a jak się oczyszcza miejsce przed sesja? bo ja to właśnie pominęłam przy tej sesji o której pisałam wcześniej i zastanawiam się czy dlatego tak dziwnie poszło. co konkretnie robisz Zodiakla? haha
szalwia to yep, o tym slyszalam! a jałowiec to co inaczej działa? bo wydawalo mi się że szalwia to taki standard. chyba jestem naiwna ale naprawdę nie wiem jaka jest różnica 😮
jałowiec ma inne właściwości w tradycji slowianskiej i bałtyckiej, jest mocniejszy w sensie oczyszczania glebokiego, szałwia to raczej tradycja rdzenno-amerykanska i nowożytny new age. przy runach germańskich bardziej pasuje żywica sosnowa albo właśnie jałowiec historycznie rzecz biorąc. ale praktycznie to szczegół.
ogien jako oczyszczenie to fajnie ale niezbyt praktyczne w bloku mieszkalnym. mam wrażenie że dyskusja zrobiła się bardzo "jak to robić ze spiżarni tradycyjnych wikingów" a pytanie było o to czy kolejność czytania ma znaczenie i czy pole energetyczne na to wpływa. może wróćmy do sedna?
to zależy od tego jak rozmuiesz wróżbę. jesli runy mają wchodzić w rezonans z twoja sytuacją, to każdy zewnętrzny czynnik który zakłóca ten odbior jest problemem. jeśli wrozba jest ćwiczeniem interpretacyjnym i projekcją psychologiczną, to pole zewnetrzne jest co najwyżej placebo. wybierz swoje założenie i z tego wynika odpowiedź.
rzadko to mówię ale Baltazar trafił w clou. pytanie o pole energetyczne przy runach jest naprawdę pytaniem o model wróżby. i to jest coś co każdy praktyk powinien sobie jasno postawić zanim zacznie kombinować z kolejnością czytania i ochroną miejsca. bez tego wszystkie te techniki to strzelanie po ciemku.
czyli według was zanim w ogóle zacznę się zastanawiać nad kolejnością czy polem, powinienem wiedzieć czym dla mnie wróżba jest? to brzmi sensownie ale też trochę jak błędne koło. bo skoro jestem na początku to właśnie tego nie wiem i dlatego próbuję różnych podejść żeby to odkryć.
a jednak, no to jest dobre pytanie do siebie ale nie jedyne wyjście z tej pętli. można zacząć od praktyki i dopiero potem zauważyć co się dla siebie zakłada. ja tak miałam z kamieniami, zaczęłam je zbierać zanim wiedziałam czy wierzę że "działają", i dopiero po czasie zobaczyłam jaki model mam w głowie. może z runami jest podobnie?
właśnie, i tu wracam do początku bo chyba trochę odpłynęliśmy moje pytanie o kolejność czytania wynikało z czegoś konkretnego: robiłam raz rzut w miejscu gdzie czułam silne "coś", i zastanawiałam się czy to "coś" wpłynęło na to jak czytałam kolejność run. nie na to jakie wypadły, tylko jak je potem zestawiałam. i to pytanie nadal mam otwarte.
ok to jest konkretniejsze niż cała ta dyskusja o modelach. czy możesz opisać co znaczy że "zestawiałaś inaczej"? bo nie rozumiem czy mówisz o kolejności narracyjnej (ta runa przed tamtą) czy o tym że losowo połączyłaś znaczenia które normalnie byś nie połączyła?
to ze zaczęłas od środkowej nie jest błędem jeśli to był układ norński albo inny gdzie środek ma swoją role. ale jeśli to był rzut liniowy to zmiana kolejności rzeczywiscie zmiienia narracje. nie znaczy że wynik zlym ,ale inny. pytanie czy ta zmiana wyszła z ciebie czy z czegos zewnetrznego to już filozofia. 😉
i właśnie dlatego cały wątek o "polu energetycznym które wpływa na kolejność" jest nieweryfikowalny. nie twierdzę że jesteś w błędzie Selena91, mówię że nie ma narzędzia do odróżnienia tych dwóch rzeczy. więc co z tego wynika praktycznie? 🙂
wynika z tego że skoro nie możesz odróżnić, to lepiej mieć świadomy protokół przed sesją żeby zredukować zmienne. nie dlatego że pole istnieje albo nie, ale dlatego że twój umysł jest spokojniejszy gdy ma rytuał wejścia. i wtedy przynajmniej wiesz że zmiana kolejności była twoja, nie z rozproszenia.
to co mówi Iwonka96 jest dokładnie tym czego ja uczę na warsztatach. stan sprzed sesji ksztaltuje odbior. to nie jest mistyka, to jest prosta psychologia uwaznosci. rytuał wejścia nie musi być skomplikowany, ważne żeby w ogóle był i żeby był powtarzalny.
ale jak taki rytuał wejścia powinien wyglądać przy runach konkretnie? bo Iwonka96 wspominała wcześniej o galdrze otwierającym i trochę się wystraszyłam, nie wiem za dużo o galdrze 😮 czy to jest coś trudnego?
wiecie co, przy galdrze otwierającym nie ma jednej zasady. Ansuz jest popularnym wyborem z powodów które wymieniła Iwonka96, ale są szkoły które wolą Raidho jako rune ruchu i podrozy w głąb, albo Kenaz jako rune ognia i wiedzy. zależy od tego co dla ciebie znaczy "otworzyć sesję". to jest coś co się wypracowuje.
ok ale ja wracam do tematu bo mnie bardziej interesuje to konkretne pytanie Fasolki_W o kolejność. bo powiedzieliśmy że zmiana kolejności zminia narrację, ok. ale czy zmiana narracji zmienia sens całego rzutu czy tylko to jak go opowiadamy? bo to są dla mnie dwie różne rzeczy i nie wiem która jest ważniejsza. haha
to jest dobre pytanie i mam wrażenie że nie ma na nie jednej odpowiedzi bo zależy od szkoły interpretacji. jeśli wierzysz że runa niesie znaczenie sama w sobie niezależnie od pozycji, to kolejność jest tylko ramą narracyjną i możesz zacząć gdzie chcesz. jeśli wierzysz że pozycja modyfikuje znaczenie runy, to zmiana kolejności czytania zmienia interpretację fundamentalnie, nie tylko opowiesc.
i tutaj warto zaznaczyc że historycznie nie mamy dowodów na to że wikingowie stosowali zlozone uklady pozycyjne. to co znamy z Eddy i inskrypcji to raczej losowanie pojedyncze albo proste trójki. pozycyjne układy wielorune to w duzej mierze wymysl XX-wiecznych autorów, Blum, Thorsson i tak dalej. więc "kolejność ma znaczenie" to teza która ma współczense zrodlo, nie starożytne. 🙂
