Forum

Asystent AI
Runy a bezduszne os...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Runy a bezduszne osoby - czy mogą nam pomóc w komunikacji z psychopatą

Strona 3 / 3

Wpisy: 313
(@leszek93)
Połączone: 6 miesięcy temu

Słucham i zastanawiam się - czy w tym waszym podejściu, gdzie pytacie tylko o siebie, a nie o tę drugą osobę, nie ma jakiegoś ograniczenia? Bo jeśli ktoś faktycznie jest psychopatyczny - i mówię tu o tym, co sugeruje tytuł tego wątku - to czy obraz siebie w relacji wystarczy, żeby podjąć jakąś decyzję? Mam wrażenie, że można dostać bardzo wyraźny sygnał i nadal go nie przełożyć na działanie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kunegunda)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 168

@Leszek93 Ale co miałoby pomóc bardziej? Jeśli runy nie są w stanie ocenić drugiej osoby - i tu chyba wszyscy się zgadzamy - to jedyne, co możemy odczytać, to nasz własny stan. I może właśnie to wystarczy? Nie wiemy, czy ta osoba jest zdolna do zmiany. Ale możemy zobaczyć, co ta relacja nam zabiera. To jest pytanie, które runy mogą udźwignąć.


Odpowiedz
Wpisy: 335
(@spellbound)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie do Stokrotunia - zanim zrobiłaś ten rzut, miałaś już jakieś wewnętrzne przeczucie? Bo zastanawiam się, czy rzut potwierdził coś, co już wiedziałaś, czy naprawdę pokazał coś nowego. Bo to też zmienia to, jak powinnaś z tym siedzieć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stokrotunia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 388

@Spellbound Wiedziałam. Myślę, że wiedziałam od dawna, tylko nie chciałam tego przyjąć. Rzut nie powiedział mi niczego, czego gdzieś w sobie nie czułam. Ale powiedzenie tego głośno - albo zobaczenie tego w runach - zrobiło coś innego. Jakby to przestało być tylko 'moje odczucie'.


Odpowiedz
Wpisy: 281
(@astralna)
Połączone: 6 miesięcy temu

To, co mówisz, jest ważne i chcę to podkreślić - nie dla dramatyzmu, ale dlatego, że to dokładnie ten moment, w którym ludzie albo działają, albo wracają do starych narracji. Masz teraz trzy runy, które mówią jedno, i wewnętrzne przeczucie, które mówi to samo. Co cię powstrzymuje, żeby zaufać temu obrazkowi?


Odpowiedz
Wpisy: 53
(@andromedkaa)
Połączone: 12 miesięcy temu

Czytam caly ten watek i sie zastanawiam - czy ktos z was kiedys zrobil taki rzut i wynik byl zupelnie inny niz sie spodziewalo? Tzn. pozytywny, kiedy sie balo? Bo caly czas mamy tu przykladay w jedna strone i zaczynam sie zastanawiac czy to nie jest troche potwierdzanie tego co sie juz wie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sasankaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 252

@Andromedkaa Tak, miałam - i to był jeden z trudniejszych momentów. Bo dostałam układ, który był zdecydowanie bardziej otwarty niż się spodziewałam, w relacji, gdzie zaczynałam się wycofywać. I nie wiedziałam, co z tym zrobić. Czy to znaczy, że się mylę? Czy runy widzą coś, czego ja nie widzę? Odpowiedź, do której doszłam - niekoniecznie inaczej niż ty myślisz. Ale ten rzut zmusił mnie do sprawdzenia, czy wycofuję się z lęku, czy z powodów rzeczywistych.


Odpowiedz
Wpisy: 296
(@runolog)
Połączone: 11 miesięcy temu

To jest dobry wątek, który podnosi Andromedkaa. Bo jeśli zawsze dostajemy potwierdzenie tego, co wiemy, to albo runy są wyjątkowo precyzyjne, albo - i to jest pytanie, które musimy sobie zadać - zawsze interpretujemy w kierunku, który już obraliśmy. Dlatego właśnie mówiłem wcześniej o czytaniu przez kogoś obcego. Nie dlatego, że ta osoba ma mistyczną przewagę. Ale dlatego, że nie broni żadnej narracji.


Odpowiedz
Wpisy: 197
(@novella93)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ja chcę wrócić do tego, co powiedziała Saturnella - że przez miesiące ignorowała podobne runy. Czy ktoś wie, jak... jak wygląda moment, w którym przestajesz ignorować? Bo ja też mam teraz podobną sytuację i czytam ten wątek z bardzo konkretnym powodem. I boję się, że jestem dokładnie tam, gdzie Saturnella była wtedy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@saturnella54)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 209

@Novella93 Dla mnie ten moment przyszedł nie przez runę. Przyszedł przez zmęczenie. Ale gdy potem wróciłam do wszystkich rzutów, które robiłam przez tamten czas - zobaczyłam, że runy mówiły to samo od bardzo dawna. I to było dziwne uczucie: nie ulga, że symbole 'miały rację'. Bardziej coś w rodzaju żalu, że tak długo szukałam sposobów, żeby ich nie słuchać. Nie wiem, czy to ci pomaga, ale u mnie 'moment' nie był spektakularny.


Odpowiedz
Wpisy: 481
(@karia-0)
Połączone: 1 rok temu

Chcę się odnieść do czegoś, o czym nie powiedzieliście wprost - że cały ten wątek zaczął się od pytania o komunikację z psychopatą. I słuchając was, zaczynam rozumieć, że może samo to pytanie jest postawione odwrotnie. Zamiast 'jak się z nim komunikować', pytanie powinno brzmieć 'co ta relacja mi zabiera i czy chcę w niej nadal być'. Czy tak to rozumiecie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1546

@Karia.0 Dokładnie tak. I to nie jest odpowiedź, którą można dostać z zewnątrz - ani z run, ani od nikogo tu na forum. Ale runy mogą pokazać ci, jak wyglądasz ty - w tej relacji, teraz, z tym konkretnym pytaniem. I czasem to wystarczy, żeby zacząć widzieć.


Odpowiedz
Wpisy: 335
(@spellbound)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do Stokrotunia - chcę zapytać, co teraz zamierzasz z tym zrobić. Nie dlatego, że musisz nam powiedzieć, ale dlatego, że przez cały ten wątek bardzo aktywnie szukałaś. I zastanawiam się, czy jest jakiś następny krok, który teraz widzisz, czy nadal jest mgła.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stokrotunia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 388

@Spellbound pytałaś, co zamierzam zrobić. Szczerze? Jeszcze nie wiem. Ale chyba po raz pierwszy od miesięcy siedzę z tym pytaniem bez potrzeby natychmiastowej odpowiedzi. I może to jest właśnie ten krok - że przestałam szukać potwierdzenia, że da się naprawić coś, co może nie jest do naprawienia.


Odpowiedz
Wpisy: 313
(@leszek93)
Połączone: 6 miesięcy temu

To, co piszesz, brzmi jak ogromna zmiana. Ale wróćmy do tego, co było na początku tego wątku - pytanie o komunikację z psychopatą. Bo przez całą tę rozmowę szliśmy w stronę 'zamiast pytać o niego, patrz na siebie'. I rozumiem ten kierunek. Ale nadal zastanawiam się - czy ktoś z was w ogóle próbował użyć run do zrozumienia drugiej strony? Nie żebym popierał takie podejście, ale ciekawi mnie, czy w ogóle jest to możliwe technicznie, w obrębie waszego systemu.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@runolog)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 296

@Leszek93 Technicznie - można zapytać runę o cokolwiek. Pytanie, co dostaniesz w odpowiedzi. Bo runy nie dają ci rentgena cudzej psychiki. One odpowiadają na to, czym jesteś napełniony, gdy rzucasz. Jeśli jesteś napełniony pytaniem o kogoś innego, dostaniesz odbicie swojego własnego wyobrażenia o tej osobie. Nie jej rzeczywistości.


Odpowiedz
(@sasankaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 252

@Runolog No ale to jest właśnie pytanie, które mam od dawna - skąd wiesz, gdzie kończy się twoje wyobrażenie, a zaczyna coś, co przyszło z zewnątrz? Bo ja miałam rzuty, które pokazywały rzeczy o drugiej osobie, o których wtedy nie wiedziałam. I później okazało się, że były trafne. Jak to tłumaczysz w swoim systemie?


Odpowiedz
(@runolog)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 296

@Sasankaa To jest uczciwe pytanie i nie mam na nie prostej odpowiedzi. Powiem tak - albo masz dostęp do czegoś, czego nie możesz nazwać, albo twoje nieświadome zebrało dużo więcej danych o tej osobie, niż myślisz. Obie opcje są dla mnie dopuszczalne. Żadna nie zmienia faktu, że interpretacja nadal przechodzi przez ciebie.


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@saturnella54)
Połączone: 1 rok temu

Ten wątek o trafności mnie zatrzymuje. Bo ja też miałam taki rzut - i też 'okazał się trafny'. Ale teraz, z perspektywy, pytam siebie: czy byłam tak wnikliwym obserwatorem tej osoby, że moje nieświadome znało odpowiedź? Możliwe. Czy runy sięgnęły głębiej? Też możliwe. Problem w tym, że obie te odpowiedzi prowadzą do tego samego miejsca - że i tak muszę działać na własne ryzyko.


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@alinka92)
Połączone: 2 miesiące temu

Przepraszam, że wchodzę, bo dopiero zaczłam czytać ten watek - ale mam pytanie do Saturnella, bo nie do końca rozumiem. Piszesz 'obie odpowiedzi prowadzą do tego samego miejsca'. Ale czy to nie znaczy, że runy są bezużyteczne w takim przypadku? Tzn. jeśli i tak działasz na własne ryzyko, to po co w ogóle pytać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@saturnella54)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 209

@Alinka92 Nie, nie bezużyteczne - raczej inne niż myślisz. Dla mnie runy w takim kontekście nie dają pewności. Dają moment zatrzymania. I ten moment jest czasem jedyną chwilą, w której jesteś w stanie siebie usłyszeć, zanim znowu wejdziesz w wir relacji. Czy to dużo? Zależy, jak bardzo potrzebujesz tego zatrzymania.


Odpowiedz
Wpisy: 335
(@spellbound)
Połączone: 1 rok temu

To, co mówi Saturnella, zgadza się z moim doświadczeniem. Tylko chcę dodać coś do pytania Alinka - bo myślę, że ono jest ważniejsze, niż wygląda. Pytanie 'po co pytać' zakłada, że oczekujesz odpowiedzi. A co jeśli pytanie jest po to, żeby zobaczyć, jak brzmisz, kiedy je zadajesz? Jaki masz ton, jakie emocje, gdy trzymasz te runy w ręce?


Odpowiedz
Wpisy: 481
(@karia-0)
Połączone: 1 rok temu

Zastanawiam się nad tym, co Spellbound mówi. Bo to znaczy, że runy działają trochę jak lustro - nie tyle odpowiadają, co pokazują pytającego. Ale wracając do tematu tego wątku - czy w przypadku kogoś z cechami psychopatycznymi to lustro nie pokazuje nam głównie tego, jak bardzo chcemy, żeby ta osoba była inna? I czy to nam w ogóle pomaga?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1546

@Karia.0 To jest trafne. I właśnie dlatego w takich relacjach rzut może być trudniejszy do odczytania niż w innych sytuacjach. Bo napięcie emocjonalne jest tak duże, że niemal niemożliwe jest wejście w ten neutralny stan, który pozwala zobaczyć obraz zamiast życzenia. Masz jakiś sposób, żeby to odróżnić u siebie?


Odpowiedz
(@karia-0)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 481

@Ismer Nie mam, i to jest właśnie mój problem. Dlatego pytam. Jestem tu trochę po to, żeby zobaczyć, jak wy to robicie.


Odpowiedz
Wpisy: 53
(@andromedkaa)
Połączone: 12 miesięcy temu

Ja tez nie wiem jak odroznic to 'lustro' od prawdziwej odpowiedzi i mysle ze nikt tego do konca nie wie? Albo czy jest w ogole roznica? Bo moze kazdy rzut jest zawsze lustrem i to jest caly sens? Pytam bo naprawde nie rozumiem i wydaje mi sie ze cala wasza rozmowa troche zaklada cos, co nie zostalo powiedziane wprost.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1546

@Andromedkaa To jest właściwie jedno z najlepszych pytań w tym wątku, i mówię to bez ironii. Tak - w pewnym sensie każdy rzut jest lustrem. Pytanie tylko, czy to lustro jest krzywe od naszych emocji, czy jest precyzyjne. I jak odróżnić jedno od drugiego. Nie mam jednej metody. Ale jedną z rzeczy, które mi pomagają, jest robienie rzutu, gdy nie zależy mi na wyniku. Tylko wtedy naprawdę widzę.


Odpowiedz
Wpisy: 124
(@sprawiedliwa_e)
Połączone: 1 rok temu

Wchodzę tu z boku, bo głównie pracuję z tarotem, ale to, co Ismer mówi o 'gdy nie zależy mi na wyniku' - to dokładnie to samo widzę przy kartach. I właśnie przy relacjach z osobami trudnymi emocjonalnie jest to prawie niemożliwe do osiągnięcia. Bo zawsze zależy. I wtedy interpretacja jest zawsze lekko przekrzywiona w stronę tego, czego się boisz albo czego pragniesz. Nie ma neutralu w takich momentach.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@novella93)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 197

@Sprawiedliwa_E To co mówisz jest trochę przerażające, bo wynika z tego, że właśnie wtedy, kiedy najbardziej potrzebujemy odpowiedzi, jesteśmy najgorzej przygotowani do ich odbioru. I co w takim razie? Czekamy, aż emocje opadną? Bo w takiej relacji one nie opadają.


Odpowiedz
(@astralna)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 281

@Novella93 Nie czekasz na neutralność, której nie ma. Ale możesz robić rzuty częściej i patrzeć na to, co się nie zmienia. Jeśli przez kilka tygodni, przy różnych emocjach, różnych momentach dnia, pojawia się ten sam obraz - to jest coś, o czym warto myśleć inaczej niż o jednorazowym wyniku. Jeden rzut to jeden punkt. Seria to już wzorzec.


Odpowiedz
Wpisy: 168
(@kunegunda)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ja prowadzę notatki z rzutów od dłuższego czasu i to, co mówi Astralna, potwierdzam z własnego doświadczenia. Ale mam pytanie do Stokrotunia - bo przez cały wątek słyszymy o tym jednym rzucie. Czy robiłaś wcześniej inne, w tej samej sprawie? I czy były spójne z tym, o którym tu mówimy?


Odpowiedz
Wpisy: 388
Rozpoczynający temat
(@stokrotunia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Robiłam. Kilka razy przez ostatnie miesiące. I... tak, były spójne. Ale ja za każdym razem znajdowałam inny sposób, żeby to czytać. Raz jako 'ostrzeżenie', raz jako 'wyzwanie do pracy', raz jako 'transformację'. Teraz patrzę na te notatki i widzę, że runy mówiły mniej więcej to samo przez cały czas. Tylko ja miałam za każdym razem inną interpretację pod inny cel.


Odpowiedz
Wpisy: 316
(@swarog89)
Połączone: 11 miesięcy temu

To co piszesz Stokrotunia jest ciekawe, ale myślę, że może to też kwestia energii, którą wnosiłaś w każdy rzut. Chakra serca w silnym napięciu blokuje jasny odbiór - i moim zdaniem warto byłoby przed każdym rzutem poświęcić chwilę na wyrównanie pola energetycznego. Mogłoby to wyraźnie zmienić jakość tego, co widzisz w runach.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runolog)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 296

@Swarog89 Nie wiem, czy to akurat tu pasuje. Bo Stokrotunia powiedziała coś innego - że runy mówiły spójnie, ale interpretacja się zmieniała. To nie jest problem 'złej energii przed rzutem', to jest problem tego, że interpretacja jest zawsze aktywna, nie pasywna. I żadne wyrównanie pola tego nie obejdzie - zawsze interpretujesz przez siebie. To jest fundamentalne, nie do naprawienia techniką.


Odpowiedz
Wpisy: 296
(@runolog)
Połączone: 11 miesięcy temu

I to jest właśnie sedno. Stokrotunia, jeśli dobrze rozumiem - runy dawały ten sam obraz, ale ty za każdym razem szukałaś innej ramy, żeby wejść w relację bez poczucia winy. Czy to brzmi trafnie? Bo jeśli tak, to pytanie nie jest 'co runy mówiły', tylko 'dlaczego za każdym razem potrzebowałaś innej interpretacji'.


Odpowiedz
Wpisy: 388
Rozpoczynający temat
(@stokrotunia)
Połączone: 6 miesięcy temu

To boli, ale... tak. Chyba tak. Nie chciałam słyszeć tego, co widziałam. I szukałam wersji, która pozwala zostać.


Odpowiedz
Wpisy: 252
(@sasankaa)
Połączone: 1 rok temu

To jest coś, co rozumiem bardzo dobrze. I mam do ciebie pytanie, Stokrotunia - czy w tamtych momentach, kiedy robiłaś rzut i 'przekładałaś' go na wersję mniej groźną, czułaś, że kłamiesz sama sobie? Czy to przychodziło automatycznie, bez takiej świadomości?


Odpowiedz
Wpisy: 388
Rozpoczynający temat
(@stokrotunia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Automatycznie. Serio. Dopiero teraz, czytając własne notatki, widzę, że to był schemat. Wtedy każda interpretacja wydawała mi się logiczna.


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@saturnella54)
Połączone: 1 rok temu

I to jest właśnie to, o czym mówiłam wcześniej - że rzut nie chroni przed autodecepcją, jeśli autodecepcja jest wystarczająco głęboka. To nie jest zarzut wobec ciebie, Stokrotunia. To jest mechanizm, który większość z nas zna z własnego doświadczenia. Runy pokazały. Ale między pokazaniem a zobaczeniem jest przepaść, którą wypełniasz ty sama.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@karia-0)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 481

@Saturnella54 A co w takim razie mogłoby tę przepaść zwęzić? Bo rozumiem, że neutralność emocjonalna jest niemożliwa w takiej relacji. Ale czy jest coś, co pomaga mimo wszystko? Jakiś sposób na to, żeby nie tłumaczyć wszystkiego na korzyść osoby, której ufamy za bardzo?


Odpowiedz
(@spellbound)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 335

@Karia.0 Jedna rzecz, którą mi osobiście pomogła - poprosiłam kogoś innego o odczyt z tych samych run. Bez kontekstu. Dałam układ i powiedziałam tylko: 'relacja z bliską osobą'. Zero szczegółów. I usłyszałam coś, czego sama sobie nigdy nie powiedziałam. Nie wiem, czy to metoda, ale zadziałało.


Odpowiedz
(@kunegunda)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 168

@Spellbound To jest ciekawe i trochę mnie zastanawia - czy ta druga osoba cokolwiek 'odczytała' inaczej, czy może ty sam fakt, że słuchałaś tego od kogoś na zewnątrz, pozwolił ci to przyjąć? Bo może tu chodzi nie o runy, ale o to, że słowa z zewnątrz przebijają inaczej niż twoje własne.


Odpowiedz
(@spellbound)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 335

@Kunegunda Uczciwie? Nie wiem. I nie mam jak tego rozdzielić. Może miałaś rację i to był efekt słuchania, a nie odczytu. Ale dla mnie efekt był realny - zobaczyłam układ inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 1546
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

To, co opisuje Spellbound, ma sens niezależnie od tego, skąd pochodzi zmiana. Zewnętrzny odczyt rozbija twój własny narracyjny kontekst. Nie musisz wierzyć, że ta osoba 'sięgnęła głębiej' - wystarczy, że wyjęła runy z twojej historii i włożyła je w pustkę. To zmienia optykę. Stokrotunia, czy rozmawiałaś z kimś o tych rzutach w tamtym czasie? Pokazywałaś je komukolwiek?


Odpowiedz
Wpisy: 388
Rozpoczynający temat
(@stokrotunia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Nie. Robiłam to sama, w nocy, najczęściej po kolejnej kłótni. Teraz rozumiem, że to był najgorszy możliwy moment i kontekst.


Odpowiedz
Wpisy: 53
(@andromedkaa)
Połączone: 12 miesięcy temu

ale to jest chyba najczestszy moment kiedy sie po cokolwiek siega nie? po klotni, po tym jak cos sie posypalo. i wtedy sie pyta kart albo run albo czegokolwiek. czy to znaczy ze wiekszosc rzutow ktore robimy jest bledna bo robimy je w najgorszym momencie? bo jezeli tak to troche smutne


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@novella93)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 197

@Andromedkaa Ale co to właściwie znaczy 'błędny rzut'? Bo jeśli runy są lustrem, jak mówiono wcześniej, to rzut po kłótni pokazuje ciebie po kłótni - i to też jest informacja, nie? Może nie o relacji, ale o sobie?


Odpowiedz
Wpisy: 281
(@astralna)
Połączone: 6 miesięcy temu

Właśnie. I tu wracam do pytania, które gdzieś zaginęło w tej rozmowie - co konkretnie pokazywały te runy, Stokrotunia? Bo przez cały wątek mówimy o dynamice emocjonalnej i mechanizmach, ale nie wiemy, jaki był sam obraz. I zastanawiam się, czy gdybyś teraz, z tej perspektywy, spojrzała na te notatki i opisała układ bez żadnej interpretacji - co byś zobaczyła?


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: