A jak twój kot się zachowuje rano po takich nocach? Pytam, bo mój pies jest wtedy jakby zmęczony, śpi do południa, a normalnie o siódmej już szczeka, żebym wstał.
u mnie pies tak ma po nowennach siedmiodniowych szczególnie. Dwa pierwsze dni normalnie, potem coraz bardziej zmęczony, a w siódmy dzień to praktycznie cały dzień przesypia. Jakby ta intensywność rytuału się na nim odbijała.
Czytam to wszystko i nie wiem co o tym myśleć. Jeśli zwierzęta tak się męczą po naszych rytuałach, to czy nie jest to trochę nie fair wobec nich? Przecież one nie wybierały, żeby w tym uczestniczyć.
Oddzielenie nie musi być fizyczne. Można przed rozpoczęciem rytuału powiedzieć na głos, że to praca tylko twoja i zwierzę nie jest częścią tego kręgu. Brzmi jak głupie gadanie, ale u mnie kot po takim oświadczeniu jest spokojniejszy i mniej zmęczony rano.
Ciekawe, czy data urodzenia zwierzaka coś tu wnosi. Mój kot urodzony pod znakiem dającym mu wyciszenie ma zupełnie inne reakcje na rytuały niż kot mojej siostry, który jest jakby bardziej elektryczny i nerwowy.
Wracając do snów po rytuałach. Czy ktoś miał tak, że śnił mu się konkretnie człowiek, na którego rytuał był skierowany? Bo u mnie ostatnio śnił mi się ten ktoś i nie wiem czy to znak, że coś się rusza, czy moje życzeniowe myślenie.
A pies wtedy też reaguje na takie nieprzyjemne sny? Bo jeśli on wyczuwa nastrój rytuału, to powinien wyczuwać też nastrój snu, w którym coś idzie nie tak.
Czytam ten wątek od początku i mam wrażenie, że trochę mieszamy dwie rzeczy. Jedno to reakcja zwierzęcia na nasz stan emocjonalny, drugie to jego reakcja na samą energię rytuału. Czy ktoś próbował to rozdzielić w obserwacji? Bo jeśli pies reaguje tylko na moje napięcie, to nie ma znaczenia czy to rytuał czy stres w pracy.
A jeśli pracuję w jednym pokoju, a pies śpi w drugim, to czy te efekty też go dotyczą? Bo u mnie sypialnia i pokój gdzie robię rytuały to dwa różne pomieszczenia, ale i tak pies rano jest dziwny.
Mam pytanie do osób, które obserwują reakcje swoich zwierząt. Czy te reakcje są takie same za każdym razem, czy zmieniają się w trakcie cyklu rytuału? Bo mnie ciekawi, czy zwierzak przyzwyczaja się po którymś dniu, czy raczej narasta to zmęczenie.
Trzydniowe rytuały miłosne mają inną logikę niż siedmiodniowe, nie są ich skróconą wersją. Siódemka to pełen cykl, trójka to raczej impuls. Jeśli twoja sprawa potrzebuje długiej pracy nad relacją, trójka nie wystarczy, choćbyś ją powtarzała wielokrotnie. To zależy od tego co chcesz osiągnąć i jak to widzi osoba prowadząca.
Czytam was i zastanawiam się, czy w ogóle powinienem zaczynać od siódemki, jak mam w domu dwa koty. Bo z tego co tu piszecie, to one mogą mieć z tego niezły kram. Czy ktoś próbował zaczynać od czegoś jeszcze krótszego, jednodniowego, żeby zobaczyć jak zwierzaki reagują?
Ja w ogóle nie rozumiem skąd wy wiecie, że pies dziwnie się zachowuje przez rytuał a nie przez coś innego. Może mu coś dolega, może pogoda, może księżyc. Jak odróżnić co jest od czego?
Czyli wychodzi na to, że nie ma sposobu żeby zwierzak w ogóle nic nie poczuł? Bo jeśli reaguje na samo skupienie, to nawet medytacja by go ruszała, a chyba nikt nie mówi że medytacja szkodzi psom.
Wracając do snów, bo od tego zaczęłam wątek - ktoś z was zauważył, że pupil w noc po rytuale śpi inaczej? Mój kocur normalnie chrapie obok mnie do rana, a po pierwszej siedmiodniówce jaką robiłam, przez dwie noce w ogóle nie przyszedł do łóżka. Spał na pralce, czego nigdy nie robił.
Pralka to częsty wybór zwierząt, które uciekają od czegoś nieprzyjemnego w domu. Metal i wibracje urządzenia robią coś w rodzaju izolacji od pola pomieszczenia. Mój pies zawsze szedł pod lodówkę, kiedy pracowałam intensywniej. To nie jest przypadek.
Mój kot po tej świecy o której wcześniej pisałem nie tyle nie spał, co chodził od pokoju do pokoju przez pół nocy. Słyszałem jak człapie po panelach. Normalnie śpi twardo do rana, więc to było rzucające się w oczy. Może koty tak mają, że nie zasypiają, tylko patrolują.
Ja dalej nie kupuję tego do końca. Bo skąd wiecie, że kot nie chodzi po panelach przez kuny na strychu albo myszy za ścianą? Mieszkam w bloku i u mnie koty słyszą rzeczy z sąsiednich mieszkań, na które ja w ogóle nie zwracam uwagi.
Wracając do tego mojego kocura na pralce - on po trzeciej nocy wrócił do łóżka, ale spał w nogach, nie przy głowie jak zwykle. Czytam was i zastanawiam się, czy to znaczy, że pole już opadło, czy że on się przyzwyczaił i przestał uciekać.
Przyzwyczajenie u kotów istnieje, ale do trzeciej nocy raczej nie zdąży się wykształcić. Bardziej mi to wygląda na opadanie intensywności pracy, czyli pole się rozprasza, kot wraca, ale jeszcze trzyma dystans. Daj mu jeszcze kilka dni i zobacz czy wróci do głowy, czy zostanie w nogach na stałe.
No to poczekam jeszcze tydzień i zobaczę gdzie będzie spał. Bo jak wróci pod głowę, to znaczy, że faktycznie chodziło o samą pracę, a nie o to, że się na mnie obraził za świece w sypialni 🙂
A robiliście kiedyś rytuał poza sypialnią i sprawdzaliście, czy zwierzak wtedy normalnie śpi? Bo jak u apolonii świece stały w sypialni, to może kot uciekał od konkretnego pomieszczenia, nie od samej pracy.
A jak ktoś ma kilka zwierząt, to wszystkie reagują tak samo czy każde inaczej? Bo u apolonii kocur poszedł na pralkę, a u Wierzbiny psy biegały w REM-ie. To są dwie różne reakcje na to samo niby.
Czyli wychodzi mi z tego wszystkiego, że mój kocur reaguje typowo po kociemu - odsunął się, sprawdził z dystansu, wrócił jak zobaczył, że nic mu nie grozi. Wcale nie musi to znaczyć, że coś było nie tak z samym rytuałem.
Mnie ciekawi jeszcze co ze snami samego człowieka tej nocy. Bo mówimy cały czas o pupilach, a apolonia wspominała na początku o noc po zaklęciu. Wam się śni coś konkretnego po pracy czy raczej normalne sny?
Trzecia w nocy to jest po prostu moment, kiedy kortyzol zaczyna rosnąć i sen jest najpłytszy. Każdy się wtedy łatwiej budzi, niezależnie czy robił coś wieczorem czy nie. Nie wiem czy bym to wiązała z rytuałem.
A pomaga coś przed snem, żeby ta noc była spokojniejsza? Pytam, bo ja sama się boję, że jak zacznę robić cokolwiek wieczorem, to nie zasnę potem. Macie jakieś sposoby na wyciszenie się po pracy?
