48 To po co
Nie lepiej
I tu się zgadzam bez jakichkolwiek zastrzeżeń! Ewentualnie można sobie pomóc wcześniejszą relaksacją, afirmacjami, wizualizacją, by móc się łatwiej porozumieć, wyzbyć się blokad psychicznych, agresji itp. 🙂
@ksiezyc48 To „naprawienie” oceniła pani psycholog u której byłem jako jej chaotyczne działanie. Czy szczera i wielka miłość nie zasługuje na szanse lecz trzeba ją po prostu zostawić losowy?
Ja znów byłbym zgodny współczóć Twojej partnerce jeżeli byś o nią nie zechciał powalczyć- jeżeli byś ją bardzo kochał i wiedział że ona Ciebie również. Zostawiłbyś to losowy jako zwykły frajer? Hmm... Ciekawy jestem ale i tak Ci nie życzę byś tego musiał odczuwać na własnej skórze i walczyć z tym.
Nie znam Cię ale jeżeli jesteś wróżem to nie powinieneś nim być ponieważ z Twoich postów wychodzi, że masz zbyt mało szacunku przede wszystkim dla cudzej krzywdy a istnienie tego forum oparty jest właśnie na tym fakcie a więc jak czytam i Twoje interesy- tak?.
Mogę Cię tylko przeprosić jeżeli jesteś zły że zaśmieciłem Twój wątek ale zacząłem tutaj pisać w temacie zadając Ci pytania na których to odpowiedzi nie uzyskałem. Nie mam za to pretensji ale piszę ku Twojej wiedzę.
A tak na koniec oprócz wskazywania palcem na cudze błędy i słabości potrafisz również pomóc w jakiś sposób czy jest to dla Ciebie sfera nieznana?
@marta-25 Byłeś Ty czy byliście razem? Bo jednostronna relacja nigdy nie jest obiektywna i prawdziwa.
Skoro jest szczera i wielka to dlaczego sie popsuła? Dlaczego stara sie znalezc innego? Nie wyglada mi to na dowod ogromnej milosci, jak to zinterpretowales pare postow wyzej.
O swoja partnerke walcze, ale nie wbrew niej. No i staram sie nie doprowadzac do sytuacji, w ktorych zwiazek sie rozpada. Jezeli jednak juz sie rozpadl, nie wchodze dwa razy do tej samej rzeki.
Wrozem nie jestem. Jestem Dorrkiem.
Szacunek do cudzej krzywdy mam, ale nie mam szacunku do ludzi, ktorzy uzalaja sie nad soba i staraja wyreczac innymi zamiast wziac sie do kupy i cos zrobic samemu z wlasnym zyciem. I nie, zadne moje interesy nie sa na tym oparte. Nie traktuje magii w komercyjny sposob. Wiec nie mozna za bardzo mowic o interesach.
Pewnie potrafie. Ale nie pomagam altruistycznie wszystkim, nie widze w tym sensu. Pomagam jedynie waskiemu gronu najblizszych mi ludzi. Reszta niech sobie radzi sama.
Nie zasmieciles tematu. Piszesz jak najbardziej na temat utrzymujac poprostu odmienny punkt widzenia, na tym wlasnie polega polemika. Co do odpowiedzi na Twoje pytania, cala polemika jest na ten temat, jesli sie nie myle. Przejzalem pobierznie temat i nie zauwazylem dodatkowych pytan. Nie mam zamiaru jednak pozostawiac sobie monopolu na „prawde”. Zwlaszcza w tak subiektywnej strefie, o ile mozna w ogole mowic o jej istnieniu, jak etyka/moralnosc. Zrobisz, co bedziesz uwazal. Wypowiadam jedynie swoje zdanie.
Pozdrawiam,
ksiezyc48
@ksiezyc48 Bo w naszym związku brakowało mojego większego zaangażowania materialnego którego obiecywałem ale nie dokonałem. Więc była wielka miłość i wszystko co trzeba oprócz strony materialnej która spoczywała przez jakiś czas tylko na jej plecach a z powodów których nie mogę napisać tu na forum. W pewnej chwili miała dosyć i powiedziała koniec a międzyczasie wiele hamujących mnie rzeczy przestali istnieć z różnych powodów. Teraz zaczęło się bardzo zmieniać pod tym kątem więc pojawia się to co nam jedynego brakowało. Bywają rzeczy dziejących się nie z naszej woli a nawet wbrew niej na które nie zawsze i nie w określonym czasie można z nimi poradzić. A skąd takie przekonanie, że ja nic nie robię? Robię z całą pewnością więcej niż by nie jeden mógł lub nawet pomyślał, że coś takiego można zrobić/spróbować. Właśnie z tego powodu dotarłem i do tego forum w poszukiwaniu dodatkowej pomocy. A mogę wiedzieć czym się zajmujesz jeżeli nie wróżbami? Opisałem w tym wątku w kilku postach swoją/naszą sytuacje i gdybyś je przeczytał to podejrzewam, że byś trochę inaczej podszedł do tej sprawy aczkolwiek jestem świadomy, że nie każdemu chcę się czytać wszystkiego dla tego jeszcze raz wyjaśniam co nieco.
@marta-25 bez urazy, ale to praktycznie nie jest możliwe.
Prawda. Ale zycie powinno nas uczyc jak sobie z nimi radzic. Obudziles sie zbyt pozno, gdy juz sie wszystko zepsulo i teraz starasz sie wszystko naprawiac, nawet magia. Nie mozna bylo uzyc jej wczesniej, by nie dopuscic do az tak nawarstwionej sytuacji? Tylko teraz by ja do siebie znow przyciagnac, gdy powiedziala koniec?
Z wrozb tarotem. Glownie jednak magia i rytualami.
Przeczytalem. Nie mam w zwyczaju wypowiadac sie w tematach, ktorych nie przeczytam, chyba, ze maja po pare tysiecy postow. Poprostu nie zgadzam sie z Twoim podejsciem do tej sprawy, chociaz nie twierdze, ze moje jest lepsze. Moje jest mojsze:)
@ksiezyc48 A jakie jest Twoje bo nie przeczytałem konkret? Że się zbyt późno obudziłem i mam sobie odpuścić ten związek?
@marta-25 I tak i nie. Moim zdaniem po prostu skoro zwiazek sie wypalil, nie ma najmniejszego sensu go reanimowac sztucznie ZWLASZCZA wbrew jednej z osob. Sam mowiles, ze konwencjonalnymi metodami sie nie udaje. Ale rozumiem chwytanie sie brzytwy, tez tak kiedys robilem...
@ksiezyc48 Nie zgodzę się że się wypalił ponieważ unosił się coraz wyżej ale ja go uziemiłem. Jest jednak silne uczucie po obuch stronach i oboje rozpaczami nad jego zakończeniem/nad sobą wzajemnie. Skąd wiem, że ona rozpacza nie mogę Ci powiedzieć ale wiem to z całą pewnością i nie jest to wyssane z palca. A mógłbyś postawić karty czy coś innego na nasz związek i się zapytać?
@ksiezyc48 przepraszam Cię masz racje, hahahah w sumie to ja wychodze na głupola, temat zakończony
@ksiezyc48 Dla mnie jest ewidentna różnica kiedy ktoś chce podporządkować czyjąś wole do swojej a coś innego jeżeli chce by była dana szansa związkowi, który posiadał cechy prawdziwego związku tylko że w nim brakowało pewnego elementu który się nagle pojawił.
Na szanse zasługuje nawet złodziej więc czemu by nie i miłość?
@marta-25 Czy zlodziej zasluguje na szanse to juz kwestia osobnej polemiki.
Ale skoro zwiazek przestal istniec z decyzji conajmniej jednej strony, przywracanie go na sile gdy pojawilo sie w TWOIM mniemaniu to cos nie jest przypadkiem ingerencja? Czym sie to rozni Twoim zdaniem? Jest roznica w walce o zwiazek poprzez staranie sie by bylo jak najlepiej a ucieknieciu w tym celu do magii. O ile pierwsze popieram w 100% o tyle drugie bede potepial dopuki mi sie nie znudzi pisanie tu postow. No i po co, zwlaszzcza w takiej sytuacji, uciekac sie do magii? Nie lepiej pojsc z kwiatami i pogadac?
@ksiezyc48 Tonący...
Mój cel jest by nasz związek dosta jeszcze jedną szansę bo zasłużył na to bardzo a jeżeliby się nie udało to wtedy dożyję starość nie obgryzając paznokci, że mogłem jeszcze coś zrobić ale nie zrobiłem. Mam taki charakter, że gryzienie sumienia góruje mną. Tego spróbowałem i nie pomogło bo wcześniej zbyt wiele obiecywałem i pozostawało tylko na tym więc teraz potrzebne są konkretne działania/czyny których zacząłem dokonywać ale póki to ona nie zauważy to nici z tego a obawiam się że międzyczasie ona się „zakocha” w jakimś z kasą a nie wiem ile się orientujesz o kobietach które do czegoś dążą i nagle to osiągają czy wtedy zrobi krok do tyłu w nie do końca pewne?
Kilka razy jak rozmawiałem z nią przed rozstaniem powiedziała mi całkiem logicznie (tak uważam) że miłość nie wszystko bo tylko z nią nie można żyć, karmić i ubierać naszych dzieci...
@marta-25 tutaj dostrzegam pewną sprzeczność z jednym z Twoich wcześniejszych postów, w którym pisałeś, ze to niby ma nie być wbrew Jej woli. Ale jednak rozmowy nie przynosza rezultatu, wiec nie chce... Hmmm... Zrobisz rzecz jasna jak uwazasz.
@ksiezyc48 Powiedziała mi, że jeżeli oboje nie będziemy mieli partnerów to się może zejdziemy razem. Niedawno się dowiedziałem, że po naszym rozstaniu bardzo rozpaczała za mną i za to co zrobiła (koniec z nami) ale mi tego nie chce powiedzieć w twarz bo- duma, strach się przyznać błędu, porażki? Nie wiem co myśleć...
Powiem jedno, ja juz na tym forum nie pisze...tu sie wyzywaja i kwestionuja siebie nawzajem. prosze nie pisac komentarzy do moich slow. wyrazam swoje zdanie i nie bede z nikim polemizowac.pozdrawiam Swiatecznie
@adam-61 Ależ to jest forum dyskusyjne i uczestnictwo w nim polega na komentarzach i polemikach:-) A co do poziomu... Cóż od jakiegoś czasu jest to, tak jak już kiedyś pisałam, obskurne targowisko. Z tandetą. Więc czego oczekiwać? Chyba jedynie tego, że moderator zacznie egzekwować regulamin forum. Zaglądam tu co jakiś czas z nadzieją, że coś się zmieniło na lepsze. Ale jakoś na razie nie widać poprawy. Szkoda.
@blekitnywir49 Ten forum jest b. trudny do obiektywnego moderowania by nikogo nie krzywdząc usuwać/redagować czyjeś posty, ponieważ przede wszystkim trudno tutaj ocenić kto jest zwykłym użytkownikiem a kto podszytym użytkownikiem a w sumie wróżbitą czy pokrewny więc nie wiadomo kto się reklamuje, kto robi sztuczne zamieszanie, kto stara się dokuczyć konkurencji, kto rzeczywiście szuka pomocy a kto udaje że ją szuka itd.
Piszę to jako doświadczony kilkuletni mod innego forum i na podstawie tego co tutaj obserwuję od iluś dni.
Są sposoby by to ująć w porządną moderacje ale to by było kosztowne bo chyba żaden mod nie podjąłby się prowadzić/robić coś takiego charytatywnie czy dla zabicia czasu ponieważ na forum powinien być mod przynajmniej przez kilkanaście godzin dziennie.
@adam-42 Zgadzam się z Tobą, to wyjątkowo trudne zadanie, bo moim zdaniem należałoby wywalać wszelkie namiary na wróżbitów, typu numery telefonów, to po pierwsze, po drugie wszelkie reklamy typu: znam cudowną wróżkę i wszelkie rankingi. To by było w zgodzie tak z regulaminem forum jak i z tematem forum a także ze zwykłą przyzwoitością i zdrowym rozsądkiem. Bo to co tu się teraz dzieje to propagowanie patologicznego wróżboholizmu i naciągactwa najdelikatniej rzecz ujmując. Przydałby się tu jeszcze co najmniej jeden moderator. No i jeszcze obowiązkowe logowanie. To swego czasu bardzo uzdrowiło sytuację na forum Zwierzęta, gdzie niegdyś działy się rzeczy karygodne a teraz jest zupełnie sensownie. 🙂
Lord, niechaj Cię uścisnę za mądre podejście do tematu!
przepraszam, że to piszę, ale ja uważam, że osoba o pseudominie Lilith pojawiła się tu celowo na forum, by ściągnąć ludzi, robiono celowo reklamę jej, ona celowo się udzielała. Wy naiwniacy, sorki, ale nie bójmy się prawdy! Sądzę, że rytuały nie działają i nie będą działać. Pozdrawiam wszystkich i następnym razem zachowajcie roztropność przed następnymi forumowymi gwiazdami. Ktoś kiedyś tu napisał, że Lilith jest chwilową gwiazdą, no i to było do przewidzenia. Tylko dlaczego z takimi skutkami?
@iskra402 a ja mimo wszystko poprosze o zaniechanie jazd personalnych. co do dzialania rytuałów, z rytami lolith nie mialem stycznosci, ale z doswiadczenia wiem, ze rytualy poprawnie wykonane dzialaja.
@iskra402 a nie, przepraszam, odgrazala sie, ze mnie przeklnie, wiec chyba bede mial z nimi styczosc. czas pokaze:)
@ksiezyc48 Przypomniała mi się stara piosenka o dziewczynie, która ostrzegała ukochanego, że go przeklnie, jeśli ją porzuci i odejdzie do innej.
I rzeczywiście wykrakała, tyle że w piosence to on na koniec sam prosi, żeby go przekląć, bo wie, że zawinił.
Tak sobie myślę, że w tych wszystkich groźbach o przekleństwach więcej jest żalu niż magii.
Niektórzy wolą iść na Łatwiznę.
