Dobrze. I napisz to zdanie przed snem dzisiaj, dosłownie na kartce. jutro przed odczytem przeczytaj je raz na glos. To nie rytuał, to tylko zakotwiczenie intencji zanim zaczniesz.
ej a mozna pytac na glos czy to musi byc w myslach? bo ja jak mówię na głos to mi sie wydaje ze lepiej się skupiam ale nie wiem czy to nie psuje czegoś z "energią" 😛
a galdr to co dokladnie? pierwszy raz sie spotykam z tym slowem to jest cos co mozna samemu robic czy to wymaga jakiejs inicjacji?
słuchajcie, na marginesie galdr - Arnold dobrze że zaznaczasz fragmentaryczność źródeł. to co dziś sprzedaje się jako "pełna tradycja galdr" w wiekszosci współczesnych podręczników to rekonstrukcja z XIX i XX wieku, nie ciągła tradycja. Warto wiedzieć zanim ktoś zacznie szukać "autentycznej" metody. 😉
i to znowu wraca do pytania Mistralii w sumie, bo jeśli nie ma jednej autentycznej metody to tym bardziej można robić tak jak działa dla danej osoby. Mistralia, masz już chyba komplet na jutro: kamienie wokół siebie, poduszka z runami, intencja sformułowana na glos z kartki. to brzmi jak konkretny plan.
tak, to jest mój plan 🙂 dziękuję wszystkim, naprawdę. jutro jak zrobię to odczyt to wrzucę co mi wyszło jeśli będziecie ciekawi a temat kota zostawiam otwarty bo mój też pewnie się pojawi i jeszcze nie wiem jak to z nim rozegrać haha
ojej, dopiero doczytałam ten wątek od początku i tyle tu się działo 😀 Mistralia, to brzmi jak naprawdę przemyślany plan, ta poduszka do medytacji jako podkładka pod runy to super pomysł, sama bym tego nie wymyśliła. ja jak robiłam pierwsze odczyty to kładłam runy na blacie stołu i chyba to był błąd bo jakoś nie mogłam się skupić. mam pytanie - pisałaś że masz trzy kamienie, ale jakie? bo nie każdy kamień dobrze działa przy runach
kwarc i ametyst to dobry wybór przy odczytach, raczej nie przeszkodzą. ale to że wyczujesz jutro zależy moim zdaniem od czegoś innego niż kamienie. bardziej od tego jak sformulujesz intencję i czy naprawdę będziesz skupiona a nie myślała o tym czy krąg jest "poprawny"
ojejej, zgadzam się z Zephyrą w tym, że za dużo myślenia o technikaliach przed odczytem to chyba gorsze niż brak jakiejkolwiek techniki. ale Mistralia ma tu konkretny cel - wyczuć energię jutrzejszego dnia - i mam wrażenie że nikt nie powiedział wprost czy to w ogóle jest coś co da się wyćwiczyć czy to przychodzi samo albo nie przychodzi
to zależy co rozumiemy przez "wyczuć jurto". jeśli chodzi o jakiś konkretny obraz tego co nastapi to ja bym powiedział że runy tak nie działają, przynajmniej nie u większości ludzi i nie na początku. jeśli chodzi o wyczucie tonu dnia, ogólnego nastroju energetycznego, to tak, to jest realne i możliwe do ćwiczenia
to jest akurat bardzo dobre pytanie i myślę że nie ma na nie prostej odpowiedzi. z tego co obserwuję przez lata - ludzie którzy twierdzą że wyraznie "widzą" kolejny dzień zwykle opisują go bardzo ogólnikowo, i wtedy zawsze coś pasuje. im bardziej szczegółowy odczyt tym mniejsza trafność. to nie jest złośliwość, to po prostu wzorzec
czytam i mam wrażenie że ta dyskusja kręci się trochę w kółko, bo z jednej strony mówicie że runy nie przepowiadają konkretów, z drugiej że wyczuwają energię. ale czy ta "energia jutrzejszego dnia" to nie jest tylko nasze przewidywanie oparte na tym co wiemy o swoim życiu? normlany mozg też to robi bez run
moim zdaniem jest coś więcej, bo wielokrotnie miałam odczyty które absolutnie nie pasowały do tego co sama bym przewidziała i potem się sprawdzały to nie jest tylko projekcja własnych oczekiwań bo skąd bym przewidziała że właśnie tamtego dnia dostanę Hagalaz i potem padła mi pralka 🙂 przepraszam ale dla mnie to jest za dużo zbiegów zeby mówić o czystym mózgu
haha nie przeszkadza mi ta filozofia, właśnie o to mi chodziło żeby zrozumieć jak do tego podejść. chyba skłaniam się do tego co mówił Dionizy i Sigilmistrz - idę po ogólny ton a nie konkrety. a co do Gieni - moze i mozg sam by doszedł do tego wniosku, ale jakoś łatwiej mi to przyjąć gdy jest coś co mi to "pokazuje" zamiast myśleć w kółko
ojoj, to jest dobra intuicja. odczyt jako przestrzeń do zatrzymania się, nie jako wróżba. i jeszcze jedno co bym powiedziała na jutro - jak wyciągniesz runę i pierwsze skojarzenie będzie nieprzyjemne, nie zaczynaj od razu szukać jak ją "zneutralizować". daj jej posiedzieć chwilę 🙂
a to ciekawe co mówi Pelcia, bo ja zawsze jak mi wychodzi coś ciemniejszego to od razu lecę sprawdzać odwrócone znaczenie albo inne interpretacje żeby wyszło pozytywnie 😀 to nie tak powinno być?
to samo mi sie zdarzalo z tarotem zanim zaczalem runy. zawszę szukalem lepszej interpretacji jak wychodzilo cos nieciekawego. teraz troche inaczej do tego podchodze ale nadal mi trudno po prostu zostawic ciezka rune bez probowania "naprawienia" interpretacji
