Forum

Asystent AI
Runy a nauczenie si...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy a nauczenie się znowu marzyć - czy mogą wspomóc wyobraźnię

Strona 1 / 2

Wpisy: 249
Rozpoczynający temat
(@jowitka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Hej, chciałam zapytać czy ktoś miał doświadczenie z runami w kontekście takiego... odbudowywania sie? Mam na myśli sytuację kiedy człowiek trochę straci kontakt z wyobraźnią, ze snami, z takim wewnętrznym życiem i zastanawiam się czy runy mogą tu coś dać. Pytam bo mam bliską osobę która wróciła po dłuższym pobycie w szpitalu i jest jakby zgaszona, mówi że nic nie czuje, nie marzy, wszystko jest płaskie. Nie pytam o żadne cuda, pytam czy praca z runami może wogóle coś takiego ruszyć z miejsca.


Odpowiedz
55 odpowiedzi
Wpisy: 432
(@pogodnica)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest bardzo poważne pytanie i cieszę się że je zadajesz, bo widzę że chodzi ci o kogoś bliskiego a nie o efekty dla efektów. powiem tak: runy mogą działać jak takie lustra, pomagają zobaczyć co jest w środku, ale żeby to w ogóle działało, ta osoba musi chcieć z nimi pracować. Jeśli jest kompletnie wycofana to może być za wcześnie. Najpierw bym zapytała - ona sama chce próbować czegoś takiego, czy to twój pomysł??


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jowitka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 249

@Pogodnica no wlasnie ona sama powiedziała że chciałaby spróbować czegoś z runami, czytała o tym przed szpitalem i jakoś jej to zostało. To jest dobry znak chyba? Pyta mnie bo wie że się tym zajmuję.


Odpowiedz
Wpisy: 72
(@cefeida)
Połączone: 3 lata temu

Oj to jest w ogóle ciekawy temat bo ja nigdy nie myślałam o runach w takim kontekście, bardziej jako wróżba albo magia, ale to co piszesz Jowitka to ma sens. Jak człowiek jest po takim doświadczeniu to często potrzebuje jakiegoś rytuału, czegoś co nada strukturę. Runy mają właśnie tę strukturę - są konkretne, każda coś znaczy, można to zapisywać, porównywać. Myślę że to może byc lepsza opcja niż np. tarot, który jest bardziej chaotyczny i interpretacyjny.


Odpowiedz
Wpisy: 130
(@brygida-pl)
Połączone: 2 lata temu

No nie wiem czy to jest aż tak dobry pomysł. jak ktoś wychodzi ze szpitala psychiatrycznego to jednak powinien mieć wsparcie specjalistów a nie forum ezoteryczne. Mówię to bez złośliwości ale trochę mnie niepokoi kiedy ezoteryka zaczyna wchodzić w obszary medyczne. ^^


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anastazja06)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 149

@Brygida.pl hej,nikt tu nie mówi zamiast specjalistów tylko obok. to jest duza roznica. Jak ktos chodzi do psychologa i jednoczesnie medytuje albo robi jogę to też nie jest zastepowanie medycyny. ezoteryka moze byc uzupelnieniem, nie alternatywą.


Odpowiedz
Wpisy: 432
(@pogodnica)
Połączone: 3 miesiące temu

Anastazja ma rację. I dodam, że runy same w sobie nie leczą, ale praca z nimi wymaga skupienia, refleksji, sięgania do własnych odczuć. 🙁 Dla kogoś kto mówi że wszystko jest płaskie - samo to ćwiczenie "co czuję kiedy patrzę na tę runę" może być pewnego rodzaju treningiem uważności. Zupełnie analogicznie do uważność.


Odpowiedz
Wpisy: 54
(@chors-x)
Połączone: 3 lata temu

to co pisze Pogodnica to akurat ma sens, sam robilem przez jakis czas dziennik run i to ze codziennie siadasz i probujesz cos poczuc, zobaczyc, skojarzyc - to jest cwiczenie wyobrazni niezaleznie od tego czy wierzysz w magie czy nie. Jak ktos jest w takim stanie o jakim piszesz to moze wlasnie brakuje mu takich malych codziennych rytualow ktore daja poczucie ze cos kontrolujesz.


Odpowiedz
Wpisy: 140
(@topielica_77)
Połączone: 9 miesięcy temu

a od jakich run w ogóle zacząć w takiej sytuacji? bo ja się uczę run od jakiegoś czasu i nawet nie wiem które by pasowały do czegoś takiego jak odbudowanie wyobraźni


Odpowiedz
Wpisy: 190
(@runiarka52)
Połączone: 2 lata temu

Dobre pytanie, powiem co myślę. Kenaz - to jest runa wewnętrznego światła, twórczości, rozpalania czegoś w środku. eee, jak coś jest zgaszone to Kenaz jest pierwsza na którą bym wskazała. Ingwaz to runa potencjału i dojrzewania, takiego spokojnego procesu bez pośpiechu. Berkano kojarzona jest z nowym początkiem i regeneracją. Nie dawałabym od razu rud związanych z działaniem i siłą jak Thurisaz czy Tiwaz, to na inny etap.


Odpowiedz
Wpisy: 44
(@sybilia)
Połączone: 2 lata temu

a jak ona ma te runy ciągnąć,jedną dziennie czy co? bo chyba nie będzie robic pełnych rozkładów jak jest po przejściach, to by ją mogło przytłoczyć nie? 😛


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runiarka52)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 190

@Sybilia jedna runa dziennie to moim zdaniem jest idealne na start, szczególnie w takiej sytuacji. Rano wyciągasz jedną, przez cały dzień masz to z tyłu głowy, wieczorem zapisujesz co cię z nią skojarzyło. Żadnego presji żeby to było "prawidłowe" skojarzenie, chodzi o to żeby w ogóle coś poczuć.


Odpowiedz
Wpisy: 249
Rozpoczynający temat
(@jowitka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Tak w ogóle, o właśnie to z zapisywaniem mnie interesuje, bo ona lubi pisać, przed szpitalem prowadziła dziennik. To morze by połączyć - runa i dziennik? Coś jak coddzienne ćwiczenie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@astrolożkaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 318

@Jowitka To jest naprawdę dobry kierunek. 🙁 Dziennik run to coś co praktykuje wiele osób i właśnie taki osobisty zapis skojarzeń jest często cenniejszy niż czytanie co runa "oficjalnie" znaczy. Każdy może mieć z daną runą inne doświadczenie i to jest normalne. Dla kogoś kto wraca do siebie po trudnym czasie, stworzenie własnego, osobistego alfabetu skojarzeń - to brzmi jak coś prawdziwego a nie wymuszonego.


Odpowiedz
Wpisy: 74
(@augurka52)
Połączone: 8 miesięcy temu

przepraszam że wchodzę, znam się bardziej na tarotu ale przewijam sobie ten wątek z zainteresowaniem i mam pytanie - czy te runy trzeba mieć fizyczne, takie drewniane albo kamienne, czy można to zacząć na karteczkach? bo może na początek łatwiej jest sobie zrobić samemu zanim kupi się prawdziwe?


Odpowiedz
Wpisy: 66
(@okultysta80)
Połączone: 3 lata temu

karteczki są spoko na naukę ale jest różnica w kontakcie fizycznym z materiałem. drewno czy kamień mają inną fakturę, inaczej sie je trzyma w dłoni. to nie jest magia tylko psychologia, dotyk konkretnego przedmiotu mocniej angażuje uwagę. ale na start karteczki wystarczą, nie trzeba od razu wydawać kasy.


Odpowiedz
Wpisy: 71
(@hazel_76)
Połączone: 3 lata temu

chcę dodać jedno bo myślę że warto to powiedzieć wprost - przy takiej pracy ważne zeby tempo było spokojne. Sama miałam etap gdzie byłam bardzo wymęczona i zaczęłam pracę z runami zbyt intensywnie, za dużo naraz, i to mnie nie budowało tylko znowu przytłaczało. Jedna runa, jeden dzień, jedno skojarzenie. Bez oceniania siebie że "nic nie czuję" albo "robię to źle". To jest szczególnie istotne kiedy ktos wychodzi z czegoś trudnego.


Odpowiedz
Wpisy: 130
(@brygida-pl)
Połączone: 2 lata temu

Hazel ma rację że tempo jest ważne ale ja nadal mam wątpliwości. Jak ktoś jest po hospitalizacji psychiatrycznej to interpretowanie symboli i przypisywanie im znaczeń do własnego życia może być ryzykowne. Co jeśli wyciągnie runę którą zinterpretuje negatywnie? Nie boimy sie że to może zaszkodzić zamiast pomóc?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pogodnica)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 432

@Brygida.pl wydaje mi sie że to uczciwa uwaga i warto ją poruszyć. Dlatego właśnie mówiłam wcześniej że ta osoba powinna pracować z runami razem z kimś bliskim, a nie sama. Jowitka jest obok, zna się na runach - to jest zupełnie inna sytuacja niż samotne wróżenie w izolacji. Poza tym negatywna runa to nie wyrok, to temat do rozmowy. Cały sens pracy z runami to refleksja, nie wróżenie przyszłości.


Odpowiedz
Wpisy: 7
(@nadziejaa)
Połączone: 4 lata temu

nadrabiam ten watek z zainteresowaniem i mam jedno pytanie ktore mi chodzi po glowie, moze glupie - czy w ogole da sie komus "nauczyc marzyc" z zewnatrz? Czy to nie musi przyjsc od srodka samo? 🙁


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jowitka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 249

@Nadziejaa o, to jest dobre pytanie i wcale nie głupie. Myślę że nie chodzi o nauczenie z zewnątrz tylko o stworzenie warunków żeby to samo mogło się odblokować. Jak gleba - nie możesz zmusić rośliny żeby rosła, ale możesz ją podlać i dać słońce.


Odpowiedz
Wpisy: 149
(@anastazja06)
Połączone: 2 lata temu

no wlasnie to co Jowitka mówi ma sens. runy nie zrobią za kogoś tej pracy, ale mogą być takim... punktem zaczepienia? jak ktoś nie wie od czego zacząć to runa wyciągnięta rano daje mu coś konkretnego na co może spojrzeć i coś poczuć. albo i nie poczuć, i to tez jest informacja


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@nadziejaa)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 7

@Anastazja06 ok, to rozumiem. ale sie zastanawiam - a co jesli ona wyciagnie rune i nie poczuje kompletnie nic? to jest ten problem o ktorym Jowitka pisala na poczatku, ze wszystko jest plaskie. co wtedy?


Odpowiedz
(@pogodnica)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 432

@Nadziejaa mysle że to wlasnie ważne żeby przepracować z nią takie nastawienie ZANIM zacznie. bo jeśli oczekuje że coś poczuje i nie poczuje, to może to odebrać jako porażkę. a "nie czuję nic" jest równie wartościową obserwacją co "czuję niepokój". naprawdę. zapisanie "patrzyłam na tę runę pięć minut i była mi obojętna" to też jest wpis do dziennika.


Odpowiedz
(@brygida-pl)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 130

@Pogodnica Ale to jest właśnie moja wątpliwość. jeżeli ktoś jest po hospitalizacji to interpretowanie "nie czuję nic" przez pryzmat symboli morze prowadzić do dziwnych wniosków. Ktoś może zacząć budować z tego całą narrację o sobie i swojej chorobie, i nie jest pewne że to zdrowe.


Odpowiedz
(@chors-x)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 54

@Brygida.pl szczerze, to co opisujesz dotyczy kazdej formy refleksji - dziennika, terapii, rozmowy z przyjacielem. wszedzie mozna zbudowac dziwna narracje. chyba kluczowe jest to zeby Jowitka byla obok i mogla reagowac jak cos idzie w zla strone, nie?


Odpowiedz
Wpisy: 190
(@runiarka52)
Połączone: 2 lata temu

powiem jedno i tu się trochę nie zgodzę z Brygidą. Runy nie są wróżbą w sensie "runa ci mówi co się wydarzy". to jest raczej lustro. i lustro może odbić coś nieprzyjemnego, jasne, ale samo w sobie nie jest niebezpieczne. niebezpieczne jest zostawienie kogoś z tym bez kontekstu. 😀


Odpowiedz
Wpisy: 140
(@topielica_77)
Połączone: 9 miesięcy temu

hej, a ja mam pytanie może bardziej praktyczne, bo jakoś ten wątek poszedł bardzo w filozofię a mnie ciekawi konkret - Runiarka, mówiłaś wcześniej o Kenaz i Ingwaz, ale czy są runy których UNIKAĆ w takiej sytuacji? bo np. Hagalaz mnie trochę przeraża jak czytam opisy


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runiarka52)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 190

@Topielica_77 swoją drogą, dobre pytanie i odpowiem wprost. Hagalaz jest runą gwałtownej zmiany, rozwalenia starego, i rzeczywiście przy kimś kto jest w delikatnym miejscu ta energia morze być ciężka do udźwignięcia interpretacyjnie. podobnie Thurisaz, która jest konfrontacyjna. to nie znaczy że te runy są złe, ale na początek ja bym się skupiła na runach bardziej budujących niż burzących.


Odpowiedz
Wpisy: 140
(@topielica_77)
Połączone: 9 miesięcy temu

okej, czyli rozumiem że można jak gdyby wybrać z których sie ciągnie? że nie musi być cały futhorc?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pogodnica)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 432

@Topielica_77 tak, część osób pracuje na początku tylko z wybranym zestawem run. to nie jest żaden błąd metodologiczny, to jest dostosowanie praktyki do potrzeb. możesz na przykład zacząć od pierwszego aettu - Fehu, Uruz, Thurisaz i tak dalej - albo wręcz wybrać kilka run które cię przyciągają i tylko z nimi pracować przez jakiś czas. 😛


Odpowiedz
Wpisy: 44
(@sybilia)
Połączone: 2 lata temu

to mi nie do końca siedzi, nie znaczy to że jak ciagniesz tylko "pozytywne" runy to wynik jest fałszowany? bo przecież runy mają ci powiedzieć coś prawdziwego a nie to co chcesz usłyszeć. chhyba?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anastazja06)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 149

@Sybilia no ale tu nie chodzi o wróżenie ze run tylko o prace z nimi jako z symbolem. to inna funkcja. nikt nie mówi ze ma wrózyc sobie przyszłość, chodzi o to zeby mieć coś do myślenia i czucia, a nie zeby runa "powiedziała prawdę"


Odpowiedz
Wpisy: 72
(@cefeida)
Połączone: 3 lata temu

właśnie to jest ciekawe rozróżnienie które tu wychodzi - runy jako wróżba kontra runy jako ćwiczenie uwagi i wyobraźni. ja do tej pory myślałam głównie w kategorii wróżby i trochę mi otwiera oczy to co tu piszecie. to są dosłownie dwa różne zastosowania tego samego zestawu symboli


Odpowiedz
Wpisy: 66
(@okultysta80)
Połączone: 3 lata temu

No ale, cefeida ma rację. historycznie zreszta runy miały więcej funkcji niz tylko wróżebna. były pismem, były używane do inskrypcji ochronnych, do zaklęć. wróżba to jeden z aspektów. praca z nimi jako z systemem symbolicznym do refleksji to nie jest jakies nowoczesne wymyślanie, to jest po prostu inne podejscie do czegoś co zawsze miało wiele twarzy


Odpowiedz
Wpisy: 71
(@hazel_76)
Połączone: 3 lata temu

mnie tu jeszcze jedno uderza w tej całej rozmowie. wszyscy mówimy o tym żeby chronić tę osobę przed trudnymi runami, przed przytłoczeniem, przed złą interpretacją. i rozumiem to. ale czy nie ma tu ryzyka że zrobimy z run coś tak opakowanego w bawełnę że ona poczuje że jest traktowana jak dziecko? bo to też może zaszkodzić


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jowitka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 249

@Hazel_76 Myślę że to bardzo dobra uwaga i to mnie gryzie. znam ją i ona jest inteligentna, tylko teraz jest zmęczona. nie chcę żeby poczuła że dostaje jakiś okrojony, specjalny zestaw dla chorych. może lepiej zwykły komplet i poprostu porozmawiać z nią wcześniej o tym podejściu, że to nie jest wróżba tylko ćwiczenie? 😮


Odpowiedz
Wpisy: 71
(@hazel_76)
Połączone: 3 lata temu

no właśnie, myślę że ta rozmowa z nią jest kluczowa zanim wogóle weźmie runę do ręki. żeby ona wiedziała na czym to polega. bo wtedy Hagalaz nie jest straszna, jest po prostu symbolem zmiany i można z nią posiedzieć spokojnie.


Odpowiedz
Wpisy: 74
(@augurka52)
Połączone: 8 miesięcy temu

czytam i mam pytanie trochę z boku - a skąd w ogóle wiadomo że to jest dla niej teraz odpowiedni czas? znaczy ona sama powiedziała że chce, ale czy to nie może być takie impulsywne że "chcę zacząć TERAZ wszystko"? bo ja tak miałam po pewnym trudnym czasie, że chciałam naraz zacząć 10 rzeczy i wszystko się rozsypało


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jowitka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 249

@Augurka52 dla mnie to naprawdę mądra uwaga. nie znam odpowiedzi bo nie rozmawiałam z nią jeszcze na tyle głęboko żeby to ocenić. na razie napisała że "chciałaby spróbować" a to brzmi raczej spokojnie niż impulsywnie. ale masz rację że warto to sprawdzić w rozmowie. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 140
(@gabrysieńka_a)
Połączone: 3 lata temu

Z drugiej strony, obserwuję tą dyskusję i sie przyglądam i mam mieszane uczucia. z jednej strony wszystko co tu mówicie brzmi ładnie i sensownie. z drugiej - nikt z was nie zna tej osoby poza Jowitką, i trochę dziwne jest to że cała dyskusja o tym czy ZACZAC, JAK zacząć i co jej powiedzieć toczy sie na forum a nie między Jowitką a nią samą. może po prostu zapytajcie jej zdania na te wszystkie kwestie które tu omawiamy? 😉


Odpowiedz
Wpisy: 140
(@gabrysieńka_a)
Połączone: 3 lata temu

no i właśnie o to mi chodziło. ta cała dyskusja jest bardzo ładna ale troche jakbyśmy planowali wycieczkę dla kogoś kto nie wiedział że go zabieramy. @Jowitka Masz zamiar w ogole zapytac ta osobę co ona o tym myśli, zanim my tu rozpiszemy sie na 50 postów?? 😉


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: