Właśnie, bo mnie też to nurtuje! mamy opisane różne techniki, rytuały itd. ale nigdy nie pada konkretna odpowiedź jak to zrobić samemu w domu, bez specjalnych narzędzi i bez pomocy kogoś z zewnątrz 🙂 serio, bo myślę że wiele z nas jest w takiej sytuacji gdzie nie zawsze można gdzieś pójść czy kogoś wezwać... czy ktoś wie jak to ugryźć po prostu w normalnych warunkach domowych?
no to mam dla was coś z zupełnie innej bajki 😀 słyszałam kiedyś o takim starym słowiańskim sposobie, że trzeba się chłostać gałązkami cisowymi nad dymem z ogniska, do którego wrzuca się gałęzie brzozowe. i to nie koniec bo potem wypija się duszkiem pół litra mleka... ale nie byle jakiego, tylko świeżo wydojonego od kozy która dopiero pierwszy raz się okociła 😮
i uwaga, bo ten rytuał podobno działa tylko raz w roku, konkretnie w noc Kupały. poza tym terminem nie ma sensu nawet probowac
