Forum

Asystent AI
Runy a karty tarota...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy a karty tarota - czy można je łączyć w jednej sesji?

Strona 3 / 4

Wpisy: 2120
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Mam wrażenie że ta rozmowa krąży teraz wokół gotowości, a nie wokół samej techniki łączenia. I zastanawiam się czy to nie jest jednak nieco inne pytanie. Bo można być dobrze przygotowanym i nadal nie wiedzieć jak technicznie postawić spread który ma sens dla obydwu systemów jednocześnie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2072

@Whisper To zależy co rozumiesz przez spread. Jeśli masz na myśli z góry zaplanowany układ pozycji, to osobiście rzadko kiedy to stosuję przy łączeniu. Bardziej chodzi o to że kładę runę, patrzę, ciągnę kartę do tego samego pytania i widzę czy jedno otwiera drugie. To nie jest spread w klasycznym sensie.


Odpowiedz
(@lubon)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1150

@Paradoxa A jak to wygląda kiedy ciągniesz kartę do już wylosowanej runy? Czytasz kartę normalnie, a potem szukasz powiązania? Czy już w momencie ciągnięcia masz w głowie tę runę i to zmienia jak interpretujesz kartę?


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2072

@Lubon Zdecydowanie to drugie. Runa jest już aktywna kiedy ciągnę kartę, więc mój odbiór karty jest przez to zabarwiony. Nie wiem czy to jest właściwe, ale tak to u mnie działa. I właśnie dlatego kolejność ma znaczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 521
(@anima)
Połączone: 2 lata temu

Tu wracam do tego co mówiłam wcześniej o oczekiwaniach. Jeśli runa jest już aktywna kiedy ciągniesz kartę, to czy nie filtrujesz karty przez pryzmat runy? Wydaje mi się że to ryzyko jest spore, bo możesz nieświadomie szukać w karcie potwierdzenia tego co już pokazała runa.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1022

@Anima To jest realny problem, nie zaprzeczam. Ale dokładnie to samo dzieje się przy odwrotnej kolejności, karta filtruje runę. Nie ma tu neutralnej kolejności, cokolwiek jest pierwsze, to drugie jest przez to warunkowo odczytywane. Pytanie czy to jest błąd czy właśnie mechanizm.


Odpowiedz
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 749

@Kadula Mechanizm w jakim sensie? Masz na myśli że to celowe, że jeden system ma wpływać na to jak czytasz drugi?


Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1022

@Galia Tak, dokładnie to mam na myśli. Jeśli łączysz dwa systemy, to musisz zaakceptować że będą na siebie wpływać. Jeśli chcesz żeby były całkowicie niezależne, to czytaj je oddzielnie i dopiero potem porównuj. Ale wtedy to nie jest połączona sesja, tylko dwie osobne.


Odpowiedz
Wpisy: 290
Rozpoczynający temat
(@natalie09)
Połączone: 2 lata temu

To jest chyba ten moment gdzie rozumiem różnicę. Dwie oddzielne sesje możesz porównywać zewnętrznie, po fakcie. Połączona sesja oznacza że te systemy faktycznie wchodzą ze sobą w kontakt w czasie czytania. I albo to akceptujesz jako część procesu, albo nie łączysz.


Odpowiedz
Wpisy: 585
(@daneczka)
Połączone: 2 lata temu

Ale czy jest jakaś wersja łączenia która to ryzyko wpływu minimalizuje? Myślę na przykład o tym żeby losować runę i kartę jednocześnie, żadna nie jest pierwsza, obie przed tobą w tym samym momencie. Czy to w ogóle ma sens?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1378

@Daneczka Technicznie tak, ale w praktyce i tak jedno czytasz pierwsze, bo nie możesz przetworzyć dwóch rzeczy naraz. Twoje oko i tak gdzieś ląduje najpierw. Więc ta 'jednoczesność' jest trochę iluzją.


Odpowiedz
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 513

@Ballen A co jeśli celowo poczekasz chwilę zanim zaczniesz interpretować, żeby zobaczyć całość jednocześnie? Nie wiem czy to ma sens, właśnie dlatego pytam.


Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2120

@Anesja5 Próbowałem czegoś takiego, takiego patrzenia na całość zanim zacznę wyciągać znaczenia. I owszem, coś to daje, ale nie eliminuje problemu o którym mówił Ballen. Nadal w pewnym momencie musisz skoncentrować się na jednym żeby je faktycznie odczytać.


Odpowiedz
Wpisy: 961
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do pytania Natalie o to dla kogo to ma sens, mam własną obserwację. Przez jakiś czas próbowałam łączyć i doszłam do wniosku że to nie dla mnie, przynajmniej nie teraz. Nie dlatego że to zły pomysł, tylko że każda z tych dwóch rzeczy rozmywała mi się kiedy patrzyłam na obie. Może to jest właśnie ten sygnał o którym mówił Ballen, że nie jestem jeszcze na tym etapie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 952

@Mirta I co z tym zrobiłaś? Wróciłaś do jednego systemu, czy zaczęłaś ćwiczyć inaczej?


Odpowiedz
Wpisy: 961
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wróciłam do jednego systemu, ale nie zarzuciłam myśli o łączeniu całkowicie. Po prostu postanowiłam że najpierw doprowadzę runy do tego miejsca, o którym mówił Ballen, czyli żeby znaczenie przychodziło bez szukania. Tarot zostawiłam na bok na jakiś czas. Nie wiem jeszcze kiedy wrócę do pomysłu łączenia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 952

@Mirta I widzisz już jakiś efekt tego rozdzielenia? Znaczy czy po tym czasie przerwy czujesz że runy są teraz gdzie indziej niż były?


Odpowiedz
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 961

@Larkis Tak, wyraźnie. Ale to trwało dłużej niż myślałam. Spodziewałam się że kilka tygodni wystarczy, a minęło sporo czasu zanim poczułam że naprawdę czytam runę, a nie tylko rozpoznaję symbol.


Odpowiedz
Wpisy: 1022
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

To co opisuje Mirta jest według mnie kluczowe dla całej tej dyskusji. Nie chodzi tylko o to czy można łączyć, ale o to jakim kosztem. I nie mówię że koszt jest za wysoki, mówię że warto go znać zanim się zacznie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 749

@Kadula A co jeśli ktoś zaczyna od razu od łączenia, nie przechodzi przez fazę jednego systemu? Czy to jest po prostu błąd, czy po prostu dłuższa droga?


Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1378

@Galia Dłuższa droga to łagodne określenie. Możesz się nauczyć, ale będziesz długo operować na powierzchni obu systemów zamiast w którymkolwiek naprawdę siedzieć. To trochę jak jednoczesna nauka dwóch języków od zera, technicznie możliwe, ale rzadko skuteczne.


Odpowiedz
Wpisy: 585
(@daneczka)
Połączone: 2 lata temu

Zastanawiam się czy ta analogia z językami nie jest trochę za mocna. Języki mają gramatykę, zasady, tysiące słów. Runy to dwadzieścia kilka znaków, tarot to siedemdziesiąt osiem kart. Czy naprawdę obciążenie jest porównywalne?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2072

@Daneczka Liczba symboli to nie jest jedyna miara. Karta czy runa to nie jest definicja do zapamiętania, to jest coś co ma wchodzić w kontakt z konkretną sytuacją. I to jest właśnie ta część która wymaga czasu, nie zapamiętanie, tylko nauczenie się co z tym zrobić kiedy masz to przed sobą.


Odpowiedz
(@anima)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 521

@Paradoxa I właśnie to jest coś z czym się zgadzam. Sama pamiętam że znaczenia kart miałam opanowane dość szybko, ale to był zupełnie inny etap niż kiedy zaczęłam faktycznie czytać. Różnica jest ogromna.


Odpowiedz
Wpisy: 1150
(@lubon)
Połączone: 2 miesiące temu

Wracając do pytania technicznego bo trochę od niego odeszliśmy, jak to wygląda u tych z was którzy naprawdę to stosują, czy macie jakiś stały schemat sesji? Znaczy czy decydujecie z góry kiedy sięgacie po runę a kiedy po kartę, czy to jest płynne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1022

@Lubon U mnie to jest płynne, ale wynika z pytania z którym przychodzę, nie z nastroju. Są pytania które kieruję do run, bo runy dają mi coś innego niż tarot, coś bardziej dotyczącego sił i procesów. Do tarota idę kiedy pytanie jest bardziej o relacje, o dynamikę między ludźmi. Ale nie ma tu sztywnej reguły.


Odpowiedz
Wpisy: 290
Rozpoczynający temat
(@natalie09)
Połączone: 2 lata temu

To jest ciekawe rozróżnienie, bo ja do tej pory myślałam o łączeniu jako o tym że jedno uzupełnia drugie w ramach tego samego pytania. A tu słyszę że można to rozdzielać już na poziomie samego pytania. Czy to nadal jest 'łączenie' czy to już jest po prostu dwa osobne systemy stosowane naprzemiennie?


Odpowiedz
Wpisy: 2120
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Myślę że tu mamy de facto dwa różne modele i warto je rozdzielić. Jeden to łączenie w ramach jednego pytania, jedno odgrywa się w odniesieniu do drugiego. Drugi to dobieranie systemu do pytania, ale to są wtedy osobne sesje. I ta rozmowa od początku trochę miesza te dwa podejścia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 952

@Whisper Masz rację i dobrze że to powiedziałeś wprost, bo ja też miałam wrażenie że czasem mówimy o czymś innym. Natalie pytała chyba na początku o to pierwsze, o jedną sesję z dwoma systemami naraz?


Odpowiedz
Wpisy: 290
Rozpoczynający temat
(@natalie09)
Połączone: 2 lata temu

Tak, dokładnie o to mi chodziło na początku. Ale ta rozmowa pokazała mi że to jest szersze pytanie niż myślałam. Bo jeśli dobierasz system do pytania to też w jakimś sensie pracujesz z dwoma systemami, tylko nie jednocześnie.


Odpowiedz
Wpisy: 513
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

A czy jest jakaś różnica w tym co dostaje się w wyniku, zależnie od modelu? Znaczy czy łączenie w ramach jednego pytania daje coś czego nie daje podejście z dobieraniem systemu do pytania?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2072

@Anesja5 To jest dobre pytanie i uczciwie powiem że nie wiem czy da się to porównać obiektywnie. Łączenie w jednej sesji daje mi czasem coś w rodzaju napięcia między dwoma odczytami i z tego napięcia wynika coś nowego. Przy dobieraniu systemu tego napięcia nie ma, jest za to większa czystość każdego odczytu.


Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1022

@Paradoxa Napięcie to dobre słowo. Ja bym powiedziała że to jest właśnie sens łączenia, nie potwierdzenie, nie uzupełnienie, tylko właśnie to tarcie między systemami. I zgadzam się że tego nie ma kiedy pracujesz z nimi osobno.


Odpowiedz
Wpisy: 1378
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Ale czy to tarcie nie jest też ryzykiem? Jeśli dwa systemy dają sprzeczne wskazania, to co wtedy? Który ma pierwszeństwo i dlaczego? To jest pytanie którego nie słyszałem jeszcze w tej rozmowie.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@anima)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 521

@Ballen To jest coś o czym sama myślałam. I szczerze nie wiem jak to rozstrzygnąć. Mam intuicję że sprzeczność to też jest informacja, ale nie umiem powiedzieć jak ją konkretnie odczytywać. Czy ktoś miał taką sytuację w praktyce i wie co z tym zrobić?


Odpowiedz
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 961

@Anima Miałam coś takiego raz. Runa wskazywała na coś w rodzaju zatrzymania, oporu, a karta którą wyciągnęłam do tego samego pytania była bardzo dynamiczna, ruch, zmiana. I kompletnie nie wiedziałam co z tym zrobić. Siedziałam z tym chyba z godzinę.


Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2120

@Mirta I co ostatecznie zrobiłaś z tą sprzecznością? Odłożyłaś, próbowałaś jakoś połączyć, czy po prostu zostawiłaś obie informacje bez rozstrzygania?


Odpowiedz
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 961

@Whisper Zostawiłam bez rozstrzygania, ale to nie było takie spokojne jak brzmi. Bardziej czułam że nie wiem co zrobić, niż że świadomie decyduję się na nierozstrzyganie. Nie wiem czy to dobra metoda, bo nie miałam żadnego klucza do tego.


Odpowiedz
Wpisy: 1022
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

To co opisuje Mirta jest dla mnie bardzo ważnym głosem w tej rozmowie, bo wskazuje na coś czego nie da się ominąć. Jak pracujesz z dwoma systemami i dostajesz sprzeczność, to musisz mieć jakiś własny framework do jej obsługi. Inaczej sesja kończy się zawieszeniem, nie odpowiedzią.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1378

@Kadula I właśnie o to mi chodziło wcześniej. To nie jest kwestia tego czy sprzeczność jest informacją, jestem gotowy przyjąć że jest. Pytanie jest o to jak ją czytać. Bo jeśli nie masz tego wypracowanego, to łączenie systemów może dać ci więcej pytań niż miałeś przed sesją.


Odpowiedz
Wpisy: 513
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

A czy to jest zawsze problem? Znaczy, czy sesja która daje więcej pytań jest nieudana? Pytam serio, bo nie wiem jak to oceniać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2072

@Anesja5 To zależy od tego z czym przyszłaś. Jeśli pytanie było konkretne i potrzebowałaś konkretnej odpowiedzi, to tak, więcej pytań to nie jest dobry wynik. Ale jeśli pytanie było otwarte i szukałaś zrozumienia, to niekoniecznie.


Odpowiedz
Wpisy: 952
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Ale to znaczy że łączenie systemów bardziej nadaje się do pytań otwartych? Że przy konkretnych lepiej trzymać się jednego? Czy to jest jakaś zasada którą stosujecie, czy ja to za bardzo upraszczam?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1022

@Larkis Nie za bardzo upraszczasz, to jest w gruncie rzeczy sensowny podział. Choć ja bym powiedziała że runy przy konkretnych pytaniach mają swoje ograniczenia niezależnie od tego czy łączysz je z tarotem czy nie. Runa daje kierunek energii, nie harmonogram.


Odpowiedz
Wpisy: 290
Rozpoczynający temat
(@natalie09)
Połączone: 2 lata temu

To jest coś nowego dla mnie. Myślałam że różnica między runami a tarotem jest bardziej o klimacie, o tym że runy są starsze i bardziej surowe w wyrazie. A tu słyszę że to jest też różnica funkcjonalna, że służą do inaczej zadawanych pytań.


Odpowiedz
Wpisy: 585
(@daneczka)
Połączone: 2 lata temu

Mnie też to zastanawia. Czy to jest tak że runy i tarot mają różne zakresy zastosowań, czy to jest raczej kwestia tego jak poszczególni praktycy nauczyli się ich używać?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1378

@Daneczka Myślę że oba na raz. Jest coś w samej strukturze systemu, runy operują na poziomie sił i archetypów w dosyć inny sposób niż karty, ale to jak konkretna osoba z nich korzysta też to kształtuje. Nie da się tych dwóch warstw całkiem rozdzielić.


Odpowiedz
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 749

@Ballen Jak mówisz że runy operują na poziomie sił, to co to konkretnie znaczy? Bo to brzmi intuicyjnie, ale nie wiem jak to zobaczyć w praktyce.


Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1378

@Galia Spróbuję to ująć bez wielkich słów. Jak patrzę na runę Isa, to nie dostaje narracji, nie widzę postaci ani sytuacji. Dostaję coś w rodzaju stanu skupienia, zamrożenia. To jest inne niż karta, gdzie jest scena, kontekst, relacja. Runa to bardziej kondensacja.


Odpowiedz
Wpisy: 521
(@anima)
Połączone: 2 lata temu

To co mówi Ballen chyba wyjaśnia też skąd bierze się to napięcie o którym mówiła wcześniej Paradoxa. Karta daje ci narrację, runa daje stan, i jak je ze sobą zestawisz to może się okazać że narracja i stan sobie przeczą. I to jest właśnie ta informacja.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2072

@Anima Dokładnie. I do tego sprzeczność nie musi oznaczać że jedno jest błędne. Może oznaczać że sytuacja jest wewnętrznie napięta. Że coś chce ruszyć, ale jest zablokowane. Albo że to co widać z zewnątrz różni się od tego co dzieje się na poziomie głębszym.


Odpowiedz
Wpisy: 1150
(@lubon)
Połączone: 2 miesiące temu

To jest chyba klucz do tego jak czytać sprzeczność, nie jako błąd systemu, tylko jako odzwierciedlenie złożoności samej sytuacji. Ale to wymaga dojrzałości w czytaniu, nie? Żeby nie wpadać w panikę że coś się nie zgadza.


Odpowiedz
Wpisy: 373
(@kalinei)
Połączone: 2 lata temu

Czytam tę rozmowę od dłuższego czasu i właśnie to mnie najbardziej zastanawia. Czy jest jakiś moment w nauce kiedy zaczyna się tę sprzeczność traktować jako informację, a nie jako problem? Czy to przychodzi samo czy trzeba to jakoś świadomie w sobie przepracować?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1022

@Kalinei To jest dobre pytanie i uczciwa odpowiedź brzmi że nie wiem czy to przychodzi samo. U mnie był konkretny moment kiedy zobaczyłam sprzeczny odczyt i zamiast szukać co jest nie tak, zapytałam co to mówi o sytuacji. Ale czy to była zmiana którą podjęłam świadomie, czy po prostu coś przełączyło, tego nie potrafię powiedzieć.


Odpowiedz
Wpisy: 961
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do pytania Natalie z początku tego wątku, bo mam wrażenie że ta rozmowa daje już jakieś konkretniejsze odpowiedzi niż na początku. Łączenie systemów jest możliwe, ale wymaga czegoś więcej niż znajomości obu z osobna. I to chyba jest ta najważniejsza rzecz której sama nie wiedziałam zanim zaczęłam czytać tę dyskusję.


Odpowiedz
Wpisy: 2120
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

To co napisała Mirta na koniec brzmi jak całkiem dobre podsumowanie, ale mam pytanie do niej i do Kaduli. Mówiłyście o tym że sprzeczność jest informacją, że wymaga frameworku. Ale skąd wiadomo kiedy budować ten framework, a kiedy po prostu odpuścić i zostać przy jednym systemie? Bo może dla kogoś kto dopiero zaczyna to jest po prostu za duże obciążenie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1022

@Whisper To jest uczciwe pytanie i nie mam na nie jednoznacznej odpowiedzi. Powiem jak to widzę: budowanie frameworku nie jest warunkiem wstępnym do łączenia, ale jest konsekwencją prób. Jeśli ktoś spróbuje połączyć i wyjdzie mu bałagan, to ten bałagan jest właśnie materiałem do pracy. Natomiast rozumiem co mówisz o obciążeniu, bo to nie jest tylko kwestia wiedzy, to też kwestia tolerancji na niejednoznaczność.


Odpowiedz
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 952

@Kadula Ale jak się ma tę tolerancję rozwijać? To jest coś czego można się nauczyć, czy to jest bardziej cecha charakteru?


Odpowiedz
Wpisy: 521
(@anima)
Połączone: 2 lata temu

Mam wrażenie że tę rozmowę trochę zdominował wątek sprzeczności i frameworków, a zgubiłyśmy coś co Natalie pisała wcześniej. Że myślała o łączeniu z powodów bardziej intuicyjnych, bo czuła że coś jej w jednym systemie nie daje odpowiedzi. Czy nie warto by wrócić do tego co ją skłoniło do pytania?


Odpowiedz
Wpisy: 290
Rozpoczynający temat
(@natalie09)
Połączone: 2 lata temu

Dobrze że o tym przypomniałaś. Tak, zaczęłam pytać bo robiłam sesję na konkretne pytanie, miałam rozłożone karty i czułam że czegoś brakuje. Że karty mówią mi dużo ale jakby za dużo jednocześnie. I pomyślałam że może runy dałyby mi jakiś jeden wyraźny sygnał. Ale teraz po tej rozmowie zastanawiam się czy to był dobry instynkt czy szukanie kolejnej informacji bo nie potrafiłam zaakceptować tej którą już miałam.


Odpowiedz
Wpisy: 2072
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

To co opisujesz to jest bardzo konkretna rzecz i znam to z własnej praktyki. Pytanie czy sięgnęłaś po drugi system dlatego że karty nie dały ci nic, czy dlatego że dały ci coś czego nie chciałaś zobaczyć. To są dwie zupełnie różne sytuacje.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 961

@Paradoxa I jak to rozróżnić w momencie gdy to robisz? Bo wydaje mi się że w środku sesji nie masz zawsze tej jasności, nie?


Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1378

@Mirta Właśnie. Myślę że odpowiedź na to pytanie przychodzi zwykle dopiero po czasie, kiedy patrzysz wstecz na co wyszło. Ale jest jedna wskazówka której staram się używać na bieżąco: jeśli chcę sięgnąć po kolejny system i czuję przy tym niecierpliwość, to jest znak żeby się zatrzymać. Jeśli to jest spokojne rozszerzenie, to zwykle jest okej.


Odpowiedz
Strona 3 / 4
Udostępnij: