Mam poważny problem z sąsiadem i szczerze nie wiem już co robić. ten człowiek bez przerwy donosi na policję na mojego ojca, i to zupełnie bezpodstawnie. Ojciec co prawda wygrywa wszystkie te sprawy, sąd zawsze przyznaje mu rację, ale problem w tym że każda taka sprawa ciągnie się miesiącami i to jest po prostu wyczerpujące dla całej rodziny.
Co gorsza, nie chodzi tylko o nas. Ten sąsiad oczernia też innych ludzi z naszego piętra i kilka osób z niższych pięter, donosi na nich tak samo jak na ojca. Facet po prostu zatruwa życie całej klatce.
Sam przyznam szczerze, że czarna magia i klątwy to nie jest coś, w co wierzę albo co bym normalnie popierał. Ale sytuacja doszła do takiego punktu że serio nie widze innego wyjścia. Dlatego proszę was o pomoc i jakiekolwiek rady jak sobie z tym poradzić przy użyciu klątwy albo czarnej magii. Jeśli ktoś zna sie na tym albo wie gdzie szukać sprawdzonych rytuałów, chętnie posłucham.
A do tych, którzy zaraz napisza że czarnej magii w ogóle używac nie wolno, mam jedną radę: pomieszkajcie z takim człowiekiem przez kilka miesięcy to gwarantuje że szybko zmienicie zdanie.
z góry dziękuję za każdą odpowiedź
Moim zdaniem ten sąsiad po prostu ma jakiś wewnętrzny problem ze sobą i właśnie to go napędza do takiego zachowania. Klątwa to naprawdę zły pomysł, bo zło wraca do nadawcy, o tym chyba każdy tutaj wie. Zamiast tego może warto by postarać się o to, żeby ktoś kompetentny oczyścił go z negatywnych energii które przy nim siedzą.
no wiem że zło wraca i tak dalej, ale facet dosłownie niszczy mi i mojej rodzinie zdrowie tym swoim zachowaniem, więc ciężko mi siedzieć spokojnie i czekać aż „przyjdzie na niego czas”.
Generalnie nie jestem jakimś fanem klątw ani takich rzeczy, ale kurde, czasem człowiek ma już dość i myśli żeby komuś przywalić choćby energetycznie. Bo co zrobić kiedy nie ma innego wyjścia? Nikomu nie życzę takiego sąsiada, serio.
Możecie mi śmigać że zło wraca i nie warto się stresować, ale wy nie musicie z tym żyć na co dzień. Nie chodzicie kilka razy w miesiącu po sądach, nie musicie włączać nagrywania w telefonie za każdym razem jak wychodzicie z domu albo wracacie, żeby mieć dowód dla sądu że ten ktoś kłamie i pomawia całą moją rodzinę. Kilku sąsiadów z klatki ma ten sam problem z tym człowiekiem, więc to nie tylko moja sprawa.
Jeśli ktoś zna jakiś sposób żeby go unieszkodliwić i żeby przestał stanowić zagrożenie, to napiszcie tutaj, naprawde bede wdzieczny.
Oj, widziałam gdzieś taki rytuał celtycki... coś związanego z Finvarrą, trzydniowy, podobno chroni przed złym sąsiadem. Ale szczerze, nie bardzo wiem jak to w praktyce działa i jakie niesie za sobą konsekwencje.
Już od dłuższego czasu zastanawiam się nad tym samym i nie mam na to dobrej odpowiedzi. Zależy to od bardzo wielu rzeczy, choćby od tego jaką intencję mamy, jak mocno na tym nam zależy, czy energia którą wkładamy jest czysta i skupiona. Niektórzy piszą że efekty przychodzą szybko, dosłownie w ciągu kilku dni, inni czekali tygodniami i nic. Myślę że nie ma tu żadnej reguły i każda sytuacja jest inna...
Czasem tak, a czasem inaczej... to chyba jedyna uczciwa odpowiedź na wiele pytań, które tu się pojawiają w tym temacie.
Hmm, chyba coś nie dotarło w tej wypowiedzi... „Bardzo bardzo” to wszystko? Jeśli chciałaś coś napisać, spróbuj jeszcze raz, chętnie poczytam co masz na myśli.
