Forum

Asystent AI
Przechowywanie run ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Przechowywanie run w chusteczce lnianej - czy materiał ma znaczenie?

Strona 1 / 3

Wpisy: 35
Rozpoczynający temat
(@zurawinka87)
Połączone: 3 lata temu

Cześć, mam takie pytanie bo troche szukałam i nie mogłam znaleźć jednoznacznej odpowiedzi. Przechowuję swoje runy w woreczku z bawełny, ale gdzieś czytałam ze len jest o wiele lepszy Czy naprawde material ma aż takie znaczenie? Mam zestaw z kamienia i zastanawiam sie czy to moze miec wpływ na to jak się "ładują" albo jak działają. Czy ktoś porownywał różne materiały?


Odpowiedz
118 odpowiedzi
Wpisy: 48
(@zisia65)
Połączone: 3 lata temu

Temat akurat, bo sama sie nad tym kiedyś głowiłam. Len jest tradycyjnie polecany bo to materiał naturalny i podobno nie zakloca energii run tak jak np. syntetyki. Ale szczerze? Miałam runy w bawełnianym woreczku przez dwa lata i nie zauważyłam żadnej różnicy w odczytach. Może to kwestia nastawienia A co z tym ładowaniem masz na myśli dokładnie? haha


Odpowiedz
Wpisy: 418
(@freja_r)
Połączone: 3 tygodnie temu

O, wreszcie ktos o tym pisze! Bo ja akurat mam chusteczkę lniana i moge powiedzieć ze jest super do rozkladania run na niej, bo sie nie slizgają tak jak na bawełnie. I mam wrażenie (subiektywne, tak) że runy jakby lepiej leżą, spokojniej. Ale to może być placebo, nie wiem. Chusteczka służy mi też jako podkładka do rozkładu i to jest naprawde praktyczne, polecam ten pomysł niezależnie od energetyki 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 221
(@bernadetkaa)
Połączone: 2 lata temu

Len ma swoje uzasadnienie historyczne. W tradycji nordyckiej i germańskiej materiały naturalne, szczególnie len i wełna, były używane do przechowywania przedmiotów rytualnych właśnie dlatego, że postrzegano je jako neutralne energetycznie. Len nie absorbuje energii tak jak wełna i nie odpycha jak syntetyki. Ale żeby być precyzyjną: nie ma żadnego zapisanego kanonicznego wymogu co do materiału. To, co dziś krąży w środowisku, to głównie tradycja przekazywana ustnie albo opracowania neopogańskie z lat 80-90. Pytanie do was: czy ktoś pracuje z chustą jako elementem samego rytuału, a nie tylko przechowywania? haha


Odpowiedz
Wpisy: 88
(@zaza62)
Połączone: 3 lata temu

Ja mam tak ze chusta lniana to dla mnie już jest część całego procesu, nie tylko opakowanie. Rozkładam ją przed wróżbą powoli, trochę jak otwieranie przestrzeni. To takie wejście w skupienie. A po wszystkim składam runy z powrotem i to jest zamknięcie. Czy len jest energetycznie lepszy od bawełny? może. Ale myślę że ważniejsze jest to co ty w to wkładasz, czyli intencja i powtarzalność rytuału. Przy okazji, Bernadetkaa, pracuję z chustą wlasnie tak jak pisałaś. To robi różnicę.


Odpowiedz
Wpisy: 255
(@wrozka)
Połączone: 1 rok temu

ha, no wlasnie, intencja robi robotę. Ja trzymam runy w jedwabnej saszetce i powiem wam ze jedwab jest nawet lepszy od lnu, bo tworzy jakby bańkę ochronną. Czytałam gdzieś że magicy od stuleci owijali przedmioty rytualne w jedwab właśnie bo on nic nie przepuszcza energetycznie. więc jeśli macie droższe runy, to polecam jedwab, nie len.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2122

@Wrozka ten mit o jedwabiu krąży wszędzie i za każdym razem jak go słyszę muszę coś powiedzieć. Nie ma żadnego historycznego potwierdzenia że nordyjscy runierze owijali cokolwiek w jedwab. Jedwab w północnej Europie był rzadkością i kosztował majątek. To co opisujesz to nowsze synkretyczne podejście, nie tradycja runomancji. Możesz używać jedwabiu jeśli lubisz, ale nie przedstawiaj tego jako historyczny fakt


Odpowiedz
(@wrozka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 255

@Pajeczyna no dobra, może nie nordyjscy, ale ogólnie w magii jedwab to klasyk, nie wymyślałam tego sama. Poza tym nie każdy musi trzymać sie ściśle hisstorii, praktyka ezoteryczna też się rozwija.


Odpowiedz
(@bernadetkaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 221

@Pajeczyna ma rację jeśli chodzi o historię. Natomiast Wrozka też nie jest bez racji w tym sensie, że w eklektycznych praktykach współczesnych jedwab rzeczywiście pojawia się jako materiał ochronny, szczególnie w wicca i hermetyce. Problem pojawia się gdy miesza się te tradycje bez zaznaczania skad co pochodzi. Do tematu: len historycznie tak, jedwab to inne korzenie, bawełna gdzieś pośrodku jeśli chodzi o użyteczność praktyczną.


Odpowiedz
Wpisy: 251
(@lonia)
Połączone: 2 lata temu

A co z wełną? Bo widziałam takie woreczki wełniane do run i zastanawiam sie czy to ma sens. Wełna chyba pochodzi z terenów germańskich, a przynajmniej była powszechna u wikingów. Albo sie mylę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zisia65)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 48

@Lonia wełna jak najbardziej była powszechna, to prawda. Ale właśnie Bernadetkaa pisala że wełna absorbuje energię, wiec morze być trudniejsza do oczyszczania. Sama nie miałam run w wełnianym woreczku, więc nie wiem jak to w praktyce.


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@fasolka_w)
Połączone: 3 lata temu

Mam notatki z kilku zrodel na ten temat i w zasadzie każda ksiazka pisze coś innego, co jest trochę irytujące. jedna autorka pisze len albo bawełna, inna tylko len, jeszcze inna ze materiał w ogóle nie ma znaczenia tylko oczyszczanie. Prowadzę coś w rodzaju dziennika i testowałam runy kamienne w trzech różnych przechowaniach przez kilka miesięcy: woreczek bawełniany, chustka lniana i drewniana szkatułka z niczym. Subiektywnie: drewniana szkatulka daje mi poczucie że runy są bardziej odizolowane, jakby uspione miedzy sesjami.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zurawinka87)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 35

@Fasolka_W o, to super ze prowadzisz takie notatki! A to uśpienie to znaczy co dokładnie w praktyce? Że ciężej wejść w kontakt przy rozkładzie czy to jakieś inne odczucie?


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@fasolka_w)
Połączone: 3 lata temu

hmm, trudno to opisać dokładnie. moze ze rozkłady są jakby bardziej stłumione, mniej wyraziste. Ale szczerze nie wiem czy to materiał czy poprostu moje nastawienie w tamtym okresie Dlatego pisze subiektywnie.


Odpowiedz
Wpisy: 224
 Dola
(@dola)
Połączone: 1 rok temu

Ciekawy eksperyment z tą szkatułką. Ja podchodzę do tego bardziej od strony energii ciała niż historii. dla mnie ważne jest czy materiał przeszkadza mi w skupieniu podczas trzymania run w dłoniach przed rozkładem. Len jest miły w dotyku, działa na mnie uspokajająco, bawełna też, ale jest jakaś różnica w teksturze. Nie twierdzę że to cokolwiek magicznego, ale wpływ na stan ciała i skupienie jest bardzo realny. I to samo skupienie przekłada się na jakość rozkładu. Więc może pytanie nie tyle co jest energetycznie lepsze, ale co działa NA CIEBIE konkretnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@starlight75)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 27

@Dola no cóż, dotknela czegos waznego. Cialo jest pierwszym sposóbm w pracy wróżebnej i jeśli dotyk materiału powoduje u ciebie wyciszenie i skupienie,to ten materiał po prostu spełnia swoje zadanie. Len ma specyficzną fakturę, chłodniejszy w dotyku, bardziej szorstki, to może działać jak kotwica sensoryczna przed rozkładem. Nie musimy tego tłumaczyć energetycznie żeby uznać że działa.


Odpowiedz
Wpisy: 324
(@kuba_r88)
Połączone: 4 tygodnie temu

przepraszam ze wtrace ale nie do konca rozumiem tej dyskusji. znaczy ok ,len jest naturalny i fajny w dotyku, to rozumiem. ale naprawde wierzycie ze materiał woreczka ma wplyw na to co runy wam pokazuja? to troche jak mowic ze wyniki testu zależą od koloru dlugopisu. skąd pewność ze to nie jest po prostu efekt placebo o którym już ktoś tu pisał?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zaza62)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 88

@Kuba_R88 nikt chyba nie powiedział że len magicznie zmienia odczyt. Przynajmniej ja tak nie uważam. Chodzi o coś subtelniejszego, rytuał, skupienie, stosunek do przedmiotów których używasz. Porównanie z długopisem jest trochę nie na miejscu bo runy to nie test z jedną poprawną odpowiedzią.


Odpowiedz
Wpisy: 386
(@wiciokrzew77)
Połączone: 7 miesięcy temu

Czytam tę dyskusje i wlasnie mysle że to co opisuje Dola i Starlight75 ma sens nawet z perspektywy psychologicznej. Mam takie same doświadczenia przy pracy z astrologią, pewne rytuały przygotowawcze naprawdę zmieniaja jakość skupienia. Wróciłabym do pytania Bernadetkaa o chustę jako element rytuału, bo to zdaje sie być sedno tego wątku. Zurawinka87, czy ty swojej chusty używasz tylko do przechowywania czy też rozkładasz na niej runy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zurawinka87)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 35

@Wiciokrzew77 no i proszę, no wlasnie,chyba chciałabym zacząć jej używać jako podkładki też, bo widzialam takie zdjęcia i wyglądało to bardzo... hmm,poważnie? jak rytuał wlasie. Ale zastanawiałam sie czy ta sama chustka może służyć i do przechowywania i do rozkładu czy powinna to być osobna tkanina.


Odpowiedz
Wpisy: 48
(@zisia65)
Połączone: 3 lata temu

Wracając do pytania Zurawinka87 o tę samą chustkę do przechowywania i rozkładu - ja bym rozdzieliła. Nie dlatego że to jakiś dogmat, ale czysto praktycznie: jak masz jedną chustkę i rozkładasz na niej codziennie, to ona zbiera te energie z każdego rozkładu. Czy chcesz żeby to samo szło z powrotem do run kiedy je składasz? To chyba zależy co uważasz za pożądane.


Odpowiedz
Wpisy: 418
(@freja_r)
Połączone: 3 tygodnie temu

No właśnie, ja mam dwie i jakoś wyszło to naturalnie a nie planowo. Jedna większa, na niej rozkładam, i jest już taka... wychodzona, duzo na niej bylo. Druga mniejsza, w niej przechowuję i jest jakby spokojniejsza. Nie wiem czy to ma sens energetycznie ale tak mi się ułożyło. Ciekawa jestem czy Zurawinka87 w ogole ma teraz jedną czy dwie.


Odpowiedz
Wpisy: 35
Rozpoczynający temat
(@zurawinka87)
Połączone: 3 lata temu

Mam jedną na razie i właśnie o to mi chodziło czy mogę ją używać do obu rzeczy czy powinnam mieć oddzielną. Ale ta logika którą opisała Zisia65 trochę mnie przekonuje. Chociaż z drugiej strony... nie wiem, może właśnie ta energia z rozkładów jest czymś co chcę mieć przy runach? Hmm. komplikuję to chyba.


Odpowiedz
Wpisy: 250
(@dewanna)
Połączone: 1 rok temu

Musze tu wejść bo troche to dyskusja wokół wlasnego ogona. Kwestia jednej czy dwóch chust zależy kompletnie od twojej własnej intencji i tego jak traktujesz runy. Nie ma jednej odpowiedzi. Jedni mistrzowie run używali jednego worka do wszystkiego i jakoś świat się nie posypał. Natomiast jeśli psychologicznie czujesz potrzebę rozdzielenia, to rozdziel, bo to ci po prostu ułatwi rytuał.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@starlight75)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 27

@Dewanna zgadzam się w kwestii intencji, ale nie do końca w tej bagatelizacji. rozdzielenie chusty do przechowywania od podkładki do rozkładu ma też praktyczny wymiar: podkładka z czasem kumuluje ślady różnych pytań, różnych stanów emocjonalnych. To nie jest złe samo w sobie, ale może wpływać na klarowność kolejnych rozkładów. Znam osoby które co jakiś czas wymieniają chustkę-podkładkę właśnie z tego powodu.


Odpowiedz
(@dewanna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 250

@Starlight75 szczerze mówiąc, no ok, nie bagatelizuję, powiedziałam że obie opcje są ok. Ale to "kumulowanie śladów różnych pytań" brzmi trochę jak coś co każdy inaczej sobie wyobraża. Co to znaczy w praktyce, że chustka zbiera energię pytań? Da się to jakoś sprawdzić czy to czysto subiektywne odczucie?


Odpowiedz
Wpisy: 224
 Dola
(@dola)
Połączone: 1 rok temu

To pytanie Dewanny jest uczciwe. Bo ja akurat zajmuję się bioenergią i tam też mamy coś takiego jak "obciążenie" przedmiotów, ale to się mierzy przez odczucie w ciele, nie przez jakieś obiektywne sposób. Jak trzymam chustkę, której długo używałam i czuję że jest "gęsta", to zmieniam. Ale czy to naprawdę energia czy moje zmęczenie tą konkretną chustką, tego nie wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 324
(@kuba_r88)
Połączone: 4 tygodnie temu

no nie wiem, no ale właśne, o to chodzi. nie ma spsobu żeby to sprawdzić obiektywnie, wiec każdy sobie mowi co chce i to jest ok dla siebie ale nie wiem czy mozna z tego robić zasadę którą inni powinni stosować. chustka lniana jest chustką lniana.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zaza62)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 88

@Kuba_R88 ojej, a łyżka jest łyżką i babcia nie ma żadnego powodu żeby wynosić srebrną łyżkę od Pierwszej Komunii tylko do wielkanocnych śniadań. A jednak wynosi i jakoś tak te śniadania inaczej smakują. Nie wszystko da się sprowadzić do tego czy jest mierzalne.


Odpowiedz
Wpisy: 519
(@anetta-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Z doswiadczenia z przedmiotami rytualnymi powiem tak: materiał ma znaczenie wtedy, kiedy ty mu je nadajesz, i to naprawdę nie jest puste powiedzenie. Natomiast zauwazylam że len jest wyjątkowo "obojętny" w porownaniu z innymi tkaninami, tzn. nie wchodzi mi w paradę podczas pracy. jedwab jest przyjemny ale jakiś lepki energetycznie, jakby chciał trzymać co ma. Bawełna jest ok ale trochę za miękka, runy się zsuwają. Len zostaje.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lonia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 251

@Anetta.1 a ta wełna jak już pytałam? bo nie dostałam za bardzo odpowiedzi wcześniej. masz jakieś doświadczenie z wełnianymi woreczkami?


Odpowiedz
(@anetta-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 519

@Lonia ojej, welna to dla mnie za duze zbieranie wszystkiego. Pracowałam przez jakiś czas z wełnianym woreczkiem, ładnym, własnoręcznie robionym, i po kilku miesiącach poczułam że runy jakby grają mi w innym tonie niż wcześniej. Wyczyściłam woreczek, wyczyściłam runy, trochę pomogło. zmieniłam na len i wróciło to co lubię. Czy wełna jest zła? Nie. Ale dla mnie wymaga częstszej uwagi.


Odpowiedz
Wpisy: 386
(@wiciokrzew77)
Połączone: 7 miesięcy temu

Porównanie Zazy z łyżką jest dobre,bo to właśnie ten mechanizm: przedmiot staje się kotwicą dla stanu psychicznego i skupienia. W astrologii mam podobnie z pewnymi zeszytami czy piórami których używam tylko do wykresów, i serio inaczej mi idzie koncentracja. pytanie do bardziej doświadczonych: czy macie jakiś sposób na oczyszczanie chusty lnianej? Bo jesli len zbiera mniej, to czy wogóle trzeba go oczyszczać tak regularnie?


Odpowiedz
Wpisy: 221
(@bernadetkaa)
Połączone: 2 lata temu

Jeśli chodzi o oczyszczanie lnu, to zależy co przez to rozumieym. Pranie w zimnej wodzie co jakiś czas jest wystarczające z punktu widzenia materi. Jeśli natomiast pytasz o oczyszczanie energetyczne, dymienie szałwią albo eksponowanie na słońce to klasyczne metody. Len ze względu na strukturę włókna faktycznie dość dobrze wietrzeje. Nie robilabym z tego skomplikowanego rytualu jesli nie czujesz potrzeby.


Odpowiedz
Wpisy: 66
(@rozalka86)
Połączone: 2 lata temu

a mozna zapytac czy ta szalwia co sie dymi to ta zwykla kuchenna czy jakas inna? bo widze ze sie o tym pisze w roznych miejscach i nie wiem o co chodzi dokladnie hehe


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@damianek60)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 112

@Rozalka86 to szałwia biała (sage, Salvia apiana), nie ta co do pieczste 🙂 Kuchenna też działa według niektorych ale ta biała jest klasyczna do oczyszczeń. Sklepy z ezo zwykle mają w pęczkach do dymienia. Ale uwaga: mam wrażenie że pół forum jej używa automatycznie do wszystkiego, a to trochę jak sól, nie zawsze potrzebna.


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@fasolka_w)
Połączone: 3 lata temu

Wracam do wątku głównego bo trochę odpłynęliśmy. Zurawinka87 pytała też czy len ma znaczenie dla samej pracy z runami, nie tylko dla przechowywania. w moich notatkach mam zaznaczone że kilka źródeł podkreśla len jako materiał który nie "wchodzi w rezonans" z energią run, tzn. nie współgra ani nie blokuje, jest neutralny. Bawełna miałaby być bardziej chłonna. Ale to podaję jako to co wyczytałam, nie jako pewnik.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2122

@Fasolka_W to ciekawe, bo to "nie wchodzenie w rezonans" to jest sformułowanie które nie pochodzi z żadnej historycznej tradycji runologicznej, tylko z nowoczesnej ezoteryki, prawdopodobnie z lat 80-90. Chcę przez to powiedzieć nie że jest błędne, ale żebyśmy wiedzieli co skąd pochodzi. Len był popularny historycznie z dużo prostszych powodów: był tani, łatwo dostępny, trwały i chłonął pot z rąk.


Odpowiedz
(@zisia65)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 48

@Pajeczyna a czy to nie jest tak że nawet jeśli powód historyczny był czysto praktyczny, to z czasem ta praktyka nabrała znaczenia rytualnego? Jak w ogóle wiele rzeczy w tradycji. Nie wiem, to pytanie szczere, nie zaczepka.


Odpowiedz
(@starlight75)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 27

@Zisia65 to dobra obserwacja i tak wlasnie działają tradycje. ale Pajeczyna ma rację że warto to rozróżniać. Jedno to "len był używany historycznie i dlatego kontynuuję tę praktykę", drugie to "len ma specjalne właściwości energetyczne udokumentowane w tradycji nordyckiej" To drugie nie ma posdtaw. pierwsze jest zupełnie uczciwe. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 35
Rozpoczynający temat
(@zurawinka87)
Połączone: 3 lata temu

Dobra, to troche podsumuje gdzie jestem bo ta dyskusja bardzo mi pomogla, ale mam jeszcze jedno pytanie które mi chodzi po głowie. Piszecie o tej chustce jako podkładce do rozkładu - ale jak ją w ogóle trzymać żeby nie wstawała? Mam tę lnianą i jak rozkładam runy to ona mi się zgina na rogach i runy ześlizgują się. To głupie pytanie pewnie, ale...


Odpowiedz
Wpisy: 418
(@freja_r)
Połączone: 3 tygodnie temu

haha, nie ma głupich pytań. Ja po prostu dociągam rogi czymś ciężkim albo kładę na twardym podłożu. Ale to skłoniło mnie do myślenia - czy wy w ogóle robicie rozkłady na chustce leżącej płasko, czy może trzymacie chustkę złożoną i wyjmujecie runy po jednej? Bo ja ostatnio zmieniłam metodę i czuję że coś jest inaczej ,nie wiem tylko czy to sugestia czy naprawdę


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zisia65)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 48

@Freja_R a to ciekawe, co konkretnie czujesz że jest inaczej? Pytam serio, bo to może mieć związek z tym co Dola pisała o odczuciu w ciele. Zmiana metody to zmiana gestu, a gest to też coś.


Odpowiedz
(@freja_r)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 418

@Zisia65 wiecie co, a możesz odpowiedzieć bez tego wyzszosciowego tonu? trudno to ująć, ale chyba chodzi o to że jak wyciągam po jednej to jest taki moment zawieszenia, niepewności, przed każdą runą osobno. A jak rozkładam wszystkie na raz na chustce to mam od razu obraz. I te dwa sposoby dają mi trochę inne interpretacje, nawet przy tych samych runach. Może to tylko ja, ale zapytuję siebie czy to jest w metodzie czy w chustce.


Odpowiedz
Wpisy: 221
(@bernadetkaa)
Połączone: 2 lata temu

To co Freja opisuje to znana różnica między metodą wyciągania sekwencyjnego a ułożeniem rzutu. Historycznie tacyt opisywał coś w rodzaju rzutu - gałązki (lub coś z nacięciami) rzucane na płótno i losowo wybierane. Sekwencyjne wyciąganie to nowsze podejście, bardziej kartomantyczne. Obie są ok, ale rzeczywiście inaczej angażują uwagę i to przekłada się na interpretację. czy chustka tu coś zmienia, to osobna kwestia, ale to pytanie jest sensowne.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dewanna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 250

@Bernadetkaa dzięki za ten kontekst z Tacytem, bo to właśnie coś co chciałam powiedzieć ale nie umiałam ująć. Rzut na płótno to jest może najbliższe temu "historycznie uzasadnionemu" uzyciu tkaaniny. Wiec paradoksalnie ta chustka jako podkladka do rzutu jest bardziej zakorzeniona niż caly ten wątek o "nierezonowaniu" lnu.


Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2122

@Dewanna no właśnie to miałam na myśli wcześniej, tylko nie chciałam brzmieć jak belfer. Ten rzut na tkaninę to jest coś czym możemy się oprzeć, a nie spekulacja. Natomiast i tak nie wiem czy Tacyt opisywał len konkretnie, więc nie przesadzajmy z wnioskami.


Odpowiedz
Wpisy: 985
(@wajdelota)
Połączone: 3 miesiące temu

Tacyt w Germanii (rozdział 10) pisze o "białej szacie" na którą rzuca się gałązi. "Candidam vestem" - biała tkanina nie ma tam słowa o lnie,może to być wełna, może len, może cokolwiek białego. Więc tak, podstawa historyczna jest ale materiał pozostaje kwestią otwartą. Chciałem to doprecyzować zanim to urośnie do "Tacyt polecał len".


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zaza62)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 88

@Wajdelota zawszę musisz 🙂 Ale masz rację i to jest ważne. "Biała tkanina" to co innego niż "len". Chociaż ciekawa jestem czy w tamtych czasach i tamtych ludach biała tkanina była częściej lnem czy wełną. To by coś mówiło. Czy ktoś to wie?


Odpowiedz
(@wajdelota)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 985

@Zaza62 wełna była łatwiej dostępna dla ludów germańskich i łatwiej ją było bielić w tamtym czasie, ale len też był znany. Szczerze, nie mam pewności. Jeśli ktos zna bardziej szczegółowe opracowania o germańskim tkactwie, chętnie poczytam. moje źródła milczą w tej kwesti


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: