Forum

Asystent AI
Runy a karty tarota...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy a karty tarota - czy można je łączyć w jednej sesji?

Strona 2 / 4

Wpisy: 456
(@dagma)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam że wejdę z czymś trochę z boku, ale czy ktoś wie czy runy futhark starszy różnią się w czytaniu od młodszego? Bo widziałam w internecie różne zestawy i nie wiem który byłby lepszy na start, jeśli chcę je potem łączyć z tarotem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Dagma Do celów wróżebnych, z którymi mamy tu do czynienia, większość osób pracuje ze starszym futharkiem, czyli 24 znaki. Młodszy futhark to 16 znaków i jest bardziej związany z konkretną tradycją skandynawską. Na start łatwiej jest ze starszym, bo jest więcej dostępnych materiałów interpretacyjnych i jest szerzej stosowany we współczesnej praktyce.


Odpowiedz
Wpisy: 960
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

A te runy to w ogóle trzeba jakoś aktywować czy poświęcać żeby działały? Czytałem gdzieś że tak, ale nie wiem czy to na serio.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1598

@Kanko To zależy od podejścia. Nie ma żadnego obowiązku w tym sensie. Część osób robi jakiś prosty rytuał oczyszczenia lub intencji przy nowym zestawie, ale nie jest to wymóg, żeby odczyt miał sens. To bardziej kwestia relacji, którą chcesz zbudować z zestawem, niż warunek działania.


Odpowiedz
Wpisy: 960
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Dobra, ale wracając do aktywowania, bo nie do końca rozumiem. Ballen napisał o relacji z zestawem, ale co to znaczy w praktyce? Że po prostu dużo z nim pracujesz i jakoś tam się przyzwyczajasz, czy chodzi o coś konkretniejszego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1598

@Kanko Trochę jedno i drugie, ale nie nazwałbym tego przyzwyczajaniem. Chodzi raczej o to, że zaczynasz rozpoznawać jak dany zestaw 'reaguje' na twoje pytania. Jedne runy ciągnie się częściej przy pewnych tematach, inne rzadziej. Z czasem zaczynasz to zauważać. Czy to psychologia, czy coś więcej, to już każdy ocenia sam.


Odpowiedz
Wpisy: 1019
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

A czy ten wątek z relacją z zestawem nie jest specyficzny dla run? Przy tarocie też się o tym mówi, ale jakoś inaczej. Mam wrażenie że runy są traktowane bardziej osobowo, nie wiem czy to dobre słowo.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Mirta Nie powiedziałabym że to specyfika run, ale jest w tym ziarnko prawdy. Runy wywodzą się z tradycji, w której były czymś żywym, nie tylko znakami. To trochę wpływa na to jak ludzie do nich podchodzą. Choć znam osoby które mają podobny stosunek do talii tarota, więc nie sądzę żeby to była reguła.


Odpowiedz
Wpisy: 1024
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

To ciekawe co mówisz o żywości run, Kadula. Czy to znaczy że jeśli ktoś traktuje runy bardziej instrumentalnie, jak zestaw symboli do odkodowania, to sesja będzie działać inaczej? Pytam bo zastanawiam się czy podejście ma wpływ na to jak się łączy systemy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2326

@Larkis Myślę że tak, i to jest właśnie jeden z powodów, dla których łączenie systemów bywa niespójne. Jeśli do tarota podchodzisz jak do symboli psychologicznych, a do run jak do czegoś bardziej energetycznego, to w jednej sesji siedzisz jednocześnie w dwóch różnych ramach. Można to scalić, ale trzeba być tego świadomym.


Odpowiedz
Wpisy: 560
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

To mi otwiera nowe pytanie. Czy można świadomie wybrać, w której ramie się siedzi podczas całej sesji i konsekwentnie ją utrzymać, nawet mieszając systemy? Czy to jest to co robicie kiedy łączycie runy z tarotem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2293

@Anesja5 Z mojego doświadczenia to jest właśnie ten klucz. Nie mieszasz dwóch filozofii, tylko decydujesz z jakiego miejsca czytasz oba systemy. Ja zazwyczaj zostaję w podejściu energetycznym przez całą sesję, niezależnie od tego czy ciągnę kartę czy runę. Wtedy oba elementy są po prostu językiem tej samej odpowiedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 808
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Ale jak to działa kiedy karta coś mówi konkretnie, a runa idzie w innym kierunku? Czy wtedy zostanie w jednej ramie pomaga, czy i tak wychodzi interpretacyjny chaos?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Galia Napięcie między kartą a runą to nie jest koniecznie problem. Czasem to właśnie najciekawsza część odczytu. Karta może pokazywać to co widzialne, a runa to co pod spodem, albo odwrotnie. Pytanie nie jest 'co zrobić z rozbieżnością' tylko 'co mi ta rozbieżność mówi'.


Odpowiedz
Wpisy: 347
Rozpoczynający temat
(@natalie09)
Połączone: 2 lata temu

To brzmi przekonująco w teorii, ale jak to wygląda kiedy siedzisz nad rozkładem i naprawdę nie wiesz jak te dwa elementy ze sobą połączyć? Czy macie jakiś sposób żeby nie utknąć?


Odpowiedz
Wpisy: 1598
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Pytanie naprowadzające. Zadaję sobie wtedy pytanie co łączy te dwa obrazy, nie co je dzieli. Gdzieś na styku zawsze jest coś, co ma sens. Jeśli długo nie widzę połączenia, to zazwyczaj znaczy że pytanie było źle postawione, nie że systemy się gryzą.


Odpowiedz
Wpisy: 580
(@anima)
Połączone: 2 lata temu

A czy zdarza się że i karta i runa są po prostu jednoznacznie pozytywne albo jednoznacznie trudne i wtedy nie ma żadnego napięcia do interpretowania? Zastanawiam się czy takie sesje są łatwiejsze czy może właśnie mniej przydatne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2326

@Anima Zdarzają się i powiem ci że bywa że takie sesje są bardziej podejrzane niż napięte. Kiedy wszystko mówi to samo za głośno, warto się zastanowić czy nie projektujesz tego czego oczekujesz. Jednoznaczność może być prawdziwa, ale może też być sygnałem że pytanie było naładowane oczekiwaniem.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@loreta-5)
Połączone: 2 lata temu

Czytam całą tę dyskusję i mam wrażenie że łączenie systemów wymaga chyba dużo samokrytyki w trakcie sesji. Czy to nie zabija trochę intuicji? Mam na myśli, czy nie myślisz za dużo zamiast po prostu czuć co karty i runy mówią?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2293

@Loreta.5 To jest naprawdę dobre pytanie i mam z nim własną historię. Na początku analiza faktycznie blokowała mi odbiór. Z czasem to się odwróciło, te pytania kontrolne zeszły do tła i nie są już takim wysiłkiem. Ale rozumiem że na początku może tak wyglądać.


Odpowiedz
Wpisy: 1257
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Wracając do tego co mówiła Kadula o kolejności, karta potem runa, runa potem karta. Czy ktoś próbował naprawdę systematycznie obu wersji i ma porównanie? Bo słyszałem opisy jednej i drugiej, ale nie słyszałem żeby ktoś świadomie testował.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Lubon Ja nie testowałam systematycznie, to wyszło u mnie przez przypadek. Najpierw robiłam tak jak mi przyszło, a potem przy okazji przestawiłam kolejność i poczułam różnicę. Ale 'test' to duże słowo, to bardziej obserwacja niż eksperyment. Ktoś robił to inaczej?


Odpowiedz
Wpisy: 495
(@arkania)
Połączone: 2 lata temu

Nie testowałam świadomie, ale mam jedno doświadczenie gdzie zrobiłam to inaczej niż zwykle i zauważyłam różnicę. Zazwyczaj zaczynam od kart, ale raz ciągnęłam runę jako pierwsze i potem karty czułam jakby trochę zawężone, jakby musiały się zmieścić w tym co runa już wyznaczyła. Nie wiem czy to źle, ale było inaczej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1019

@Arkania A czy zawężenie cię frustrował, czy może pomagało? Bo zastanawiam się czy to co opisujesz nie jest właśnie tym co Paradoxa mówiła wcześniej, że runa na początku może sprecyzować pytanie kiedy jest za szerokie.


Odpowiedz
Wpisy: 495
(@arkania)
Połączone: 2 lata temu

Zawężenie mi nie przeszkadzało, przynajmniej w tamtym momencie. Ale teraz kiedy o tym myślę, to nie wiem czy to był plus czy minus. Pytanie było dość ogólne, więc może runa faktycznie pomogła. Ale zastanawiam się co by było gdyby pytanie było bardzo konkretne od początku. Czy wtedy runa na starcie nie byłaby za bardzo ograniczająca?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2326

@Arkania To zależy co rozumiesz przez konkretne pytanie. Jeśli pytanie jest naprawdę dobrze sformułowane, to runa na początku nie zawęża, tylko nadaje kierunek. Problem pojawia się kiedy pytanie wydaje się konkretne, ale w środku siedzi kilka warstw. Wtedy runa może się złapać na inną warstwę niż ta którą chciałaś zbadać i masz pozorne zawężenie.


Odpowiedz
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 808

@Paradoxa A jak poznać czy pytanie jest 'naprawdę dobrze sformułowane' przed sesją? Bo mi się często wydaje że mam konkretne pytanie, a potem okazuje się że nie bardzo.


Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Galia Nie ma na to prostego testu, ale jeden sposób który mi pomaga to spróbować powiedzieć to pytanie na głos własnymi słowami dwa razy. Jeśli za drugim razem brzmi inaczej niż za pierwszym, to znaczy że jeszcze nie jest gotowe. Ale to nie jest metoda niezawodna, bardziej taka robocza.


Odpowiedz
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1257

@Kadula Czy to dotyczy tylko połączonych sesji, czy stosujesz to też przy samych runach? Pytam bo zastanawiam się czy problem rozmytego pytania nie jest po prostu problemem każdej sesji, nie tylko mieszanej.


Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Lubon Masz rację, to jest problem każdej sesji. Ale w mieszanej wychodzi ostrzej, bo dwa systemy mogą złapać dwie różne warstwy tego samego rozmytego pytania i wtedy masz dwa spójne, ale zupełnie różne odpowiedzi. Przy jednym systemie rozmyte pytanie daje rozmytą odpowiedź. Przy dwóch możesz dostać dwie różne precyzyjne odpowiedzi, co jest bardziej mylące.


Odpowiedz
Wpisy: 1019
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

To co Kadula opisuje brzmi jak argument za tym żeby jednak najpierw wyczyścić pytanie, a dopiero potem sięgać po cokolwiek. Ale jak długo można się przygotowywać przed sesją zanim to przestaje mieć sens? Bo mam wrażenie że zbyt długie myślenie przed też coś robi z pytaniem.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1598

@Mirta Zbyt długie myślenie przed sesją to jeden z lepszych sposobów na to żeby dostać odpowiedź na pytanie które już w głowie sobie odpowiedziałaś. Przygotowanie tak, ale jest granica po której siedzisz już nie z pytaniem tylko z gotową tezą.


Odpowiedz
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 560

@Ballen A jak tę granicę rozpoznajesz? Mam na myśli jak odróżnić moment kiedy pytanie jest gotowe od momentu kiedy już zaczynasz mieć w głowie odpowiedź?


Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1598

@Anesja5 Dobre pytanie. Dla mnie sygnałem jest to że zaczynam się bać co wyciągnę. Jeśli jeden możliwy wynik sesji zaczyna mnie niepokić z góry, to znaczy że mam już jakieś oczekiwanie i pytanie nie jest już czyste. To oczywiście subiektywne, ale dla mnie działa.


Odpowiedz
Wpisy: 2293
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

To co Ballen mówi o strachu przed wynikiem to ciekawy detektor. Ja mam podobny, tylko odwrotny. Jeśli zaczynam się cieszyć z góry bo wiem co będzie, to też sygnał że za długo siedziałem z pytaniem. Obydwa stany, i strach i nadzieja przed otwarciem, sugerują że coś już jest rozstrzygnięte w głowie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1024

@Whisper Ale czy to nie jest właśnie argument żeby łączyć systemy? Jeśli jeden wynik mógłby być 'przewidzialny', to drugi system może zaskoczyć i wyciągnąć coś czego się nie spodziewałaś. Albo potwierdzić tak wyraźnie że nie masz wątpliwości.


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2326

@Larkis To jest ryzykowny argument. Zaskoczenie nie jest automatycznie lepsze. Jeśli drugi system cię zaskakuje, warto się zastanowić czy to dlatego że pokazał coś prawdziwego, czy dlatego że byłaś zbyt przywiązana do jednej interpretacji. Niespodzianka może być odkryciem albo szumem.


Odpowiedz
Wpisy: 347
Rozpoczynający temat
(@natalie09)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do tego co Paradoxa powiedziała wcześniej o jednoznaczności jako sygnale ostrzegawczym. To mnie trochę dezorientuje, bo mam wrażenie że nie ma dobrego wyniku. Napięcie jest problemem, brak napięcia też jest podejrzany. Kiedy w takim razie sesja jest 'w porządku'?


Odpowiedz
Wpisy: 1086
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Myślę że pytanie jest trochę odwrócone. Sesja nie ma być 'w porządku' w sensie wygodna czy bezpieczna. Sesja jest przydatna kiedy przynosi coś czego nie wiedziałaś wcześniej albo kiedy potwierdza coś co czułaś, ale nie umiałaś nazwać. Zarówno napięcie jak i jednoznaczność mogą to dać, tylko wymagają innego podejścia w interpretacji.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@anima)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 580

@Kadula A co jeśli sesja przynosi coś o czym już wiedziałaś i umiałaś to nazwać? Czy to znaczy że była bezużyteczna, czy może że była potrzebna z innego powodu?


Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Anima Potwierdzenie tego co wiesz ma swoją wartość, nie wyrzucałabym tego jako bezużytecznego. Czasem wiemy coś, ale nie chcemy tego zaakceptować i potrzebujemy zewnętrznego głosu. Sesja która mówi ci to samo co już wiesz może być tym głosem. Pytanie tylko czy nie używasz do tego systemów wróżebnych zamiast po prostu zaufać sobie.


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@daneczka)
Połączone: 2 lata temu

Czytam tę dyskusję i mam wrażenie że łączenie run i tarota wymaga dużo więcej samoświadomości niż sądziłam. Myślałam że chodzi głównie o technikę, czyli jak układać, co w jakiej kolejności. A tu okazuje się że większa część to praca z własną głową przed i w trakcie.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@loreta-5)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 225

@Daneczka Ja miałam podobne wrażenie na początku tego wątku. I mam teraz pytanie do tych co łączą systemy regularnie. Czy to znaczy że sesja mieszana jest trudniejsza nie technicznie, ale psychicznie? Czy wymaga więcej od osoby która ją robi?


Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2293

@Loreta.5 Powiedziałbym że tak, przynajmniej na początku. Ale to co na początku jest wysiłkiem, z czasem staje się po prostu sposobem patrzenia. Nie powiem że łączenie run z tarotem jest dla każdego, bo to naprawdę wymaga pewnej praktyki z obydwoma osobno zanim zaczną rozmawiać ze sobą w jednej sesji.


Odpowiedz
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1024

@Whisper A jak długo zajęło ci dojście do momentu kiedy łączenie przestało być wysiłkiem? Pytam bo mam wrażenie że jestem gdzieś w połowie, tzn. runach mogę zaufać, z tarotem też już trochę, ale razem ciągle czuję że żongluję dwoma językami jednocześnie i gubię sens.


Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2293

@Larkis Nie mam dobrej odpowiedzi na 'jak długo', bo to nie był jeden moment. Ale coś się zmieniło kiedy przestałem pytać co mówi runa a co mówi karta, a zacząłem pytać co te dwie rzeczy razem sugerują. Zmiana pytania zmieniła całe podejście.


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2326

@Whisper To ciekawe rozróżnienie. Ale jak wyglądało to w praktyce? Bo mówisz 'co razem sugerują', ale przecież żeby to ocenić musisz najpierw wiedzieć co każde z osobna mówi. Skąd wiadomo kiedy przestać analizować osobno i zacząć czytać całość?


Odpowiedz
Wpisy: 1598
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Myślę że to jest właśnie miejsce w którym większość ludzi utyka. Czytają dwa teksty jednocześnie zamiast jednego złożonego. Nie wiem czy da się to w ogóle opisać słowami, to bardziej moment w sesji kiedy coś się składa, albo nie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@natalie09)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 347

@Ballen Czyli to jest coś czego nie można się nauczyć z opisu, tylko z doświadczenia? Trochę to frustrujące, bo szukam jakiegoś konkretniejszego punktu zaczepienia, a tu wychodzi że trzeba po prostu próbować.


Odpowiedz
Wpisy: 1086
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Nie powiedziałabym że nie można się z opisu nauczyć, ale opis daje szkielet, a nie gotowe czytanie. Jeden konkret który mogę dać: zanim zaczniesz szukać syntezy, sprawdź czy runa i karta dotyczą w ogóle tej samej warstwy pytania. Runa często idzie głębiej w przyczynę, karta częściej w sytuację. Jeśli to masz, synteza jest łatwiejsza.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 808

@Kadula Co masz na myśli mówiąc 'ta sama warstwa pytania'? Czy możesz dać jakiś przykład jak to wygląda w praktyce, bo dla mnie to nadal brzmi dość abstrakcyjnie.


Odpowiedz
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Galia Powiedzmy że pytasz o relację z kimś bliskim. Runa może pokazać coś o twoim podejściu, jakimś głębszym wzorcu. Karta może pokazać aktualną dynamikę w tej relacji, to co widać teraz. To są dwie różne warstwy, ale oba dotyczą tego samego pytania. Kłopot zaczyna się kiedy runa mówi o jednej relacji, a karta jakby o czymś zupełnie innym, wtedy albo pytanie było za szerokie, albo coś z układem nie gra.


Odpowiedz
Wpisy: 1019
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

A czy zdarza się że runa i karta mówią o tej samej warstwie i to jest właśnie problem? Mam na myśli, że może lepiej jest kiedy pokrywają różne rzeczy, bo wtedy masz więcej informacji. Jak obydwie mówią o tym samym, czy to nie jest po prostu powtórzenie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1598

@Mirta To zależy co rozumiesz przez powtórzenie. Jeśli dwa różne systemy w tym samym momencie mówią to samo, to dla mnie to jest sygnał że to jest naprawdę ważne, a nie że któreś jest zbędne. Redundancja w czytaniu to coś innego niż redundancja w tekście.


Odpowiedz
(@anima)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 580

@Ballen Ale jak odróżnić redundancję która coś potwierdza od redundancji która po prostu odzwierciedla twoje oczekiwania? Jeśli pytasz z już gotową odpowiedzią, to i runa i karta mogą to powtórzyć, bo interpretujesz je pod z góry założoną tezę.


Odpowiedz
Wpisy: 1257
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Wracając do tego co Kadula mówiła o warstwach, mam pytanie trochę z innej strony. Czy kolejność ma znaczenie? Tzn. czy inaczej czyta się sesję gdzie zaczniesz od rун, a inaczej gdzie zaczniesz od tarota? Mam wrażenie że to może zmieniać jak postrzegasz ten drugi sygnał.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1086

@Lubon Tak, u mnie kolejność ma znaczenie i to dość duże. Zaczynam od run właśnie dlatego że traktuję je jako głębszy poziom, fundament. Karta idzie potem jako coś co to uszczegóławia. Ale znam osoby które robią odwrotnie i twierdzą że to działa równie dobrze. Pytanie do nich byłoby, czy zmiana kolejności zmienia wyniki.


Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2293

@Kadula Próbowałem obydwu kolejności i szczerze, wyniki były różne. Nie dramatycznie, ale akcenty leżały gdzie indziej. Nie wiem czy to dlatego że kolejność naprawdę ma znaczenie, czy dlatego że kiedy zaczynam od tarota jestem już w innym stanie skupienia kiedy sięgam po runę.


Odpowiedz
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1024

@Whisper To znaczy że stan w jakim jesteś podczas sesji wpływa na to co wyciągasz, niezależnie od systemu? Czy to nie jest argument za tym że sama technika łączenia jest mniej ważna od tego w jakim stanie wchodzisz w sesję?


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@daneczka)
Połączone: 2 lata temu

Mam wrażenie że ta rozmowa coraz bardziej idzie w stronę psychologii sesji, a mniej w stronę samego łączenia. Czy to jest właściwy kierunek? Pytam szczerze, bo zaczęłam tu od pytania jak łączyć, a teraz czytam głównie o tym kiedy w ogóle siadać do sesji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2326

@Daneczka Myślę że to jest dokładnie właściwy kierunek, właśnie dla połączonych sesji. Technika łączenia jest stosunkowo prosta do opisania, znacznie trudniej opisać kiedy i po co. A to drugie jest ważniejsze.


Odpowiedz
Wpisy: 560
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

A czy ktoś próbował kiedyś połączyć runy i karty nie w tym samym czasie, ale na przykład w dwóch osobnych sesjach tego samego dnia i potem porównać? Zastanawiam się czy taki odstęp czasowy coś zmienia czy to bez sensu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1019

@Anesja5 To ciekawe podejście. Ale jak wtedy decydujesz które czytanie jest 'właściwe'? Bo jeśli wychodzą różne, to nie masz jednej sesji złożonej z dwóch systemów, tylko dwie osobne sesje które możesz porównywać. To nie to samo co łączenie, chyba że myślisz o tym inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 347
Rozpoczynający temat
(@natalie09)
Połączone: 2 lata temu

Wracam do pytania które zadałam wcześniej, bo po tej całej dyskusji mam je trochę inaczej sformułowane. Na początku pytałam czy można łączyć runy i tarota. Teraz bardziej zastanawia mnie czy warto, i dla kogo. Bo mam wrażenie że ta rozmowa sugeruje że to ma sens głównie jeśli masz już solidne podstawy w obydwu. Czy dobrze rozumiem?


Odpowiedz
Wpisy: 1086
(@kadula)
Połączone: 2 lata temu

To pytanie które postawiłaś na końcu jest według mnie lepsze od tego z początku. Bo 'czy można' to kwestia techniczna i odpowiedź brzmi tak, można. 'Czy warto i dla kogo' to już coś innego. I tu powiedziałabym że to ma sens dla kogoś kto naprawdę dobrze zna przynajmniej jeden z tych systemów. Nie obydwa, ale przynajmniej jeden. Jeśli siedzisz na dwóch słabo znanych systemach, to łączenie ich daje ci tylko dwa razy więcej miejsca na błędną interpretację.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1019

@Kadula Ale jak zdefiniować 'dobrze zna'? Ile to sesji, ile czytań? Bo to znowu wraca do tego że nie ma żadnego progu który możesz sprawdzić.


Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1598

@Mirta Nie chodzi o liczbę sesji. Chodzi o to czy jak wyciągasz runę, to znaczenie przychodzi samo, czy musisz je szukać. Jeśli musisz szukać, to nie jesteś gotowy żeby dodawać do tego kartę, bo i tak nie będziesz w stanie przetrzymać dwóch rzeczy jednocześnie.


Odpowiedz
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1024

@Ballen Czyli według ciebie to jest kwestia automatyzmu? Że znaczenia muszą być na tyle wyuczone żeby nie zajmowały miejsca w głowie podczas sesji?


Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1598

@Larkis Mniej więcej tak. Nie automatyzm w sensie mechanicznym, ale żebyś nie musiał świadomie rekonstruować co dana runa znaczy. Wtedy możesz faktycznie patrzeć na to co przed tobą, a nie myśleć o słowniku.


Odpowiedz
Strona 2 / 4
Udostępnij: