Druga sesja egipskiego przede mną. Wczoraj po pierwszej miałam dziwne sny. Mąż rano spojrzał na mnie jakoś inaczej ale nic nie powiedział.
Dziś mój ostatni dzień rytuału Egipskiego, zauwazyłem ze odblokowała mnie na prywatnym instagramie ale kontaktu dalej brak. Mam nadzieje ze niedługo się odezwie
Od wtorku mam rytuał u pani Ani, na konkretną osobę. Kolega z pracy z którym się przyjaźniłam nagle przestał ze mną rozmawiać po tym jak przyznałam się do uczuć. Minął tydzień odkąd się ode mnie odciął. Liczę że rytuał pomoże.
Czwarty dzień po egipskim. Wczoraj miałam wrażenie że były chciał napisać bo widziałam że był online ale nic nie napisał. Może za wcześnie jeszcze.
Jutro spotkanie z partnerką. Siódma sesja wiccańskiego dziś wieczorem. Czuję że to będzie przełomowy weekend.
Mąż dzisiaj zapytał czy dobrze się czuję bo wyglądam inaczej. Pierwszy raz od miesięcy zwrócił na mnie uwagę.
Była napisała że myśli o mnie ale potrzebuje czasu. Co robić?
Spotkanie z partnerką za dwie godziny. Nie spałem całą noc z nerwów. Mam nadzieję że wiccański pomoże nam się dogadać.
Trzynasty dzień po egipskim. Były coś napisał do mnie. Krótka wiadomość ale to pierwszy kontakt od dłuższego czasu.
Piąty dzień rytuału na konkretną osobę. Mam nadzieję że zmiany szybko nadejdą.
Kolega z pracy dzisiaj zapytał czy chciałabym pójść na kawę po pracy. Odmówiłam bo się przestraszyłam. Teraz żałuję.
Mamy się spotkać za dnia. Rozmowy przechodzą w spotkania. Jest zmiana.
3 dni od zakończenia rytuału Egipskiego, u mnie straszne wahania nastrój. Dodatkowo widze ze sprawdza moje story na instagramie. Wczoraj nawet sprawdziła na prywatnym koncie gdzie byłem zablokowany. Sam juz nie wiem co mam myśleć o tym wszystkim.
Wczoraj na spotkaniu powiedziała że za mną tęskni ale potrzebuje trochę czasu żeby zebrać myśli. Muszę spokojnie czekać na to co dalej.
Witam wszystkich. Właśnie wczoraj rozpoczęłam rytuał na konkretną osobę u pani Ani. Jestem nastawiona optymistycznie ale mam chwile zwątpienia niestety...Mam nadzieję że wszystko pójdzie po mojej myśli...
Były znowu napisał, tym razem dłuższa wiadomość. Pyta jak się miewam. Chyba zaczynam wierzyć że rytuał działa!
Szósty dzień rytuału, jutro ostatnia sesja. Zacznie się czekanie.
Kolega powiedział że żałuje że nie poszłam z nim na kawę ostatnio. Zaproponował spotkanie dzisiaj po pracy, tym razem się zgodziłam.
Dzisiaj ostatnia, siódma sesja rytuału na konkretną osobę. Kolega w pracy zaczął się do mnie częściej odzywać. Ciekawe czy to już rytuał tak działa czy sobie coś wmawiam.
Tydzień po egipskim. Wciąż cisza ze strony byłego. Staram się być cierpliwa ale czasami tracę nadzieję.
Mąż usiadł obok mnie na kanapie. Nic nie powiedział ale czułam że chce coś powiedzieć.
Były zaprosił mnie na kawę! Piętnaście dni po egipskim i w końcu konkretne działanie z jego strony. Spotykamy się jutro!
Piąty dzień po zakończeniu egipskiego. Na razie cisza ale wiem że to za wcześnie na efekty. Czytam wasze historie i czerpię siłę.
Jestem po kawie z byłym, udało nam się spotkać z rana. Rozmawialiśmy dużo. To działa, jestem w szoku!
Ja tez po kawie, ale spotkanie było wczoraj, tak jak się umówiliśmy. On chciałby ale się boi bo ma rodzinę. Powiedział że musi podjąć trudne decyzje.
Witam ja dziś zaczynam rytuał u pani Ani egipski . Jestem pełna nadziei bo ostatni rok robiłam bardzo dużo u innych osób i efekty były na krótki czas … moja sytuacja jest ciężka pracujemy razem .. a poza praca on ma rodzinę .
Pierwszy dzień po rytuale na konkretną osobę. Czekam cierpliwie na efekty, czas bardzo się dłuży.
