Forum

Asystent AI
Rytuał miłosny gdy ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Rytuał miłosny gdy jesteś samo(a) - czy to gorsze niż w związku?

Strona 1 / 2

Wpisy: 144
Rozpoczynający temat
(@pentaklia90)
Połączone: 1 rok temu

Zastanawiam się nad czyms co chhodzi mi po głowie od jakiegoś czasu. Czy to że nigdy nie byłam w zwiazku, albo przynajmniej nie miałam głębszej relacji, może sprawić, że rytuał miłosny po prostu... nie zadziala? Pytam, bo czytałam gdzies że intencja musi być zakorzeniona w prawdziwym uczuciu, a nie wyobrazeniu o nim. Tylko jak wtedy osoba która nie wie jak to uczucie w ogole smakuje, ma to przekazac podczas rytuału? Troche mnie to blokuje zanim w ogóle zacznę.


Odpowiedz
128 odpowiedzi
Wpisy: 47
(@dobrochnaa)
Połączone: 2 lata temu

To pytanie pojawia się regularnie i rozumiem skąd się bierze, ale nie do końca zgadzam się z tym założeniem. Intencja w rytuale miłosnym nie musi opierać sie na wspomnieniu konkretnej osoby czy przeżytego uczucia. Chodzi raczej o to, czego chcesz doświadczyć, nie o to, co już znasz. Tęsknota za czymś, czego jeszcze nie miałaś, bywa szczerszym paliwem niż próba odtworzenia czegoś, co było. 😉


Odpowiedz
Wpisy: 250
(@anastazja62)
Połączone: 1 rok temu

Ale tu jest pewien paradoks bo w wielu tradycjach magicznych, szczegolnie w tych opierajacych sie na prawie przyciągania, mówi się o wibracji stanu. To znaczy, że musisz w jakis sposób wejść w emocjonalny stan "bycia w miłości", żeby przyciągnąć milosc. Jeśli ktoś nigdy tego nie doświadczył to jak ma ten stan wygenerowac? Nie mówię że to niemozliwe ale zastanawiam się, czy nie jest trudniejsze. 🙂


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@znachornik-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 77

@Anastazja62 to trochę tak jak mowia, że zeby dostac pracę, trzeba mieć doświadczenie a zbey mieć doświadczenie trzeba miec prace 🙂 zamkniete koło ale serio mysle że przesadzace z tym całym "stanem". Robilem parę rzeczy bez głębokiego doświadczenia miłosnego i coś tam sie ruszalo w życiu.


Odpowiedz
(@dumortieryt94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 222

@Znachornik.1 "coś tam się ruszało" to trochę mało konkretne. Co dokładnie zaobserwowałeś? Pytam, bo bez tego nie wiadomo czy to był efekt rytuału, przypadek, czy po prostu zmiana własnego nastawienia, która sprawila, że zaczales inaczej funkcjonować w kontaktach z ludźmi.


Odpowiedz
Wpisy: 19
(@bratek58)
Połączone: 2 lata temu

Mnie bardziej interesuje praktyczna strona tego. Bo okej, filozofia filozofią ale jeśli ktoś jest sam i robi rytuał zeby przyciagnac miłość to czy powinien skupic się na konkretnej osobie czy raczej zostawic to otwarte? I czy to w ogóle zmienia sile całej tej pracy?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@geomantka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 198

@Bratek58 o konkretna osoba kontra "ktoś odpowiedni" to osobny temat, który moglby pochłonąć cały wątek 🙂 Ale Nawiązując do tego, co napisała Pentaklia - wydaje mi się, że problem z brakiem doświadczenia miłosnego jest bardziej psychologiczny niż magiczny. Tzn. blokada jest w głowie, nie w sammy rytuale.


Odpowiedz
(@pentaklia90)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 144

@Geomantka no wlasnie, ale to jest chya kluczowe, nie? Jeśli blokada jest w głowie to chyba nie da się jej po prostu pominąć przez sam rytual. Czy nie trzeba jej najpierw przepracować?


Odpowiedz
(@znachornik-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 77

@Pentaklia90 Wracajac do poczatku, bo czuje że za bardzo odchodzimy w filozofię pentaklia pytala konkretnie czy brak doswiadczenia przeszkadza. Ja uwazam, że nie pod warunkiem że jest sie uczciwym ze soba co do tego czego sie szuka. problemem jest chyba fantazjowanie o czymś, co w ogóle nie wiadomo czy się chce naprawde.


Odpowiedz
(@pentaklia90)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 144

@Znachornik.1 o właśnie to "bycie uczciwym ze soba" to jest coś, co mi siedzi. Jak mam być szczera w intencji jeśli nie wiem czy naprawdę chcę zwiazku, czy tylko wydaje mi sie, że poiwnnam go chcieć? I co wtedy robi rytuał z taka metna intencją?


Odpowiedz
Wpisy: 663
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Oj, czytam i myślę sobie, że może problem leży w tym, jak w ogóle rozumiemy co rytuał "robi". Jeśli traktujemy to jako zewnętrzną siłę, która zrobi robotę za nas, to faktycznie brak wewnętrznego doświadczenia może czemuś przeszkadzać. Ale jeśli rytuał to bardziej praca z wlasna psychiką i podświadomością, to brak doświadczenia miłosnego jest wtedy problemem do przepracowania, a nie przeszkodą magiczną.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@dobrochnaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 47

@Michasia zgadzam się z tym rozróżnieniem. I powiem więcej, widziałam efekty u osób które robiły rytułay bedac totalnie "niewyrobionymi" w miłości. Czasem właśnie ta czysta, niezabarwiona wcześniejszymi rozczarowaniami intencja działa lepiej niż u kogoś, kto ma za sobą kilka trudnych relacji i podświadomie oczekuje tego samego


Odpowiedz
(@halszeczka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 186

@Dobrochnaa O to mnie zaintrygowało co napisala Dobrochnaa. Bo ja mam inne pytanie trochę z boku. Czy to znaczy że osoba która miała dużo złych zwiazkow, jset w gorszej pozycji przy rytuale niz ktos bez doswiadczenia? To by było paradoksalne.


Odpowiedz
(@anastazja62)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 250

@Halszeczka myślę że nie chodzi o iloc związków tylko o to, co ze sobą nosimy. ktos z wieloma zwiazkami ale bez przepracowanych traum bedzie podswiadomie sabotować rytuał. Ktoś bez doświadczenia ale z otwartością, może być w lepszym miejscu. Naprawdę nie da się tego ocenic prezz samo "mam związki za sobą albo nie mam".


Odpowiedz
Wpisy: 63
(@wahadlarz)
Połączone: 2 lata temu

Troche z innej strony bo przyznam że nie znam się za bardzo na samych rytualach. Ale zastanawiam sie, czy astrologia mialaby tu coś do powiedzenia. Tzn. czy układ planet w momencie urodzenia wpllywa na to jak latwo komuś wywołać te emocje, o których mówicie? Bo moze dla jednych to naturalniejsze niż dla innych niezależnie od doswiadczenia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dumortieryt94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 222

@Wahadlarz ciekawy kąt ale to trochę inna para kaloszy. Astrologia może powiedzieć cos o tym, jak ktoś podchodzi do relacji, ale nie determinuje skuteczności rytualu. Rytuał to praca energetyczna, a nie urodzeniowa predyspozycja. Choć... nie ukrywam, że widziałam korelacje między Wenus w trudnych aspektach a problemami z manifestacją w obszarze miłości. 😉


Odpowiedz
Wpisy: 198
(@geomantka)
Połączone: 1 rok temu

O mętnej intencji to można by długo. Ale powiem tylko tyle że w tarocie, kiedy pytanie jest mętne, karty też dają mętną odpowiedź. Podejrzewam, że z rytuałem jest podobnie. Nie tyle nie zadziala, co skieruje energie gdzieś, tylko nie wiadomo gdzie dokładnie. To może być gorsze niż brak rezultatu.


Odpowiedz
Wpisy: 177
(@basieńka)
Połączone: 1 rok temu

Slucham tej rozmowy i mam pytanie, może naiwne czy w takim razie nie lepije byłoby najpierw zrobic jakiś rytuał na klarowność intencji albo na poznanie siebie, zanim w ogole birze się za miłosny? Tylko nie wiem czy takie coś w ogole istnieje.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dobrochnaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 47

@Basienka nie tylko istnieje, ale moim zdaniem powinno byc punktem startowym dla większości osób, które podchodza do pracy z intencją miłosną. praca z Wenus wymaga najpierw pracy z tym, co w sobie blokujesz. Bez tego możesz co najwyżej przyciągnąć kogoś kto odzwierciedla twoje własne nieuporządkowanie


Odpowiedz
(@basieńka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 177

@Dobrochnaa mnie tez interesuje co Dobrochnaa miała na mysli bo napisała lakonicznie. co to konkretnie jest, ta praca z Wenus przed rytualem milosnym? Czy to medytacja czy coś z elementami rytualnymi czy cos zupelnie innego? 😀


Odpowiedz
Wpisy: 663
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

I tu mam wrażenie, że wróciłyśmy do sedna pytania z początku wątku, tylko z innej strony. Czy osoba bez doświadczenia milosnego ma mniej do przepracowania, czy może po prostu inaczej poukładane rzeczy do przepracowania? Bo brak związków nie równa się brak emocjonalnych wzorców z dzieciństwa, relacji z rodzicami itd. A to chyba idzie do rytuału razem z intencją czy tego chcemy czy nie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@halszeczka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 186

@Michasia To co napiisała Michasia na końcu zatrzymalo mnie przy ekranie. Brak ziązków to naprawde nie jest to samo co brak emocji. Ja na przyklad przez dlugi czas byłam sama i mialam w tym czassie więcej intensywnych emocji niż w jedynym zwiazku który miałam. Tyle że te emocje szły w innym kierunku. Więc skąd w ogóle założenie że osoba bez doświadczenia miłosnego nie czuje wystarczajaco?


Odpowiedz
(@anastazja62)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 250

@Halszeczka i wlasnie to jest dla mnie clou tej dyskusji. Pytanie brzmi nie czy ktoś czuje, tylko czy potrafi skierować to uczucie w konkretnym kierunku podczas rytuału. to dwie różne umiejętności. Mozna byc pelnym emocji i komplentie nie wiedzieć co z nimi zrobić w kontekście pracy intencyjnej.


Odpowiedz
Wpisy: 77
(@znachornik-1)
Połączone: 2 lata temu

Ale czy to nie jest trochę elitaryzm? Jakby tylko ci którzy "umieja" czuc wlasciwie, maja prawo robić rytuały? Mam wrazenie że ta rozmowa zmierza w strone, że rytual milosny to zaawansowana sztuka dostepna po przejściu kursu z emocji. A chyba nie o to chodzi. 🙂


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@dumortieryt94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 222

@Znachornik.1 nikt nie mówi o elitaryzmie, ale udajesz, że nie ma żadnej różnicy między rzucaniem intencji z miejsca chaosu a robieniem tego z miejsca klarowności? To nie jest kwestia uprawnien, tylko efektywności. Możesz robić cokolwiek, ale pytanie Pentaklii dotyczylo właśnie tego, czy brak doświadczenia wplywa na wynik. I odpowiedź jest złożona, nie binarna


Odpowiedz
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 663

@Dumortieryt94 a co ty rozumiesz przez "miejsce klarowności" w tym kontekście? Bo dla mnie to nie jest jakiś stan osiągnięty przez lata praktyki. Można go mieć przez chwilę, na czas trwania rytuału, nawet jesli na co dzień jest się emocjonalnym balaganem.


Odpowiedz
(@dumortieryt94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 222

@Michasia tak, możesz mieć rację. Tylko jak to osiągnąć, jeśli sie nie wie, czego szuka? Pentaklia wprost napisała wczesniej, że nie wie czy naprawdę chce związku. To nie jest chwilowy chaos to jest fundamentalna niepewność co do intencji. I to jest coś innego niz bycie emocjonalnym.


Odpowiedz
Wpisy: 144
Rozpoczynający temat
(@pentaklia90)
Połączone: 1 rok temu

No wlasne i tu wracamy do mojego pytania z poczatku, bo jakos nigdy nie doszłyśmy do puenty. Czy jest sposób na zrobienie takiego rytuału, gdy intencja jest... niejednoznaczna? Albo czy zamiast tego powinnam najpierw coś innego? Basieńka pisala o rytuale na klarowność Dobrochnaa potwierdzzila że coś takiego istnieje, ale nie rozwinęłyśmy tego.


Odpowiedz
Wpisy: 47
(@dobrochnaa)
Połączone: 2 lata temu

Ech to nie jest jeden konkretny rytuał, ktory wygląda tak samo u każdego. Mowie raczej o świadomej pracy z energią Wenus jako zasadą, nie jako ceremonią. Chodzi o to, żeby zanim zaczniesz cokolwiek przyciągać, zobaczyć co ty wnosisz do relacji i czego faktycznie oczekujesz. Nie od konkretnej osoby, ale w ogóle. Niebieska świeca piątek, lista bez autocenzury. To tyle i aż tyle.


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@geomantka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 198

@Dobrochnaa lista bez autocenzury to ciekawy kierunek, ale mam pytanie. Czy chodzi o to, co chcę dostać od relacji, czy raczej o to, co jest we mnie co może blokować? Bo to są dwie różne prace i obie Wenus mogą mieć swoje miejsce, ale w innej kolejności.


Odpowiedz
(@dobrochnaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 47

@Geomantka oba. Ale jeśli mam powiedzieć co najpierw, to ta druga. Najpirw zobaczysz co ty wnosisz i co blokujesz, a potem naturalnie wychodzi czego szukasz. Zaczynanie od listy oczekiwań bez tej pierwszej warstwy to jak zamawianie dania bez sprawdzenia, czy w ogóle jesteś głodna.


Odpowiedz
(@forsycja)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 394

@Dobrochnaa Weszłam w ten watek bo miałam podobne pytanie do Pentaklii i teraz mam wrazenie, że jestem z nim bardziej zagubiona niż na poczatku 🙂 Ale w dobrym sensie. Chcę zapytać o jedną konkretną rzecz, bo moze to glupie pytanie. Czy ta cała praca przed rytualem, o ktorej pisze Dobrochnaa, musi byc formalna? Czy można to przepracować przez np. pisanie dziennika albo rozmowę z kims, a potem dopiero robic rytual?


Odpowiedz
(@dobrochnaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 47

@Forsycja to wcale nie głupie pytanie. Forma nie jest tu najważniejsza. Pisanie dziennika jeśli jest szczere, to też praca. Rytual to finalizacja czegoś co już w sobie nosisz, a nie zamiana olowka na świeczkę. Więc tak jak przepracujesz to po swojemu i coś się w tobie wyklaruje, to jest właśnie to


Odpowiedz
(@halszeczka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 186

@Dobrochnaa To mnie zastanawia bo to co mówi Dobrochnaa sugeruje, że rytuał jest właściwie na koncu procesu a nie na poczatku. A widze dużo osób, które podchodza do tego odwrotnie. Robią rytuał liczac że to wywoła zmiane w środku. Czy to jest blad czy po prostu inna droga?


Odpowiedz
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 663

@Halszeczka myślę, że to zależy co rytual ma wywołać. Jeśli ktos robi rytuał żeby "wyczarować" miłość znikąd, to chyba nie ma co się dziwic że nie wychodzi. Ale jeśli rytuał jest po to, żeby samemu czegoś sobie uświadomić albo wzmocnić coś, co już w sobie czujesz, to kolejność jest inna. I może właśnie o to chodzi z tym brakiem doświadczenia, że bez niego trudniej wiedziec po co właściwie siadasz do tego rytuału.


Odpowiedz
(@dobrochnaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 47

@Michasia Na to co napisała Michasia chcę jeszcze coś dodać bo myślę że to ważne rozróżnienie. rytuał jako zamiana ołówka na świeczkę to jeden model. Ale jest też coś pośredniego tzn. rytuał który nie zamyka, tylko otwiera. I te dwa typy wymagają zupełnie innego punktu startowego. pytanie do Pentaklii właśnie tu wróciłoby. Ona wspomniała wcześniej że nie wie czy chce związku, czy chce nie czuć się sama. To są dwa różne rytuały, jeśli w ogole.


Odpowiedz
(@halszeczka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 186

@Dobrochnaa tzn. mowisz że rytual otiwerający to nie jest ta sama rzecz co rytuał przyciągający? Bo zawsze myslalam, że rytualy miłosne to cos co przyciaga konkretną energie albo osobe, a tu brzmi to jakby mogło być tez coś bardziej wewnętrznego


Odpowiedz
(@dobrochnaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 47

@Halszeczka tak. I właśnie dlatego pytanie Pentaklii jest naprawdę ciekawe merytorycznie, nie tylko personalnie. Rytuał ottwierajacy pracuje z gotowością, nie z przyciąganiem. Mozesz go robić kiedy nie wiesz jeszcze czego chcesz, ale chcesz wiedziec. To inne zalozenie niż "sprowadź mi miłość"


Odpowiedz
Wpisy: 1108
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Czytam i mam pytanie z perspektywy faceta. Bo tu glownie kobiety gadaja i ciekawi mnie czy ta cala praca z klarownoscia intencji jest tak samo ważna dla mężczyzn? Mam wrażenie, że mężcyźni podchodza do rytualow z inną energia i nie wem czy to jest minus czy plus w tym kontekscie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@znachornik-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 77

@Kappi szczerość za szczerosc ja tez jestem facetem i troche mi to siedzi. Bo jak tu rozmawiaja o tej klarownosci i pracy z emocjami, to brzmi jakby zakladaly z góry, że mezczyzni są mniej emocjonalni i mniej zdolni do tej pracy. Albo odwrotnie że jestesmy prostsi emocjonalnie i nam wystarczy minej przygotowania. Nie wiem co gorsze


Odpowiedz
(@anastazja62)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 250

@Znachornik.1 nkt tu nie zaklada czegoś o mężczyznach. Rozmawiamy o doswiadczeniu miłosnym, nie o płci. Mezczyzna bez doswiadczenia w związkach ma dokładnie te same znaki zapytania co kobieta w tej sytuacji. może inne wzorce kulturowe, ale samą prace intencyjną to trudno uzależniać od płci.


Odpowiedz
Wpisy: 63
(@wahadlarz)
Połączone: 2 lata temu

A czy to co piszecie o klarownosci intencji ma jakis odpowiednik w astrologii? Konkretnie mam na myśli apsekty Wenus i Neptuna bo slyszalem, że ten uklad moze dawac idealziowanie partnera. Czy ktoś z tym u siebie cos robil przed rytualem? Tzn. czy w ogole da się "obejść" predyspozzycje z wykresu? 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@geomantka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 198

@Wahadlarz ciekawe pytanie choć nie wiem czy "obejść" to właściwe słowo. W tarocie kiedy karta pojawia się jako blokada, nie obchodzisz jej tylko z nią pracujesz. Podejrzewam że z predyspozycjami astrologicznymi jest podobnie. Ale to lepiej zapytać Anastazję, ona zna się na tym bardziej niż ja


Odpowiedz
Wpisy: 144
Rozpoczynający temat
(@pentaklia90)
Połączone: 1 rok temu

Tak to jest dokladnie ten punkt, przy którym utknelam. Nie wiem jak odróżnić jedno od drugiego w sobie. I czy to w ogóle da się rozroznic zanim się człowiek sam w to nie wplacze i nie poczuje na zywym organizmie?


Odpowiedz
Wpisy: 198
(@geomantka)
Połączone: 1 rok temu

No i tu widzę jakis sens. Tarot ma coś podobnego. Rozkład na gotowość do relacji i rozklad na przyciągnięcie relacji to dwie różne rzeczy, które mówią o czymś innym i stawiają inne pytania. Analogia do rytualow wydaaje mi się trafna. Ale ciekawi mnie czy ta różnica jest uznawana w tradycjach, z których te rytuały miłosne pochodzą, czy to bardziej współczesna interpretacja?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@anastazja62)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 250

@Geomantka to zalży od tradycji. W hoodoo na przykład ta granica jest dość wyrazna, bo inaczej pracuje się nad sobą, a inaczej nad przyciagnieciem kogśo konkretnego. W tradycjach wywodzących się z folk magic też często byl etap przygotowania siebbie zanim w ogóle przystepowano do rytualu glownego. To nie jest wymysł nowoczesnych praktykujących.


Odpowiedz
(@znachornik-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 77

@Anastazja62 a ten etap przygotowania siebie to co konkretnie? Bo to brzmi znowu jak kolejne stadium przed wlasciwym rytuałem a to moze sie ciągnąć w nieskonczonosc. Kiedy jest moment, że już mozna?


Odpowiedz
(@anastazja62)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 250

@Znachornik.1 dobre pytanie i nie ma na nie jednej odpowiedzi. W tradycjach, które widziałam opisywane, przygotowanie bywało bardzo konkretne np. kąpiel oczyszczająca, post, praca z określonym zielem przez kilka dni. Nie chodzilo o osiągnięcie jakiegoś stanu wewnetrznego, ale o fizyczne dzialania, ktore ten stan wspieraly. To jest inna logika niż "musisz być gotowa emocjonalnie". 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 1108
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

To ciekawe zestawienie czyli w pewnych tradycjach rytuał przygotowawczy byl bardziej praktyczny niz psychologiczny? Kąpiel, zioła konkretne rzeczy a nie kontemplacja nad soba przez miesiac?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dumortieryt94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 222

@Kappi tak i to ma sens z punktu widzeia energetycznego. Oczyszczenie ciała i przestrzeni ma realny wpływ na to co wnosisz do rytuału, bez wchodzenia w teorię psychologiczną. Tylko że to dalej zakłada pewną intencję. Można się kąpać w ziołach i dalej nie wiedziec czego się chce. Więc Pentaklia nadal ma tamten problem, tylko teraz po kapieli.


Odpowiedz
Wpisy: 144
Rozpoczynający temat
(@pentaklia90)
Połączone: 1 rok temu

Dobra, ale czy nie jest tak, że część tej niepewności po prostu znika kiedy się zaczniesz działać? Mam wrażenie że analizuję to w glowie za badzo i że jak zaczne, cokolwiek to może cos się wyklaruje samo?


Odpowiedz
Wpisy: 177
(@basieńka)
Połączone: 1 rok temu

Mam podobne odczucie do Pentaklii. Ja jak za duzo mysle nad czymkolwiek, to w kolko chodzę. Ale to razcej moj styl bycia nie wiem czy to dobra strategia akurat przy rytualach.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 663

@Basienka a czy ty miałaś kiedyś sytuację, że zrobiłaś cokolwiek z tym związanego bez długiego przygotowania i coś z tego wyszło albo nie wyszło? Bo dużo tu teoretyzujemy, a ciekawi mnie jak to wygląda w praktyce u kogoś kto jest raczej sceptyczna.


Odpowiedz
(@basieńka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 177

@Michasia szczerość za szczerosc, robiłam raz coś co miało być rytualem przyciągającym. Doyc spontanicznie, nie za duzo myslenia. I nie powiem zeby coś konkretneo się zmieniło ale sama nie wiem czy to był problem z samym rytualem, z moja intencją, z tym że nie wierzylam ablo że to po prostu nie dziala. zbyt duzo zmiennych. 😉


Odpowiedz
(@geomantka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 198

@Basienka a pamiętasz co czułaś w trakcie? Pytam serio, bo z tarotem jest podobnie. Jak robie rozkład bez skupienia, to karty cos mówią, ale nie słyszę. Zastanawiam się czy w rytuałach jest jakiś podobny mechanizm bycia "obecną" albo nie.


Odpowiedz
Wpisy: 19
(@bratek58)
Połączone: 2 lata temu

Wejdę w słowo, ale troche mi ginie w tej dyskusji główne pytanie wątku. Czy ta niepewnosc intencji to jest faktycznie przeszkoda czy nie. Bo czytam cala tę rozmowę i widzę argumenty w obiie strony i nie wiem co z tego wyciągnąć praktycznie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@forsycja)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 394

@Bratek58 mam wrażenie że to jest właśnie sedno dobrochnaa powiedziala wcześniej, że są dwa rozne rytuały w zależności od stanu. To chyba jest odpowiedź, choc nikt jej wprost nie sformułował. Brak doswiadczenia milosnego nie wyklucza rytualu ale może zmieinac jaki rytuał ma sens.


Odpowiedz
Wpisy: 19
(@kupala90)
Połączone: 2 lata temu

Zagladam w ten watek od poczatku i mam jedno pytanie, moze glupie. Czy ktoś w ogóle próbował zapytać siebie samego przez chwile milczenia albo medytacje co tak naprawdę chce? Zanim sie siegnie po rytual? Pentaklia, nie wiem czy to robiłaś, ale to co opisujesz brzmi jak klasyczne "za dużo myslenia za mało sluchania siebie".


Odpowiedz
Wpisy: 63
(@wahadlarz)
Połączone: 2 lata temu

A ja wracam do wątku z Wenus i Neptunem, bo mi to siedzi. Anastazja wcześniej miala cos powiedziec na ten temat. Czyli jeśli mam predyspozycję do idealizowania partnerów w horoskopie to te ziolowe kapiele ani praca z lista nic mi nie pomogą z tym konketnym wzorcem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anastazja62)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 250

@Wahadlarz to zależy jak definiujesz "pomóc". Wenus-Neptun nie jest wyrokiem, to jest tendencja. rytuał ktory ignoruje tę tendencję moze wzmocnić ją zamiast pracować z nią świadomie. Ale jeśli juz wiesz że to masz, to mozesz w intencji uwzględnić prośbę o klarownosc widzenia nie tylko o przyciągnięcie. To jest właśnie ta różnica o ktorej mowilysmy wcześniej.


Odpowiedz
Wpisy: 250
(@anastazja62)
Połączone: 1 rok temu

No i tu jest clou tej rozmowy chyba. Bo jeśli rytual moze wzmocnic tendencję zamiast jej przeciwdziałać to znaczy że sama intencja "chcę milosci" jest za mało precyzyjna. tylko że to wraca do pytania Pentaklii - ona wlasnie nie wie czego chce i moze właśnie dlatego jest w tym miejscu


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wahadlarz)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 63

@Anastazja62 ale żey uwzglednic tę tendencję w intencji to trzeba ją najpierw zobaczyc u siebie. a jak ktos nie byl w zwiazku to skąd wie czy idealizuje czy nie? Moze wlasnie brak doswiadczenia sprawia, że te tendencje są niewidoczne.


Odpowiedz
(@dobrochnaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 47

@Wahadlarz to jest bardzo celne spostrzeżenie i chya najbliżej sedna z całej rozmowy. Brak doświadczenia nie oznacza braku wzorcow. Wzorce miłosne kształtują się długo przed pierwszym związkiem, z rodziny z obserwacji, z wyobraźni. Ktos może mieć bardzo silną tendencję do idealizowania i nigdy jeszcze nikogo nie kochał romantycznie.


Odpowiedz
(@halszeczka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 186

@Dobrochnaa czyli te wzorce to nie jest coś co sie buduje przez doświadczenie z partnerem ale coś co już jest? I rytual może z tym pracować nawet jesli nie masz historii romantycznej?


Odpowiedz
Wpisy: 663
(@michasia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ech, a jak te wzorce milosne to właśnie to co blokuje? Tzn. wyobraź sobie kogoś kto z domu wyniósł model, że miłość to cierpienie albo poświęcenie. I robi rytuał przyciagajacy. To co przyciągnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@forsycja)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 394

@Michasia właśnie o to mi chodzilo kiedy pisalam o tej warstwie wewnętrznej. rytuał działa z tym z czym przychodzisz a nie z tym co chcialabys mieć. to nie jest tak że magia obchodzi to co w srodku.


Odpowiedz
Wpisy: 144
Rozpoczynający temat
(@pentaklia90)
Połączone: 1 rok temu

O rany, to teraz się zastanawiam nad soba. Bo slysze że wzorce są, nawet bez doswiadczenia. I że rytuał moze z nimi pracowac albo je wzmocnic. Ale jak mam zobaczyc wlasne wzorce jeśli nigdy ich nie przetestowałam w realnej relacji? Mam po prostu zgadywać?


Odpowiedz
Wpisy: 19
(@kupala90)
Połączone: 2 lata temu

Ojoj, nie zgadywać, ale moze patrzeć na to jak reagujesz w sytuacjach z ludzmi w ogóle, niekoniecznie romantycznych. Jak ktos cie zawiedzie jak ktos daje ci uwagę jak ktoś odchodzi te reakcje cos mówią nawet bez zwiazku


Odpowiedz
Wpisy: 77
(@znachornik-1)
Połączone: 2 lata temu

Dobra ale to jest już rozmowa bardziej psychologiczna niż o rytuałach mnie interesuje konkretnie czy brak doświadczenia zmienia cokolwiek w samym mechanizmie rytuału nie w przygotowaniu nie w introspekcji ale w tym co się dzieje w trakcie i po. 😉


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@dumortieryt94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 222

@Znachornik.1 z perspektywy energetycznej powiedziałabym, że tak, zmienia. Ale nie tak jak myślisz. Nie dlatego, że masz mniej mocy albo czegos ci brakuje. Chodzi o to, że pole energetyczne osoby która nigdy nie doświadczyła romantycznej bliskości fizycznie i emocjonalnie, niesie inny rodzaj otwartości. Nie gorszy, ale inny. mniej zamknięty na pewnych poziomach.


Odpowiedz
(@bratek58)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 19

@Dumortieryt94 mniej zamknięty to znaczy lepszy do rytuału czy gorszy? Bo to brzmi jak komplement, ale nie wiem czy tak to rozumiesz


Odpowiedz
(@dumortieryt94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 222

@Bratek58 ani jedno ani drugie. Mniej zamknięty znaczy że nie ma tyle blizn i schematów wyniesionych z konkretnych relacji. Ale też nie ma doznaniowego zakotwiczenia, czyli nie ma w ciele pamięci tego czego szuka. I to drugie może być wyzwaiem w rytuałach które pracują z emocja jako nośnikiem intencji.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: