Końcówka rytuału. Czuję jakby coś wielkiego miało się wydarzyć, taka dziwna energia w powietrzu.
Dzień dobry wszystkim. Czytam wasze wpisy od kilku dni i postanowiłam też spróbować. Właśnie ustaliłam z panią Anią że będę miała egipski, zaczynam we wtorek. Moja historia - trzy miesiące temu mąż powiedział że się we mnie rozczarował że już nie jestem tą kobietą którą pokochał. Po 7 latach małżeństwa. Mieszkamy jeszcze razem ale śpimy osobno. Mam nadzieję że rytuał pomoże przywrócić to co było między nami.
Za dwie godziny spotkanie z byłym narzeczonym. Tak się denerwuję że aż mnie brzuch boli. Modlę się żeby wszystko dobrze poszło.
Trzecia sesja wiccańskiego za mną. Wczoraj partnerka sama zaproponowała spotkanie, pierwszy raz od dawna. Może to początek przełomu? Dodam że już wcześniej miałem egipski i też była po nim poprawa.
Mieliśmy się dzisiaj zobaczyć ale napisał że jeszcze nie jest gotowy. Z jednej strony rozumiem, z drugiej już nie mam siły na to czekanie. Może powinnam dołożyć jakiś rytuał?
Wracam ze spotkania. Powiedział że wciąż mnie kocha ale boi się że znowu będziemy się kłócić. Umówiliśmy się że damy sobie czas na zastanowienie się.
Zaczął się odzywać, rozmawiamy ze sobą. Z tamtą się rozstał, ze mną rozmawia. Jestem dobrej myśli.
Ostatnia, czternasta sesja egipskiego dziś wieczorem. Teraz pozostanie czekać. Mam wielką nadzieję ora i obawy. Co jeśli nic się nie zmieni?
Tydzień po egipskim i przed chwilą coś się wydarzyło. Moja była napisała do mnie. Zapytała co u mnie. Po długiej ciszy. Przypadek? Nie sądzę.
Znowu się odezwał, przeprasza że wczoraj odwołał spotkanie. Mówi że potrzebuje jeszcze kilku dni żeby wszystko sobie poukładać. Ciężko mi to zrozumieć ale staram się być cierpliwa.
W ubiegły wtorek zaczełam rytuał na konkretną osobę, od tego czasu nie ma nocy, w której nie śni min się były partner. Jestem chwilami spokojna, a zaraz rozdrażniona, mam wahania nastroju od śmiechu do płaczu. Czy to normalne? Od jutra zaczynam separacyjny na dziewczynę, z którą się spotyka oraz wiccański.
Były partner znowu napisał, tym razem dłuższa wiadomość. Pyta czy możemy się spotkać na kawie. Boję się i cieszę jednocześnie. Co mam zrobić?
Ja czuję się dziwnie, jakby coś wisiało w powietrzu. Mam przeczucie że niedługo coś się wydarzy.
Ósmy dzień po egipskim. Czekam aż znowu mnie zaprosi, ciągle myślę o tym wczorajszym obiedzie 🙂
Wielka nowina! Wczoraj wieczorem napisał że znowu chce się spotkać. Dzisiaj. Całą noc nie mogłam spać.
Pierwsza doba po zakończeniu egipskiego. Czuję pustkę po rytuale. Teraz tylko czekać i wierzyć że zadziała.
Piąta sesja wiccańskiego. Partnerka napisała że chce się spotkać w weekend że musimy porozmawiać. Mam mieszane uczucia ale czuję że coś się zmienia.
Jestem po pierwszej sesji egipskiego. Chodzę poddenerwowana ale jednocześnie pełna nadziei. Trzymajcie kciuki.
Była znowu napisała. Odpisuje po czasie jakby się zastanawiała co napisać. Nie wiem co jej siedzi w głowie.
Dzisiaj kolacja z byłym narzeczonym. Nie mogę się doczekać ale jednocześnie boję się co z tego wyjdzie.
Odkąd dziewczyna napisała że chce się spotkać, chodzę jak na szpilkach, nie mogę się na niczym skupić. Czekam do weekendu.
Przed chwilą mieliśmy spotkanie i powiedział że chce żebyśmy spróbowali jeszcze raz i że tamta dziewczyna to był błąd. Rytuały zadziałały idealnie
Drugi dzień po egipskim. Na razie cisza ale staram się być cierpliwa. Czytam wasze sukcesy i to daje mi siłę.
Dziś mam 13 sesje Egipskiego i dwa dni po łączeniu aur, dzis zauważyłem że zaczęła oglądać moje story na Instagramie na firmowym koncie mimo ze go nie obserwuje. Możliwe ze rytuał zaczyna działać, trzymajcie kciuki czekam dalej na jakiś kontakt
Dzisiaj ostatnia, czternasta sesja egipskiego. Teraz pozostaje czekać.
Wczoraj podczas poprosił żebyśmy dali sobie jeszcze jedną szansę. Zgodziłam się oczywiście. Powiedział że popełnił błąd o czym zdał sobie sprawę dopiero po czasie. O ślubie oczywiście jeszcze nie rozmawialiśmy, ten temat zapewne niedługo się pojawi.
Czy ktoś miał robiony rytuał separacyjny u Pani Ani?
