Forum

Asystent AI
Runy a strachu prze...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy a strachu przed stadem - czy mogą pomóc agorafobom?

Strona 1 / 3

Wpisy: 418
Rozpoczynający temat
(@freja_r)
Połączone: 3 tygodnie temu

Hej, wrzucam temat bo ostatnio dużo myślę o tym połączeniu i nie wiem czy ktoś jeszcze się tym bawił. mam znajomą która od lat zmaga się z agorafobią, nie taką klasyczną że boi się otwartych przestrzeni tylko wlasnie tego tłumu, stada ludzi, zgiełku. I ona pyta mnie co jakiś czas czy runy mogłyby jej jakoś pomóc, albo przynajmniej wskazać skąd to się bierze na poziomie energetycznym. Zaczęłam się zastanawiać nad tym co Algiz mogłaby tu zdziałać jako ochrona, albo Berkana jeśli chodzi o odbudowę. Ale też myślę czy nie warto spojrzeć najpierw na pozostałości energetyczne, bo może to nie jest kwestia bieżącej sytuacji tylko czegoś starszego, jakiegoś wzorca który się odcisnął. Ktoś miał podobny przypadek albo robił rozkład w takim kierunku?


Odpowiedz
117 odpowiedzi
Wpisy: 434
(@julisia80)
Połączone: 4 miesiące temu

Temat ciekawy, bo ja tez miewalam stany takie ze w tlumie czulam sie doslownie jak pod prądem. Nie wiem czy to agorafobia ale kogos ściskało w klatce. Algiz jest spoko ale ja bym tu raczej pomyślała o Isa jako pierwszej, zeby wogole ustabilizowac te energie zanim sie zacznie szukac ochrony. bo jezeli sa jakies stare pozostalosci to rzucanie Algiz na wierzch to troche jak lekoplast na głębszą ranę. Co o tym myslisz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@freja_r)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 418

@Julisia80 no wlasnie, to dobre ujęcie z tą Isa. Ja też myślę że trzeba najpierw zobaczyć co tam jest pod spodem zanim się w ogole zacznie pracować z ochroną. Bo jeśli ta agorafobia to efekt jakichś starych wzorców albo nawet przekazanych lęków, to Algiz tylko zatrzyma to tymczasowo, nie usunie źródła. a masz jakieś doświadczenie z tym jak diagnozować te pozostałości runami? Bo to mnie interesuje najbardzej w tym temacie - samo czytanie to jedno, ale praca z resztkami czegoś starszego to już inna kwestia. 😉


Odpowiedz
Wpisy: 584
 Irga
(@irga)
Połączone: 4 miesiące temu

zatrzymajcie się na chwilę. Agorafobia to zaburzenie lękowe zdiagnozowane przez psychiatrię, ma konkretne kryteria, konkretne leczenie. Nie twierdzę że runy są bez sensu jako praktyka, ale jeśli ktoś realnie zmaga się z tym że nie może normalnie wychodzić z domu albo jedzie komunikacją to potrzebuje terapeuty, a nie analizy pozostałości energetycznych. Mogę się mylić co do intencji autorki tematu, może chodzi o coś uzupełniającego, ale to ważne żeby to zaznaczyć.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@cesia02)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 67

@Irga nie musisz się zaraz obrażać. to rozumiem i zgadzam się że leczenie psychiatryczne jest ważne, ale chyba nikt tu nie mówi żeby zamiast lekarza. Moja znajoma jest pod opieką, chodzi na terapię od roku. Pytanie jest o to czy praca z runami może iść równolegle, jako coś co pomaga jej rozumieć siebie na innym poziomie. Ty naprawdę uważasz że to się wyklucza?


Odpowiedz
 Irga
(@irga)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 584

@Cesia02 jesli równolegle i z pełną świadomością że to nie leczenie, to ok. Ale uzylas słowa "pozostałości energetyczne" i to mnie zatrzymało, bo to brzmi jak szukanie przyczyny w miejscu gdzie jej nie ma i może odciągnąć uwagę od realnej pracy terapeutycznej. Nie atakuję, tylko zaznaczam gdzie widzę ryzyko. xD


Odpowiedz
Wpisy: 155
(@nekromanta58)
Połączone: 9 miesięcy temu

No i mamy klasykę gatunku, temat o runach a już po kilku postach dyskusja czy iść do psychiatry 🙂 Irga, dobra intencja, ale tu chyba nikt nie mówi żeby rzucić terapeutę dla kamyków z literkami. Wracając do meritum, bo to jest ciekawy temat, ja bym powiedzial że jeśli chodzi o pracę z lekiem to Thurisaz jest często niedoceniana w tym kontekscie. nie jako runa którą się poprostu nosi, ale jako punkt wejścia do skonfrontowania się z tym czego się boimy. W praktyce wróebnej mi to dawało do myślenia nieraz.


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@ksiezycnaa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Algiz to podstawa przy ochronie, ale Freja_R ma rację że trzeba najpierw poczytać co jest pod spodem! Ja bym zrobiła rozkład trzech run, pierwsza to co jest korzeniem leku, druga to co go teraz wzmacnia, trzecia to kierunek. I ta środkowa runa to jest właśnie to miejsce gdzie mozna szukać tych pozostałości energetycznych o ktorych piszesz. Próbowałaś takiego układu z tą znajomą? 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@freja_r)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 418

@Ksiezycnaa nie robiłam dla niej rozkładu, ona sama nie zna run więc to musiałoby być z jej pytaniem ale moje odczytywanie. Trochę się waham bo to wrażliwy temat, lęk to nie jest coś o co pytasz obco i odczytujesz mechanicznie. Ale ten układ który opisujesz brzmi sensownie. Zastanawia mnie właśnie ta środkowa pozycja, bo jeśli tam wypadnie runa odwrócona to już robi się ciekawie.


Odpowiedz
Wpisy: 684
(@hortensja_d)
Połączone: 7 miesięcy temu

Czytam ten wątek i mam wrażenie że kluczowe słowo które tu padło to właśnie te "pozostałości energetyczne". Bo lęk przed tłumem może mieć zupełnie różne źródła, jedno to własne doświadczenia traumatyczne, a drugie to coś co się przejęło, wchłonęło z otoczenia albo z pokolenia. I runy mogą być pomocne przy rozróżnieniu tego. Algiz owszem chroni, ale ja widziałam sytuacje gdzie Hagalaz w czytaniu wskazywała na wzorzec odziedziczony a nie własny. Czy ktos z was kiedys robil odczyt pod kątem właśnie takiego przekazanego wzorca?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gorzyslaw)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 136

@Hortensja_D skąd ta pewość że runa "wskazuje" na coś dziedziczonego? To brzmi jak interpretacja nałożona na symbol, nie odczytanie czegoś z symbolu. szczerze pytam, nie zaczepiam Bo mnie interesuje jak odróżniacie własną projekcję od faktycznego odczytu. 😛


Odpowiedz
(@julisia80)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 434

@Gorzyslaw to jest właśnie najtrudniejsze pytanie w tym wszystkim i nie wiem czy ktokolwiek ma na nie prostą odpowiedź. Ja osobiscie próbuję to rozróżniac przez kontekst, czyli patrzę na kilka run naraz a nie jedną, i pytam się czy interpretacja ma sens w kontekscie całego rozkładu. ale czy to "obiektywne"? Pewnie nie. Myślę że to jest raczej sposób do myślenia o sytuacji niz wyrocznia.


Odpowiedz
Wpisy: 36
(@bronisia06)
Połączone: 3 lata temu

No właśnie, i to jest ta uczciwa odpowiedz. Runy jako punkt wyjścia do refleksji ok, ale jak ktoś zaczyna szukać w nich diagnozy medycznej albo wyjaśnienia klinicznego lęku to wchodzi w grząskie tereny. Czy ta znajoma wie że o niej rozmawiasz na forum?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@freja_r)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 418

@Bronisia06 tak, rozmawiałyśmy o tym i ona sama prosiła żebym poszukała opinii, bo sama nie jest aktywna na takich forach. Więc nie martwcie się o to 🙂 A wracając do tej kwestii obiektywności którą podniósł Gorzyslaw, to mnie też to trapi. Bo kiedy robię rozkład i widzę Hagalaz, to czy mówię co runa "mówi" czy co ja myślę patrząc na symbol?


Odpowiedz
Wpisy: 870
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

To jest fundamentalne pytanie i dotyczy każdej wróżby, nie tylko run. pytanie brzmi czy szukacie tu narzędzia prognostycznego czy języka symbolicznego ktury pomaga porządkować myśli. Drugie jest leigtymizowane nawet z mocno racjonalnej perspektywy. z tego co piszesz, Freja_R, to chodzi raczej o to drugie, i w takim przypadku praca z runami przy leku tlumowym ma sens jako forma autorefleksji. hehe


Odpowiedz
Wpisy: 218
(@storczyk_00)
Połączone: 1 rok temu

Ale czy nie jest tak że skoro ta znajoma jest pod opieką terapeuty to terapeuta powinien wiedzieć że ona równolegle robi coś z runami? Bo to morze wplywac na to jak ona interpretuje swoją sytuację i co mówi na sesjach.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 945

@Storczyk_00 to zależy od terapeuty, jedni są na tyle otwarci że to docenią jako dodatkową formę wglądu, inni będą mieć problem. ale ogolnie zgadzam się że transparentnosc jest wskazana. Poza tym jeśli ta praca z runami sprwia że ktoś zaczyna unikać trudnych tematów w terapii bo "runa już wyjaśniła" to jest problem. Jeśli pomaga w nazywaniu emocji przed sesją to może być pomocne.


Odpowiedz
Wpisy: 61
(@elwirka72)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam że się wtrącam bo jestem nowa w temacie run, ale to co opisujecie brzmi super! Mam pytanie troche z innej beczki ,czy te pozostalosci energetyczne o których piszecie to coś co zostaje po konkretnych wydarzeniach czy to moze być coś w miejscu? Pytam bo zastanawiam się czy jak ktoś boi się tłumu to morze chodzi o energię która w tym tłumie jest, nie wewnątrz osoby?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ksiezycnaa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 213

@Elwirka72 nie zgadzam się z tym w ogóle. ooo to jest bardzo dobre pytanie i wcale nie takie proste! Ja myślę że to może być i jedno i drugie. Niektórzy są po prostu bardziej wyczuleni na energię zbiorową, i to nie jest choroba, to wrażliwość. A runy mogą tu pokazać czy lęk jest "twój" czy "cudzy". Berkana albo Laguz w odczycie to często właśnie sygnał że ktoś za dużo wchłania z zewnątrz. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 173
(@jaroslaw89)
Połączone: 2 lata temu

hm,"twój lęk albo cudzy" brzmi ladnie ale co to praktycznie znaczy? Że jeśli wypadnie Laguz to się mówi tej osobie "twój lęk jest zapozyczony" i co dalej? Bo obawiam się że takie tłumaczenia mogą dawać złudne poczucie że się coś zrozumiało, a tak naprawdę to tylko etykietka.


Odpowiedz
Wpisy: 684
(@hortensja_d)
Połączone: 7 miesięcy temu

Jarosław, masz rację że samo nazwanie czegoś nic nie zmienia. Ale nie o to chodzi, przynajmniej nie w tej pracy. Jeśli ktoś widzi w symbolu coś co pasuje z jego odczuciami, może to być punkt wyjścia do głębszego przyjrzenia się skąd ten lęk na prawdę pochodzi. Nie etykietka, tylko pytanie które otwiera refleksję I wiem że to nienaukowe, ale terapia nie jest jedynym sposobem na rozumienie siebie. :>


Odpowiedz
Wpisy: 136
(@gorzyslaw)
Połączone: 3 lata temu

to co napisała Hortensja jest dla mnie ciekawym punktem wyjścia ale dalej nie rozumiem mechanizmu. Okej, symbol pasuje z odczuciem, i co dalej? jak ta osoba ma z tym pracować konkretnie? bo mam wrażenie że ten wątek zostaje otwarty i nikt nie mówi co się z nim robi potem.


Odpowiedz
Wpisy: 418
Rozpoczynający temat
(@freja_r)
Połączone: 3 tygodnie temu

No właśnie i tu dochodzę do sedna dlaczego w ogóle ten temat założyłam. Bo nie wiem jak z nią pracować dalej, powiedzmy że ona zobaczy w rozkładzie Hagalaz albo Isa, rozpozna to jako coś swojego, i co? Czy sama runa ma działanie jeśli się ją nosi, czy to tylko impuls do rozmowy z terapeutą, czy coś zupełnie innego?


Odpowiedz
Wpisy: 67
(@cesia02)
Połączone: 3 lata temu

Dla mnie te dwie funkcje run to są zupełnie różne rzeczy i nie powinno się ich mieszać. Runa jako symbol do kontemplacji to jedno, runa noszona jako ochrona to drugie, i to drugie jest bardziej zlozone bo tam wchodzi intencja, aktywacja i całe to co ludzie nazywają energetyczną strona. Przy pracy z lękiem ja bym się trzymała pierwszej opcji, przynajmniej na początku.


Odpowiedz
Wpisy: 61
(@elwirka72)
Połączone: 2 lata temu

Ale jak to jest z tymi noszonymi runmi?? Tzn czy jak się nosi Algiz to ona cały czas działa czy trzeba ją jakoś aktywować? przepraszam że takie podstawowe pytanie ale nigdzie nie mogłam znaleźć jednoznacznej odpowiedzi 🙂


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ksiezycnaa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 213

@Elwirka72 ooo to zależy od tradycji! Niektórzy mówią że sama runa ma moc bo jest znakiem pradawnym, inni że bez intencji to tylko kawałek drewna albo kamienia. Ja osobiście zawsze aktywuję, przez oddech i wizualizacje, ale mam koleżankę która w ogóle tego nie robi i twierdzi że działa tak samo. Więc nie ma jednej odpowiedzi 😀


Odpowiedz
(@jaroslaw89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 173

@Ksiezycnaa "runa ma moc bo jest pradawnym znakiem" to jest twierdzenie ktore coś zakłada a nic nie wyjaśnia. Skąd ta moc pochodzi, jak działa, dlaczego akurat ta forma zapisu? Pytam serio, nie złolśiwie, bo to jest teza która wymaga jakiegoś uzasadnienia zeby być czymś więcej niż wiarą. 😀


Odpowiedz
Wpisy: 155
(@nekromanta58)
Połączone: 9 miesięcy temu

Jarosław, słuchaj, to jest forum ezoteryczne, a nie seminarium naukowe 🙂 Nikt tu chyba nie twierdzi że mamy udowodnione peer review badania na temat mocy run. To działa jako system przekonań i języka sybolicznego, i na tym poziomie ma wartość. Trochę jakbys pytał w kościele o empiryczny dowód na istnienie boga.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jaroslaw89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 173

@Nekromanta58 rouzmiem analogię ale to akurat nie zamyka pytania tylko je przesuwa w kościele nikt nie twierdzi że modlitwa wyleczy cię z fobii bez lekarza. Tu mamy temat o agorafobii i energetycznych pozostałościach jako przyczynie, i to już jest inny poziom twierdzenia.


Odpowiedz
Wpisy: 870
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wracam do pytania Freja_R o to co dalej po rozpoznaniu symbolu, bo to jest praktycznie wazne. Jak widzę to z mojej strony, runa morze służyć jako kotwica uwagi Czyli jeśli ta znajoma nosi Algiz i czuje lęk, to zamiast wchodzić w spiralę morze się skupić na tym znaku i użyć go jako punktu zatrzymania. Ale to jest technika uważności, nie magia ochronna. Ważne żeby wiedzieć z czego się korzysta.


Odpowiedz
Wpisy: 945
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

To co Wedrowiec opisuje to jest wlasciwie technika podobna do uziemiania, tyle że z symbolicznym zakotwiczeniem. I tak, to ma sens przy pracy z lekieem. Ale mam pytanie do Freja_R ,ta znajoma wie jak oddychac przy ataku leku? Bo jeśli nie ma takich podstawowych technik z terapii to runa jako kotwica moze za mało zrobić w kryzysowym momencie.


Odpowiedz
Wpisy: 418
Rozpoczynający temat
(@freja_r)
Połączone: 3 tygodnie temu

Tak, ona jest już dość długo na terapii więc te techniki zna i ćwiczy. Chodzi bardziej o tę przestrzeń przed atakiem, o rozumienie skąd to pochodzi i czy praca z symbolem może coś tu dodać do tego co robi z terapeutą. I wracając do tych pozostałości energetycznych bo widzę że to słowo kilka osób zatrzymało, ja nie używałam go jako diagnozy medycznej, raczej jako opis pewnego odczucia że lęk nie ma wyraźnego osobistego źródła w jej historii. 😀


Odpowiedz
Wpisy: 684
(@hortensja_d)
Połączone: 7 miesięcy temu

Właśnie to odczucie że lęk jest "skądś z zewnątrz" jest w pracy z runami bardzo ciekawym tropem. Nie dlatego że to dowód na dziedziczone traumy czy cokolwiek paranormalnego, ale dlatego że sama osoba tak to czuje i to uczucie jest punktem wejścia. Runa może to uczucie nazwać, i czasem samo nazwanie zmienia relację z lękiem.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@bronisia06)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 36

@Hortensja_D okej ale tu mnie trochę niepokoi jedno. terapeuta pracuje z tą osoba na jej wlasnej historii i odczuciach. Jeśli ona równolegle sobie wypracowuje narrację że lęk jest "z zewnątrz", to może to komplikować terapeutyczną pracę z tym co jest naprawdę jej. Nie twierdzę że runy są złe, ale ta konkretna rama interpretacyjna może być trochę problematyczna.


Odpowiedz
(@julisia80)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 434

@Bronisia06 ma tu punkt. Ja sama raz wpadłam w pułapkę gdzie moje rozkłady tak ładnie układały mi historię o przeszłości i zewnętrznych wpływach że przestałam patrzeć na to co sama robię i co sama myślę. i to bylo autentycznie nieprzydatne przez jakiś czas. dokladnosc runow to miecz obosieczny jesli nie masz solidnego gruntu pod nogami.


Odpowiedz
(@gorzyslaw)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 136

@Julisia80 to jest ważna obserwcaja i chyba pierwsza konkretna przestroga w tym wątku która nie jest tylko teoretyczna. Czy możesz powiedzieć jak wyszłaś z tego pułapki, co ci pomogło to zauważyć?


Odpowiedz
(@julisia80)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 434

@Gorzyslaw szczerze to koleżanka mi powiedziała wprost że słuchaj ,trzeci raz z rzędu mówisz że coś zewnętrznego cię blokuje, a ja widzę że sama się blokujesz. i to było zimnym prysznicem 🙂 Potem zaczęłam przy każdym rozkładzie pytac siebie czy ta interpretacja zdejmuje ze mnie odpowiedzialność, i jeśli tak to brać ją z rezerwą.


Odpowiedz
Wpisy: 219
(@fomalhaut)
Połączone: 2 lata temu

To jest dobra heurystyka i powinna być chyba standardem przy pracy z każdym systemem wróżebnym. Jeśli interpretacja konsekwentnie kieruje uwagę na zewnątrz, coś tu śmierdzi. Nie dlatego że zewnętrzne wpływy nie istnieją, ale dlatego że to jest zbyt wygodne miejsce żeby utknąć. 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 311
(@niezapominajka)
Połączone: 4 miesiące temu

Czytam ten wątek od początku i trochę się gubię, bo rozmawiamy o tej konkretnej znajomej Freja_R czy generalnie o runach przy lęku? Bo mam wrażenie że te dwa tematy się mieszają i nie zawszę wiadomo co dotyczy której sytuacji.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@cesia02)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 67

@Niezapominajka myślę że jedno wynika z drugiego i to jest normalne w takich dyskusjach. Konkretny przypadek otwiera ogólniejsze pytania. Freja_R, mam do ciebie pytanie które może być przydatne, czy ta znajoma sama z siebie identyfikuje się z jakimiś runami, czy cokolwiek jej mówi o tym systemie, czy to jest całkowicie twoja inicjatywa?


Odpowiedz
(@freja_r)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 418

@Cesia02 ona wiedziała że interesuję się runami i sama zapytała czy mogłabym coś dla niej sprawdzić więc to nie jest coś co jej narzucam. ale masz rację że to ważne rozróżnienie, bo jeśli ktoś nie ma żadnego stosunku do symboli to i rozkład niewiele da, interpretacja to nie jest radiologia, symbol działa jeśli coś uruchamia w osobie która go widzi.


Odpowiedz
Wpisy: 136
(@gorzyslaw)
Połączone: 3 lata temu

To co Julisia opisała z tą pulapka zewnętrznych wpływów - to mnie skłania do pytania o coś bardziej konkretnego. Freja_R, jak właściwie wyglądał ten rozkład który zrobiłaś dla znajomej? Jakie runy wypadły i w jakich pozycjach? bo rozmawiamy dużo o tym co może się nie udać, a ja bym chętnie zobaczył konkretny przykład żeby móc cokolwiek sensownego powiedzieć. 😛


Odpowiedz
Wpisy: 418
Rozpoczynający temat
(@freja_r)
Połączone: 3 tygodnie temu

Dobra, opiszę dokładniej bo chyba rzeczywiście za dużo mówię ogólnie. Robiłam prosty rozkład trzypozycyjny, przeszłość-teraźniejszość-przyszłość, ale interpretuję te pozycje trochę inaczej - bardziej jako korzenie-obecna sytuacja-kierunek Wypadły kolejno Hagalaz, Nauthiz i na końcu Isa. I teraz wlasnie ta kombinacja mnie zastanawia, bo to nie jest rozkład który daje proste odpowiedzi. Hagalaz w pozycji korzeni szczególnie, bo to runa burzy, przełomu przez zniszczenie, i ona może sugerować właśnie jakieś dziedziczone wzorce albo traumatyczne tło. Ale równie dobrze moze być o czymś zupełnie innym.


Odpowiedz
Wpisy: 434
(@julisia80)
Połączone: 4 miesiące temu

ojej, Hagalaz, Nauthiz i Isa wszystkie trzy naraz to jest... no powiem szczerze,to jest ciężki rozkład. Nie w sensie złowrogim ,ale w sensie że te trzy razem to jest sporo stagnacji i napięcia. Isa szczegolnie mnie tu uderza jako kierunek, bo Isa to zamrożenie, zatrzymanie. Przy agorafobii to mnie troche niepokoi jako obraz "dokąd to zmierza". Jak ty to interpretujesz tę pozycję trecią?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@cesia02)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 67

@Julisia80 poczekaj, bo Isa jako "kierunek" nie musi być negatywna. Isa to też czas na zatrzymanie, introspekcję, wejście do środka. Dla kogoś kto ma lęk przed otwartą przestrzenią i tłumem, sygnał "idź do wewnątrz" może być całkiem sensowny. To zależy co w tej metodzie oznacza trzecia pozycja - czy to przyszłość jako wynik czy jako zalecenie. 😀


Odpowiedz
(@freja_r)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 418

@Cesia02 nie zgadzam się i nie zmienie zdania. właśnie tak to interpretuję, jako wskazanie kierunku działania, nie przepowiednię wynikową. I tu mam podobnie do ciebie, Isa jako wezwanie do zatrzymania i pracy z wnętrzem zamiast zmagania się z zewnętrzem. Ale Hagalaz na poczatku nadal mnie zastanawia. Haglaz mam wrażenie że tu wskazuje na coś co już było, na jakiś przełom albo zniszczenie które jest podłożem. i to jest właśnie ten trop który mnie skierował ku pytaniu o pozostałości energetyczne czy wzorce dziedziczone.


Odpowiedz
Wpisy: 173
(@jaroslaw89)
Połączone: 2 lata temu

okej, widzę konkretny rozkład, to mogę coś powiedzieć. Hagalaz jako "wskazuje na dziedziczone wzorce" to jest jeden z możliwych odczytów, ale jest chyba z dziesięć innych możliwych. Dlaczego akurat ten, skoro dopiero co Julisia słusznie ostrzegala przed tendencją do szukania zewnetrznych zrodel? Naprawdę pytam ,nie zbieram punktów sceptyka.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: