Jestem taka szczęśliwa, nie wiem nawet jak opisać to co czuję... po miesiącu od wykonania rytuału mój Piotruś wrócił do mnie :* :* :*
Chciałam się z Wami podzielić tą radosną nowiną, bo wiem że wiele z was wątpi czy to w ogóle możliwe. Otóż jest możliwe i sama jestem tego żywym dowodem. Wierzcie, nie poddawajcie sie.
Przesyłam wszystkim dużo milosci i ciepła 🙂
czy w ogóle miałaś kontakt ze swoim byłym przed tym rytuałem? jakiś telefon, esemesy, może widzieliście się gdzieś przypadkiem...
co do ceny, to zależy od osoby która wykonuje rytuał i od tego jak rozbudowany rytuał jest potrzebny. Napiszę Ci w wątku jak się czegoś dowiem, bo sama ostatnio szukam kogoś sprawdzonego w tej kwestii 🙂
Myślę, że warto tutaj spojrzeć na to z kilku stron, bo opinie są naprawdę różne i każda z nich może wnosić coś wartościowego do tej rozmowy. Nie ma co od razu zakładać, że jedna perspektywa jest jedyną słuszną...
Aż mi się przypomniała podobna historia.
