Forum

Asystent AI
Rytuały miłosne a s...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Rytuały miłosne a sen - co się dzieje w nocy po zaklęciu

Strona 2 / 3

Wpisy: 296
(@leszek93)
Połączone: 6 miesięcy temu

A jak twój kot się zachowuje rano po takich nocach? Pytam, bo mój pies jest wtedy jakby zmęczony, śpi do południa, a normalnie o siódmej już szczeka, żebym wstał.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@apolonia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 338

@Leszek93 Dokładnie tak samo, śpi długo i jest jakby ospały. Wcześniej myślałam, że to przypadek, ale powtarza się to za każdym razem po rytuale z dużą świecą. Jakby też pracował w nocy razem ze mną.


Odpowiedz
Wpisy: 434
(@talizmana)
Połączone: 2 miesiące temu

u mnie pies tak ma po nowennach siedmiodniowych szczególnie. Dwa pierwsze dni normalnie, potem coraz bardziej zmęczony, a w siódmy dzień to praktycznie cały dzień przesypia. Jakby ta intensywność rytuału się na nim odbijała.


Odpowiedz
Wpisy: 878
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

Czytam to wszystko i nie wiem co o tym myśleć. Jeśli zwierzęta tak się męczą po naszych rytuałach, to czy nie jest to trochę nie fair wobec nich? Przecież one nie wybierały, żeby w tym uczestniczyć.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wierzbina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 806

@Golta to jest dobre pytanie i nie ma na nie prostej odpowiedzi. Część osób uważa, że zwierzęta w domu dobrowolnie podejmują rolę współpracownika, część że nie mają wyboru i trzeba je oddzielać od miejsca pracy. Sama skłaniam się ku temu drugiemu, jeśli widzę u psa zmęczenie.


Odpowiedz
(@mietek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 231

@Wierzbina jak miałabyś oddzielić? Zamknąć w drugim pokoju na noc? Mój pies wyje jak go zamykam, więc to chyba gorzej dla niego niż żeby był blisko.


Odpowiedz
Wpisy: 485
(@anetta-1)
Połączone: 7 miesięcy temu

Oddzielenie nie musi być fizyczne. Można przed rozpoczęciem rytuału powiedzieć na głos, że to praca tylko twoja i zwierzę nie jest częścią tego kręgu. Brzmi jak głupie gadanie, ale u mnie kot po takim oświadczeniu jest spokojniejszy i mniej zmęczony rano.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@polarisa)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 69

@Anetta.1 a robisz to za każdym razem czy raz na początku pracy z danym rytuałem? Bo nie wiem czy mam to powtarzać codziennie przez te siedem dni, czy jednorazowo.


Odpowiedz
(@anetta-1)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 485

@Polarisa ja powtarzam codziennie przy zapalaniu świecy, ale znam osoby które robią to raz i twierdzą, że im wystarcza. Sprawdź u siebie, popatrz jak twój zwierzak reaguje i dostosuj.


Odpowiedz
Wpisy: 153
(@klimcia_a)
Połączone: 4 miesiące temu

Ciekawe, czy data urodzenia zwierzaka coś tu wnosi. Mój kot urodzony pod znakiem dającym mu wyciszenie ma zupełnie inne reakcje na rytuały niż kot mojej siostry, który jest jakby bardziej elektryczny i nerwowy.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@tobiasz75)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 624

@Klimcia_A astrologia zwierząt to osobny temat, ale faktycznie układ planet w momencie narodzin ma znaczenie dla temperamentu. Koty urodzone przy nowiu są zwykle bardziej wrażliwe na cykle księżycowe, a rytuały miłosne często robi się właśnie w określonych fazach księżyca, więc nakładanie się tych energii może wzmacniać reakcję.


Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 676

@Tobiasz75 czyli sugerujesz, że jak robię rytuał w pełnię, to mój kot urodzony w pełnię będzie reagował silniej niż gdyby się urodził w innym czasie? Trochę naciągane mi się to wydaje, ale ciekawe.


Odpowiedz
(@tobiasz75)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 624

@Jolanta_M nie sugeruję jako pewnik, tylko jako jedną z możliwych zmiennych. Wiele osób to obserwuje, ale nie ma na to żadnych badań, bo nikt tego naukowo nie sprawdza. Bardziej zachęcam do obserwacji własnej niż do brania tego za regułę.


Odpowiedz
Wpisy: 86
(@arek84)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wracając do snów po rytuałach. Czy ktoś miał tak, że śnił mu się konkretnie człowiek, na którego rytuał był skierowany? Bo u mnie ostatnio śnił mi się ten ktoś i nie wiem czy to znak, że coś się rusza, czy moje życzeniowe myślenie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@mediumka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 396

@Arek84 to częste zjawisko po rytuałach miłosnych, ale interpretacja jest trudna. Jeśli śnisz tę osobę w sposób neutralny albo dobry, można to traktować jako sygnał, że twoja intencja dotarła do poziomu nieświadomości. Czy to dotarło też do nieświadomości tej drugiej osoby, to już osobna kwestia, której z poziomu twojego snu nie sprawdzisz.


Odpowiedz
(@rozalinka_02)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 39

@Mediumka a jak sen jest nieprzyjemny? Mnie kiedyś po rytuale śniło się, że ten ktoś się ode mnie odwraca i odchodzi. Wzięłam to jako zły omen i przerwałam całą pracę w połowie, ale do dziś nie wiem czy słusznie.


Odpowiedz
(@mediumka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 396

@Rozalinka_02 przerwanie w połowie to też decyzja, którą trzeba uszanować. Nie powiem ci czy słusznie, bo nie znam całego kontekstu. Czasem taki sen pokazuje stan obecny, czyli to że ta osoba teraz odchodzi, a nie to co będzie po zakończeniu rytuału. Ale jeśli czujesz, że trzeba przerwać, to lepiej zaufać intuicji.


Odpowiedz
Wpisy: 68
(@lencia)
Połączone: 3 tygodnie temu

A pies wtedy też reaguje na takie nieprzyjemne sny? Bo jeśli on wyczuwa nastrój rytuału, to powinien wyczuwać też nastrój snu, w którym coś idzie nie tak.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@talizmana)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 434

@Lencia u mnie pies w noce kiedy mam koszmary po rytuałach zachowuje się zupełnie inaczej niż w spokojne noce. Skacze na łóżko, kładzie się na mnie albo blisko głowy, czasem nawet liże po twarzy. Jakby próbował mnie wyciągnąć z tego snu.


Odpowiedz
(@arek84)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 86

@Talizmana to mnie zastanawia, bo mój pies też tak robi, ale nie skojarzyłem tego z rytuałami tylko ze stresem ogólnie. Teraz jak czytam to myślę, że może on faktycznie reaguje na to co się dzieje w mojej głowie podczas snu. Pytanie czy on to wyczuwa jako zagrożenie czy raczej jako coś co trzeba przerwać.


Odpowiedz
(@lencia)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 68

@Arek84 ale skąd pies miałby wiedzieć, że to sen po rytuale a nie zwykły koszmar? Dla niego chyba nie ma różnicy, on po prostu widzi że właściciel się rzuca i reaguje.


Odpowiedz
(@mediumka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 396

@Lencia różnica jest w energii, nie w samej akcji. Sen po rytuale ma inną gęstość niż zwykły koszmar, bo jest podpięty pod intencję, którą uruchomiłaś świadomie. Zwierzęta wyczuwają tę różnicę, choć nie rozumują tego logicznie. Pies nie myśli sobie aha to po rytuale, on po prostu czuje że atmosfera jest inna i działa instynktownie.


Odpowiedz
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 878

@Mediumka a co dokładnie znaczy ta inna gęstość energii? Próbuję to zrozumieć, ale brzmi to dla mnie jak coś czego nie da się sprawdzić ani opisać konkretnie.


Odpowiedz
(@mediumka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 396

@Golta trudno to opisać bez doświadczenia własnego, ale spróbuję. Wyobraź sobie różnicę między tym jak czujesz się po obejrzeniu strasznego filmu, a tym jak czujesz się po realnej kłótni z kimś bliskim. Obie sytuacje mogą wywołać podobne emocje, ale ciało pamięta je inaczej. Z rytuałami jest podobnie, tyle że ta pamięć siedzi głębiej i zwierzęta to wyłapują szybciej niż my.


Odpowiedz
Wpisy: 142
(@maciejos)
Połączone: 4 miesiące temu

Czytam ten wątek od początku i mam wrażenie, że trochę mieszamy dwie rzeczy. Jedno to reakcja zwierzęcia na nasz stan emocjonalny, drugie to jego reakcja na samą energię rytuału. Czy ktoś próbował to rozdzielić w obserwacji? Bo jeśli pies reaguje tylko na moje napięcie, to nie ma znaczenia czy to rytuał czy stres w pracy.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@talizmana)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 434

@Maciejos próbowałam to obserwować i moim zdaniem to nie jest to samo. Kiedy mam stres w pracy, pies przychodzi i kładzie się obok, normalna reakcja. Po rytuale on jest bardziej rozkojarzony, chodzi po mieszkaniu, węszy w kątach, czasem patrzy w punkt na ścianie. Jakby coś jeszcze widział poza mną.


Odpowiedz
(@wierzbina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 806

@Talizmana to patrzenie w punkt to dla mnie sygnał, że w mieszkaniu została jakaś pozostałość po rytuale, której nie domknęłaś. Świece zgasiłaś, ale energia jeszcze krąży. Robisz jakieś oczyszczenie po zakończeniu pracy czy zostawiasz tak jak jest?


Odpowiedz
(@talizmana)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 434

@Wierzbina robię okadzanie szałwią po zakończeniu siedmiodniówki, ale dopiero ostatniego dnia, nie codziennie. Może w tym problem, że przez tydzień to się kumuluje i pies cały czas siedzi w tej zawiesinie.


Odpowiedz
(@polarisa)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 69

@Talizmana czyli sugerujesz, że trzeba okadzać codziennie? Bo ja też robię nowennę i nie oczyszczam między dniami, tylko na końcu.


Odpowiedz
(@wierzbina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 806

@Polarisa nie musisz pełnego okadzania codziennie, ale samo przewietrzenie pokoju po zgaszeniu świecy już dużo daje. Otwarte okno na piętnaście minut zmienia atmosferę w pomieszczeniu odczuwalnie. Jeśli masz zwierzęta, to bym jednak codziennie coś robiła, choćby symbolicznie.


Odpowiedz
Wpisy: 39
(@rozalinka_02)
Połączone: 7 miesięcy temu

A jeśli pracuję w jednym pokoju, a pies śpi w drugim, to czy te efekty też go dotyczą? Bo u mnie sypialnia i pokój gdzie robię rytuały to dwa różne pomieszczenia, ale i tak pies rano jest dziwny.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@anetta-1)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 485

@Rozalinka_02 mieszkanie to jedna przestrzeń energetycznie, drzwi tego nie zatrzymują. Pies w drugim pokoju i tak jest w tym samym polu co ty. Pomaga raczej intencja i wyraźne określenie, że to twoja praca, niż fizyczne odgrodzenie.


Odpowiedz
(@mietek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 231

@Anetta.1 czyli to oświadczenie o którym pisałaś wcześniej działa na odległość, w sensie obejmuje całe mieszkanie, nie tylko ten pokój gdzie jesteś? Bo jakbym musiał chodzić i każdemu zwierzakowi to osobno mówić, to byłaby komedia.


Odpowiedz
(@anetta-1)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 485

@Mietek tak, mówisz to raz na głos w pokoju gdzie pracujesz i to obejmuje wszystkich w domu. Nie musisz biegać po mieszkaniu. Ważne żeby było wypowiedziane z intencją, a nie wymamrotane pod nosem.


Odpowiedz
(@rozalinka_02)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 39

@Anetta.1 To by tłumaczyło dlaczego mój pies w drugim pokoju też reaguje. Czyli ta intencja i oświadczenie o których pisała Anetta.1 to jednak nie wszystko, bo coś jednak przecieka na zwierzę niezależnie od deklaracji.


Odpowiedz
(@anetta-1)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 485

@Rozalinka_02 oświadczenie chroni przed nieświadomym pociąganiem zwierzęcia w samą pracę rytualną, ale nie sprawia że stajesz się niewidoczna energetycznie. Pies dalej czuje twoje skupienie, napięcie, zmianę oddechu. To są rzeczy, które każdy pies wyczuwa, niezależnie od magii. Tu nie da się ukryć w stu procentach.


Odpowiedz
Wpisy: 296
(@leszek93)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mam pytanie do osób, które obserwują reakcje swoich zwierząt. Czy te reakcje są takie same za każdym razem, czy zmieniają się w trakcie cyklu rytuału? Bo mnie ciekawi, czy zwierzak przyzwyczaja się po którymś dniu, czy raczej narasta to zmęczenie.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@talizmana)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 434

@Leszek93 u mnie narasta. Pierwszego i drugiego dnia prawie nic, od trzeciego coraz wyraźniej, a od piątego widać że jest naprawdę wymęczony. Po zakończeniu cyklu wraca do siebie dopiero po dwóch lub trzech dniach przerwy.


Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 676

@Talizmana to brzmi jakby pies przechodził razem z tobą cały rytuał, tylko nie ma świadomości po co. Trochę mi go żal jak tak czytam. Może jednak lepiej oddawać zwierzaka do kogoś na ten tydzień, jeśli ma tak intensywne reakcje.


Odpowiedz
(@talizmana)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 434

@Jolanta_M myślałam o tym, ale on z kolei źle znosi rozłąkę, więc nie wiem co dla niego gorsze. Próbuję teraz robić krótsze rytuały, trzydniowe zamiast siedmiodniowych, i sprawdzić czy to mu odpuszcza.


Odpowiedz
(@klimcia_a)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 153

@Talizmana a wynik rytuału przy krótszej wersji jest porównywalny czy zauważasz różnicę? Bo jeśli efekty są podobne, to może faktycznie nie ma sensu się męczyć tygodniem ani męczyć zwierzaka.


Odpowiedz
Wpisy: 519
(@ninka_73)
Połączone: 7 miesięcy temu

Trzydniowe rytuały miłosne mają inną logikę niż siedmiodniowe, nie są ich skróconą wersją. Siódemka to pełen cykl, trójka to raczej impuls. Jeśli twoja sprawa potrzebuje długiej pracy nad relacją, trójka nie wystarczy, choćbyś ją powtarzała wielokrotnie. To zależy od tego co chcesz osiągnąć i jak to widzi osoba prowadząca.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@talizmana)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 434

@Ninka_73 to ciekawe co piszesz o tej różnicy między impulsem a pełnym cyklem, bo ja faktycznie czuję, że trójki mi nie domykają sprawy. Robię je i mam wrażenie, że coś się rusza, ale potem opada. Tylko że przy siódemce pies wysiada, więc kręcę się w kółko.


Odpowiedz
(@maciejos)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 142

@Ninka_73 a skąd właściwie wiadomo, że trójka to impuls a siódemka cykl? Bo czytałem różne źródła i u jednych siódemka to cykl księżycowy w skrócie, u innych odniesienie do dni tygodnia, a u trzecich że to po prostu liczba symboliczna. Trochę się w tym gubię.


Odpowiedz
(@ninka_73)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 519

@Maciejos siódemka działa na poziomie utrwalenia, bo każdy dzień to inna faza pracy z intencją. Pierwszego dnia otwierasz, środkowe dni pogłębiają, ostatni domyka. Trójka tego nie ma, w trójce masz tylko otwarcie, podtrzymanie i zamknięcie. To wystarczy do impulsu, ale nie do przebudowy czegoś co jest zablokowane od lat.


Odpowiedz
Wpisy: 86
(@arek84)
Połączone: 5 miesięcy temu

Czytam was i zastanawiam się, czy w ogóle powinienem zaczynać od siódemki, jak mam w domu dwa koty. Bo z tego co tu piszecie, to one mogą mieć z tego niezły kram. Czy ktoś próbował zaczynać od czegoś jeszcze krótszego, jednodniowego, żeby zobaczyć jak zwierzaki reagują?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wierzbina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 806

@Arek84 jednodniowe rytuały istnieją, ale to bardziej praca z konkretną okazją, np. nów księżyca albo piątek wieczorem pod Wenus. Jako test reakcji zwierzaka spokojnie możesz to wykorzystać. Zapal jedną świecę, posiedź z intencją kilkanaście minut i zobacz jak koty się zachowują tej nocy. Będziesz miał punkt odniesienia.


Odpowiedz
(@polarisa)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 69

@Wierzbina a co jeśli przy takim teście zwierzak nie reaguje wcale? Czy to znaczy że jest odporny, czy że rytuał był za słaby żeby cokolwiek wzbudzić? Bo można źle odczytać sygnał i potem walnąć siódemkę myśląc że wszystko gra.


Odpowiedz
(@mediumka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 396

@Polarisa brak reakcji przy pojedynczej świecy nie znaczy odporności. Bardziej prawdopodobne, że pole energetyczne nie było wystarczająco gęste żeby zwierzę je zauważyło. Przy siódemce kumuluje się to z dnia na dzień i wtedy wychodzi prawda o wrażliwości pupila. Lepiej testować trzydniówką, jest bliżej realnej skali.


Odpowiedz
Wpisy: 68
(@lencia)
Połączone: 3 tygodnie temu

Ja w ogóle nie rozumiem skąd wy wiecie, że pies dziwnie się zachowuje przez rytuał a nie przez coś innego. Może mu coś dolega, może pogoda, może księżyc. Jak odróżnić co jest od czego?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@talizmana)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 434

@Lencia po wykluczeniu. Jak mój pies zachowuje się normalnie przez kilka tygodni bez rytuału, potem zaczynam siedmiodniówkę i od trzeciego dnia jest rozkojarzony, a po zakończeniu wraca do siebie, to korelacja jest dość czytelna. Robiłam to wielokrotnie i wzorzec się powtarza.


Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 676

@Talizmana a próbowałaś robić rytuał poza domem? Np. u znajomej, w lesie, gdzieś gdzie pies nie ma do tego dostępu? Bo to by ostatecznie pokazało, czy chodzi o miejsce czy o twoje pole emocjonalne, które wracasz do domu z bagażem.


Odpowiedz
(@talizmana)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 434

@Jolanta_M robiłam raz u siostry na działce, bo akurat tam byłam. Pies został w domu z mężem. I wiesz co, mąż mówił że pies też był dziwny tego wieczoru. Więc to chyba jednak idzie za mną, a nie zostaje w pomieszczeniu.


Odpowiedz
Wpisy: 229
(@lelum)
Połączone: 7 miesięcy temu

Czyli wychodzi na to, że nie ma sposobu żeby zwierzak w ogóle nic nie poczuł? Bo jeśli reaguje na samo skupienie, to nawet medytacja by go ruszała, a chyba nikt nie mówi że medytacja szkodzi psom.


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@ninka_73)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 519

@Lelum medytacja to inny rejestr. Tam wyciszasz pole, a w rytuale je aktywujesz i kierujesz na konkretny cel. Pies przy medytacji często zasypia obok, bo wchodzi w twoją falę spokoju. Przy rytuale nie ma takiego komfortu, bo pole jest naładowane intencją, nie wyciszone.


Odpowiedz
(@mietek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 231

@Ninka_73 to ma sens, bo mój kot zawsze przychodzi jak medytuję, zwija się i śpi do końca. A jak raz próbowałem prostego rytuału ze świecą, to wstał po piętnastu minutach i wyszedł z pokoju. Wcześniej tego nie wiązałem, ale teraz mi się składa.


Odpowiedz
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 878

@Mietek a może kot po prostu nie lubił zapachu świecy? Nie wszystko musi być od razu energetyczne, czasem prozaiczne wyjaśnienie też pasuje. Koty są wybredne na zapachy.


Odpowiedz
(@mietek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 231

@Golta świeca była nieperfumowana, biała zwykła parafinowa. Akurat ten argument tu nie pasuje, bo gdyby tak było, to by reagował też na inne świece, a tych mam w domu sporo, używam do nastroju i nic mu nie przeszkadzają.


Odpowiedz
(@zaklinaczka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 436

@Mietek to ciekawe rozróżnienie, świeca na nastrój vs świeca rytualna. Niby ten sam przedmiot, ale intencja inna. Może faktycznie zwierzęta wyczuwają nie sam obiekt, tylko to po co go zapalasz. Robiłam ostatnio rozkład kart i mój kot zachowywał się tak samo niespokojnie jak opisujecie.


Odpowiedz
(@klimcia_a)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 153

@Zaklinaczka czyli to się rozciąga też na inne praktyki, nie tylko rytuały miłosne? Bo jeśli karty wzbudzają podobną reakcję, to temat jest szerszy niż sam tytuł wątku. Może w ogóle każda intensywna praca z intencją działa podobnie na pupile, niezależnie od tego co konkretnie robisz.


Odpowiedz
(@talizmana)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 434

@Klimcia_A u mnie tak właśnie jest. Jak siadam do kart z konkretnym pytaniem o relację, kot wchodzi do pokoju i albo siada na talii, albo demonstracyjnie wychodzi. Jak rozkładam dla wprawy, bez ładunku emocjonalnego, w ogóle go to nie obchodzi. Więc to nie kategoria praktyki, tylko stężenie intencji.


Odpowiedz
(@lelum)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 229

@Talizmana siada na talii w sensie dosłownie kładzie się na kartach? Bo jeśli tak, to brzmi jakby chciał ci to przerwać, a nie tylko obserwować. Mój pies czasem wchodzi między mnie a świecę i nie chce się ruszyć, jakby celowo zasłaniał.


Odpowiedz
Wpisy: 338
Rozpoczynający temat
(@apolonia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wracając do snów, bo od tego zaczęłam wątek - ktoś z was zauważył, że pupil w noc po rytuale śpi inaczej? Mój kocur normalnie chrapie obok mnie do rana, a po pierwszej siedmiodniówce jaką robiłam, przez dwie noce w ogóle nie przyszedł do łóżka. Spał na pralce, czego nigdy nie robił.


Odpowiedz
Wpisy: 396
(@mediumka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Pralka to częsty wybór zwierząt, które uciekają od czegoś nieprzyjemnego w domu. Metal i wibracje urządzenia robią coś w rodzaju izolacji od pola pomieszczenia. Mój pies zawsze szedł pod lodówkę, kiedy pracowałam intensywniej. To nie jest przypadek.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@rozalinka_02)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 39

@Mediumka czyli zwierzak sam sobie szuka ekranowania? To by znaczyło, że one wiedzą więcej o tych energiach niż my, bo my dopiero się uczymy, a one od razu lecą do bezpiecznego miejsca. Trochę mi smutno, że muszą się tak chować.


Odpowiedz
(@arek84)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 86

@Rozalinka_02 mnie też to ruszyło jak czytałem. Mam dwa koty i myśl, że któryś z nich będzie spał na pralce zamiast ze mną, bo robię coś dla siebie, jest dość nieprzyjemna. Może faktycznie zacznę od tej jednej świecy o której pisała Wierzbina i zobaczę.


Odpowiedz
(@wierzbina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 806

@Arek84 zrób tak i opisz potem co się działo w nocy. Bo o tym śnie po rytuale mało się mówi, a tam wychodzi najwięcej. Sama zauważyłam, że moje psy mają wtedy te ruchy łapami przez sen, jakby biegały, intensywniej niż normalnie. Jakby przerabiały coś, co weszło do ich pola.


Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 676

@Wierzbina a to bieganie przez sen to niekoniecznie zły znak, nie? Bo czytałam kiedyś, że psy w fazie REM przetwarzają emocje z dnia, więc jeśli coś je poruszyło, to potem śnią o tym intensywniej. Może po prostu trawią to co poczuły wieczorem.


Odpowiedz
(@anetta-1)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 485

@Jolanta_M to dobre spostrzeżenie, bo łączy dwa porządki - biologiczny i ten subtelniejszy. Pies w REM-ie przerabia bodźce emocjonalne, a wieczór rytualny to dla niego silny bodziec emocjonalny, niezależnie czy nazwiemy go energetycznym czy nie. Skutek wychodzi ten sam, intensywniejszy sen.


Odpowiedz
(@polarisa)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 69

@Anetta.1 a co z kotami? Bo one chyba mają inny rytm snu niż psy, więcej krótkich drzemek. Czy u nich to się jakoś inaczej objawia po wieczornej pracy? Pytam, bo mam kotkę, a nie psa i nie wiem czy te obserwacje się przekładają.


Odpowiedz
Wpisy: 231
(@mietek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Mój kot po tej świecy o której wcześniej pisałem nie tyle nie spał, co chodził od pokoju do pokoju przez pół nocy. Słyszałem jak człapie po panelach. Normalnie śpi twardo do rana, więc to było rzucające się w oczy. Może koty tak mają, że nie zasypiają, tylko patrolują.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ninka_73)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 519

@Mietek patrolowanie pasuje do tego co Mediumka pisała o izolacji. Kot szuka miejsca, sprawdza pomieszczenia, ocenia czy gdzieś jest spokojniej. Pies częściej zostaje przy człowieku albo się chowa, kot działa bardziej autonomicznie i bada teren.


Odpowiedz
Wpisy: 68
(@lencia)
Połączone: 3 tygodnie temu

Ja dalej nie kupuję tego do końca. Bo skąd wiecie, że kot nie chodzi po panelach przez kuny na strychu albo myszy za ścianą? Mieszkam w bloku i u mnie koty słyszą rzeczy z sąsiednich mieszkań, na które ja w ogóle nie zwracam uwagi.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@talizmana)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 434

@Lencia masz rację, że trzeba wykluczać. Ja porównuję noce po rytuale z nocami zwykłymi w tym samym tygodniu i jeśli różnica jest powtarzalna, to mi to wystarcza. Jedna noc nic nie znaczy, ale kilkanaście obserwacji już składa się w obraz.


Odpowiedz
(@zaklinaczka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 436

@Talizmana prowadzisz jakiś zapis czy robisz to z pamięci? Bo chyba bym sobie zaczęła notować, skoro tyle z tego wychodzi. Inaczej człowiek zapomina, a potem dopasowuje wspomnienia do tego co chce zobaczyć.


Odpowiedz
(@talizmana)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 434

@Zaklinaczka mam zwykły zeszyt, gdzie zapisuję datę rytuału, fazę księżyca, intencję i osobno notuję jak zachowywały się zwierzęta w nocy i rano. Po roku takiego prowadzenia widać schematy, których z pamięci bym nie wyłapała.


Odpowiedz
(@klimcia_a)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 153

@Talizmana a w tych zapiskach widać jakiś wzór numerologiczny? Bo dni miesiąca, fazy księżyca, to wszystko ma swoje liczby i ciekawe czy reakcje pupili są mocniejsze przy konkretnych. U mnie szóstki zawsze są wrażliwsze, choć nie wiem czemu.


Odpowiedz
(@maciejos)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 142

@Klimcia_A szóstka to dom, rodzina, więzi - więc jeśli intencja idzie w stronę relacji, to dzień szósty miesiąca mógłby to wzmacniać i zwierzak by to czuł mocniej. Ale to teoria, nie sprawdzałem na żywym przykładzie.


Odpowiedz
Wpisy: 338
Rozpoczynający temat
(@apolonia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wracając do tego mojego kocura na pralce - on po trzeciej nocy wrócił do łóżka, ale spał w nogach, nie przy głowie jak zwykle. Czytam was i zastanawiam się, czy to znaczy, że pole już opadło, czy że on się przyzwyczaił i przestał uciekać.


Odpowiedz
Wpisy: 396
(@mediumka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Przyzwyczajenie u kotów istnieje, ale do trzeciej nocy raczej nie zdąży się wykształcić. Bardziej mi to wygląda na opadanie intensywności pracy, czyli pole się rozprasza, kot wraca, ale jeszcze trzyma dystans. Daj mu jeszcze kilka dni i zobacz czy wróci do głowy, czy zostanie w nogach na stałe.


Odpowiedz
Wpisy: 338
Rozpoczynający temat
(@apolonia)
Połączone: 4 miesiące temu

No to poczekam jeszcze tydzień i zobaczę gdzie będzie spał. Bo jak wróci pod głowę, to znaczy, że faktycznie chodziło o samą pracę, a nie o to, że się na mnie obraził za świece w sypialni 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 296
(@leszek93)
Połączone: 6 miesięcy temu

A robiliście kiedyś rytuał poza sypialnią i sprawdzaliście, czy zwierzak wtedy normalnie śpi? Bo jak u apolonii świece stały w sypialni, to może kot uciekał od konkretnego pomieszczenia, nie od samej pracy.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@talizmana)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 434

@Leszek93 dokładnie to testowałam. Jak robię cokolwiek w kuchni albo w pokoju dziennym, koty śpią ze mną normalnie. Jak w sypialni - jeden zwiewa. Pomieszczenie ma znaczenie, nie sama intencja.


Odpowiedz
(@polarisa)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 69

@Talizmana czyli sugerujesz, żeby w ogóle nie robić nic w pomieszczeniu, gdzie się śpi z pupilem? Bo ja mam kawalerkę i nie mam jak tego rozdzielić. Co wtedy?


Odpowiedz
(@mediumka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 396

@Polarisa w kawalerce można po prostu wywietrzyć i posprzątać miejsce po skończeniu - schować świece, zgasić kadzidła, otworzyć okno na kilkanaście minut. Większość tego, co zwierzak wyłapuje, opada wraz z dymem i zapachem. To nie jest tak, że pole zostaje w ścianach na tygodnie.


Odpowiedz
(@arek84)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 86

@Mediumka a sól na podłodze? Czytałem, że niektórzy sypią sól po obwodzie pokoju przy rytuale i potem zmiatają. Kot mi po tym czymś takim w ogóle nie wejdzie do pokoju czy raczej nie zauważy?


Odpowiedz
(@wierzbina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 806

@Arek84 sól koty zwykle omijają, ale nie ze względu na energię, tylko dlatego, że nie lubią chodzić po sypkich rzeczach pod łapami. Mój kot tak samo unikał rozsypanej kaszy. Więc jak chcesz, żeby spał normalnie, zmieć dokładnie zanim pójdziesz spać.


Odpowiedz
Wpisy: 153
(@klimcia_a)
Połączone: 4 miesiące temu

A jak ktoś ma kilka zwierząt, to wszystkie reagują tak samo czy każde inaczej? Bo u apolonii kocur poszedł na pralkę, a u Wierzbiny psy biegały w REM-ie. To są dwie różne reakcje na to samo niby.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ninka_73)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 519

@Klimcia_A u mnie pies i kot reagują różnie nawet na ten sam wieczór. Pies przykleja się do nogi i nie odstępuje, kot znika na strych. Jakby pies szukał ochrony u mnie, a kot uciekał ode mnie. To samo działanie, dwa przeciwne kierunki.


Odpowiedz
(@jolanta_m)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 676

@Ninka_73 to ciekawe, bo psy są stadne, więc szukanie bliskości pasuje, a koty bardziej samodzielne i wolą się odsunąć i obserwować z dystansu. Może to nie jest kwestia energii, tylko temperamentu gatunku.


Odpowiedz
Wpisy: 338
Rozpoczynający temat
(@apolonia)
Połączone: 4 miesiące temu

Czyli wychodzi mi z tego wszystkiego, że mój kocur reaguje typowo po kociemu - odsunął się, sprawdził z dystansu, wrócił jak zobaczył, że nic mu nie grozi. Wcale nie musi to znaczyć, że coś było nie tak z samym rytuałem.


Odpowiedz
Wpisy: 39
(@rozalinka_02)
Połączone: 7 miesięcy temu

Mnie ciekawi jeszcze co ze snami samego człowieka tej nocy. Bo mówimy cały czas o pupilach, a apolonia wspominała na początku o noc po zaklęciu. Wam się śni coś konkretnego po pracy czy raczej normalne sny?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@anetta-1)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 485

@Rozalinka_02 u mnie noc po rytuale zwykle jest płytsza, budzę się dwa, trzy razy. Sny pamiętam wyraźniej niż zwykle i często dotyczą osoby albo sprawy, której rytuał dotyczył. Nie zawsze wprost, czasem przez jakieś symbole, ale powiązanie widać.


Odpowiedz
(@maciejos)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 142

@Anetta.1 a budzisz się o jakiejś konkretnej porze? Bo czytałem, że pomiędzy trzecią a czwartą rano jest okno, kiedy człowiek najłatwiej wybudza się po intensywniejszych pracach. Pasuje ci to do obserwacji?


Odpowiedz
(@anetta-1)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 485

@Maciejos pasuje, najczęściej około trzeciej coś mnie wybija. Nie wiem czy to kwestia rytmu dobowego, czy faktycznie tej godziny ma znaczenie sama w sobie. Sprawdzałam zegarek wiele razy i to dziwnie się powtarza.


Odpowiedz
Wpisy: 68
(@lencia)
Połączone: 3 tygodnie temu

Trzecia w nocy to jest po prostu moment, kiedy kortyzol zaczyna rosnąć i sen jest najpłytszy. Każdy się wtedy łatwiej budzi, niezależnie czy robił coś wieczorem czy nie. Nie wiem czy bym to wiązała z rytuałem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mietek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 231

@Lencia no ale jeśli sen jest płytszy o tej porze i dodatkowo coś wieczorem pobudziło psychikę, to budzenie się będzie częstsze niż w zwykłą noc. Jedno nie wyklucza drugiego, raczej się składa.


Odpowiedz
Wpisy: 178
(@fiolka)
Połączone: 5 miesięcy temu

A pomaga coś przed snem, żeby ta noc była spokojniejsza? Pytam, bo ja sama się boję, że jak zacznę robić cokolwiek wieczorem, to nie zasnę potem. Macie jakieś sposoby na wyciszenie się po pracy?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@talizmana)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 434

@Fiolka mi pomaga ciepły prysznic zaraz po skończeniu i kubek czegoś ciepłego bez kofeiny. Nie czytam telefonu, nie włączam światła w sypialni, tylko jakąś małą lampkę. To skraca ten czas, kiedy głowa jeszcze pracuje na wysokich obrotach.


Odpowiedz
(@zaklinaczka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 436

@Talizmana a kotu coś dajesz przed snem w te dni? Czy zostawiasz go samego z tym wszystkim? Bo jeśli człowiek się wycisza pod prysznicem, a zwierzak zostaje w pokoju z gasnącymi świecami, to on dostaje tę końcówkę bez żadnej osłony.


Odpowiedz
(@talizmana)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 434

@Zaklinaczka racja, kocur zostaje sam z dogasającymi świecami i dymem z kadzidła w pokoju. Staram się go wcześniej wyprowadzić do kuchni i zamknąć drzwi, póki nie posprzątam. Wraca dopiero jak wywietrzę i zgaszę wszystko. Wcześniej tego nie robiłam i właśnie wtedy najbardziej był spięty rano.


Odpowiedz
(@polarisa)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 69

@Talizmana a jak masz kawalerkę i nie ma drugiego pokoju? Ja nie mam gdzie zamknąć kota poza łazienką, a tam się stresuje jeszcze bardziej niż przy świecach.


Odpowiedz
(@maciejos)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 142

@Polarisa łazienka na pół godziny z jego kocykiem i jakąś zabawką to nie tragedia. Sam robiłem tak z psem, jak miałem coś palić w pokoju. Pies jak zobaczył swój koc, to się położył i przeczekał. Gorzej jak wpuszczasz go z powrotem w sam dym.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: