a wracajac do pytania Czeslawki bo mnie tez ciekawi - znaczy, rozumiem ze runa moze dzialac na przestrzen, ale jak to wogole ma sie do galdru? bo galdr to jest chyba dzwwiek, glos, nie? Wiec czy jak intonujesz Algiz to ta wibracja idzie w przestrzen i cos tam robi, czy to dziala inaczej? pytam serio bo troche mi sie to miesza
Galdr to intonacja, tak, ale dzwiek to tylko nosnik. To co "idzie w przestrzen" - jak to nazywasz - to intencja i stan skupienia, nie sama czestotliwosc glosu. Mozna cicho szeptac Algiz z pelna koncentracja i bedzie to bardziej efektywne niz glosne wylizywanie nazwy bez zadnego skupienia. i teraz uwaga, bo to dotyczy tez oryginalnego pytania Baltazara: z tego samego powodu zapisywanie formuly ma sens tylko jesli zapis pomaga ci utrzymac te koncentracje, nie jesli jest kostula do ktorej sie kurczowo trzymasz zeby nie zapomniec tekstu. xD
ale czekaj Wierzbinka, bo to by znaczylo ze w sumie kazda wsppolczesna praktyka galdr jest jakims wymyslem? to chyba za daleko idzie nie? Bo wiemy przynajmniej jak sie runy nazywaly, inskrypcje sa, da sie cos z tego wyciagnac
ja chcialam sie tylko upewnic ze dobrze rozumiem - to ze cos nie jest w stu procentach odtworzone nie znaczy ze nie dziala, prawda? bo troche sie zgubilam w tej dyskusji i nie wiem czy Wierzbinka mowi ze to bezsens probowac, czy tylko ze trzeba byc swiadomym ograniczen. Przepraszam jesli zle odczytalam
