Forum

Asystent AI
Runy a lęk wysokośc...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy a lęk wysokości - czy mogą wskazać źródło fobii?

Strona 1 / 2

Wpisy: 94
Rozpoczynający temat
(@pustelka67)
Połączone: 2 lata temu

Hej, mam takie pytanie może trochę z innej beczki, ale od jakiegoś czasu mnie to nurtuje. Mam lęk wysokości odkąd pamiętam, totalnie paraliżujący, nawet wchodzenie na drabinę to dla mnie dramat. Byłam niedawno na takim warsztacie runologicznym i jedna z prowadzących powiedziała, że runy mogą wskazać źródło głęboko zakorzenionych lęków, nawet fobii. Zrobiłam sobie mały rozkład trzema runami i wypadły mi Hagalaz, Isa i Nauthiz. prowadząca interpretowała to jako jakieś zamrożone traumy z przeszłości, może nawet z poprzednich żyć. Czy ktoś z was miał podobne doświadczenie z runami i fobiami? Bardzo ciekawa jestem co wy o tym myślicie.


Odpowiedz
76 odpowiedzi
Wpisy: 319
(@otylijka89)
Połączone: 12 miesięcy temu

To ciekawy rozkład, bo Hagalaz, Isa i Nauthiz razem to trochę jak "zamrożenie w konieczności" - Hagalaz przynosi przełom przez chaos, Isa zatrzymuje i zamraża, a Nauthiz mówi o przymusie i ograniczeniu. Razem faktycznie mozna to czytać jako blokadę wynikającą z dawnego wstrząsu. Ale zanim pójdziemy dalej - czy pamiętasz w jakiej pozycji te runy wypadły? kolejność tu ma znaczenie, bo inna historia wyłazi z układu "przeszłość-teraźniejszość-przyszłość" a inna np. z układu przyczyna-rdzeń-wskazanie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pustelka67)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 94

@Otylijka89 o matko, no właśnie nie zapisałam kolejności dokładnie, pamiętam tylko że Isa była w środku. Powiem ci że to mój błąd, powinnam była notować. Czy możesz mi powiedzieć więcej o tym układzie jeśli Isa jest w centrum?


Odpowiedz
Wpisy: 228
(@piotrek53)
Połączone: 2 lata temu

oj tam, a ta prowadzaca od razu skoczyła na poprzednie życia? Bo to trochę duży skok,nie? zanim gdziekolwiek zajdę z interpretacją zawsze staram sie najpierw sprawdzić czy nie ma jakiegoś normalnego wyjaśnienia. może po prostu w dzieciństwie coś się stało. Runy moga wskazać enerię wokół sprawy ale chyba nie zdiagnozuja konkretnej traumy co do roku i miejsca, no nie?


Odpowiedz
Wpisy: 319
(@otylijka89)
Połączone: 12 miesięcy temu

jeśli Isa stoi w centrum to sugeruje że rdzeń sprawy to właśnie to zamrożenie, zastój, niemożność ruchu. Hagalaz jako przeszłość czyli jakiś dawny wstrząs który zapoczątkował blokadę, a Nauthiz jako element teraźniejszości lub przyszłości to potrzeba przezwyciężenia ograniczenia przez świadome działanie. Spójne z fobią, choć oczywiście trzeba to traktować jako wskazowke do refleksji, nie diagnoze. Prowadząca mogła mieć rację co do "zamrożonej traumy" ale ten skok do poprzednich żyć to już jej interpretacja, niekoniecznie jedyna możliwa.


Odpowiedz
Wpisy: 539
(@gwiazdarka97)
Połączone: 11 miesięcy temu

no i masz, przeczytałam ten wątek i muszę powiedzieć wprost - runy mogą być świetnym sposóbm do autorefleksji, ale diagnozowanie fobii za pomocą trzech kamyckzów to duże nadużycie. Lęk wysokosci to konkretne zaburzenie lekowe, które ma swoje neurobiologiczne podłoże i najczęściej daje się wyleczyć terapia poznawczo-behawioralną. Nie mówię że runy nie mają wartości, ale ta "prowadząca" która od razu prze w stronę poprzednich żyć robi klasyczne co do tego rodzaju warsztatów - tworzy poczucie głębokiej tajemnicy tam, gdzie może być po prostu do rozwiązania problem. Pustelka,czy rozmawiałaś z kimś o tym lęku w bardziej... przyziemnym sensie?


Odpowiedz
Wpisy: 219
(@fomalhaut)
Połączone: 2 lata temu

No Gwiazdarka, rozumiem skąd to piszesz ale trochę to wychodzi jak "idź do psychiatry zamiast rozmawiać na forum". Nikt tu chyba nie twierdzi że trzy runy wyleczą fobię? Można jednocześnie pracować z runami na poziomie symbolicznym i korzystać ze specjalistycznej pomocy. to nie jest albo-albo. Mnie bardziej interesuje to czy aktywność fizyczna może coś tu zmienić, bo gdzieś widziałam że sporo ludzi twierdzi iż np. regularne ćwiczenia lub sport w plenerze zmieniają energetykę wokół lęków. Czy runy mogłyby to potwierdzić w rozkładzie?


Odpowiedz
Wpisy: 186
(@benedyk82)
Połączone: 8 miesięcy temu

A to co Fomalhaut pisze o aktywności fizycznej i energetyce to mnie szczerze ciekawi bo brzmi jak coś co można by przynajmniej sprawdzić. Tzn. ok, nie wiem nic o runach prawie, ale to logiczne że sport wpływa na samopoczucie i może na lęki. Tylko co runy mają z tym wspólnego? Czy one w ogóle mówią coś o ciele fizycznym, o zdrowiu, o takich rzeczach?


Odpowiedz
Wpisy: 383
(@karolka74)
Połączone: 2 lata temu

Runy jak najbardzej mają swój aspekt cielesny i energetyczny. Uruz to chyba najoczywistszy przykład - sila fizyczna, witalność, zdrowie. Sowilo kojarzana jest ze słońcem i energią życiową, Tiwaz z wolą i wytrzymałością. Więc jeśli pytasz Benedyk czy runy "mówią o ciele" - jak najbardziej. Ale sam związek aktywności fizycznej z polem energetycznnym to już osobna rozmowa. Ja osobiście byłabym ostrożna z takim upraszczaniem że "trening oczyszcza pole energetyczne i fobia znika".


Odpowiedz
Wpisy: 187
(@morion)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie właśnie, bo ja czytalam kiedyś że regularne ćwiczenia na swierzym powietrzu mogą dosłownie "rozmrażać" zablokowane czakry, szczególnie muladhara która odpowiada za poczucie bezpieczenstwa i zakorzenienie. A lęk wysokosci to czesto jest właśnie problem z muladhara - brak uziemienia, lęk przed utratą gruntu. Ciekawe czy to koreluje z tym co wyszło w runach Pustelce, Isa i zamrożenie to pasuje.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@brzoskwinka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 442

@Morion o, to ciekawe polaczenie! czyli uziemienie przez aktywność fizyczną mogłoby w jakiś sposób przepracować to energetyczne zamrożenie które Isa pokazuje? Sama pracuję z czakrami i faktycznie muladhara często wyskakuje u ludzi którzy mają różne fobie przestrzenne. Czy ktoś próbował połączyć pracę z runami z medytacją uziemiajaca? Bo mnie to teraz chodzi po głowie.


Odpowiedz
Wpisy: 319
(@otylijka89)
Połączone: 12 miesięcy temu

Polaczenie run z pracą czakrową jest jak najbardzej praktykowane, choc to dwie różne tradycje i trzeba uważać zeby ich nie mieszać chaotycznie. w tradycji nordyckiej uziemienie oddaje się Uruz albo Algiz w aspekcie ochrony i połączenia z ziemią. Ingwaz też może wchodzić w grę jako runa wewnętrznej siły i gestation, dojrzewania od środka. jeśli Pustelka chciałaby pracować z runami właśnie pod kątem lęku to polecałabym skupić się na Uruz jako runie wzmacniającej i Kenaz jako runie rozświetlającej nieświadome. Ale to praca dlugoterminowa, nie jeden rozklad.


Odpowiedz
Wpisy: 94
Rozpoczynający temat
(@pustelka67)
Połączone: 2 lata temu

Wow, nie spodziewałam się tyle odpowiedzi. Gwiazdarka - tak, rozmawiałam z psychologiem jakiś czas temu, to mi trochę pomogło ale fobia nadal jest. Dlatego wlasnie szukam uzupełnienia, nie zamiast. A to co Morion napisała o muladharze robi mi dużo sensu bo rzeczywiście mam wrażenie że jestem strasznie mało uziemiona w ogóle, nie tylko w kwestii wysokości. Otylijka, ta praca z Uruz i Kenaz - jak to wygląda praktycznie? Chodzi o medytację z runą, o noszenie jej, o coś innego?


Odpowiedz
Wpisy: 63
(@iwetka84)
Połączone: 10 miesięcy temu

a ja mam pytanie trochę z boku - czy te runy które wypadly, Hagalaz, Isa, Nauthiz, mogą wogole wypasc odwrocone? Bo wiem ze w tarocie rewersy zmieniają znaczenie, ciekawa jestem jak to jest z runami. i czy jak runa wypadnie odwrocona to znaczy ze ta zamrożona trauma jest jakos bardziej zablokowana czy odwrotnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@otylijka89)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 319

@Iwetka84 dobre pytanie. Isa i Nauthiz są symetryczne, wiec ich pozycja odwrócona jest dyskusyjna, część runologów wogóle nie stosuje rewersów dla run które wyglądają tak samo obrócone. Hagalaz w klasycznej formie też bywa trudna do odczytania jako rewers. Ale w systemach które stosują reversy Hagalaz odwrócona sugeruje że ten chaos lub wstrząs z przeszłości nie został do konca przepracowany, wciąż działa pod powierzchnią. są rozne szkoły podejscia do rewersów w runach i szczerze polecam trzymać się jednej konsekwentnie zamiast mieszac.


Odpowiedz
Wpisy: 475
(@darek_69)
Połączone: 3 tygodnie temu

Hej, śledziłem ten wątek i mam takie przekorne pytanie - skoro Gwiazdarka napisała że to neurobiologia a nie trauma energetyczna, to po co w ogóle ten rozkład? Tzn. nie atakuję, naprawdę pytam. Bo to by znaczyło że runy mogą co najwyżej powiedzieć nam to co i tak już wiemy, albo co chcemy uslyszec. Skąd wiadomo że to nie jest po prostu efekt tego ze rzucamy kamyczkami i dopasowujemy do sytuacji co nam pasuje? Sam nie wiem co o tym myśleć ale wydaje mi sie ze warto zapytać wprost.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@fomalhaut)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 219

@Darek_69 no to pytanie które wraca na każdym forum ezoterycznym co pięć wątków, heh. Moja odpowiedź jest taka: nawet jeśli to projekcja, to projekcja na konkretny system symboli może być bardzo użyteczna. Jung pisał o archetypach i o tym że pewne obrazy kultury poruszają głębsze warstwy psychiki. Runy mają kilkaset lat symbolicznego ładunku. To nie jest ten sam efekt co rzuanie monetą. Czy to "naprawdę działa" w sensie metafizycznym to zostawiam każdemu do własnej oceny, ale sposób do refleksji na pewno stanowią.


Odpowiedz
(@gwiazdarka97)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 539

@Fomalhaut ma rację że to nie wykluczające się podejścia, przepraszam jeśli tak wybrzmiało. Mój punkt był tylko taki że "poprzednie życia" jako pierwsze wyjaśnienie to trochę za dużo. a wracając do aktywności fizycznej i energetyki bo to było w wątku - naprawdę jest sporo badań które pokazuja że regularne ćwiczenia redukują lęki, to ma konkretne przełożenie biologiczne, poziom kortyzolu, serotoniny itd. Czy to samo co "oczyszczanie pola energetycznego" to już kwestia języka którego używamy do opisu tego samego zjawiska.


Odpowiedz
Wpisy: 26
(@zorza_c)
Połączone: 4 lata temu

Trochę wchodze w temat z boku, bo jestem bardziej od tarota niż run, ale mam pytanie do bardziej doświadczonych - czy ktoś próbował łączyć rozkład runiczny z rozkładem kart właśnie w kontekście lęków albo blokad? Tzn. jedna metoda potwierdza drugą albo daje inny obraz? Bo mi się wydaje że każda z tych metod to inny kąt patrzenia na to samo i mogą się uzupełniać. Ciekawa jestem czy Pustelka robiła też coś z kartami.


Odpowiedz
Wpisy: 11
(@nokturnia)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam że się wtrącam, może głupie pytanie ale... ta Isa w centrum rozkładu to zawsze jest coś złego? Bo czytałam że Isa to też spokoj, zatrzymanie, ktore może być potrzebne. Może to nie znaczy ze trauma jest zamrożona tylko że Pustelka potrzebuje się zatrzymac i to przepracować spokojnie, bez pospiechu? Nie wiem, może źle rozumiem.


Odpowiedz
Wpisy: 11
(@nokturnia)
Połączone: 2 lata temu

szczerze mówiąc, właśnie o to chciałam zapytać, bo trochę boję się że wszyscy tu zakładają że Isa to coś złego, a ja np. jak medytuję to staram się właśnie znalleźć ten spokój,zatrzymanie. więc może to nie jest blokada tylko... jakiś sygnał że potrzebne jest uziemienie zanim się pójdzie dalej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@otylijka89)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 319

@Nokturnia trafnie to czuje. Isa nie jest runą negatywną per se - to zależy od kontekstu całego układu i od pytania. W rozkładzie diagnostycznym, gdzie pytamy o źródło lęku, Isa w centrum sugeruje zastygniecie jako stan problemowy, nie jako cel. ale w rozkładzie dotyczącym procesu wewnetrznego, np. "co mi teraz potrzebne" - ten spokój może być wskazany. tu kluczowe jest właśnie pytanie które zadano przed losowaniem


Odpowiedz
Wpisy: 94
Rozpoczynający temat
(@pustelka67)
Połączone: 2 lata temu

O rany, no wlasnie i tu mam problem bo nie jestem do konca pewna jak sformułowałam pytanie. chyba coś w stylu "skąd pochodzi mój lęk wysokości" ale może nie byłam wystarczająco precyzyjna. Otylijka, czy to ma duże znaczenie jak się formułuje pytanie przy losowaniu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@otylijka89)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 319

@Pustelka67 - ma OGROMNE znaczenie. to jeden z podstawowych błędów początkujących, pytanie otwarte i szerokie daje odpowiedź otwartą i szeroką, którą można interpretować na sto sposobów. lepiej pytać: "co blokuje mnie przed przepracowaniem tego lęku" albo "jaki aspekt tej fobii jest dziś dla mnie dostępny". to zawęża interpretację i daje konkretniejszy wgląd.


Odpowiedz
Wpisy: 186
(@benedyk82)
Połączone: 8 miesięcy temu

Hej, wchodzę z innej strony - mam takie pytanie do wszystkich bo troche gubie watek. te runy to się losuje dosłownie losowo czy jest jakaś procedura? pytam serio bo nie wiem czy to wróżba czy bardziej taki.. test projekcyjny jak Rorschach bo jeśli drugie to rozumiem po co, jeśli pierwsze to mam wątpliwosci 😛


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fomalhaut)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 219

@Benedyk82 no i tu jest właśnie sedno sprawy i nie ma jednej odpowiedzi. część praktyków powie że to przepływ energii kieruje ręką, część że to synchroniczność jungowska, część że to po prostu losowość a sens wyłania się z interpretacji. żadna z tych opcji nie jest głupsza od innych, o ile wiesz po co to robisz.


Odpowiedz
Wpisy: 475
(@darek_69)
Połączone: 3 tygodnie temu

a mi wychodzi na to że jak to projekja to runy są ok, a jak to ma być przepowiednia to już gorzej. ale rozumiem że na ezo-forum takie pytanie to jak pytać czy woda jest mokra haha. wracając do Pustelki - to co opisujesz z tym bieganiem i czy coś się zmienia, to mnie bardziej ciekawi niż te kamyczki szczerze mowiac


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@pustelka67)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 94

@Darek_69 hej, to nie są kamyczki, mam zestaw drewniany 😀 ale na serio - tak, po tygodniu codziennych biegów rano czuję się inaczej. trudno powiedzieć czy mniej się boję wysokości bo nie testowałam jakoś konkretnie, ale jestem bardziej... twarda? mniej nerwowa generalnie. może to po prostu endorfiny i nic więcej ale coś jest


Odpowiedz
(@morion)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 187

@Pustelka67 to co opisujesz to jest wlasnie ta praca z muladhara przez ruch! naprawde nie bagatelizuj tego. regularna aktywnosc na swierzym powietrzu, szczegolnie jak jeszcze stopa dotyka ziemi, trawy czy piasku, to jest dosłownie ładowanie tej czakry. a muladhara jak jest naładowana to lęki zaczynaja tracić moc bo czujesz ze masz grunt pod nogami - dosłownie i w przenośni 🙂


Odpowiedz
(@gwiazdarka97)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 539

@Morion rozumiem co mówisz i nie chce mi się kłócić o terminologię, ale to co opisujesz - regularna aktywność fizyczna redukuje kortyzol, poprawia pracę układu nerwowego, zmniejsza reaktywność amygdaly. to jest udokumentowane. czy to nazwimey muladharą czy nie, mechanizm jest realny. Pustelka - kontynuuj bieganie, naprawdę to dobry kierunek niezależnie od podejścia. 😉


Odpowiedz
Wpisy: 442
(@brzoskwinka)
Połączone: 3 tygodnie temu

cieszę się że Gwiazdarka i Morion właściwie mówią to samo tylko innym językiem! to chyba dowód że te dwa podejścia nie muszą się wykluczać. Pustelka, a czy próbowałaś biegać boso? na trawie albo piasku? wiem że brzmi dziwnie ale to jest dosłownie uziemienie przez kontakt ze ziemią, i podobno bardzo szybko daje efekty przy pracy z lękami


Odpowiedz
Wpisy: 383
(@karolka74)
Połączone: 2 lata temu

okej ale czy ktoś tu zrobi krok wstecz - rozmawiamy o aktywności fizycznej i czakrach, a temat był o runach i fobii. mam wrażenie że rozmowa trochę odpłyynęła. Otylijka wspomniała o Uruz jako runie cielesności i witalności - czy ktoś próbował np. celowej pracy z tą runą wlasnie żeby wspierać pracę z fobiami? nie jako wróżbę tylko jako świadomą praktykę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anastazjaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 176

@Karolka74 moi drodzy, dobrze sprowadza temat na ziemie. praca galdryczna z runami - czyli używanie run nie do wróżenia ale do intencji i praktyki - to jest zupełnie inna dziedzina. Uruz jako runa siły i przezwyciężania to jedno, ale przy fobiach bardziej rozważałabym Algiz, która w aspekcie ochrony i zakorzenienia daje poczucie bezpieczeństwa. i Tiwaz dla woli. to trzy różne energie, razem mogłyby tworzyć spójną praktykę.


Odpowiedz
Wpisy: 63
(@iwetka84)
Połączone: 10 miesięcy temu

przepraszam ale co to znaczy "praca galdryczna"? nie znam tego slowa


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anastazjaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 176

@Iwetka84 galdr to staronordyckie słowo oznaczające śpiew lub inkantację - wypowiadanie/śpiewanie nazw run jako formę magii dźwiękowej. w odróżnieniu od seiðr, która jest bardziej transowa. w praktyce galdrycznej nie losujesz run - ty wybierasz konkretną i pracujesz z nią świadomie przez jakiś czas, np. codziennie przez kilka tygodni.


Odpowiedz
Wpisy: 26
(@zorza_c)
Połączone: 4 lata temu

to jest ciekawe bo w tarocie mamy podobny podział - możesz losować karty albo celowo wybierać kartę do pracy jako "kartę tygodnia" czy "kartę intencji". i to drugie jest moim zdaniem mocniejsze przy konkretnym problemie. więc ten galdr to jakby odpowiednik właśnie takiej celowej pracy? Anastazjaa, a jak długo taka praca z jedną runą powinna trwać żeby dała jakiś efekt?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anastazjaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 176

@Zorza_C nie ma jednej reguły, ale często mówi się o dziewięciu dniach jako minimum, nawiązując do mitu Odyna wiszącego na Yggdrasilu. niektórzy pracują przez pełen cykl księżyca. ważniejsze od czasu jest konsekwencja i świadoma intencja przy kazdym kontakcie z runą.


Odpowiedz
Wpisy: 329
(@helenka_f)
Połączone: 3 miesiące temu

trochę się gubię w tej rozmowie ale mam takie pytanie bo nigdy nie pracowałam z runami - te runy to trzeba kupić gotowe czy można samemu zrobić? i czy materiał ma znaczenie? czytałam że kamienne mają inną energię niż drewniane ale nie wiem czy to prawda


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@piotrek53)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 228

@Helenka_F no to jest akurat temat na osobny wątek 🙂 ale skrotowo - robienie własnych run jest w wielu tradycjach traktowane jako ważna część praktyki bo wkładasz w nie własną energię. material ma znaczenie dla niektórych, dla innych nie. drewno z konkretnych drzew bywa dobierane nieprzypadkowo. ale nie odbiegajmy, tu jest wątek Pustelki o fobiach


Odpowiedz
Wpisy: 94
Rozpoczynający temat
(@pustelka67)
Połączone: 2 lata temu

hej wracam bo byłam chwilę offline - Anastazjaa, ta idea z pracą galdryczną z Algiz brzmi bardzo ciekawie. mogłabyś powiedzieć jak to wygląda w praktyce, tzn. co konkretnie się robi z tą runą codziennie? bo na razie słyszałam o runach głównie w kontekście wróżenia i losowania, a nie takiej aktywnej pracy


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anastazjaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 176

@Pustelka67 dobrze że pytasz o konkrety, bo to jest właśnie ta różnica między runami jako wróżbą a runami jako pracą. przy galdrze z Algiz chodzi o to że codziennie, najlepiej o tej samej porze, bierzesz fizycznie runę do ręki albo rysujesz ją na papierze, i wypowiadasz jej nazwę na głos - "Algiz" lub staronordyckie "Algiz" kilka razy, powoli, czując jak dźwięk pasuje... przepraszam, czując jak dźwięk "siedzi" w ciele. potem przez chwilę siedzisz z intencją. nie musi być długo, nawet 5 minut wystarczy na start. pytanie do ciebie - masz jakiś fizyczny kontakt z runami, czy głównie je rzucasz i interpretujesz?


Odpowiedz
Wpisy: 94
Rozpoczynający temat
(@pustelka67)
Połączone: 2 lata temu

a wiecie, mam drewniany zestaw, więc tak, dotykam ich. ale nigdy nie myślałam o tym żeby trzymać jedną przez kilka dni z rzędu, zawsze poprostu losowałam i odkładałam całe woreczek. to jest spora zmiana podejścia! i trochę mi głupio przyznać że nie wiedziałam że można tak pracować z runami. myślałam że to tylko wróżba


Odpowiedz
Wpisy: 186
(@benedyk82)
Połączone: 8 miesięcy temu

oj tam, hej przepraszam że wchodzę znowu ale mam pytanie do Anastazji - to wyopwiadanie nazwy runy na głos, to co to ma konkretnie robić? pytam serio bez drwiny. bo rozumiem że jak medytujesz nad kartą tarota to masz wizualny punkt skupienia, ale dźwięk... to bardziej mantra? czy coś innego


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anastazjaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 176

@Benedyk82 no nie wiem, to jest właśnie ta różnica między tradycją runiczną a np. hinduską. galdr działa na zasadzie wibracji dźwiękowej - starsi badacze jak Stephen Flowers pisali o tym że nazwy run były traktowane jako "dźwiękowe klucze" do jakości którą dana runa reprezentuje. mantra to dobre porównanie, choć z innej tradycji kulturowej. ale uwaga, nie mówię że to jest magicznie skuteczne w sensie absolutnym, mówię że jako praktyka koncentracji i intencji - działa, bo skupiasz uwagę 😀


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: