Forum

Asystent AI
Rytuał na rekoncyli...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Rytuał na rekoncyliację po zdradzie - czy to dobry pomysł?

Strona 2 / 2

Wpisy: 1097
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

A jak to jest z tymi tradycjami które wspominasz? Tzn. czy w hoodoo albo w tych słowiańskich praktykach jest jakiś sposób na "diagnozę" co właściwie trzeba zrobić zanim w ogóle dobierze się rytuał? Bo to co mówicie brzmi jakby dobór rytuału do sytuacji był kluczowy, a nie sama jego forma.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2180

@Kappi W hoodoo tak, jest coś takiego jak praca ze świecami diagnostyczna zanim się w ogóle wejdzie w jakąkolwiek głębszą pracę. Patrzysz na to jak się świeca pali, jak spływa wosk, czy knot dymi, czy płomień jest spokojny - i z tego wyciągasz wnioski o sytuacji. To nie jest wróżenie, to bardziej... sprawdzanie terenu. Coś co informuje o tym czy dana praca ma sens i w którym kierunku iść.


Odpowiedz
Wpisy: 2453
Rozpoczynający temat
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Trochę jedno i drugie, szczerze. Przyszła do mnie bo wie, że się tym interesuję i liczy że powiem jej "tak, zrób to, to ma sens". Ale czuję że ona już jest zdecydowana wewnętrznie i tylko chce żeby ktoś jej to potwierdził. Nie wiem czy to ma znaczenie dla tego jak do niej podejść.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2180

@Zorka Jest. To jest właśnie uncrossing w tej głębszej interpretacji, albo praca z lustrami jeśli ktoś ma z tym doświadczenie. Nie wchodzisz z gotowym wynikiem jaki ma być po rytuałe - wchodzisz z pytaniem. I rytuał ma ci pomóc zobaczyć co jest, nie narzucić co ma być. Zorka, może warto jej zaproponować coś takiego zamiast rytuału rekoncyliacyjnego wprost? To jest zupełnie inne podejście, ale może bliższe temu czego naprawdę szuka.


Odpowiedz
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1713

@Herga To co mówi Herga jest ważne, bo zmienia cały punkt ciężkości. Zorka, jak myślisz, czy twoja znajoma jest w stanie wejść w coś takiego bez gotowego scenariusza? Tzn. czy ona potrafi wytrzymać z pytaniem bez natychmiastowej odpowiedzi, bo to jest warunek konieczny dla tego rodzaju pracy?


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2453

@Kunia Szczerze? Nie wiem. Ona teraz chce działać, bo bezruch ją zabija. Czeka na znak, na cokolwiek co poczuje jak ruch w miejscu. Obawiam się że wejście w coś otwartego, bez z góry określonego celu, może ją bardziej sfrustrować niż pomóc. Chociaż z drugiej strony może właśnie o to chodzi - żeby się zatrzymała?


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2528

@Zorka I tu jest sedno. Bo ten przymus działania, to poczucie że trzeba coś zrobić, jest często przekierowanym lękiem, nie faktyczną gotowością do pracy. Rytuał w takim stanie może być tylko odreagowaniem. Co nie znaczy że zły, ale nie rekoncyliacja.


Odpowiedz
Wpisy: 1549
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Ma ogromne znaczenie. Bo jeśli ona już podjęła decyzję i szuka tylko potwierdzenia, to cokolwiek jej powiesz - zrobi swoje. I wtedy pytanie zmienia się z "czy to dobry pomysł" na "jak to zrobić żeby przynajmniej nie zaszkodziło". To jest inna rozmowa.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@cohen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1372

@Lady Zgadzam się. I w tym kontekście chyba bardziej przydatne byłoby powiedzenie jej: dobrze, jeśli idziesz w tę stronę, to zadbaj żeby intencja była precyzyjna. Nie "chcę żeby wróciło zaufanie" w ogóle, tylko "chcę odzyskać spokój w sobie żeby móc ocenić tę relację bez paniki". To jest różnica między rytuałem skierowanym na zewnątrz a rytuałem skierowanym do środka.


Odpowiedz
 Seid
(@seid)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2173

@Cohen dobrze to ujął. I to jest chyba najbardziej uczciwa odpowiedź na tytuł tego wątku - rytuał na rekoncyliację po zdradzie może mieć sens, ale tylko jeśli jest ustawiony jako praca z sobą, nie jako próba naprawy kogoś innego albo wymuszenia stanu emocjonalnego u siebie. Bo "zmuszanie ciała żeby uwierzyło" przez rytuał brzmi dla mnie niepokojąco.


Odpowiedz
Wpisy: 2088
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

To "zmuszanie ciała" to dobry trop. Bo ciało nie jest złośliwe kiedy nie ufa mimo że głowa mówi że można. Ono przechowuje informacje. I może zamiast namawiać je rytualnie do zaufania, warto byłoby zapytać co ono wie czego głowa jeszcze nie przyjęła do wiadomości.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1713

@Pajeczyna A jak to przełożyć na język rytuału? Bo to co mówisz brzmi bardziej jak propozycja terapeutyczna niż ezoteryczna. Ale może to nie jest sprzeczność - może jest jakiś rodzaj pracy rytualnej który idzie w tym kierunku, to znaczy słuchania, nie przekonywania.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: