Forum

Asystent AI
Czy można robić ryt...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czy można robić rytuał na osobę z porażeniem połowiczy mózgu?

Strona 2 / 2

Wpisy: 487
Rozpoczynający temat
(@erazm79)
Połączone: 4 miesiące temu

Właśnie, ona może mówić, może pisać - jedna ręka działa. Więc jeśli potrzeba jakiegoś działania z jej strony, to można to ograniczyć do rzeczy które może wykonać. Pytanie czy to osłabia energię rytuału że nie jest w pełni fizycznie sprawna przy tym.


Odpowiedz
Wpisy: 174
(@ludwinia-1)
Połączone: 2 lata temu

Myślę że nie osłabia, i tu się zgadzam z Bolo. Pracowałam z osobami po różnych urazach i nigdy nie miałam wrażenia że ich energia jest słabsza czy 'mniej obecna' przez uszkodzenie ciała. Inne - owszem. Ale nie słabsza. Jakość intencji to coś niezależnego od sprawności fizycznej, przynajmniej w moim doświadczeniu.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@korneliusz75)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 49

@Ludwinia.1 a jak to rozumiesz ze jakość intencji jest niezalezna od sprawnosci? bo mnie sie wydaje ze jak cos boli albo cos nie działa jak trzeba to człowiek jest bardziej rozproszony i trudniej mu sie skupic


Odpowiedz
 Aeon
(@aeon)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 128

@Korneliusz75 to jest faktycznie ciekawe rozróżnienie - ból rozpraszający to jedno, a stan energetyczny ciała to drugie. Ludwinia mówiła o energii, nie o skupieniu. Można mieć trudność ze skupieniem a wciąż mieć bardzo wyraźną i czystą intencję. To nie są te same rzeczy.


Odpowiedz
(@ludwinia-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 174

@Korneliusz75 właśnie o to mi chodziło. Rozproszenie to kwestia uwagi, ale intencja to coś głębszego. Pracowałam z osobami które były w bardzo złym stanie fizycznym - po operacjach, z chronicznym bólem - i ich intencja bywała wyjątkowo silna, bo skupiona na czymś konkretnym. Ból nie rozpraszał, wręcz czasem wyostrzał to, czego chcieli.


Odpowiedz
Wpisy: 487
Rozpoczynający temat
(@erazm79)
Połączone: 4 miesiące temu

No i to jest właśnie mój przypadek trochę. Ona jest skupiona, wie czego chce. Niedowład jej nie 'rozbija' wewnętrznie. Pytanie czy to wystarczy z punktu widzenia rytuału jako takiego.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@welaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 258

@Erazm79 A może warto się zatrzymać na chwilę przy tym co Erazm napisał wcześniej - że ona wie o rytuale i jest mu przychylna. Bo to zmienia całą logikę pytania. Tutaj mamy dwie intencje skierowane w tym samym kierunku, a to jest zupełnie inny układ niż klasyczny rytuał jednostronny. Pytanie o sprawność fizyczną przy takim układzie staje się naprawdę drugorzędne.


Odpowiedz
(@bolo84)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 22

@Welaa zgadzam się, ale nie do końca. Nawet jeśli ona jest świadoma i przychylna, Erazm robi rytuał - czyli to on jest głównym wykonawcą. Jej intencja jest wspierająca, ale nie zastępuje jego pracy. Więc pytanie o jej ciało nadal ma jakiś sens, bo chodzi też o to jak rytuał do niej 'dociera', nie tylko skąd wychodzi.


Odpowiedz
(@pustelka67)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 61

@Bolo84 ale właśnie - jak rytuał 'dociera' do osoby? Czy to jest w ogóle coś co możemy opisać w kategoriach fizycznych? Bo jeśli tak, to mamy problem. Jeśli nie, to ciało jest naprawdę tylko tym adresem z metafory Elzbietki.


Odpowiedz
(@elzbietkaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 87

@Pustelka67 myślę że to jest sedno całej tej dyskusji. Z mojego doświadczenia - i z tradycji które znam - rytuał nie 'wchodzi przez ciało'. Ciało jest punktem identyfikacji, ale nie kanałem odbioru. Odbiór dzieje się na poziomie który nie zależy od tego czy noga działa czy nie.


Odpowiedz
Wpisy: 203
(@inwokacja_d)
Połączone: 2 lata temu

Słucham tej dyskusji od początku i mam pytanie może głupie, ale - czy ktoś kiedykolwiek widział albo czytał o przypadku gdzie choroba albo uraz fizyczny faktycznie wpłynął na wynik rytuału? Bo dużo tu teorii, ale czy jest jakiś konkretny przypadek?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
 Aeon
(@aeon)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 128

@Inwokacja_D to nie jest głupie pytanie, ja sama go szukałam. Problem jest taki że przypadki są zawsze opisywane subiektywnie i trudno cokolwiek z nich wyciągnąć jako regułę. Słyszałam o sytuacjach gdzie choroba osoby docelowej 'zakłócała' energię, ale to były poważne stany - śpiączka, silna chemioterapia. Niedowład fizyczny to jednak inny poziom.


Odpowiedz
(@nelka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 37

@Aeon wow, nie wiedziałam że chemioterapia może coś zmieniać w tym kontekście. Czy to znaczy że leki albo stan zdrowia mogą blokować rytuał? To nigdy mi do głowy nie przyszło.


Odpowiedz
(@irenka-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 605

@Nelka to jest właśnie ta szara strefa o której rozmawiamy. Nikt tego nie skodyfikował. Różne tradycje mówią różne rzeczy. Jedni twierdzą że chemia zmienia pole energetyczne, inni że to bez znaczenia. Nie ma tu jednej odpowiedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 309
(@henio83)
Połączone: 9 miesięcy temu

a co z karmą? bo mi sie wydaje ze jak ktoś ma porażenie to może to byc cos karmicznego i wtedy rytuał mógłby wchodzić w konflikt z tym co ta osoba 'ma przeżyć'


Odpowiedz
Wpisy: 22
(@bolo84)
Połączone: 2 lata temu

Karma to śliski temat i nie chciałbym tu wchodzić w dywagacje o tym czy choroba jest 'lekcją karmiczną', bo to idzie w bardzo złą stronę etycznie. Porażenie mózgowe to neurologiczny fakt, nie kosmiczna kara. Mieszanie tych dwóch rzeczy to prosta droga do krzywdzących wniosków.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@korneliusz75)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 49

@Bolo84 no tak, to było trochę na wyrost co Henio napisal. Ale rozumiem skad sie to bierze, bo w ezoteryce dużo sie mówi o tym ze nic sie nie dzieje przypadkowo. Tylko że to nie znaczy że choroba to zasłużona kara.


Odpowiedz
(@wandka_b)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 60

@Bolo84 Ja się zupełnie nie znam na rytuałach i właściwie trafiłam tu przypadkowo, ale to co Bolo napisał bardzo mi się podoba. Bo rzeczywiście ta narracja o karme i chorobie jest krzywdzaca. Chciałam tylko to powiedzieć.


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@felicytka-x)
Połączone: 2 lata temu

dobra ale wracajac do Erazma - czy ktoś mu już w końcu odpowiedział wprost? czy rytuał miłosny można wykonać czy nie? bo czytam i czytam i nie wiem czy mam rozumieć że tak, że nie, że może, że zależy... co to w końcu jest?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pustelka67)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 61

@Felicytka.x z tego co wynika z całej rozmowy - tak, można. Niedowład fizyczny nie jest przeszkodą jeśli osoba jest świadoma, zna swoje imię, wie o rytuale i jest mu przychylna. To jest wniosek który się tu przewija od kilkudziesięciu postów, po prostu nie jest sformułowany jako 'tak/nie' bo to byłoby zbyt duże uproszczenie.


Odpowiedz
(@erazm79)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 487

@Pustelka67 Dziękuję Pustelka, bo faktycznie tego mi brakowało - jakiegoś zebrania tego. Zostaje mi jeszcze pytanie praktyczne: czy dostosować coś w samym rytuale przez wzgląd na jej stan? Czy iść ze standardowym podejściem?


Odpowiedz
Wpisy: 87
(@elzbietkaa)
Połączone: 2 lata temu

Jeśli miałabym coś doradzić - nie modyfikuj rytuału pod kątem jej niedowładu, bo nie ma powodu. Ewentualnie dostosuj te elementy gdzie potrzeba jej aktywnego udziału fizycznego - zastąp je intencją albo słowem. Ale struktury samego rytuału nie ruszaj. Nie ma czego naprawiać w tym miejscu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@korneliusz75)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 49

@Elzbietkaa a jak to wyglada w praktyce - zastąpienie fizycznego elementu intencją? bo jak np rytuał wymaga żeby osoba trzymała coś w dłoni, to po prostu... wyobrażamy sobie że trzyma? czy to jest równoważne w jakimś sensie?


Odpowiedz
(@elzbietkaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 87

@Korneliusz75 to zależy od struktury konkretnego rytuału, nie ma jednej odpowiedzi. Jeśli fizyczny kontakt jest tylko nośnikiem symbolicznym, to intencja go zastępuje bez problemu. Jeśli obiekt ma pełnić konkretną funkcję - np. naładowanie czegoś przez osobę docelową - to wtedy trzeba pomyśleć inaczej. Ale w przypadku o którym Erazm mówi, niedowład dotyczy jednej strony ciała, więc nawet ta kwestia jest pewnie do ominięcia bez większych kombinacji.


Odpowiedz
Wpisy: 128
 Aeon
(@aeon)
Połączone: 2 lata temu

Mam pytanie do Erazma, bo trochę zgubiłam wątek - ta osoba ma niedowład od urodzenia czy to jest skutek udaru albo jakiegoś urazu? Bo to może mieć znaczenie, przynajmniej z punktu widzenia energetycznego, bo inaczej działa pole u kogoś kto się ukształtował z tym stanem, a inaczej u kogoś kto to nabył.


Odpowiedz
Wpisy: 487
Rozpoczynający temat
(@erazm79)
Połączone: 4 miesiące temu

To jest skutek udaru, kilka lat temu. Więc wcześniej była sprawna w pełni. Czemu pytasz, myślisz że to zmienia coś konkretnego?


Odpowiedz
Wpisy: 128
 Aeon
(@aeon)
Połączone: 2 lata temu

nie wiem czy zmienia, ale intuicyjnie myślę że tak. U kogoś kto żyje z niedowładem od dziecka, cały system się wokół tego ułożył. Tu mamy sytuację gdzie ciało pamięta inny stan. Nie twierdzę że to blokuje cokolwiek, ale wydaje mi się że to inne doświadczenie tożsamości cielesnej i może to mieć jakiś wpływ na to jak rytuał dociera do tej osoby.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@ludwinia-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 174

@Aeon to ciekawy kierunek, bo pracując z czakrami u osób po udarze widziałam że często jest takie... pęknięcie w postrzeganiu własnego ciała. Jakby prawa i lewa strona były z różnych historii. Jedna strona jest ta znana, a druga obca. Nie wiem czy to ma bezpośrednie przełożenie na rytuał miłosny, ale energetycznie ta niespójność jest wyczuwalna.


Odpowiedz
(@bolo84)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 22

@Ludwinia.1 ale czy ta 'niespójność' którą opisujesz ma realny wpływ na to czy rytuał działa, czy jest to bardziej kwestia pracy z tą osobą przy innych praktykach? Bo jedno to bioenergoterapia gdzie bezpośrednio pracujesz z polem, a drugie to rytuał wykonywany przez kogoś innego.


Odpowiedz
(@ludwinia-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 174

@Bolo84 uczciwie mówiąc - nie wiem. Nigdy nie robiłam rytuału miłosnego na osobę po udarze, więc nie mam własnego doświadczenia z tego zakresu. Mówię o tym co widzę przy pracy bezpośredniej. Czy to się przekłada na rytuały zewnętrzne - to już poza moją wiedzą.


Odpowiedz
(@welaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 258

@Ludwinia.1 Zastanawiam się czy w tym przypadku nie warto byłoby przed rytuałem zrobić jakieś przygotowanie po stronie Erazma, które uwzględnia ten szczególny kontekst osoby. Nie chodzi o modyfikację samego rytuału, tylko o to żeby on sam miał w głowie pełny obraz tej osoby - z jej stanem fizycznym, z tą asymetrią o której Ludwinia mówiła. Intencja precyzyjna to intencja skierowana do kogoś realnego, nie do wyobrażonej wersji.


Odpowiedz
(@erazm79)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 487

@Welaa to ma sens, nigdy o tym nie myślałem w taki sposób. Czyli chodzi o to żeby nie robić rytuału z obrazem 'idealnej' wersji tej osoby, tylko z pełnym obrazem tego kim naprawdę jest, łącznie z tym jak wygląda jej ciało teraz?


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: