Forum

Asystent AI
Jak sceptyczka traf...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Jak sceptyczka trafiła do szamana, moje doświadczenie


Wpisy: 2
Rozpoczynający temat
(@umysl62)
Połączone: 16 lat temu

Przez długi czas byłam kompletną sceptyiczką jeśli chodzi o magię, rytuały, uroki i temu podobne. Po prostu nie wierzyłam w żadne z tych rzeczy.

Kiedyś na imprezie jedna ze znajomych powiedziała, że korzystała z usług szamana. Wszyscy się oczywiście roześmiali, ja też. Ale ona mówiła to całkiem poważnie i zaczęła opowiadać, że odkąd ten człowiek wykonał dla niej jakiś rytuał oczyszczający i dał jej talizman, w jej życiu zaczęło się wszystko lepiej układać. No to śmiałam się jeszcze głośniej...

Minęło trochę czasu i mama zaczęła mi się żalić, że nagle w jej domu jedna po drugiej zaczęły się psuć różne rzeczy. Pralka, zamek w drzwiach, telewizor, kosiarka... i do tego uprawy w ogrodzie najmarniejsze od lat. Niby mogło to być przypadkiem, zbieg okoliczności, ale mama od razu uznała że to zły urok i próbowała go odczynić jakimiś ludowymi sposobami.

Poprosiła mnie żebym poszukała w sieci kogoś kto mógłby jej pomóc. Nie wierzyłam w to ani trochę, ale pomyslałam że pomogę jej dla świętego spokoju. Przypomniałam sobie wtedy tę znajomą z imprezy i zadzwoniłam do niej. Opowiedziała mi że ten szaman naprawdę jej pomógł i nie tylko jej, ale też kilku jej koleżankom w różnych sprawach, podobno jednej nawet w miłości. Zapytałam jak się z nim skontaktować. Okazało się że wszystko można załatwić korespondencyjnie i nigdy nawet go osobiście nie spotkała.

Cała ta otoczka tajemniczości wydała mi się podejrzana. Pomyślałam, że to pewnie jakiś naciągacz. Ale napisałam do niego, skoro nic mnie to nie kosztowało.

Odpowiedź dostałam dość szybko, krótka i lakoniczna. Poprosił żebym wysłała na podany adres jedną rzecz z domu mamy oraz coś z jej garderoby albo włos. Włos wydal mi się zbyt osobisty, więc wysłałam stary guzik i łyżeczkę do herbaty. Po dwóch dniach od wysyłki przyszła wiadomość, że dom jest wolny od złej energii, ale wokół mamy skupia się energia negatywna. Wyjaśnił skąd może pochodzić i jak można się jej pozbyć.

I tu mój sceptycyzm osiągnął zenit bo zaproponował konkretną cenę i rozwiązanie: rytuał oczyszczający oraz totem ochronny do domu. Gdyby to zależało ode mnie, nie wydałabym na to ani złotówki, ale to mama decydowała i poprosiła żebym się zgodziła.

Po kilku dniach przyszła przesyłka za pobraniem. W środku była drewniana figurka, wyraźnie kupiona gdzieś w sklepie a nie ręcznie robiona, ale uwagę przykuło mi to co było wyryte na spodzie, jakieś litery, runy, znaki. Do paczki dołączona była informacja że rytuał zostanie wykonany przy najbliższej pełni a totem ma tej nocy stać w oknie wychodzącym na księżyc.

Mama zrobiła dokładnie tak jak napisał... i tu zaczęło się dziać coś dziwnego. Od tamtej nocy w domu wszystko wróciło do normy. Dom wydawał się spokojniejszy, cichszy, nic się już nie psuło, mama poczuła się wyraźnie lepiej, a śmieje się nawet że wygrała cztery w lotto 🙂

Po tym wszystkim sama zaczęłam wierzyć że coś w tym jest. Wiem już, że jeśli kiedyś będę potrzebować pomocy takich osób, to nie będę się śmiać. Zastanawiam się nawet nad tym, żeby profilaktycznie zafundować sobie taki rytuał oczyszczający...


Odpowiedz
2 odpowiedzi
Wpisy: 1263
(@wolnyenergia)
Połączone: 17 lat temu

Ej no czuć tutaj „miszcza Juliana Rozwagę” hehe


Odpowiedz
Wpisy: 13
(@boska-lilia)
Połączone: 16 lat temu

Hej, chciałam zapytać czy ktoś mógłby podać kontakt do tego pana szamana o którym tu mowa... Bardzo bym prosiła, dziękuje z góry 🙂


Odpowiedz
Udostępnij: