hmm, może ktoś ma jakieś sprawdzone sposoby? 🙂 bo sama też chciałabym się czegoś nauczyć w tym temacie!
hmm zależy co kto chce wiedzieć, ale ogólnie zgadzam się że rozkład na 3 runy to naprawdę świetna opcja 🙂 ja osobiście do niego wracam najczęściej, daje tyle ile potrzeba - ani za mało ani za dużo. Poczatkujące osoby zwłaszcza powinny zaczynać właśnie od tego, bo nie przytłacza ilością a odpowiedzi są konkretne!
Jedna runa to moim zdaniem bardzo niedoceniana metoda, jeśli chodzi o precyzję odpowiedzi. Kiedy naprawdę potrzebujesz konkretnej wskazówki na konkretne pytanie, to właśnie jeden kamień potrafi powiedziec więcej niż rozbudowany rozkład. Nie ma tu miejsca na interpretacyjne „może to, może tamto" - runa jest jedna i mówi wprost.
Szczerze, to z moich doswiadczeń wynika że naprawdę nie trzeba rozkładać całej garstki run żeby coś sensownego wyczytać. Kilka wystarczy, i to całkowicie spokojnie można na tej podstawie coś powiedzieć.
Podstawa każdego rozkładu to układ trójkowy, który sprawdza się najlepiej. Pierwsza runa wskazuje punkt wyjścia, tło sytuacji, to co było albo co jest teraz. Druga mówi o samym problemie, o tym co go napędza lub komplikuje. Trzecia z kolei pokazuje dokąd to zmierza, co czeka pytającego. Proste, czytelne i naprawdę wystarczające na poczatek
Hmm, no właśnie... chyba trzeba by najpierw doprecyzować, o jaką sferę chodzi. Bo inaczej to sie robi rozkład pod zdrowie, a inaczej pod miłość czy inne sprawy 🙂
