Za godzinę widzimy się. Kino i później kolacja. Jak normalna para.
Piątek wieczór przede mną. Wszyscy macie plany a ja znowu sama.
Weekend przed nami. Nie planuję nic wielkiego, po prostu być razem.
Pytanie do was - ile czasu zajęło wam zobaczenie pierwszych efektów? Gubiję się w tych wszystkich historiach.
Kolejna noc jak budzę się około północy i nie mogę zasnąć do rana, ile jeszcze to potrwa
Weekend, nadal cisza. Czytam że czarne wesele działa szybko ale u mnie nic.
Ogląda każdą relację którą wrzucam. Wczoraj dodałam coś o 22 a on obejrzał o 22:03. Ale dalej nie pisze.
Jesteśmy już na miejscu. Hotel ładny, wszystko okej. On taki szczęśliwy, ja też. To niesamowite jak szybko wszystko wróciło.
Wczoraj kino było super, później siedzieliśmy i gadaliśmy do drugiej w nocy. Dziś leżymy leniwie w domu.
Zastanawiam się czy te bloki na mediach społecznościowych nie blokują też działania rytuału. Może nie może do mnie dotrzeć?
Wieczór sobotni, sama. Czytam wasze historie z sukcesami i się cieszę ale też zazdroszczę trochę.
Czy te rytuału to działają tylko jak ktoś był w związku wcześniej?
Cześć wszystkim. Dzisiaj zaczynam rytuał feniksa u pana Roberta. Z chłopakiem byliśmy razem 3 lata, rozstanie 4 miesiące temu. Poznał kogoś nowego, są razem. Wiem że to trudna sytuacja ale muszę spróbować. Nie mogę go tak po prostu odpuścić.
Witam. Dzisiaj zaczynam lustra. Znaliśmy się 2 miesiące, wszystko szło super szybko, ona się przestraszyła i powiedziała że to za dużo za szybko. Zerwała kontakt. Mam nadzieję że rytuał pomoże.
Tydzień po rozpoczęciu czarnego wesela. Nadal nic. Zaczynam się zastanawiać czy to w ogóle ma sens.
Wracamy wieczorem. Weekend był cudowny. Rozmawialiśmy o przyszłości, o tym co będzie dalej. Wszystko idzie w dobrym kierunku.
Dzisiaj nie wrzuciłam żadnej relacji. Ciekawa jestem czy zauważy.
U nas wszystko stabilnie. Normalne życie, spokój. Jestem szczęśliwa.
Polajkowal moje zdjecie. Takie stare, sprzed miesiaca. Nie wiem czy to przypadek czy cos znaczy.
Pierwsza sesja za mna. Spalam dziwnie, snilo mi sie cos o nim ale nie pamietam szczegolow.
Wczoraj nie dodalam zadnej relacji. Dzis rano sprawdzilam profil - byl na nim wczoraj wieczorem. Szukal nowej relacji?
Napisalismy sobie rano, wieczorem znowu sie zobaczymy. Czekam az zamieszkamy razem, myslicie ze moge go o to zapytac?
Mysle sobie nad tym co pan Robert pisal. Ze czarne wesele dziala mocno ale trzeba dac mu czas. Probuje byc cierpliwa.
Caly dzien mysle o tym lajku. Weszlam na jego profil, nie dodal nic nowego. Po prostu pomyslal o mnie?
Trudno mi sie skupic w pracy. Ciagle mysle o niej i o tym co bedzie.
