Chyba większość z nas wierzy w jakieś tam rytuały, amulety, talizmany czy wróżby... no przynajmniej trochę 🙂 W życiu codziennym stykamy się z różnymi ludźmi i niestety nie wszyscy nam życzą dobrze. Czasem nawet sami nie zdają sobie z tego sprawy że komuś źle życzą.
Zastanawiam sie właśnie co można zrobić żeby przyciągnąć szczęście do domu. U mnie na przykład wisi końska podkowa, podobno ma przyciągać fortunę. Mam tez obraz z żydem liczącym pieniądze, który ma zapewniac przypływ gotówki. Szczerze mówiąc mam te rzeczy od niedawna, więc jeszcze za wcześnie żebym mogła powiedzieć czy działają czy nie.
Ciekawi mnie czy wy macie w domu jakies amulety, talizmany albo inne takie rzeczy i czy zauważyliście jakiś efekt? Może znacie inne sposoby na szczęście w domu, chętnie bym posłuchała i poszerzyła temat 🙂
Raz na jakiś czas okadzam mieszkanie... stało się to moją małą tradycją już lata temu.
żadne rytuały mnie nie przekonują, szczerze mówiąc. Jesli sama nie zadbam o porządek w swoim życiu, w środku i na zewnątrz, i jesli nie pielęgnuję relacji z ludźmi wokół mnie... to żadna podkowa nad drzwiami ani dymy z kadzidła nic nie zmienią. To chyba jedyne co mam do powiedzenia w tym temacie
Mam taki zwyczaj od kilku lat i powiem wam, że bardzo w niego wierzę 🙂 kiedy moje dziecko idzie z koszyczkiem wielkanocnym do poświęcenia, zawsze dokładam do środka woreczek soli.
Potem w Wielkanoc tą poświęconą solą posypuję wszystkie kąty w domu, nie tylko u siebie zresztą, bo siostra też dostaje swoją porcję 🙂 sypię też trochę na głowę domownikom, no i psy i koty również nie są pominięte hehe.
Szczerze nie wiem skąd mi się ten rytuał wziął, ale od kilku lat naprawdę nikt w domu poważnie nie choruje (jakieś drobne infekcje to inna sprawa), zwierzęta też mamy zdrowe i ogólnie rodzinie powodzi się coraz lepiej 🙂 może to przypadek, a może jednak ta sól robi swoje...
masz rację, nie ma co się przejmować takimi komentarzami i robić swoje 🙂
U mnie w domu mamy kilka takich rzeczy dla szczęścia i pieniędzy. Wisi złota podkowa, no i w sieni mamy portret Żyda, bo jak wiadomo przynosi pieniądz w kieszeni. Jest też u nas taki zwyczaj z poświęconą palmą wielkanocną, że po Niedzieli Palmowej nie wyrzuca się jej byle gdzie, tylko wynosi na strych albo chowa w jakimś spokojnym, dyskretnym miejscu. Chroni dom przed złem i ma przynosić szczęście i powodzenie.
A co do pieniędzy, to polecam jeszcze jeden sprawdzony sposób, łuska z karpia, tego którego sami oprawiamy w domu na Wigilię, wkłada się do portfela i podobno pomaga utrzymać pieniądz przy sobie przez cały rok.
ciekawa historia z tym bratem, szczerze. A mam jedno pytanie do ciebie... to czarcie żebro skąd twoja mama zdobyła? Bo wiesz, sam lubię wierzyć w różne tego rodzaju rzeczy, nie mówię że nie. Ale zastanawiam się właśnie nad tymi dostępnymi środkami, jak to w praktyce wygląda. Czarcie żebro to nie jest coś, co się kupuje w pierwszym lepszym sklepiku zielarsim...
no cóż... ciemnota i zabobon chyba nigdy nas nie opuszczą. Polska wielką wsią jest i pewnie długo jeszcze będzie
Dużo jest różnych zwyczajów i rytuałów z tym związanych...
Jestem naprawdę wstrząśnięta...
